1997-04-12 Stal Stalowa Wola - Cracovia 3:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Herb_Stal Stalowa Wola


pilka_ico
II liga grupa wschodnia , 22 kolejka
Stalowa Wola, sobota, 12 kwietnia 1997

Stal Stalowa Wola - Cracovia

3
:
1

(1:0)



Herb_Cracovia

Trener:
Alojzy Łysko

Sędzia: M. Kowal
Widzów: 1 800

bramki Bramki
Gołubka (36')

Włódarczyk (62')
Siemieniec (88'-samobójcza)
0:1
1:1
2:1
3:1

Mróz (51'-karny)
zolte_kartki Żółte kartki
E. Kowalik
Walankiewicz
Skład:
Matusiak
Szymiński
Walankiewicz
Mróz
Powroźnik
E. Kowalik (68' Waldemar Góra)
Depa
Ł. Kubik
Siemieniec
Dołęga
Zegarek (63' Martyniuk)


Opis meczu

Tempo

Spotkanie nie zachwyciło poziomem, ponieważ wpływ na poczynania piłkarzy obydwu zespołów miała aura. Przenikliwe zimno i wiatr utrudniał w dokładnym rozgrywaniu piłki, przez to gra nie była płynna. A spotkanie zespół Stali rozpoczął tradycyjnie od zdecydowanych ataków, ale i tradycyjnie nie potrafił ich wykorzystać. W 6. min Krawiec otrzymał dokładne podanie od Ożoga, lecz uderzył piłkę zbyt słabo, by zaskoczyć Matusiaka. Minutę później ponownie po składnej zespołowej akcji ten sam piłkarz uderzył futbolówkę bardzo niecelnie. Natomiast w 9. min Ożóg znalazł się w sytuacji sam na sam, lecz górą był bramkarz gości. Również w 12. min nie dał się on zaskoczyć Gołubce. Po tym fragmencie spotkania goście uporządkowali grę w obronie i choć Stal w dalszym ciągu przeważała, to długo z niej nic nie wynikało, a jedynie efektem ich gry były rzuty rożne. I właśnie w 36. min po kolejnym rzucie rożnym wyegzekwowanym przez Szafrana celnie trafił do siatki Gołubka.
Drugą część spotkania Stal zaczęła nieco nonszalancko. Oddała inicjatywę rywalowi i to srodze się na nich zemściło. Zespół Cracovii, który do 51 min. ani raz nie zagroził bramce Stali zdołał wyrównać. Błąd miejscowego obrońcy Włódarczyka zakończył się faulem Ciosa na Dołędze, a pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Mróz. Strata ta podrażniła ambicje gospodarzy, którzy ponownie zaatakowali bramkę przeciwnika i w 62. min wyszli na prowadzenie po celnym trafieniu Włódarczyka, który zrehabilitował się za wcześniejszy błąd. Gospodarze pomni wcześniejszych okoliczności już nie oddali inicjatywy rywalowi choć ten próbował zmienić niekorzystny wynik, nie zdołał sforsować obrony Stali i zagrozić bramce Paciorkowskiego. W 88. min Siemieniec chcąc przeszkodzić Pańczakowi w zdobyciu gola zrobił to niefortunnie i z bliska głową skierował piłkę do własnej bramki.
Źródło: Tempo