1919-06-19 Cracovia - BBSV Bielsko 10:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Cracovia


pilka_ico
mecz towarzyski
Kraków, czwartek, 19 czerwca 1919, 17:00

Cracovia - BBSV Bielsko

10
:
1

(3:0)



Herb_BBSV Bielsko


Skład:
gracze m.in.
Gintel
Kubiński

Sędzia: Józef Lustgarten z Krakowa



Wynik

Wychodzący w 1919 krakowski Dziennik Polski podał wynik 10:1. Wynik 11:1 widnieje w relacji Gońca Krakowskiego i książce Janusza Kukulskiego "Pierwsze mecze, pierwsze bramki...".

Zapowiedź meczu

"ZE SPORTU" -
Ilustrowany Kuryer Codzienny

ZE SPORTU

Zapowiedź meczu w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym
Match „Cracovii” z najlepszą drużyną Bielska B.B.S.V. odbędzie się dzisiaj 19 b.m. o godz. 5 popoł. Goście stanowią doskonały zespół tak, że zawody zapowiadają się bardzo interesująco.
Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny 20 czerwca 1919


"MATCH FOTBALOWY" -
Goniec Krakowski

MATCH FOTBALOWY

Zapowiedź meczu w dzienniku Goniec Krakowski
W dzisiejsze święto rozegra Cracovia match z najlepszą drużyną bielską B. B. S. V., znaną ze swej tradycyjnej gościny w Krakowie. Goście stanowią rzeczywiście doskonały zespół tak, że zawody zapowiadają się bardziej interesująco, niż poprzednie. Początek o godz. 5 pop.
Źródło: Goniec Krakowski 20 czerwca 1919


Opis meczu

Goniec Krakowski

Relacja z meczu w dzienniku Goniec Krakowski
Wczorajsze zawody footbalowe wykazały znaczny postęp „Cracovii”. Ku miłemu rozczarowaniu licznie zebranej publiczności wszyscy, bez wyjątku, gracze „Cracovii” tworzyli doskonale znany zespół.

Prym wodził - jak zwykle - napad. Bez przesady można stwierdzić, że prawie wszystkie ataki były celowo przeprowadzane a przytem pod względem kombinacyjnym bez zarzutu. Oba skrzydła Cracovii, Tadzin i Kubiński, podniosły grę białoczerwonych do wysokiej klasy - obaj ci gracze wykazują wiele cech footballistów angielskich.

Na szczególną wzmiankę zasługuje pomoc. Duszą jej jest doskonały gracz Synowiec, ulubieniec krakowskich sportowców, popularnie zwany „żyłą”. Wprawdzie, po pięcioletniej tułaczce po Rosyi, nie przyszedł do swej przedwojennej formy, jednak niesłychaną oryentacyą i pracowitością paraliżował wiele ataków Bielszczan. Obrona, a zwłaszcza Gintel, stanęła na wysokości zadania.

Bielszczanie na ogół sprawili sympatyczne wrażenie. Drużyna pracowita, technicznie wcale dobrze wyszkolona. Wyróżniał się szczególnie środkowy pomocnik. Bramkarz b. dobry, i tylko dzięki jego grze klęska gości nie przedstawia się w bardziej czarnych barwach. Zawody prowadzone były w błyskawicznem tempie. Cracovia z miejsca ruszyła do gwałtownego ataku i oblężenie bramki gości. Bielszczanie zaledwie 3 lub 4 razy zagrozili poważniej bramce Cracovii. Goale sypały się jak z rogu obfitości w równych odstępach czasu, a zaszczyt zdobycia bramek przypadł wszystkim pięciu napastnikom. Zawodami kierował p. Lustgarten umiejętnie.
Wac. Szn.
Źródło: Goniec Krakowski nr 164 z 21 czerwca 1919


Dziennik Polski

Relacja z meczu w Dzienniku Polskim
Drużyna niemiecka z Bielska gra nadzwyczaj fair i to stanowi jej jedyny plus. Sportowo gra klubu tego nie przedstawia żadnego interesu. Być może, że byłby on odpowiednim przeciwnikiem dla jakiejś naszej prowincyonalnej "Resovii" albo innego "Sanu". - "Cracovia" powinna mieć wyższe aspiracye sportowe. Mimowoli odnosi się wrażenie, że klubem tym kieruje fałszywa ambicya powalenia na obie łopatki możliwie najsłabszego przeciwnika i odnoszenia łatwych tryumfów. Powie ktoś: Trudno, niema z kim grać. Nieprawda - lepiej urządzić w sezonie dwa matche z "Wisłą" i "Pogonią" aniżeli sprowadzać jakąś tandetę niemiecką i kazać płacić publiczności za to widowisko ceny, przypominające chyba ceny jakiejś nadwornej opery.
Gra sama przypominała raczej w kotka i myszkę. Atak "Cracovii" osłabiony znacznie ubytkiem najlepszego gracza Poznańskiego, który opuścił na dłuższy czas Kraków. W pomocy powitaliśmy po długich latach nieocenionego Synowca. Gintel przedstawia materyał na pierwszorzędnego backa. Z drużyny bielskiej najlepszy środkowy pomocnik, gracz o wielkiej rutynie, dobry również bramkarz, który łapał wszystko co się tylko dało. Sędzia p. Lustgarten odgwizdał pierwszą połowę gry o 10 minut zawcześnie.
r.
Źródło: Dziennik Polski nr 128 z 21 czerwca 1919