1924-05-25 Cracovia - III Kerület Budapeszt 2:5

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Herb_Cracovia


pilka_ico
mecz towarzyski
Kraków, niedziela, 25 maja 1924

Cracovia - III Kerület Budapeszt

2
:
5

(1:4)



Herb_III Kerület Budapeszt



Sędzia: Józef Lustgarten z Krakowa
Widzów: ok. 1 500

bramki Bramki
Łańko (karny)
Chruściński

Mecz poprzedniego dnia:

1924-05-24 Cracovia - III Kerület Budapeszt 1:1

Cracovia w rezerwowym składzie.

Spis treści

Zapowiedź meczu

Opis meczu

Tygodnik Sportowy

Relacja z meczu w Tygodniku Sportowym
Goście węgierscy wykazali wyszkolenie techniczne, opanowanie piłki i ciała, sposób gry przeciętnej zagranicznej drużyny I. klasowej, natomiast pod względem braku dyscypliny, złego zachowania się na boisku, ciągłego protestowania i „markirowania” kontuzji i trupów, byli odstraszającym wzorem zupełnie nie budapeszteńskiej I. klasy. Jedyną taktykę dobrą wykazywali w brutalności, w taktyce polowej, w orjentacji i decyzji podbramkowej serdecznie słabi.

(...)

W drugim dniu goście znacznie lepsi i żywsi, na rozmokłym gruncie uzyskują bezwzględną techniczną przewagę nad zmęczoną Crac. i grają znacznie ładniej i skuteczniej, niż dnia poprzedniego, uzyskują zasłużenie wysokie zwycięstwo. Najlepsi z gości prawy obrońca i środek pomocy.

Bezstronnym sędzią acz niebardzo energicznym i nie umiejącym w zupełności zapanować nad brutalnością, hałaśliwością i gadatliwością Węgrów, był p. Dr. Lustgarten. Widzów w sobotę bardzo mało, w niedzielę również mało. Boisko Cracovii.
Źródło: Tygodnik Sportowy nr 22 z 28 maja 1924

Przegląd Sportowy

Relacja z meczu w tygodniku Przegląd Sportowy cz.1
Relacja z meczu w tygodniku Przegląd Sportowy cz.2
Zawody te były próbą rezerw Cracovii, które spisały się dobrze, wykazując znaczne wyszkolenie techniczne, niewiele niższe od matadorów I. drużyny. Niestety system gry, wzorowany również ściśle na pierwszej drużynie, nie wróży junjorom nadzwyczajnej karjery.

Węgrzy przedstawili się jako drużyna średnia, o nazbyt ostrym i twardym systemie gry. Chęć uzyskania przez węgrów w drugim dniu zawodów dużego wyniku za wszelką cenę, nadała zawodom charakter przykrej mordowni.

Z graczy Cracovii Chruściński marnuje się w dalszym ciągu na nieodpowiadającem mu stanowisku środkowego pomocnika.
(tel).
Źródło: Przegląd Sportowy nr 21 z 28 maja 1924

Sport Ilustrowany

Relacja z meczu w poznańskim tygodniku Sport Ilustrowany
W drugim dniu zawodów grali Węgrzy o wiele lepiej i wynik zawodów jest całkiem słuszny. Cracovia na ciężkim z powodu ulewy terenie czuła się o wiele gorzej i przez większą część gry zajmowała się jedynie obroną własnej bramki, nie myśląc całkiem o atakowaniu przeciwnika. Węgrzy prawie od samego początku gry byli panami sytuacji i silna ich przewaga zaznaczyła się przez cały czas gry. Ataki Cracovii były bardzo nieliczne i załamywały się na dobrej obronie gości. Węgrzy zdobywają bramki: w 27 min. przez centra ataku, w 38 min. po nieudanym wybiegu Przeworskiego przez prawego łącznika, który również w dwie minuty później wykorzystuje ten sam błąd Przeworskiego i zdobywa trzecią i wreszcie w 44 min. po rzucie wolnym czwartą bramkę. Dla Cracovii zdobywa bramkę Łańko z wątpliwego rzutu karnego w 34 min. Po przerwie obraz gry nie wiele się zmienia i gra toczy się również pod znakiem przewagi Węgrów. W tej połowie gry bramki padają: w 5 min. przez lewego łącznika dla Węgrów, oraz w 15 min. przez Chruścińskiego dla Cracovii. U gości wybijali się ładną grą: obrońcy, oraz środkowy pomocnik. Rogi 8:3 dla Węgrów.
Zawody prowadził p. Lustgarten, który miał bardzo słaby dzień i co dziwniejsze, że ta słabość wychodziła na korzyść Cracovii. Publiczności około 1500 osób.
Źródło: Sport Ilustrowany nr 15 z 29 maja 1924