1947-11-02 Wisła Kraków - Cracovia 2:2

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacja, szukaj

Herb_Wisła Kraków


pilka_ico
mecz towarzyski
niedziela, 2 listopada 1947, 12:00

Wisła Kraków - Cracovia

2
:
2

(1:2)



Herb_Cracovia



Sędzia: Mytnik
Widzów: 12 000

bramki Bramki
1:1 Gracz (15), 2:2 Bąkowski (61) 0:1 Szewczyk (5), 1:2 Bobula (25)


Opis meczu

Afisz reklamujący mecz

Dziennik Polski

"Derby" po sezonie

Cracovia - Wisła 2:2 (2:1)

Rozegrane w niedzielę tradycyjne "derby" krakowskie Cracovia-Wisła wykazały, iż piłkarzom, po bardzo męczącym sezonie należy się już dawno zasłużony wypoczynek. Obie drużyny są dalekie od swej szczytowej formy. Jeśli się doda, że i sędzia wykazał "słabszą formę" i dopuścił niepotrzebnie do ostrej gry, w sumie z meczu nie można być zadowolonym.

Drużyny wystąpiły w swoich pierwszych składach (Wisła bez Flanka), co jednak nie wpłynęło na poziom kombinacji. Więcej z gry miała Cracovia. Wykazała to nawet i po przerwie, po wykluczeniu z gry Jabłońskiego II za faul na Graczu, którego zniesiono z boiska. Prowadzenie dla Cracovii zdobył w 5 minucie zdobył Szewczyk z podania Filipskiego; wyrównanie uzyskał w 15 minucie Gracz główką po kornerze, bitym przez Cisowskiego. W 10 minut później Bobula po akcji z Różankowskim strzela piękną bramkę nie do obrony w róg. W 32 minucie za rękę na polu karnym Wisły sędzia podyktował rzut karny, którego Szewczyk nie potrafił jednak zamienić na bramkę. Strzał jego ładnie obronił Jurowicz. W 40 minucie Cisowski zdobywa bramkę nie uznaną z powodu spalonego.

Po przerwie gra przybiera na ostrości. Bramkę wyrównującą zdobył w 16 minucie Bąkowski.

W drużynie Cracovii najlepszy Parpan, na którym widać, że skorzystał z wyjazdów za granicę. W Wiśle Cisowski i Kohut. Sędziował Mytnik. Widzów około 12 tysięcy.
Źródło: Dziennik Polski nr 301 z 4 listopada 1947 [1]


Przegląd Sportowy

Gracz zniesiony, Jabłoński wyrzucony z boiska

Ostre "derby" jesienne w Krakowie

Wisła - Cracovia 2:2 (1:2)

KRAKÓW, 2.11. (tel. wł.). Cracovia - Wisła 2:2 (2:1). Bramki dla Cracovii: Szewczyk, Bobula; dla Wisły: Gracz, Bąkowski. Sędzia Mytnik. Widzów ok. 12 tys.

Cracovia: Rybicki, Gędłek, Glimas, Jabłoński I, Parpan, Jabłoński II (Mazur), Szeliga, Filipski (Jabłoński II), Szewczyk, Różankowski I, Bobula.

Wisła: Jurowicz, Filek I, Rapa, Wapiennik I, Legutko, Snopkowski, Giergiel (Cisowski), Gracz (Wapiennik II), Kohut, Artur (przejściowo Jackowski), Cisowski (Bąkowski).

"Jesienne" derby piłkarskie Krakowa, nie spełniły oczekiwania zwolenników obu klubów.

Remis wznieci zainteresowanie na rewanżowe spotkanie, które rozegrane zostanie w ostatnich dniach listopada na boisku Wisły i przyniesie rozstrzygnięcie kto "moralnym" mistrzem piłkarskim Krakowa na r. 1947.

Obie drużyny wystąpiły w swoich najsilniejszych składach. Jedynie Wiśle brak było chorego na żółtaczkę Flanka.

Zawody rozpoczęły się atakami Cracovii, która już w 4 min. ze strzału Szewczyka, wypuszczonego przez Szeligę, zdobyła pierwszą bramkę. W 3 min. później Jurowicz nakrywką broni niebezpieczny strzał Bobuli. W 10 min. za faul Gędłka na Kohucie wolny Gracza chwyta Rybicki. W 10 i 11 min. Wisła przeżywa gorące chwile pod swoją bramką. W 14 min. Wisła uzyskuje pierwszy rzut rożny bity przez Giergiela, który Gracz przejmuje na głowę i i lokuje piłkę w lewym rogu bramki Cracovii. 1:1 trwa tylko przez 10 minut. Cracovia, której atak ciągnie ustawicznie naprzód, doskonale grająca linia pomocy z niezmordowanym Parpanem na czele przeprowadza w 25 min. piękny atak od Gędłka poprzez Różankowskiego i Bobulę, z którego ostatni strzela nie do obrony drugą bramkę.

Już jednak w następnej min. Rybicki likwiduje niebezpieczną akcję ataku Wisły, po której Giergiel schodzi z boiska i nie gra już do końca zawodów. Zastępuje go Cisowski, którego miejsce zajmuje Bąkowski (junior). W 31 min. Rybicki z wielkim trudem chwyta bliski strzał Kohuta z przeboju. W 33 min. Legutko "popełnia" rękę na polu karnym Wisły. Rzut karny egzekwuje Szewczyk. Jurowicz jednak broni dzięki dobremu ustawieniu się do strzału. W 40-tej min. Cisowski ze spalonego zdobywa bramkę, której sędzia naturalnie nie uznaje i nikt przeciwko temu nie protestuje.

Po pauzie ostra dotychczas gra zamienia się niestety w kopaninę, przeplataną licznymi po obu stronach faulami. W Cracovii Mazur wchodzi na miejsce Jabłońskiego II, który przechodzi do ataku, na miejsce zbyt powolnego Filipskiego. W Wiśle Jackowski zastępuje Artura, który dopiero po 25 min. powraca na swoją pozycję. Wisła uzyskuje już w pierwszej minucie rzut rożny, trzeci z rzędu, a Cracovia dopiero w 6-ej minucie pierwszy w ogóle.

Gra się z każdą minutą zaostrza, sędzia Mytnik zaczyna tracić panowanie nad sytuacją i popełnia błędy.

Gracza za bardzo ponosi temperament, gdyż śmieje się w oczy sędziemu (? minuta) za jedno z jego rozstrzygnięć, co musimy na tym miejscu surowo napiętnować. W 12 min. Kohut dla odmiany fauluje Szeligę. 16 min. przynosi upragnione wyrównanie dla Wisły. Lewoskrzydłowy Bąkowski przebija się przez pomoc, podciąga pod bramkę i strzela Rybickiemu w siatkę. W 3 min. później następuje nieprzyjemny incydent Jabłońskiego II z Graczem, na skutek którego sfaulowany przez Jabłońskiego Gracz zostaje zniesiony z boiska, a Jabłoński II wykluczony z gry!

Cracovia gra odtąd do końca w 10-kę i bynajmniej nie rezygnuje z dalszych ataków na bramkę przeciwnika. Ma, jak do pauzy, przewagę w polu, lecz pod bramką 4-osobowy napad Cracovii niewiele już może zrobić.

W Cracovii wyróżniła się obrona oraz pomoc, a przede wszystkim Parpan, bezsprzecznie najlepszy na boisku. W Wiśle - Jurowicz, Legutko, Artur i Cisowski. Sędzia Mytnik - nie miał swojego dnia.
Źródło: Przegląd Sportowy nr 88 z 3 listopada 1947 [2]



"„Trup” padał gęsto" -
Echo Krakowa

„Trup” padał gęsto

Opis meczu w dzienniku Echo Krakowa cz.1
Opis meczu w dzienniku Echo Krakowa cz.2
Pierwsza potyczka w tegorocznej „Świętej Wojnie” (w pełnych składach) zakończyła się wynikiem remisowym. mimo zdecydowanej przewagi biało-czerwonych w polu.

Miara tej prze¬wagi niech będzie fakt, że po wykluczeniu z gry Jabłońskiego I za faul na Graczu, w 60-tej minucie gry, Cracovia grająca w dziesiątkę przewagę swą utrzymała nadal aż do końca spotkania zdecydowanie spychając przeciwnika do rozpaczliwej obrony. I jeśli do przerwy można było jeszcze zanotować okresy wyrównanej gry, to po pauzie Wisła zaledwie kilka razy potrafiła wyłamać z pierścienia obleżniczego pomocy i obrony Cracovii i jedynie sporadycznymi wypadami zagrozić bramce Rybickiego.
Biało-czerwoni nie potrafili jednak wykorzystać swych szans. Nawet rzut kamy, podyktowany za rękę Legutki przy stanie 2:1 dla Cracovii, nie „wyszedł" Szewczykowi, co niewątpliwie zdecydowanie odbiło się na przebiegu spotkania.
Poza tym towarzyskie to spotkanie miało przebieg zupełnie nie przyjacielski. Trup padał często i gęsto, w czym sporo winy ponosi ob. Mytnik sen. (Józef). Nie chcemy mu robić krzywdy. Bezsprzecznie chciał być sędzią sprawiedliwym. Nie wytrzymał jednak nerwowo i dopuścił do ostrej gry. Popełnił on kilka rażących błędów, rozdzielając je zresztą dość sprawiedliwie. Dla ścisłości dodać trzeba jeszcze, że protesty tak zawodników jak i publicznością nie zawsze były słuszne. Chodzi nam o takie momenty. w których zawodnik mimo niewątpliwych intencji nie trafił w kostkę przeciwnika. W takich wypadkach, a było ich kilka, ob. Mytnik gwizdał ze stuprocentowa słusznością.
Drużyna lepsza we wszystkich liniach była tym razem Cracovia. Do¬tyczy to szczególnie linii pomocy, gdzie po powrocie Jabłońskiego II dzieje się jak dawniej bardzo dobrze. Wprawdzie cofniecie Jabłońskiego II do pomocy osłabiło łączności linii ataku. Linia ta jednak zyskała na prze. bojowości. Ze strzałem, tak jak dotychczas — jest jeszcze ciągle źle.
W drużynie Wisły pisać można jedynie o formacjach defenzywnych. w których Jurowicz, Filek, Legutko i Wapiennik byli najlepsi. Atak zawiódł w zupełności, nawet Gracz i Kohut nie byli nazbyt widoczni.
Trudno rozstrzygnać, która z drużyn grata bardziej faul. Jedni potrafią to robić zręczniej drudzy więcej niezdarnie. W każdym ranie Jabłońskiemu II musimy zwrócić uwagę za brzydki faul na Graczu. Nawet słownie prowokacje przeciwnika nie usprawiedliwiają podobnych wyczynów.
Drużyny wystąpiły w normalnych Składach.
PRZEBIEG SPOTKANIA:
Widowisko było piękne jedynie przez pierwsze kilkanaście minut, to znaczy tak długo. dopóki nie zaczęły się porachunki osobiste na boisku.
Zmienne ataki obu drużyn przeprowadzane chwilami w pięknym stylu, składały się na obraz miłego widowiska. Cracovia jest częściej w ataku, i już w czwartej minucie Szewczyk przejmuje dalekie podanie Szeligi, i po krótkim biegu
STRZELA NIEUCHRONNIE
Przez dłuższy czas ara toczy się na środku boiska, a zawodnicy obu drużyn zażarcie walczą o piłkę.
W 14 minucie Wisła uzyskuje rzut nożny, a piękną centrę Giergiela
PLASUJE GRACZ GŁÓWKĄ W LEWY RÓG BRAMKI RYBICKIEGO
Ofenzywne akcje obu drużyn są coraz ciekawsze. Piłka błyskawicznie przenosi się spod jednej bramki pod drugą.
W 25-tej minucie Glimas wywalcza piłkę, podciąga na środek boiska. oddaje Różankowskiemu, a ten momentalnie przerzuca do Bobuli, który w pełnym biegu
STRZELA W POPRZECZKĘ
Za chwilę sędzia nie dostrzega faula na Bobuli na polu karnym.
Od tego momentu krystalizuje się zdecydowana przewaga Cracovii, którą drużyna białoczerwonych utrzymuje aż do końca spotkania. — Niemniej jeden z przebojów Kohuta o mało nie przynosi wyrównania. Rybicki broni jednak przytomnie nakrywką.
W 2 minuty później sędzia dyktuje rzut karny, jednak Szewczyk strzela zbyt słabo i Jurowicz wychodzi z pojedynku zwycięsko. W miarę opływu czasu gra przybiera na ostrości, a zawodnicy coraz częściej załatwiają swoje porachunki osobiste.
Po zmianie pól jedynie przez pierwsze kilka minut Wisła potrafi utrzymać jeszcze grę otwartą, poczym bramka Jurowicza jest w ustawicznym oblężeniu. Broni on jednak pewnie, a zadanie to ułatwia mu świetnie blokująca obrona czerwonych.
W 15-tej minucie jeden z rzadkich wypadów Wisły, dzięki taktycznemu błędowi obrony biało-czerwonych, kończy się strzałem Będkowskiego, przy którym
RYBICKI NIE MIAŁ NIC DO POWIEDZENIA.
Od tego momentu wszelkie wysiłki napadu biało-czerwonych pozostają bez efektu. Gra coraz więcej przybiera na ostrości i za chwilę Gracz sfaulowany przez Jabłońskiego II — schodzi z boiska.
Dwukrotnie próbuje Parpan zastąpić swych kolegów ataku, jednak piękne jego strzały mijają cel o centimetry.
Poza tym aż do końca spotkania nie było już nic ciekawego do zanotowania.

Widzów około 12 tysięcy.
Źródło: Echo Krakowa nr 303 z 4 listopada 1947


Mecze sezonu 1947

Cracovia_herb 1947 Trening Noworoczny  Łobzowianka Kraków 1947-03-23 Cracovia - Łobzowianka 10:0  Zagłębie Sosnowiec 1947-03-30 Cracovia - RKU Sosnowiec 2:2  KP Zjednoczeni Łódź 1947-04-05 Zjednoczeni - Cracovia 0:1  ŁKS Łódź 1947-04-06 ŁKS - Cracovia 2:2  AKS Chorzów 1947-04-13 AKS Chorzów - Cracovia 2:2  Pomorzanin Toruń 1947-04-20 Cracovia - Pomorzanin Toruń 6:3  Rymer Niedobczyce 1947-04-27 Rymer Niedobczyce - Cracovia 2:1  Wisła Kraków 1947-05-03 Cracovia - Wisła Kraków 0:3  ZZK Łódź 1947-05-11 Cracovia - ZZK Łódź 6:1  Radomiak Radom 1947-05-18 Radomiak Radom - Cracovia 1:1  Nusle Praga 1947-05-23 Cracovia - Nusle Praga 2:1  Resovia Rzeszów 1947-05-25 Resovia - Cracovia 2:0  Resovia Rzeszów 1947-05-26 Resovia - Cracovia 0:4  Glinik Gorlice 1947-06-01 Orzeł Gorlice - Cracovia 1:3  Warta Poznań 1947-06-05 Cracovia - Warta Poznań 4:1  Viktoria Pilzno 1947-06-11 Wisła/Cracovia - SK Victoria 1:4  Grochów Warszawa 1947-06-15 Cracovia - Grochów Warszawa 10:2  Gedania Gdańsk 1947-06-29 Gedania Gdańsk - Cracovia 0:6  Brda Bydgoszcz 1947-06-30 Brda Bydgoszcz - Cracovia 2:4  Gedania Gdańsk 1947-07-06 Cracovia - Gedania Gdańsk 7:0  Zagłębie Sosnowiec 1947-07-13 RKU Sosnowiec - Cracovia 1:1  Sandecja Nowy Sącz 1947-07-22 Sandecja - Cracovia 1:5  AKS Chorzów 1947-07-27 Cracovia - AKS Chorzów 6:1  Grochów Warszawa 1947-08-03 Grochów Warszawa - Cracovia 1:3  Glinik Gorlice 1947-08-10 Cracovia - Orzeł Gorlice 6:0  ZZK Łódź 1947-08-24 ZZK Łódź - Cracovia 0:7  Skra Częstochowa 1947-08-25 Skra Częstochowa - Cracovia 2:0  Rymer Niedobczyce 1947-09-07 Cracovia - Rymer Niedobczyce 5:0  Garbarnia Kraków 1947-09-14 Cracovia - Garbarnia Kraków 1:0  Pomorzanin Toruń 1947-09-21 Pomorzanin Toruń - Cracovia 1:1  Radomiak Radom 1947-09-28 Cracovia - Radomiak Radom 2:0  Wrocław 1947-10-05 Wrocław - Cracovia 2:6  Polonia Świdnica 1947-10-09 Polonia Świdnica - Cracovia 0:6  Wisła Kraków 1947-10-12 Cracovia - Wisła Kraków 3:0  Polonia Warszawa 1947-10-19 Polonia Warszawa - Cracovia 2:2  Polonia Warszawa 1947-10-26 Cracovia - Polonia Warszawa 3:3  Wisła Kraków 1947-11-02 Wisła Kraków - Cracovia 2:2  Polonia Bytom 1947-11-09 Cracovia - Polonia Bytom 4:1  Warta Poznań 1947-11-16 Warta Poznań - Cracovia 5:3  Garbarnia Kraków 1947-11-23 Cracovia - Garbarnia Kraków 4:1  Ruch Chorzów 1947-11-30 Cracovia - Ruch Wielkie Hajduki 2:2  Wisła Kraków 1947-12-07 Wisła Kraków - Cracovia 1:0  Garbarnia Kraków 1947-12-21 Wisła/Cracovia - Kluby Robotnicze 6:4