1925-08-23 Cracovia - Sparta Kraków 10:0

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Herb_Cracovia


pilka_ico
mecz towarzyski
Kraków, niedziela, 23 sierpnia 1925

Cracovia - Sparta Kraków

10
:
0

(3:0)



Herb_Sparta Kraków (1921)



Sędzia: Molkner
Widzów: 1 000

bramki Bramki
Ciszewski x5
Wójcik x3
Chruściński
Kubiński

Opis meczu

pierwszy w Polsce mecz grany według nowych przepisów o spalonym

Kurjer Sportowy

Relacja z meczu w tygodniku Kurjer Sportowy
Niedziela, 23 sierpnia 1925.

Cracovia – Sparta 10:0 (3:0)

Do pogody nie mają biało-czerwoni szczęścia w bieżącym roku. Deszcz leje bez względu na to czy potykają się z przeciwnikiem lokalnym czy zagranicznym. Nie oszczędziła ich też i ubiegła niedziela. Formalne oberwanie chmury zatopiło na ¾ godziny przed zawodami boisko tak, że jeszcze na 20 minut przed ogłoszoną godziną rozpoczęcia namyślano się czy mecz się odbędzie. Ostatecznie zdecydowano się grać, jakkolwiek na boisku świeciły jeziorka nie najmniejszych rozmiarów, które coprawda pod koniec zawodów zmniejszyły się bardzo znacznie.

Zawody odbywały się pod znakiem nowego systemu „off side’u”. Trudno po jednej próbie, odbytej na domiar w fatalnych warunkach terenowych, wydawać ostateczny sąd. W grze Cracovii, zwłaszcza ataku, jakkolwiek kilka bramek padło z pozycji, które dawniej były spalone, nie widziało się jeszcze dostosowania do nowych metod. Pomoc zaś i obrona miały przed sobą zbyt słabego przeciwnika. Na razie zmiana przepisu uwydatniła się w wysokocyfrowym rezultacie i… w spokoju na widowni. Nie było okrzyków i „kaloszowań” pod adresem sędziego.

Cracovia wystąpiła do tych zawodów z Wójcikiem na prawym łączniku i Bieleckim na lewym pomocniku. Wójcik zapowiada się nieźle. W przyszłości może stanowić wcale dobrą siłę o ile odpowiednio pilnie weźmie się do treningu i usunie techniczne i taktyczne braki. Ma jednak zasadniczą wadę, której trudno będzie mu się pozbyć. Jest stanowczo za wolny.

Atak Cracovii, „chodził” naogół zadowalająco, jakkolwiek Kałuża grał z dużą rezerwą. Wysuwał świetnie piłki łącznikom, sam jednak trzymał się zbyt w tyle. Ciszewski jest doskonałym wykonawcą pomysłów Kałuży, sam jeszcze gra zanadto jednostronnie. Dobrze grał Kubiński, Sperling w pierwszej połowie musiał więcej pływać niż grać, w drugiej za dużo się bawił. Pomoc grała dobrze i ofiarnie, obrona na zadowalającym poziomie.

Sparta miała do zwalczania nietylko silniejszego przeciwnika, lecz i przeszkody terenowe, które jej technicznie mniej wykształconym graczom, dotkliwie dawały się we znaki. Do samego końca walczyła z nadzwyczajnem poświęceniem, pomimo, że musząc nadrabiać braki pracowitością, pod koniec przypuchła.

Bramkarz mógł obronić tę lub inną bramkę, lecz zato schwytał parę bardzo trudnych piłek. Pomoc i obrona bardzo pracowita, atak w którym wyróżniał się celowością pociągnięć Przystawski, nie mógł się zdobyć na jednolitą i trwalszą akcję, a już w zupełności zawodził pod bramką przeciwnika.

Bramki strzelili Ciszewski 5, Wójcik 3, Chruściński i Kubiński po jednej.

Przebieg wcale interesujący, mimo ogromnej przewagi Cracovii.

Sędzia p. Molkner wobec wolnego stosunkowo tempa i przykładnnej gry miał łatwe zadanie.

Około 1000 widzów.
Źródło: Kurjer Sportowy nr 25 z 26 sierpnia 1925