1979-08-11 Cracovia - Hutnik Nowa Huta 3:0

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Herb_Cracovia

Trener:
Romuald Meus
pilka_ico
II liga grupa wschodnia , 2 kolejka
stadion Cracovii, sobota, 11 sierpnia 1979, 17:00

Cracovia - Hutnik Nowa Huta

3
:
0

(1:0)



Herb_Hutnik Kraków


Skład:
Szczerba
Wójtowicz
Bielewicz
Surma
A.Turecki
Surowiec
Grzesiak
T.Niemiec
Dybczak (84' W.Nenko)
Konieczny
Bujak

Ustawienie:
4-3-3

Sędzia: Ignatowicz
Widzów: 12 000

bramki Bramki
Bujak (36')
A.Turecki (72')
Dybczak (82')
1:0
2:0
3:0
Skład:
Urbańczyj
Mikoś
Glanowski
Gładysek
Wojtaszek
Kot
(46 Przybyłowski)
karaś
Stokłosa
Syslo
(69 Kruszec)
Maciejowski
Wrona


Zapowiedź meczu

Opis meczu

Dziennik Polski

Pierwsze od dobrych paru lat derby piłkarskie w Krakowie unaoczniły, że nasi drugoligowcy aktualnie bardzo niewiele umieją. Taka była półtoragodzinna gra, i choć padły ogółem trzy bramki dla Cracovii. w niczym to nie zmienia naszej opinii. Sobotnie spotkanie Cracovia — Hutnik zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 3-0 (1:0). przy czym oglądaliśmy miejscami tak nieskładną i nieporadna grę. tyle surowości i niedostatku techni¬cznego, że już po parunastu minutach

chciało się wyjść ze stadionu i dać so¬bie spokój z całą piłką. Przy takiej grze i takich umiejętno¬ściach trudno rokować obydwu dru¬żynom większe nadzieje ligowe, spe¬cjalnie odnosi się to do Hutnika, któ¬ry nawet na tle bardzo słabo grają¬cej Cracovii sprawiał wrażenie zes¬połu z niskiej klasy rozgrywek. Wszystko było tu niskiej marki. Szybkość marna, podania niecelne, złe przyjęcie piłki, gra środkiem boiska i przeciskanie się z piłka najbardziej za¬tłoczoną drogą do bramki. Także kom¬pletny brak taktycznej myśli. Ale też przy takimi grze trudno o jakąkolwiek taktykę. Zastanawia jedno: można sła¬bo grać w piłkę, można nawet nie umieć jej wcale, ale przecież młodzi lu¬dzie, uprawiający sport od paru lat powinni przynajmniej szybko biegać. Jeżeli nawet tego nie potrafią lub nie chcą. to w takim wypadku trzebi by całkowicie odmienić składy i ogło¬sić nowy zaciąg piłkarski. Nie można natomiast odmówić chęci do gry oby¬dwu drużynom. Usiłowano o piłkę walczyć do końca, od czasu do czasu uporządkować akcje, toteż w ciągu całego meczu udało się raz i drugi stworzyć ciekawsze sytuacje na boisku.

Pierwszą bramkę dla Cracovii zdo¬był w 36 minucie Bujak po kiksie bramkarza Hutnika, następną w 75 minucie Turecki strzelając obok dale¬ko wybiegającego bramkarza, wynik ustalił DybiCZ w 81 minucie.
Źródło: Dziennik Polski nr 180 z 13 sierpnia 1979 [1]