2001-09-19 Cracovia - Lech Poznań 2:2 k.1-4

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Cracovia

Trener:
Grzegorz Kmita
pilka_ico
Puchar Polski, 1/32 finału
Kraków, środa, 19 września 2001

Cracovia - Lech Poznań

2
:
2

(2:1, 2:2)
karne
1:4


Herb_Lech Poznań

Trener:
Bogusław Baniak
Skład:
Paluch
Kowalik
Duda
Wacek
Bania (81' Kopyść)
G.Baran
Ziółkowski
Bagnicki (46' Szwajdych)
Baster (102' Morawski)
Hermaniuk
Zegarek

Ustawienie:
3-5-2

Sędzia: Leszek Gawron z Mielca
Widzów: 1 000

bramki Bramki
Hermaniuk (2')

Hermaniuk (42')
1:0
1:1
2:1
2:2

Michalski (24')

Miklosik (82')
Skład:
Luncik
Michalski
Zawadzki
Owczarek
Hubscher (58' Truszczyński)
Nawrocki (64' Ślusarski)
Twardygrosz
Miklosik
Matlak
Tyszkiewicz (116' Magdziarz)
Wojciechowski

Ustawienie:
3-5-2
Mecze tego dnia:

2001-09-19 Cracovia - Lech Poznań 2:2 k.1-4
2001-09-19 Wisła Niepołomice - Cracovia II 2:3



Opis meczu

Cracovia rozegrała najlepszy mecz w tym sezonie. Trener gości Bogusław Baniak komplementował Pawła Zegarka, a przed odjazdem poprosił go o numer telefonu.

Już w 2. min, po rajdzie Zegarka Łukasz Hermaniuk z 5 metrów pokonał bramkarza Lecha Mariusza Luncika. Krakowski atak rozegrał bardzo dobrą partię i przez 120 minut gry był utrapieniem dla defensorów rywali.

- Jeszcze żadna para napastników w II lidze nie sprawiła nam tylu kłopotów, co Zegarek i Hermaniuk - przyznał Baniak. - Obaj, wraz z bramkarzem Paluchem i Ziółkowskim, mogliby spokojnie grać "oczko" wyżej w polskiej lidze.

Zegarek wręcz zamęczył poznańskich obrońców (Michalskiego i Owczarka), Hermaniuk zagrał skutecznie i strzelił głową swojego drugiego gola: w 42. min po dośrodkowaniu z rogu Piotra Bani.

Cracovia zagrała bardzo agresywnie (kilka widowiskowych, przeprowadzonych z polotem akcji) i skutecznie likwidowała ataki Lecha. "Pasy" zebrały oklaski nie tylko za gole, ambicję i zaangażowanie (miały obiecaną przez prezesa premię w wysokości 25 proc. wpływów biletowych). Podobały się ponadto groźne sytuacje podbramkowe: akcje Zegarek - Baster - Bania (18.), Baster - Bagnicki (24.), strzały Zegarka (25., 43.). W 71. min Grzegorz Baran wpadł na pole karne lechitów, piłkę otrzymał Bania, ale strzelił niecelnie.

Goście zaprezentowali się poniżej oczekiwań. Lider II ligi wystąpił jednak w dość eksperymentalnym zestawieniu: obok Krzysztofa Michalskiego, Arkadiusza Miklosika czy Grzegorza Matlaka z pierwszego zespołu wystąpili piłkarze z rezerw, m.in. debiutant Damian Nawrocik. Nieprzypadkowo Lech zdobył dwa gole po tzw. stałych fragmentach gry w wykonaniu swoich najlepszych zawodników: w 23. min Michalski precyzyjnie uderzył główką po rogu wykonanym przez Matlaka, a w 84. min Miklosik zaskoczył Palucha dalekim strzałem z rzutu wolnego (piłka minęła wszystkich zawodników na polu karnym - po otarciu się o Ziółkowskiego - wpadła w długi róg bramki).

Słowa uznania należą się Łukaszowi Paluchowi, który po efektownych robinsonadach obronił uderzenia Wojciechowskiego (36., 45.), Miklosika (77. i 90.).

Mecz rozstrzygnęły karne. Jedenastek nie wykorzystali Ziółkowski i Zegarek. Grzegorz Kmita: - I pomyśleć, że w przeddzień na treningu wszystkie karne wchodziły.

Źródło: Gazeta Wyborcza - Kraków


Starzy kibice Cracovii nazywają swój zespoł nieszczęsnym. Kiedy Cracovia ma bowiem utrzymać wygraną do końca - traci gola w końcówce.

Tak było i tym razem, w meczu Cracovii z Lechem Poznań. Wielkopolanie wyrównali na 2:2, doprowadzili do dogrywki i wygrali rzuty karne. A to zapowiada w następnej rundzie szlagierowe spotkanie z Pogonią Szczecin. Odpoczywający i dublerzy

Lechici przyjechali do Krakowa w bardzo eksperymentalnym składzie. Z podstawowej jedenastki, która zazwyczaj gra w II lidze, ujrzeliśmy tylko Krzystofa Michalskiego, Czesława Owczarka, Grzegorza Matlaka i Arkadiusza Miklosika. W bramce pojawił się Mariusz Luncik, który do tej pory zagrał tylko jeden mecz w Pucharze Ligi. Po raz pierwszy po długiej chorobie zagrał Leszek Zawadzki (tym razem jako stoper), pierwszy mecz w barwach Lecha rozegrał Damian Nawrocik, który ostatnio świetnie spisywał się w drużynie rezerw. Wszystko to z powodu zbyt wielu spotkań, jakie ostatnio musi rozgrywać Lech. Trener Bogusław Baniak dał odpocząć większości swoich najlepszych graczy przed ważnym sobotnim meczem ligowym ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, chociaż perspektywa wyeliminowania Cracovii i doprowadzenia do bardzo ciekawego meczu z Pogonią była kusząca.

Cracovia także nie wystawiła najsilniejszego składu, ale w jej przypadku powodem były kontuzje kilku graczy. W rozsypkę poszła niemal cała druga linia krakowskich "pasów".

Puchar jak liga

Mecz odbył się na rozsypującym się już krakowskim welodromie - stadionie obrosłym historią. Cracovia bowiem była już mistrzem Polski zanim Lech w ogóle powstał. A spiker meczu, przedstawiając skład "Kolejorza", zatrzymał się przy nazwisku drugiego trenera Mirosława Okońskiego i wspomniał jego wizyty na stadionie na początku lat 80.

Od 1984 r. "pasy" nie grają już jednak w ekstraklasie. Podczas wczorajszego meczu małe grupki kibiców obu ekip siedziały razem, bowiem nie czują do siebie odrazy. Było ich razem nieco ponad 1000 osób - niewiele więcej niż zazwyczaj chodzi na mecze Cracovii w III lidze. Ta garstka chwilą ciszy uczciła pamięć ofiar zamachów terrorystycznych w USA, a potem obejrzała dramatyczny, 2-godzinny bój zakończony rzutami karnymi.

Waleczny Zegarek

Cracovia od początku grała cofnięta, ale bardzo aktywnie walczyła o piłki. Starała się wykorzystać każdy przechwyt i wyprowadzić kontrę. Krakowianie więcej grali piłką, przez co zmuszali lechitów do ganiania za nimi po całym boisku. Na dodatek słabo rozumiejąca się jeszcze obrona Lecha dopuściła do straty gola już na początku spotkania. Był to najszybciej stracony przez Lecha gol w tym sezonie - padł w 1. min i 35. s. Od tego momentu Cracovia mogła całkowicie nastawić się na grę z kontrataku wykorzystując szybkość i technikę dwóch groźnych napastników, Łukasza Hermaniuka i uwielbianego przez kibiców Pawła Zegarka.

Mierzący niewiele ponad 160 cm wzrostu Zegarek (grający drugi trener zespołu) gra w Cracovii niemal od zawsze. Pamięta jeszcze czasy, gdy z zespołem "pasów" zdobywał mistrzostwo Polski juniorów. Jest pupilkiem widowni. Hermaniuk i Zegarek byli o niebo groźniejsi niż wszyscy trzej ofensywni piłkarze "Kolejorza" - Damian Nawrocik, Dariusz Wojciechowski i Piotr Tyszkiewicz. Choć lechici wygrywali z Cracovią niemal wszystkie pojedynki jeden na jeden, ta trójka nie potrafiła stworzyć niemal żadnego zagrożenia pod bramką. Na swoje szczęście, Lech ma bardzo dobrze wyćwiczone stałe fragmenty gry. Wystarczyło przyjrzeć się poczynaniom Nawrocika, Wojciechowskiego i Tyszkiewicza, by przekonać się, że bramki dla Lecha mogą paść tylko po rzutach wolnych bitych przez Matlaka lub Miklosika albo też po wejściach w pole karne i strzałach głową Michalskiego podczas wykonywania rzutów rożnych.

Kogo lubi Gawron?

Tak też się stało, ale Cracovia siłami Hermaniuka i Zegarka znów wyszła na prowadzenie. W drugiej połowie to ona przejawiała dużą ochotę do gry. Lechici zdołali ograniczyć poczynania Zegarka, ale bardzo aktywny stał się po lewej stronie boiska Marek Baster. Lech momentami tylko się bronił, jakby wyczekując tylko na dogodną okazję przy stałym fragmencie gry. Ta się nadarzyła i nieskuteczność Cracovii została ukarana wyrównującym golem Miklosika. - Znów tracimy szansę w końcówce - narzekali kibice Cracovii, którzy od 2. min dogrywki zaczęli wieszać psy na sędzi Leszku Gawronie z Mielca. Pan Gawron jest dobrym znajomym poznańskiego Lecha: to właśnie on podczas wiosennego meczu z Odrą w Opolu precyzyjnie karał żółtymi kartkami tych graczy "Kolejorza", których te kartoniki eliminowały z następnego, ważnego meczu ze Stalą Stalowa Wola. Tym razem naraził się kibicom Cracovii, kiedy nie podyktował rzutu karnego za zagranie ręką Leszka Zawadzkiego. - Zagranie ręką widziałem, ale piłka była nabita z metra i nie mogłem tego gwizdnąć - tłumaczył po meczu. To była ostatnia szansa "pasów" na historyczny sukces, ponieważ Lech okazał się znacznie lepiej przygotowany kondycyjnie i w końcówce dogrywki to on przejął inicjatywę. Niewiele brakowało, by zdołał potwierdzić pogłoski o wielkim pechu Cracovii - doszło jednak do rzutów karnych, które lechici wykonywali bezbłędnie, za to podmęczeni gracze Cracovii pokazali w nich strzelecką nieudolność. Dla "Kolejorza" była to trzecia seria rzutów karnych w Pucharze Polski w ostatnich pięciu latach - po przegranej batalii w 1996 r. z Pogonią Szczecin i wygranej w 1998 r. z Górnikiem Łęczna.

10 października kolejnym rywalem Lecha w 1/16 Pucharu Polski będzie Pogoń Szczecin, z którą "Kolejorz" po raz ostatni grał półtora roku temu jeszcze w ekstraklasie. Zwycięzca tej batalii w kolejnych rundach może trafić na Groclin Grodzisk Wlkp., Amicę Wronki, a potem - Legię Warszawa.

Dla Gazety:

Grzegorz Kmita, trener Cracovii: Obiecaliśmy kibicom, że podejmiemy walkę - i podjęliśmy. 120 minut z liderem II ligi bardzo nas jednak zmęczyło. Dzień przed meczem ćwiczyliśmy strzelanie rzutów karnych i wychodziły nam one bezbłędnie, Ziółkowski czy Zegarek do tej pory nigdy się nie mylili. To był nasz najlepszy mecz w tym sezonie.

Bogusław Baniak, trener Lecha: Nie obrażając Pucharu Polski, najbliższy mecz ligowy ze Świtem uważam za ważniejszy. Dlatego zespół wystąpił w tak dziwnym składzie. Niezależnie od tego, że Cracovia zastosowała ostry pressing, mieliśmy zbyt mało do powiedzenia w ataku. Nie przejdę obojętnie obok postawy niektórych piłkarzy. Przeanalizuję ją razem z zarządem klubu. Krakowskie szatnie mają mocne mury, dlatego wytrzymały naszą męską rozmowę w przerwie. Brawa dla Cracovii - jej niektórzy gracze mogliby z powodzeniem grać w II lidze. Cieszę się, że po rozgrywkach II ligi i Pucharu Ligi udało nam się dobrze rozpocząć trzecią imprezę - Puchar Polski. Wierzę, że podczas meczu z Pogonią, Poznań pobije krajowy rekord frekwencji na stadionie.'

Mariusz Luncik, bramkarz Lecha: Bardzo podbudował mnie pierwszy wykorzystany karny strzelany przez Dariusza Wojciechowskiego. Powiedziałem sobie wówczas, że trzeba już w pierwszej serii obronić jedenastkę, żeby później nie było niepotrzebnych nerwów. Nie wybierałem narożnika w ciemno, tylko poczekałem na decyzję rywala i udało mi się odbić piłkę. Mamy tak szeroką kadrę, że uczestnictwo w trzech rozgrywkach nie sprawia nam problemu.


Karne:

0:1 Wojciechowski

0:1 Ziółkowski (broni Luncik)

0:2 Miklosik

0:2 Zegarek (nad poprzeczką)

0:3 Ślusarski

1:3 Morawski

1:4 Zawadzki


Źródło: Gazeta Wyborcza - Poznań


Mecze sezonu 2001/02

Wisłoka Dębica 2001-08-04 Cracovia - Wisłoka Dębica 0:0  Górnik Wieliczka 2001-08-11 Cracovia - Górnik Wieliczka 1:0  Korona Kielce 2001-08-18 Korona Kielce - Cracovia 2:2  Lewart Lubartów 2001-08-25 Cracovia - Lewart Lubartów 2:3  Łada Biłgoraj 2001-08-29 Łada Biłgoraj - Cracovia 1:1  LKS Niedźwiedź 2001-09-01 LKS Niedźwiedź - Cracovia 1:1  Pogoń Leżajsk 2001-09-08 Pogoń Leżajsk - Cracovia 0:0  Pogoń Staszów 2001-09-12 Cracovia - Pogoń Staszów 2:1  Polonia Przemyśl 2001-09-15 Polonia Przemyśl - Cracovia 0:2  Lech Poznań 2001-09-19 Cracovia - Lech Poznań 2:2 k.1-4  Proszowianka Proszowice 2001-09-23 Cracovia - Proszowianka Proszowice 2:0  Sandecja Nowy Sącz 2001-09-29 Sandecja Nowy Sącz - Cracovia 2:1  Siarka Tarnobrzeg 2001-10-06 Cracovia - Siarka Tarnobrzeg 0:2  Stal Kraśnik 2001-10-13 Stal Kraśnik - Cracovia 1:0  Stal Stalowa Wola 2001-10-21 Cracovia - Stal Stalowa Wola 1:1  Borek Kraków 2001-10-23 Borek Kraków - Cracovia 0:4  Star Starachowice 2001-10-28 Star Starachowice - Cracovia 1:4  Świt Krzeszowice 2001-11-03 Świt Krzeszowice - Cracovia 0:1  Unia Tarnów 2001-11-10 Unia Tarnów - Cracovia 0:3  Wieczysta Kraków 2001-11-17 Wieczysta Kraków - Cracovia 0:1  Cracovia_herb 2002 Trening Noworoczny  Okocimski Brzesko 2002-02-26 Cracovia - Okocimski Brzesko 4:0  LKS Niedźwiedź 2002-03-03 Cracovia - LKS Niedźwiedź 2:1  Wisłoka Dębica 2002-03-09 Wisłoka Dębica - Cracovia 2:2  Górnik Wieliczka 2002-03-16 Górnik Wieliczka - Cracovia 1:1  Skawinka Skawina 2002-03-19 Skawinka Skawina - Cracovia 1:1 k.4:2  Korona Kielce 2002-03-23 Cracovia - Korona Kielce 2:1  Lewart Lubartów 2002-03-30 Lewart Lubartów - Cracovia 1:0  Łada Biłgoraj 2002-04-06 Cracovia - Łada Biłgoraj 2:0  LKS Niedźwiedź 2002-04-09 Cracovia - LKS Niedźwiedź 0:0  Pogoń Leżajsk 2002-04-13 Cracovia - Pogoń Leżajsk 0:2  Pogoń Staszów 2002-04-20 Pogoń Staszów - Cracovia 1:2  Polonia Przemyśl 2002-04-27 Cracovia - Polonia Przemyśl 0:0  Proszowianka Proszowice 2002-05-01 Proszowianka Proszowice - Cracovia 2:1  Sandecja Nowy Sącz 2002-05-04 Cracovia - Sandecja Nowy Sącz 0:1  Siarka Tarnobrzeg 2002-05-11 Siarka Tarnobrzeg - Cracovia 2:1  Stal Kraśnik 2002-05-18 Cracovia - Stal Kraśnik 1:1  Stal Stalowa Wola 2002-05-25 Stal Stalowa Wola - Cracovia 2:2  Star Starachowice 2002-06-01 Cracovia - Star Starachowice 4:0  Świt Krzeszowice 2002-06-08 Cracovia - Świt Krzeszowice 1:0  Unia Tarnów 2002-06-15 Cracovia - Unia Tarnów 2:1