1930-11-02 Cracovia - Polonia Warszawa 3:2

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacja, szukaj

Herb_Cracovia

Trener:
Viktor Hierländer
pilka_ico
Liga , 19 kolejka
Kraków, niedziela, 2 listopada 1930

Cracovia - Polonia Warszawa

3
:
2

(2:2)



Herb_Polonia Warszawa

Trener:
Feliks Śliwiński
Skład:
Otfinowski
Lasota
T. Zastawniak
K. Seichter
Chruściński
Mysiak
Kubiński
H. Czarnik
Mitusiński
Kossok
Sperling

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Emil Niedźwirski ze Lwowa
Widzów: 5 000

bramki Bramki
Mitusiński (3')
Kubiński (8'-głową)


Kossok (80')
1:0
2:0
2:1
2:2
3:2


Malik (30')
Szczepaniak (42'-karny)
Skład:
S. Kisieliński
Miączyński
J. Bułanow
B. Seichter
M. Ałaszewski
Nowikow
Szczepaniak
Ogrodziński
Malik
J. Pazurek
Suchocki

Ustawienie:
2-3-5



Ciekawostki

Po raz trzeci w historii [1], [2], duet braci Seichterów rywalizował po przeciwnych stronach barykady. [3], [4]

Opis meczu

1930 przyjaźń Polonii Warszawa i Cracovii.jpg

"DWA CENNE ZWYCIĘSTWA KRAKOWA
Cracovia i Wisła na finiszu mistrzostw Ligi." -
Przegląd Sportowy

DWA CENNE ZWYCIĘSTWA KRAKOWA
Cracovia i Wisła na finiszu mistrzostw Ligi.

Cracovia: Otfinowski; Lasota, Zastawniak; Seichter, Chruściński, Mysiak; Kubiński, Czarnik, Mitusiński, Kossok, Sperling.

Polonja: Kisieliński; Miączyński, Bułanow; Seichter, Ałaszewski, Nowikow; Szczepaniak, Ogrodziński, Malik, Pazurek, Suchocki.

Dla końcowych rozgrywek o tytuł mistrza, zawody te mogą mieć decydujące znaczenie, gdyż przegrana Cracovii równałaby się straceniu wszelkich szans na uzyskanie mistrzostwa. Ważność tego meczu uwidoczniła się też u publiczności, która niejednokrotnie w fanatyczny sposób broniła swego pupila przed – niestety zbyt częstemi – mylnemi rozstrzygnięciami sędziego lub reagowała gwizdaniem na brutalność Seichtera, na czem najwięcej cierpiał Sperling. Polonja grała przez cały czas z niezwykłą ambicją i zaciętością, a że trafiła na przeciwnika równie energicznego, nie mogło obejść się bez przykrych starć i złośliwych fouli. Okres „rewanżów” nie trwał jednak długo, gdyż dr. Niedźwirski wziął się wkońcu energiczniej „do pracy” i potrafił uspokoić podniecone nerwy graczy. Mimo ostrości środków, jakich gracze używali dla zwalczenia przeciwnika, gra (za wyjątkiem Seichtera z Polonji) nie była brutalna, możnaby ją prędzej określić jako twardą i zawziętą (Ałaszewski, Pazurek, zaś z Cracovii Seichter i Zastawniak).

Szczęśliwe zwycięstwo Cracovii uzasadnić można lepszą orjentacją napadu pod bramką gości, oraz lepszą dyspozycją strzałową, gdyż w polu, drużyny były przeciwnikami równorzędnymi. Polonii brak jednak było tego finałowego wykończenia, względnie ostatecznego wysiłku, koniecznego do uzyskania bramki. Za miękki okazał się też Malik, wręcz zaś słaby był Ogrodziński. Najlepiej wypadł po pauzie Szczepaniak, wybijając się kilkoma pięknemi strzałami, oraz Pazurek walczący twardo o każdą piłkę. Suchocki pilnowany przez Seichtera, nie wiele pokazał.

Naogół linja napadu kombinowała ładnie, aczkolwiek niezbyt dokładnie (podania wyłapywali często obrońcy Cracovii), w pierwszej połowie raziła również powolność jej gry. O wiele lepiej reprezentowała się pomoc, w której pierwsze skrzypce grał Ałaszewski. Nie wiele ustępował mu Nowikow, natomiast zadanie Seichtera – zwalczanie Sperlinga i Kossoka – było najtrudniejsze, ale też ułatwiał on je sobie, stosując szereg niedozwolonych środków. Obrońcami nieprzeciętnej klasy byli: Miączyński spokojny i pewny w wykopie, oraz Bułanow może mniej precyzyjny, lecz ogromnie szybki i zwrotny. Jedyny jego poważniejszy błąd (nieporozumienie z Kisielińskim) spowodował utratę drugiej bramki.

Kisieliński, cieszący się dobrem nazwiskiem w Krakowie, był tym razem dziwnie niepewny w chwytaniu piłek i zawodził również w wybiegach.

Cracovia, z dwoma rezerwowymi, rozpoczęła grę z wielkim temperamentem i werwą, atak nie przetrzymał jednak tempa gry w całości, to też początkowa przewaga gospodarzy, nie długo dała się utrzymać, tembardziej że przeciwnik wkrótce okazał się groźniejszy, aniżeli przy stanie 2:0 przypuszczać było można. Naogół grała jednak Cracovia lepiej niż ostatnio, a co najważniejsze z ogromną energją i ambicją. Wielka waga niedzielnych zawodów wpłynęła widocznie dodatnio na drużynę.

Atak – za wyjątkiem mało rutynowanego Czarnika – grał równomiernie. Na specjalne wyróżnienie zasługuje jednak Kubiński, który, w polu równorzędny swym kolegom, jest faktycznym twórcą tego, tak ważnego dla Cracovii zwycięstwa. Dwie bramki strzelił sam, a również i trzecia (pierwsza z kolei) powstała z jego centry. Mitusiński wybijał się tym razem swoją mrówczą pracowitością. Zły stan boiska (nierówności terenu) przeszkadzały silnie Kossokowi w jego precyzyjnych dribblingach, Sperlingowi dokuczał zaś stale Seichter.

Pomoc miała najlepszy punkt w świetnym technicznie Mysiaku. Również Chruściński wykazał formę znakomitą, pracując na całem boisku. Seichter – jak jego brat z przeciwnej drużyny – trzymał się taktyki defenzywnej, wypełniając zadanie swe bez zarzutu.

Mniej zadawalniająco wypadł Lasota w obronie, natomiast Zastawniak (mimo kontuzji nosa), miał momenty przypominające najświetniejsze czasy tego ofiarnego gracza. Otfinowski bronił pięknie, aczkolwiek druga bramka, przy lepszem ustawieniu się (możliwe z winy „muru” własnych graczy), była możliwą do wybicia pięścią.

Sędzia Niedźwirski popełnił wprawdzie parę błędów i początkowo mało energicznie trzymał graczy, był jednak arbitrem bezstronnym, a co najważniejsze, potrafił burzliwe zawody doprowadzić spokojnie do końca.

Grę rozpoczyna Cracovia z miejsca w ostrem tempie, atakując zawzięcie. W 3 minucie otrzymuje Kubiński piłkę od Kossoka, centruje i nadlatujący Mitusiński strzela. Piłka odbija się prawdzie od wewnętrznej strony poprzeczki w pole, lecz stojący w bliskości sędzia, konstatuje bramkę.

Przy atakach gości wybija się Zastawniak i Otfinowski, broniąc strzał Suchockiego. Już w 8 minucie uzyskuje Cracovia niespodziewanie drugą bramkę z winy Bułanowa, który, zamiast pozostawić piłkę wylatującemu Kisielińskiemu, odkopuje ją niezbyt szczęśliwie. Piłka idzie ku Kubińskiemu, który przytomnie umieszcza ją główką w opuszczonej bramce.

Sytuacja wygląda na pewne zwycięstwo Cracovii, tembardziej, że atak goście zbyt silnie wypuszcza piłki, które dostaje obrona, lub wyłapuje Otfinowski. Również ładną centrę Szczepaniaka przepuszcza cały atak Polonji, następną zaś centrę przepuszcza znowu Pazurek na 2 kroki przed bramką. Nie lepiej spisuje się Czarnik, który, po rzucie wolnym, bitym przez Sperlinga, źle strzela. W 30 minucie wypuszcza Ogrodziński piłkę stojącemu wyraźnie na pozycji spalonej Malikowi i ten strzela z bliska. Mimo protestów, bramka zostaje uznana. Polonia coraz częściej atakuje, lecz atakom brak wykończenia pod bramką. Uzyskany róg broni Mysiak, zaś przebój Mitusińskiego, Miączyński. Na 3 minuty przed pauzą wolny z linji pola karnego ślicznie bije Szczepaniak, umieszczając piłkę ponad „murem” graczy Cracovii, w górnym rogu bramki Otfinowskiego, doprowadzając do stanu 2:2. W kontrataku Sperling dokładnie podaje Czarnikowi, jego splasowany lecz słaby strzał, broni Kisieliński robinsonadą.

Pierwszy atak po pauzie przeprowadzają goście. Po błędzie Zastawniaka piłkę otrzymuje Suchocki pięknie strzelając, lecz Otfinowski, robinzonując, broni.

Gra przybiera na ostrości, przyczem publiczność daje wyraz swemu niezadowoleniu z sędziego. Kubiński przechodzi na pozycję łącznika, zaś Czarnik wędruje na skrzydło. Zmiana formacji nie przynosi jednak poprawy. Piękny dribbling Sperlinga broni Seichter foulem, wolny zaś wykopuje z pod bramki cofnięty Szczepaniak. Groźną sytuację po rzucie rożnym dla Polonii wyjaśnia Otfinowski.

Cracovia prze energiczniej, w celu uzyskania zwycięstwa, lecz Ałaszewski i obrona grają w tym okresie znakomicie. W 35 minucie Kossok podaje piłkę Kubińskiemu, którego wspaniały strzał z 30 metrów, grzęźnie bezapelacyjnie w górnym rogu bramki gości. Gra zbliża się ku końcowi i Polonia zdaje się już rezygnować z możliwości wyrównania, tembardziej, że gospodarze nie spiesząc się z oddawaniem piłek, mają skupioną uwagę na utrzymaniu wyniku.

Widzów ponad 5.000.
Źródło: Przegląd Sportowy nr 89 (578) z 5 listopada 1930 [5]


Mecze sezonu 1930

Cracovia_herb 1930 Trening Noworoczny  Zgoda Ruda Śląska - Bielszowice 1930-02-23 Cracovia - Zgoda Bielszowice 5:4  Diana Katowice 1930-03-02 Cracovia - Diana Katowice 9:0  06 Kleofas Katowice 1930-03-09 Cracovia - 06 Katowice 4:2  BBSV Bielsko 1930-03-16 Cracovia - BBSV Bielsko 6:0  ZPS Królewska Huta 1930-03-23 Cracovia - ZPS Królewska Huta 2:2  Polonia Warszawa 1930-03-30 Polonia Warszawa - Cracovia 0:3  Ruch Chorzów 1930-04-06 Cracovia - Ruch Wielkie Hajduki 3:0  Czarni Lwów 1930-04-13 Czarni Lwów - Cracovia 1:2  Wacker Wiedeń 1930-04-21 Cracovia - Wacker Wiedeń 1:0  Garbarnia Kraków 1930-04-27 Cracovia - Garbarnia Kraków 2:1  Warszawianka Warszawa 1930-05-04 Warszawianka Warszawa - Cracovia 1:3  Legia Warszawa 1930-05-18 Cracovia - Legia Warszawa 2:3  Pogoń Lwów 1930-05-25 Pogoń Lwów - Cracovia 0:2  Wisła Kraków 1930-06-08 Wisła Kraków - Cracovia 1:2  Wiener Sport-Club 1930-06-09 Cracovia - Wiener Sport-Club 4:1  Warta Poznań 1930-06-22 Warta Poznań - Cracovia 1:0  ŁKS Łódź 1930-06-29 Cracovia - ŁKS Łódź 1:0  ŁTS-G Łódź 1930-07-06 Cracovia - ŁTS-G Łódź 3:1  Pogoń Katowice 1930-07-20 Cracovia - Pogoń Katowice 1:1  ŁTS-G Łódź 1930-08-03 ŁTS-G Łódź - Cracovia 0:5  Giewont Zakopane 1930-08-09 Giewont Zakopane - Cracovia 0:21  Warszawianka Warszawa 1930-08-17 Cracovia - Warszawianka Warszawa 3:0  Warta Poznań 1930-08-24 Cracovia - Warta Poznań 1:4  Preussen Zabrze 1930-08-30 Cracovia - Preussen Zabrze 2:1  AKS Chorzów 1930-08-31 AKS Królewska Huta - Cracovia 2:1  Legia Warszawa 1930-09-07 Legia Warszawa - Cracovia 2:2  Garbarnia Kraków 1930-09-21 Garbarnia Kraków - Cracovia 2:3  Wisła Kraków 1930-10-05 Cracovia - Wisła Kraków 0:1  Makkabi Kraków 1930-10-11 Cracovia - Makkabi Kraków 5:3  Ruch Chorzów 1930-10-18 Ruch Wielkie Hajduki - Cracovia 1:0  Ruch Chorzów 1930-10-19 Ruch Wielkie Hajduki - Cracovia 2:2  Polonia Warszawa 1930-11-02 Cracovia - Polonia Warszawa 3:2  Pogoń Lwów 1930-11-09 Cracovia - Pogoń Lwów 3:0  Czarni Lwów 1930-11-23 Cracovia - Czarni Lwów 2:1  ŁKS Łódź 1930-11-30 ŁKS Łódź - Cracovia 0:1  Wisła Kraków 1930-12-07 Wisła Kraków - Cracovia 2:1