1997-05-14 Górnik Łęczna - Cracovia 0:3

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Herb_Bogdanka Łęczna


pilka_ico
II liga grupa wschodnia , 27 kolejka
Łęczna, środa, 14 maja 1997

Górnik Łęczna - Cracovia

0
:
3

(0:0)



Herb_Cracovia

Trener:
Piotr Kocąb

Sędzia: Rejczyk
Widzów: 2 500

bramki Bramki
0:1
0:2
0:3
Martyniuk (73')
Zegarek (75')
Powroźnik (90')
zolte_kartki Żółte kartki
Hrapkowicz
Martyniuk
Skład:
Matusiak
Sosin
Mróz
Waldemar Góra (79' Przytuła)
E. Kowalik
Ł. Kubik
Depa (56' Powroźnik)
Bernas
Węgiel
Martyniuk
Hrapkowicz (72' Zegarek)


Opis meczu

Tempo

Przez 72 minuty z boiska wiało nudą. Krakowianie grali bardzo zachowawczo, co jeszcze bardziej uśpiło niemrawych w tym dniu górników. Przełomowym momentem spotkania była wspomniana wyżej 72. minuta, kiedy wychodząc z kontratakiem Bernas został zatrzymany rękami, gdy miał szansę znalezienia się oko w oko z Wierzchowskim. Arbiter słusznie ukarał Jurkowskiego czerwoną kartką. Kiedy Jurkowski opuszczał boisko, pojawił się na nim Zegarek, zastępując dobrze spisującego się Hrapkowicza. To posunięcie trenera Kocąba okazało się niezmiernie trafnym, ale... po kolei. W 73. minucie rzut wolny z 25 metrów (za faul Jurkowskiego) wykonywał Kubik, piłka po jego silnym strzale trafiła w poprzeczkę i odbiwszy się jeszcze od ręki interweniującego Wierzchowskiego, spadła wprost pod nogi nadbiegającego Martyniuka, który z 2 metrów wepchnął ją do pustej bramki.
Jeszcze kibice i piłkarze Górnika nie zdołali ochłonąć po tym szokującym wydarzeniu, gdy niezwykle ruchliwy Zegarek przechwycił piłkę podawaną niefrasobliwie do partnera przez Jaroszyńskiego, podbiegł z nią kilka metrów i potężnym strzałem z 20 metrów w lewy róg bramki próbującego interweniować Wierzchowskiego podwyższył rezultat na 2-0. Gospodarze zupełnie zaskoczeni takim obrotem sprawy rzucili się wprawdzie do zmasowanego ataku, ale w tym dniu byli wyjątkowo nieporadni. Mimo oblegania bramki Matusiaka potrafili stworzyć zaledwie dwie...
Źródło: Tempo