2003-04-27 Cracovia - Proszowianka Proszowice 1:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacja, szukaj

Ostatni w historii remis Cracovii w trzeciej lidze.


Herb_Cracovia

Trener:
Wojciech Stawowy
pilka_ico
III liga grupa IV , 24 kolejka
niedziela, 27 kwietnia 2003, 15:00

Cracovia - Proszowianka Proszowice

1
:
1

(1:1)



Herb_Proszowianka Proszowice

Trener:
Dariusz Siekliński
Skład:
Paluch
Wacek
Skrzyński
Ziółkowski
Radwański
Ankowski
Hajduk (59' Zawadzki, 80' G. Baran)
A. Baran (59' Dudziński)
Nowak
Bania
P. Giza

Sędzia: W. Milczarek (Piotrków Trybunalski)
Widzów: 2 000

bramki Bramki
Ziółkowski (19') 1:0
2:0

Mielec (31')
zolte_kartki Żółte kartki
G. Baran Cebula
Lizak
Skład:
Łaciak
Kopyść
Bagnicki
M. Giza
Jaskólski
Mielec (87' Rożek)
Wtorek (46' Wyroba)
Piotrowicz
Cebula
Rosiek (84' Paszkiewicz)
Lizak



Opis meczu

Obawiał się tego meczu trener Cracovii Wojciech Stawowy. I jak się okazało, miał rację. Proszowianka zagrała walecznie, z wielkim sercem i... szczęściem. - Mówiłem, że można urwać punkt Cracovii, pod warunkiem, że zagramy nie tylko dobrze, ale z fartem - mówił po meczu trener gości Dariusz Siekliński.
Proszowianka zaskoczyła wszystkich odważną, agresywną grą w pierwszych minutach. "Pasy" były jakby zaskoczone pressingiem rywala, dość długo nie mogły złapać rytmu gry.
Ale w 19 min było 1-0 dla gospodarzy po rzucie wolnym Ziółkowskiego. "Pasy" poszły za ciosem, w 23 min goście mogli mówić o wielkim szczęściu, Piotr Giza z 5 metrów główkował o centymetry obok słupka. Goście próbowali kontr i w 32 min po takim właśnie zagraniu doprowadzili do remisu. Ale w 38 min powinno być 2-1 dla gospodarzy, najlepszy strzelec gospodarzy Ankowski urwał się graczom Proszowianki, ale przegrał pojedynek z Łaciakiem. W 38 min tylko brawurowa interwencja Wacka uratowała Cracovię, kiedy na 8 merze zbierał się do strzału Lizak.
W drugiej połowie widowisko z każdą minutą stawało się coraz bardziej jednostronne. Nieustannie atakowała Cracovia, zamykając na długie minuty rywala na jego połowie. I krakowianie raz po raz wypracowywali dobre, niekiedy bardzo dobre sytuacje strzeleckie. Ale strzelali fatalnie. Trudno wymienić wszystkie pozycje, jakie mieli gospodarze, dość wspomnieć, iż sam kapitan zespołu Piotr Bania miał co najmniej trzy, najlepszą chyba w 89 minucie, kiedy po podaniu P. Gizy znalazł się 4 metry przed bramką, ale zamiast strzelać od razu, chciał przełożyć sobie piłkę i szansę diabli wzięli.
Kilka razy z wielkim wyczuciem interweniował bramkarz gości Łaciak, uznany przez dziennikarzy za najlepszego gracza meczu. W 61 min. wspaniale obronił m.in. uderzenie Ziółkowskiego z wolnego z ponad 18 metrów, w 67 min nie dał się zaskoczyć uderzeniu Dudzińskiego w krótki róg. Bramkarz gości pewnie bronił na przedpolu, wychwytując wszystkie górne wrzutki. A kiedy raz przegrał taki pojedynek w 90 minucie, znowu uśmiechnęło się do niego szczęście, bo po główce P. Gizy piłka odbiła się od poprzeczki.
I tak na stadionie przy ul. Kałuży doszło do dużej niespodzianki. Proszowianka, której w szeregach grało 5 byłych zawodników Cracovii (Kopyść, Bagnicki - świetna gra na stoperze, Rosiek, Cebula - bardzo aktywny, szybki, Paszkiewicz, wszedł w ostatnich minutach) zabrała gospodarzom dwa cenne punkty. Jej niedawny remis z Koroną w Proszowicach nie był przypadkiem. Zespół jest mądrze ułożony, wie co ma grać, no i ma wsparcie w bramkarzu Łaciaku.
Już w którymś kolejnym meczu lider razi brakiem skuteczności. Cracovia miała kilkanaście pozycji, wykorzystała tylko jedną. Błędy zdarzają się obronie, "Pasy" nacierając na bramkę rywala, zapominają czasem o asekuracji własnej bramki.
Jak padły gole
1-0
Ziółkowski egzekwował rzut wolny przy bocznej linii pola karnego. Mocno dośrodkował przed bramkę, z piłką minęło się kilku graczu Proszowianki i Cracovii, piłka wpadła w długi róg.
1-1
Cebula urwał się lewym skrzydłem, idealnie podał na 4 metr do nadbiegającego Mielca, który z bliska wpakował piłkę do siatki.

Dziennikarze uznali za najlepszego gracza meczów 29-letniego bramkarza Proszowianki Artura Łaciaka (wychowanka Wieczystej), który od organizatorów otrzymał butelkę szampana.
- Remis jest naszym sukcesem. Zapracowała na niego cała nasza drużyna, bardzo dobrze spisywali się obrońcy.
- Miał Pan kilka znakomitych interwencji, ale przepuścił do siatki strzał z kąta Ziółkowskiego po rzucie wolnym...
- To była nieprzyjemna piłka, doskoczyło do niej kilku naszych graczy i Cracovii, chyba nikt nie trafił w piłkę i wpadła w długi róg.
- Czego najbardziej obawiał się Pan w tym meczu?
- Stałych fragmentów gry pod naszą bramką. W 90 min sędzia nie zauważył, jak Piotrek Bania ściągał mnie rękami, Piotrek Giza główkował, na szczęście w poprzeczkę.

Niech się uczą trafiać - Robert Ziółkowski
- Przy rzucie wolnym postanowiłem mocno uderzyć piłkę po ziemi licząc, że wepchnie ją do siatki któryś z naszych graczy. I piłka przeleciała między nogami graczy Proszowianki i Cracovii, i to chyba zaskoczyło świetnie broniącego w tym dniu Łaciaka. Jestem wściekły, mieliśmy tyle pozycji i remis. Niech moi koledzy nauczą się trafiać do bramki z paru metrów! - mówił po meczu strzelec bramki Robert Ziółkowski.

Piotr Bania - Potworny "jeż"
- Nie wiem, dlaczego nie wygraliśmy tego meczu. Mieliśmy przecież tyle pozycji. Ja sam mogłem przechylić szalę meczu na naszą korzyść. Można chyba mówić o potwornym "jeżu" - mówił po meczu kapitan Cracovii Piotr Bania.
- Najbardziej żałuję pozycji w 89 minucie. Piotr Giza dograł mi idealnie piłkę tuż przed bramką, popełniłem błąd: zamiast od razu strzelać, chciałem ją najpierw przyjąć. Ten ułamek sekundy zadecydował. Nie ma się z czego cieszyć. Ale na tym meczu świat się nie kończy. Musimy się zmobilizować i wygrać w Biłgoraju.

Zdaniem trenerów
Dariusz Siekliński, trener Proszowianki (przeszedł do Proszowic po 6 latach pracy w Cracovii):
- To był wyrównany mecz z przewagą gospodarzy w 2. połowie. Bardzo cieszę się ze zdobytego punktu, który ma dla nas kolosalne znaczenie, a taką mam nadzieję, Cracovii to nie powinno zaszkodzić. Bramkarz Łaciak bronił bardzo dobrze, ale miał wsparcie w kolegach. Zagraliśmy dobrze i ze szczęściem.
Robert Jończyk, II trener Cracovii:
- Po pierwszych minutach wzajemnych badań na boisku zawodnicy przeszli do ataków i nasza przewaga z każdą minutą rosła. Jesteśmy zadowoleni ze składnych, niekiedy finezyjnych akcji w ofensywie. Do pełni szczęścia zabrakło nam bramek, czyli skuteczności napastników. Ale nie robimy tragedii z tego remisu. Najważniejsze, że gramy dobrze, że wypracowujemy pozycje. Wierzę, że w następnych meczach nasi zawodnicy będą także celnie strzelać.

Konrad Cebula - Mieszane uczucia
- Jak czuje się piłkarz, który wychował się w Cracovii i teraz musiał grać przeciwko swojemu byłemu zespołowi? - pytam Konrada Cebulę.
- Uczucia miałem mieszane, z jednej strony klub, który mnie wychował (grałem w nim 9 lat), z drugiej Proszowianka, której barwy reprezentuję obecnie. Naszym celem jest utrzymanie w lidze i ten remis ma dla nas duże znaczenie psychologiczne. Remis z Cracovią na jej boisku to naprawdę duży sukces. Przy bramce doskonale widziałem wybiegającego na czystą pozycję Mielca. jego strzał do pustej bramki był formalnością.

Zgrzyt meczu
Po meczu rozradowani piłkarze Proszowianki zaczęli skandować w szatni "Proszowianka, Proszowianka!". Do szatni wpadł jeden z działaczy Cracovii, krzycząc: - Panowie, cisza, spokój! A niby dlaczego gracze Proszowianki w sposób kulturalny nie mogli wyrażać swojej radości? Komuś w Cracovii puściły nerwy!

Źródło: Dziennik Polski

Mecze sezonu 2002/03

Pogoń Szczecin 2002-07-21 Cracovia - Pogoń Szczecin 2:2  Polonia Warszawa 2002-07-21 Cracovia - Polonia Warszawa 0:1  Sandecja Nowy Sącz 2002-07-31 Cracovia - Sandecja Nowy Sącz 3:1  Lewart Lubartów 2002-08-11 Lewart Lubartów - Cracovia 0:2  Skawinka Skawina 2002-08-14 Cracovia - Skawinka Skawina 7:2  Korona Kielce 2002-08-17 Korona Kielce - Cracovia 0:0  Siarka Tarnobrzeg 2002-08-25 Siarka Tarnobrzeg - Cracovia 0:0  Unia Tarnów 2002-08-28 Cracovia - Unia Tarnów 3:0  Proszowianka Proszowice 2002-09-01 Proszowianka Proszowice - Cracovia 1:1  GKS Katowice 2002-09-04 Cracovia - GKS Katowice 2:0  Łada Biłgoraj 2002-09-07 Cracovia - Łada Biłgoraj 7:0  Sandecja Nowy Sącz 2002-09-14 Sandecja Nowy Sącz - Cracovia 2:2  Polonia Przemyśl 2002-09-21 Cracovia - Polonia Przemyśl 2:0  Stal Rzeszów 2002-09-29 Stal Rzeszów - Cracovia 2:1  Ruch Chorzów 2002-10-09 Cracovia - Ruch Chorzów 3:0  Pogoń Staszów 2002-10-13 Cracovia - Pogoń Staszów 6:1  LKS Niedźwiedź 2002-10-19 Cracovia - LKS Niedźwiedź 7:0  Nida Pińczów 2002-10-26 Nida Pińczów - Cracovia 1:3  Hutnik Kraków 2002-11-03 Cracovia - Hutnik Kraków 2:0  Motor Lublin 2002-11-06 Motor Lublin - Cracovia 1:4  Górnik Wieliczka 2002-11-10 Cracovia - Górnik Wieliczka 3:0  Pogoń Skotniki 2002-11-17 Pogoń Skotniki - Cracovia 2:4  Cracovia_herb 2003 Trening Noworoczny  Piotrcovia Piotrków Trybunalski 2003-01-23 Piotrcovia-Ptak Piotrków Trybunalski - Cracovia 5:3  GKS Katowice 2003-01-30 GKS Katowice - Cracovia 0:1  Ruch Chorzów 2003-02-01 Ruch Chorzów - Cracovia 1:1  Viktoria Žižkov 2003-02-09 Viktoria Žižkov - Cracovia 2:0  Piast Gliwice 2003-03-02 Piast Gliwice - Cracovia 3:1  Skawinka Skawina 2003-03-23 Skawinka Skawina - Cracovia 1:2  Korona Kielce 2003-03-30 Cracovia - Korona Kielce 0:1  Pogoń Miechów 2003-04-02 Pogoń Miechów - Cracovia 0:3  Siarka Tarnobrzeg 2003-04-05 Cracovia - Siarka Tarnobrzeg 3:1  Górnik Wieliczka 2003-04-12 Górnik Wieliczka - Cracovia 2:3  Lewart Lubartów 2003-04-16 Cracovia - Lewart Lubartów 5:0  Unia Tarnów 2003-04-19 Unia Tarnów - Cracovia 0:2  Garbarnia Kraków 2003-04-23 Garbarnia Kraków - Cracovia 2:2 k.4:2  Proszowianka Proszowice 2003-04-27 Cracovia - Proszowianka Proszowice 1:1  Łada Biłgoraj 2003-05-01 Łada Biłgoraj - Cracovia 0:1  Sandecja Nowy Sącz 2003-05-04 Cracovia - Sandecja Nowy Sącz 3:0  Polonia Przemyśl 2003-05-10 Polonia Przemyśl - Cracovia 1:2  Stal Rzeszów 2003-05-14 Cracovia - Stal Rzeszów 2:1  Pogoń Staszów 2003-05-25 Pogoń Staszów - Cracovia 2:1  Hutnik Kraków 2003-06-01 Hutnik Kraków - Cracovia 5:2  Nida Pińczów 2003-06-08 Cracovia - Nida Pińczów 5:0  LKS Niedźwiedź 2003-06-14 LKS Niedźwiedź - Cracovia 0:3  Motor Lublin 2003-06-21 Cracovia - Motor Lublin 2:0