1937-04-25 AKS Chorzów - Cracovia 2:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_AKS Chorzów


pilka_ico
Liga , 4 kolejka
Chorzów, Stadion AKS Chorzów, niedziela, 25 kwietnia 1937, 16:30

AKS Chorzów - Cracovia

2
:
1

(1:0)



Herb_Cracovia

Trener:
Franciszek Zastawniak
Skład:
Mrugała
Knass
Stolarczyk
Bendkowski
Kuchta
Skrzypiec
Morcinek
Spodzieja
Wostal
Pytel
Pochopin

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: E. Stępień
Widzów: ok. 7 000 „ok.” nie może być przypisane do zadeklarowanego typu liczbowego o wartości 7000.

bramki Bramki
Wostal (12')
Pochopin (58')
1:0
2:0
2:1


Zembaczyński (69')
Skład:
W. Pawłowski
Lasota
Pająk
Góra
Grünberg
Żiżka
Korbas
S. Malczyk
J. Majeran
Szeliga
Zembaczyński

Ustawienie:
2-3-5
Mecze tego dnia:

1937-04-25 AKS Chorzów - Cracovia 2:1
1937-04-25 Nadwiślan Kraków - Cracovia II 2:0



informacja o pociągu dla kibiców na mecz z AKS Chorzów

Opis meczu

Przegląd Sportowy
(relacja)

Biało-czerwoni mają dobrą markę na Śląsku, czego najlepszym dowodem była 7000 rzesza zwolenników piłki, jaka pomimo deszczu zalegała stadion chorzowski.

AKS tym razem zrehabilitował się za swój fatalny start w stolicy i powetował zarazem zeszłoroczną przegraną z krakowianami.

Chorzowianie w odmiennej konfiguracji ofensywnej spisali się zupełnie dobrze i problematyczne dla wielu ich zwycięstwo jest mimo wszystko zasłużone. Gospodarze wykazali formę do jakiej przywykliśmy już na ich własnych śmieciach. Hołdowali oni szybkiej, półwysokiej grze, operując przeważnie środkiem. Na czoło dobrej całości wybił się zwłaszcza ambitny Będkowski, brylujący zarówno w pomocy jak i w obronie. Nieznacznie ustępował mu Kuchta, Wostal i Pytel. Mrugalla, choć interweniował z wielką brawurą i ryzykanctwem, zawinił jednak puszczoną bramkę.

Obrońcy uzupełnili się. Pomoc, najlepsza formacja gospodarzy, w dalszym ciągu gros swojej pracy poświęca destrukcji i defenzywie.

Szybki, jak zwykle, napad cierpiał na skutek nie najlepszej gry technicznie słabego Spodzei, statysty Morcinka i mającego zadatki na rasowego prawoskrzydłowego Pohopina na... lewym skrzydle. Gracz ten, powolnym przekładaniem piłki, pozbawił swą drużynę dwóch stuprocentowych goli.

Cracovia rozczarowała do przerwy. Przejęła ona półwysoką grę chorzowian, która jej wyraźnie nie odpowiadała, gdyż w podawaniach była ona niecelna a niepotrzebne rajdy za piłka na mokrym i śliskim boisku musiały odbić się na jej aktorach.

Mówiąc o rozczarowaniu myślimy jedynie o napadzie, który składał się z pięciu indywidualistów. Gra tego kwintetu przy rozumnym obstawaniu AKS musiała dać wynik zerowy. Po przerwie jednak ojcowskie rady Kossoka zrobiły swoje, to też napad Cracovii zaczął forsować grę przyziemną, która coraz częściej doprowadzała go pod świątynię chorzowską. Wszyscy napastnicy pracowali teraz bardzo solidnie, przyczym na specjalny poklask zasłużył sobie najruchliwszy z piątki Korbas.

Pomoc z Górą i Grinbergiem na czele była najlepszą formacją na boisku. W obonie lepszy ale i brutalniejszy był Pająk. Pawłowski dużo ryzykował, puszczonych bramek nie zawinił.

W konkluzji drużyny były sobie naogół równe. Pewien plus przeznalibyśmy raczej AKS, za jego równą formę. Na minus zapisujemy Cracovii inklinację do gry ostrej, na plus wielką wolę zwycięstwa, która w sytuacji niemal beznadziejnej doprowadziła do konsolidacji tak, że wyrównanie zdawało się wisieć na włosku.

W 12 min. Cracovia ugina się wreszcie pod naporem AKS i Wostal z wypracowania całego ataku bombę wali w wewnętrzną krawędź lewego słupka. W 38 min. Góra cudem broni jeden z licznych strzałów Wostala na samej linii. W 42 min. urojony „spalony” sędziego pozbawia chorzowian bramki Pohopina.

W 13. min (o jakże feralnej) po pauzie powstało zamieszanie pod bramką Cracovii. Piłka dochodzi do Pohopina, który po zastopowaniu ręką, szpicem ulokował ją w siatce. Na nic nie zdały się perswazje krakowian. Sędzia nie cofnął swej decyzji, ani nie zasięgnął opinii liniowych.

W 24 min. Zembaczyński z najbliższej odległości umieścił w bramce wypuszczoną przez Mrugallę piłkę.

Przeprowadzony w dość szybkim tempie wcale zajmujący mecz ucierpiał w drugiej połowie wskutek mylnych orzeczeń arbitra p. Siępienia, którego debiut na Śląsku wyraźnie nie udał się.
Źródło: Przegląd Sportowy nr 33 z 26 kwietnia 1937 [1]


Przegląd Sportowy
(uwagi)

Uwagi o meczu w warszawskim tygodniku Przegląd Sportowy

Cracovia wróciła ze Śląska pokrzywdzona orzeczeniami sędziego. Jest rzeczą bezsporną, że drugi punkt zdobył gracz AKS-u przy pomocy ręki. Nie widział również sędzia ręki na polu karnym AKS-u w ostatniej niemal minucie. Nie zmienia to jednak faktu, że w związku z ustąpieniem rozbitego Stępienia nastąpią zmiany w linii napadu białoczerwonych. W najbliższym meczu przeciw Pogoni wystąpi Cracovia w normalnym zestawieniu tylnych formacji, a to: Pawłowski, Pająk, Lasota, Góra, Grünberg, Ziżka. Natomiast nie rozstrzygnięta jest sprawa ataku i w tym kierunku kierownik sekcji zadecyduje dopiero z końcem tygodnia.

Nazajutrz po ciężkim meczu z Pogonią czeka Cracovię wizyta Floridsdorfu, który zawita do Krakowa w dniu 3-go maja.

Źródło: Przegląd Sportowy nr 34 z 29 kwietnia 1937


Ilustrowany Kuryer Codzienny

Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.1
Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.2
Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.3
Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.4
Na stadjonie sportowym w Chorzowie rozegrany został mecz ligowy miedzy Cracovią i Amatorskim Klubem Sportowym. Mecz wzbudził bardzo duże zainteresowanie, przyczem wraz z krakowską drużyną przybył pociąg popularny, przywożący do Chorzowa wielką liczbę Krakowian, którzy pojawili się na stadionie z chorągiewkami o barwach krakowskiego klubu.

Na stadjonie zebrało się około 7000 osób, które były świadkami ciekawej gry i emocjonującej do ostatniego gwizdka. Wygrał tym razem AKS, wychodząc z tego spotkania, jako szczęśliwy zwycięzca, walka bowiem stała na mniej więcej równorzędnym poziomie, przyczem Cracovia reprezentowała bezwzględnie wyższą technikę, natomiast AKS włożył do walki bardzo dato ambicji, a przedewzsystkiem bojowość. Atuty te wystarczyły, ażeby zaszachować doić miękką grę Krakowian, którzy tyra razem nieco zawiedli oczekiwania swoich sympatyków, gdyż przez pierwszą część meczu nic wykazali nic godnego uwagi. Zwycięstwo AKS-u przyszło zupełnie niespodziewanie I przypadkowo, gdyż drugą bramkę zdobył w warunkach nieprawidłowych, czego jednak sędzia zauważyć w danym wypadku nie mógł, będąc zasłonięty przez innych graczy. Gra rozpoczęła się pod znakiem przewagi Cracovii, która przez 10 pierwszych minut zaskoczyła chaotycznie grający zespół A. K. S. kombinacyjnemi atakami. AKS., dopiero po , pierwszych minutach otrząsnął się z lej przewagi i gra powoli wyrównała się. Już odrazu w pierwszych minutach dał się zsuważyć brak Piątka, który po ostatnio odniesionej kontuzji, nie brał udziału w meczu. Pozą tem również słabo reprezentowana była linja ataku AKS-u, która doznawała poważnych zmian. Przedewszystkiem miejsce Marszala zajął bez powodzenia Pochopin II, który w pierwszych tylko fazach mógł zadowolić, polem jednak zupełnie wypadł z formy i zaprzepaścił mimo zdobycia tej zwycięskiej bramki szereg sytuacyj podbramkowych, wyłożonych mu przez Wostala. AKS. grał pół- górnie i takąż grę przejęła Cracovia, jakkolwiek system ten raczej odpowiadał zespołowi miejscowemu, startującemu szybciej i ostrzej do piłki. W pierwszych okresach lekkiej przewagi Cracovii po kiksie Knasa, Szeliga oddał strzał. Wkrótce potem A. K. S. zaczyna przeprowadzać ataki dość nawet niebezpieczne i Woslal jedyny niebezpieczny strzelec AKS. strzela dość celnie na bramkę Cracovii.
Wkrótce polem po kombinacji Pochopina z Wostalem, ten ostatni strzela mimo Interwencji obrony pierwszą bramkę dla barw AKS., powitaną niezwykle entuzjastycznie.
Od 30 min. Morcinek statystuje na boisku, kulejąc bardzo poważnie tak, iż stracony jest dla dalszej gry. Gra zaczyna być nieciekawa,, przyczem akcje Cracovii rozbija dobrze grająca linja pomocy AKS, która deprymuje krakowskich graczy swą bezwzględnością i ostrością w ramach dopuszczalnych Niedługo przed końcem pierwszej części meczu Góra broni ostry strzał Wostala już w bramce. Wkrótce polem AKS. zmusza Pawłowskiego do obrony silnego strzału Wostala, który jest najniebezpieczniejszym strzelcem ataku A. K. S.
Za wątpliwą rękę sędzia dyktuje rzut wolny, który Żiżka bije z z 18 metrów na bramkę. Bramkarz jednak broni na róg, który nie przynosi szans Cracovii Pod koniec Pochopin strzela bramkę z „ofsidu”, której sędzia nie uznają Gra kończy się na groźnej sytuacji pod bramką AKS-u i niepotrzebnie zaostrza się wskutek błędu sędziego.
Po przerwie Korbas przechodzi na środek napadu, co nadaje tej linji znacznie więcej spoistości, a przedewszystkiem skuteczności. Cracovia zaczyna najzupełniej wyraźnie przeważać I uzyskuje widoczni] przewagę. W pewnym momencie następuje incydent, skutkiem zboksowania Majerana, który na chwilę jest niezdolny do walki wywołuje to nastrój podniecenia na widowni, która bierze żywy udział w przebiegu meczu. Niepotrzebnie podniecone drużyny zaczynają grać znacznie energiczniej i przy tej sposobności polują na kostki przeciwników. W tym okresie deleki strzał Korbasa łapie Mrugała.
Po dwóch atakach AKS-u skazanych z góry na zagładę, gdyż oprócz Pytla i Wostala napastnicy miejscowi wykazują zmęczenie i zniechęcenie do dalszej gry, w 13-tej minucie zupełnie niespodziewanie Pochopin zatrzymuje po obronionym przez Pawłowskiego strzale Wostala piłkę, i strzela nie do obrony drugą bramkę, uznaną przez sędziego mimo ostrych, gorących protestów ze strony Cracovii.
Początkowo zdeprymowana tym obrotem rzeczy Cracovia załamuje się i dopuszcza do głosu AKS. jednakowoż potem otrząsnąwszy się prze¬chodzi do zdecydowanego ataku, który spycha całą drużynę chorzowską pod jej własną bramkę i stwarza szereg niebezpiecznych sytuacyj. W wyniku tej przewagi, która zaznaczyła się szczególnie silnie od 20-tej minuty po przerwie, Zębaczyńskl w 24 min. uzyskuje bramkę dobijając po obronie Mrugały piłkę, którą tenże wypuścił nieopatrznie z rąk.
Pod koniec meczu Pochopin ma dwukrotnie I wykładane szanse do podwyższenia wyniku, jednakowoż niezaradność pozbawia go tej szansy. W ostatnich minutach Mrugała dwukrotnie bronił ostre strzały Cracovii, które tym razem zdaleka i strzela, pragnąc uzyska; przynajmniej wynik remisowy. Mimo sporadycznych ataków AKS-u Cracovia jest w dalszym ciągu lepsza, tembardziej, że ze strony napadu miejscowych nie grozi jej nic z powodu kontuzjonowania Morcinka, oraz rozbicia Wostala, który walczył z największą determinacją i poświęceniem. Ostatnie minuty przechodzą na grze na „czas", stosowanej przez AKS, który szczęśliwe zwycięstwo chciał za wszelką cenę utrzymać.
Oceniając grę obu drużyn należy zaznaczyć, że Cracovia miała przedewszystkiem w Korbasie oraz Szelidze najlepszych napastników. Linja pomocy Cracovii była najlepszą częścią zespołu.
W szczególności zasłużyli sobie na pochwałę Grűnberg i Góra, w przeciwieństwie do Żiżki„ który nie pilnował Morcinka. W obronie Pająk popisywał się doskonałymi wykopami i był lepszy od swego kolegi Lasoty. Powłowski w bramce nie zrobił żadnego błędu. Bramki strzelonej już absolutnie obronić nie mógł. Druga bramka padła — jak wspomnieliśmy w warunkach nienormalnych i Pawłowski zupełnie do strzału się nie ustawiał. W. linji ataku poza wspomnianym Korbasem i Szeliga słabo wypadli Malczyk i Majeran.
AKS grat tym razem z dużą ofiarnością i nadrabiał niewątpliwie swe braki pod względem technicznym. Lin ja obrony naogół mogła zadowolić. Mrugała udowodnił, że nic jest pewnym bramkarzem, utrata bowiem bramki w normalnych warunkach nie powinna była nastąpić. Linja pomocy była bardzo pracowitą. W linji ataku poza Pytlem i Wostalem, nie było bardziej wartościowych jednostek. Jedynie tylko Morcinek do czasu swej kontuzji mógł zadowolić.
Sędzia p. Stępień z Lodzi nie mógł zadowolić swemi mylnemi rozstrzygnięciami.

Składy drużyn: AKS: Mrugała, Knas, Stolarczyk, Bętkowski, Kuchta. Skrzypiec, Morcinek, Spodzieja, Wostal, Pytel, Pochopin II. Cracovia: Pawłowski, Pająk, Lasota, Żiżka, Grűnberg, Góra, Zembaczyński, Szeliga, Majeran, Malczyk i Korbas.
Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 115 z 27 kwietnia 1937


Krakowski Kurier Wieczorny

Relacja z meczu w dzienniku Krakowski Kurier Wieczorny
Prawie tyle „kibiców“ Cracovii, co publiczności na meczu miejscowym: Wisła — Pogoń, wybrało się pociągiem popularnym do Katowic na mecz AKS Cracovia.

Niestety spotkał ich przykry za¬ód. Nie dlatego, że, ich pupil przegrał, ale dlatego, że mógł wygrać, gdyby nie fałszywy krok ze strony kierownictwa sekcji p. n. białoczerwonych. Już po zawodach zeszłotygodniowych zwracaliśmy uwagę na konieczność przesunięcia Korba na kierownika ataku. W Chorzowie powierzono len posterunek wbrew opinii prasy i znawców Majeranowi.
Efekt wiadomy: niepotrzebna przegrana. Bo dopiero w drugiej części po objęciu przez Korba są pozycji środkowego napastnika, akcje jej były przemyślane i zagrażały bramce gospodarzy. Niestety, było za późno, gdyż miejscowi przeszli do gry wybitnie defensywnej, a przy tym miękka gra Krakowian zwiększała szanse utrzymania wyniku. W dodatku sędzia przyznał AKS-owi drugą bramkę, zdobytą przy pomocy ręki. Z białoczerwonych na wysokości zadania znaleźli się: Góra i Grűnberg w pomocy. Pająk w obronie i Korbas w ataku. Słabo wypadli: Malczyk Zembaczyński i Szeliga.
Grze Cracovii zarzucić wypada zbyt wielką miękkość, a chwilami nawet bojaźliwość przed przeciwnikiem.
AKS wygrał mecz, także dzięki brawurze i ostrości.

Powrót „kibiców” do Krakowa odbył się pod wrażeniem lekkomyślnej przegranej, którą przy mniejszym uporze można było uniknąć. Sędzia p. Stępień ma na sumieniu klęskę Cracovii.
Źródło: Krakowski Kurier Wieczorny nr 41 z 26 kwietnia 1937


Mecze sezonu 1937

Zwierzyniecki Kraków 1937-02-14 Cracovia - Zwierzyniecki Kraków 5:1  Wawel Kraków 1937-02-21 Cracovia - Wawel Kraków 4:4  Naprzód Katowice 1937-02-28 Cracovia - Naprzód Katowice 6:2  Policyjny Katowice 1937-03-07 Cracovia - Policyjny Katowice 8:0  FC Wien 1937-03-28 Cracovia - FC Wien 1:2  FC Wien 1937-03-29 Cracovia - FC Wien 1:3  ŁKS Łódź 1937-04-04 ŁKS Łódź - Cracovia 1:1  Warszawianka Warszawa 1937-04-11 Warszawianka Warszawa - Cracovia 2:2  ŁKS Łódź 1937-04-18 Cracovia - ŁKS Łódź 5:0  AKS Chorzów 1937-04-25 AKS Chorzów - Cracovia 2:1  Pogoń Lwów 1937-05-02 Cracovia - Pogoń Lwów 5:1  Floridsdorfer Wiedeń 1937-05-03 Cracovia - Floridsdorfer Wiedeń 4:1  Warszawianka Warszawa 1937-05-09 Cracovia - Warszawianka Warszawa 5:0  Wysokie Tatry Zakopane 1937-05-17 Wysokie Tatry Zakopane - Cracovia 2:6  Warta Poznań 1937-05-23 Cracovia - Warta Poznań 2:0  Wisła Kraków 1937-05-27 Wisła Kraków - Cracovia 1:1  Ruch Chorzów 1937-05-30 Ruch Wielkie Hajduki - Cracovia 1:1  Bocskay Debreczyn 1937-06-04 Cracovia - Bocskay Debreczyn 4:2  Admira Wiedeń 1937-06-06 Cracovia - Admira Wiedeń 0:1  Szegedi AC 1937-06-15 Cracovia - Szegedi AC 2:3  Garbarnia Kraków 1937-06-29 Cracovia - Garbarnia Kraków 4:0  AKS Chorzów 1937-07-11 Cracovia - AKS Chorzów 1:1  20px 1937-07-25 KS Wolbrom - Cracovia 3:7  Hasmonea Lwów 1937-08-08 Hasmonea Lwów - Cracovia 1:4  Lublinianka Lublin 1937-08-09 WKS Lublin - Cracovia 0:6  Wawel Wirek 1937-08-15 Wawel Nowa Wieś - Cracovia 4:2  Flota Gdynia 1937-08-22 Cracovia - Flota Gdynia 9:0  Warta Poznań 1937-08-29 Warta Poznań - Cracovia 3:3  Wisła Kraków 1937-09-05 Cracovia - Wisła Kraków 1:0  Wawel Wirek 1937-09-19 Cracovia - Wawel Nowa Wieś 3:1  Garbarnia Kraków 1937-10-03 Garbarnia Kraków - Cracovia 0:1  Pogoń Lwów 1937-10-17 Pogoń Lwów - Cracovia 2:0  Ruch Chorzów 1937-10-24 Cracovia - Ruch Wielkie Hajduki 4:2  Unia Sosnowiec 1937-11-11 Unia Sosnowiec - Cracovia 2:4  AKS Chorzów 1937-11-21 Cracovia - AKS Chorzów 0:7  AKS Chorzów 1937-11-28 AKS Chorzów - Cracovia 5:1  
Dąb Katowice 1937 Cracovia - Dąb Katowice 3:0  Dąb Katowice 1937 Dąb Katowice - Cracovia 0:3