1922-03-26 Cracovia - Moravská Slavia Brno 1:3
Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
|
| mecz towarzyski Kraków, niedziela, 26 marca 1922
(0:1)
|
| ||||||||||
| Skład: Palik Gintel Fryc Styczeń Cikowski Synowiec Zimowski Kotapka Kałuża Kogut Sperling Ustawienie: 2-3-5 |
Sędzia: Fischer
| Skład: Koch Hacala Chlad Cipera Wraźina Hladky Cajda Klein Kriż Mazal Simonek Ustawienie: 2-3-5 | ||||||||||||||||||
| Mecze poprzedniego dnia: | ||
|
|
Spis treści |
Zapowiedź meczu
Opis meczu
Polcar, Kriż, Vrażina, Hlad (kapitan), Cipera, Koch (bramkarz), Mazal, Hladky, Hacala, Cajda, Simonek [pisownia oryginalna - przyp. FA]
(zdjęcie z zawodów tego lub poprzedniego dnia)
Cała galeria ››
Wiadomości Sportowe
(...)
Slavia w tym samym składzie co dnia poprzedniego. Grę rozpoczyna Slavia, piłkę odbierają zaraz białoczerwoni i podprowadzają ją pod bramkę gości, uzyskując w 2 i 3 minucie rzuty z rogu. W czasie groźnej sytuacji, wytworzonej pod bramką Slavii, uderza lewy jej obrońca piłkę ręką. Sędzia dyktuje rzut karny, przestrzelony przez Kotapkę. Slavia zbiera siły, atak jej pracuje, gra staje się otwarta. W 5 minucie niebezpieczna sytuacja pod bramką Cracovii z winy Stycznia. W 14 min. atak tej ostatniej, zakończony strzałem Kotapki tuż koło słupka. W 15 min. precyzyjnej centry Sperlinga nie wyzyskuje Kałuża, strzelając słabo w ręce bramkarza. W następnej już minucie atak Slavii, zmarnowany przez jej środkowego napastnika. Dalsze minuty przynoszą szereg ataków Cracovii, niestety niewyzyskanych. W 39 min. pewną niemal pozycję pod bramką Cracovii marnuje prawy łącznik Slavii. Goście nacierają dalej i w 43 minucie zdobywa Mazal z centry prawego skrzydła pierwszą bramkę.
Po pauzie przez siedm minut nie schodzi Cracovia z połowy przeciwników. Goście jednak przychodzą do siebie rychło i przenoszą grę pod bramkę naszych. Atak ich atoli udaremnia bądźto obrona, bądź też bramkarz Cracovii. W 15 minucie strzela silnie Cikowski, ale piłkę chwyta pewnie bramkarz Slavii. W 23 minucie przebija się Mazal przez linję pomocy i obrony, podaje piłkę na prawe skrzydło, które pakuje ją ostro w bramkę Cracovii. Utracone dwie bramki pobudzają do pracy naszą drużynę, wskutek czego gra przybiera na sile. W 25 minucie ostry strzał Cikowskiego wypuszcza z rąk bramkarz Slavii i piłka grzęźnie w siatce. Odtąd przewaga Cracovii rośnie stale, atak jej jednak nie potrafi wykorzystać wielu pewnych pozycyj. Dopiero pod sam koniec zjawiają się goście pod bramką miejscowych i w 41 min. zdobywają trzeciego i ostatniego goala, wskutek niepotrzebnego wypadu Palika z bramki. Wynik mimo obustronnych wysiłków pozostaje ten sam. Stosunek rzutów z rogu 2:2. Gra prowadzona była przez cały czas w bardzo żywem tempie. Mimo zwycięstwa nie mieli goście znaczniejszej przewagi nad Cracovią, która atakowała nawet więcej, nie wykorzystając wielu bardzo dobrych i pewnych sytuacyj. U ataku znać było niezdecydowanie do strzałów i brak celowych rzutów. Pomoc pracowała wydatnie, prócz Synowca, który grał słabiej niż zwykle. Obrona bez zarzutu zwłaszcza Gintel. Ze Slavii doskonałym był Mazal i prawy skrzydłowy Caido. Sędziował p. Fischer dobrze, chwytając zwłaszcza pewnie pozycje spalone.
Niemile dotknęło publiczność wyrzucenie wiceprezesa Slavii w sposób niezbyt grzeczny z za bramki przez oficera Wojsk Polskich. Nie wątpimy, że było to konieczne, powinien był to jednak uczynić taktownie, znajdujący się za bramką "ordner". (Red.)
Elka.
Źródło: Wiadomości Sportowe nr 2 z 27 marca 1922
(zdjęcie z zawodów tego lub poprzedniego dnia)
Cała galeria ››
Tygodnik Sportowy
Źródło: Tygodnik Sportowy nr 48 z 31 marca 1922
Przegląd Sportowy
Po pauzie gra przybiera na ostrości. Po rzucie wolnym strzela Mazal lekko w róg, ale Palik robinzonuje i chwyta piłkę. Slavia atakuje. W 25 min. przebija się Mazal z piłką, ściąga na się kilku przeciwników, a następnie z trudnej pozycji podaje dobrze ustawionemu Cajdzie, który pakuje piłkę nieuchronnie w bramkę Cracovii. Cracovia nie daje za wygraną. W następnej minucie ostry strzał Cikowskiego znajduje drogę do bramki. Odtąd Cracovia stale przypiera gości, którzy grają bardzo ambitnie i ofiarnie. Szereg dogodnych dla Cracovii sytuacyj idzie na marne. Dopiero w 40 min. zrywają się goście do ataku, centra Simonka wypada z rąk wylatującego Palika i Cajda strzela w pustą bramkę. Do końca wynik nie ulega zmianie. Rogów 2:2. Zawody prowadził p. Fischer.
Podczas zawodów zaszedł niemiły incydent, spowodowany nietaktownem zachowaniem się jednego z widzów, który zdaje się wskutek ogólnie panującego zdenerwowania tak dalece się zapomniał, że w niezupełnie grzeczny sposób usunął wiceprezesa Slavii z za bramki gości.Henryk Brand.
Źródło: Przegląd Sportowy nr 13 (46) z 31 marca 1922 [1]














