2004-08-14 MZKS Alwernia - Cracovia II 3:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Herb_MZKS Alwernia

Trener:
Antoni Gawronek
pilka_ico
IV liga grupa Kraków (Cracovia II) , 1 kolejka
sobota, 14 sierpnia 2004, 11.00

MZKS Alwernia - Cracovia II

3
:
1

(2:0)



Herb_Cracovia II

Trener:
Robert Mazanek

Sędzia: Paweł Płoskonka
Widzów: 100

bramki Bramki
Pawela (7- k.')
Palka (19')

Stolarz (81')
1:0
2:0
2:1
3:1


Podsiadło (77'-k.)
zolte_kartki Żółte kartki
Ciupek
Taborski
Krawczyk
Rosiek
Ciągwa
Biegajło

Opis meczu

"20 minut otwarcia" -
Dziennik Polski

20 minut otwarcia

Alwernia wyspecjalizowała się w meczach otwarcia. Rok temu gospodarze pierwsze spotkanie wyznaczyli na godz. 11 – i przegrali z Puszcza 1–2. Tym razem, o tej samej porze, ograli rezerwę Cracovii. Pierwsza bramkę sezonu strzelił Pawela, który strzałem z rzutu karnego pokonał Zachariasza. Stało się to po faulu Madonia na Palce. Goście mieli pretensje do arbitra. Były one niesłuszne, natomiast prawda jest, że arbiter powinien przyznać „11” Cracovii II, gdy w 70 min Dukała ściągał do parteru Tureckiego. Atakowany piłkarz „pasów” oddał w tej pozycji słaby strzał głowa i Ciupek złapał piłkę. W początkowych minutach przewaga gospodarzy była spora. Górowali nad rywalami szybkością i sprytem. Na prawej stronie popłoch siał Dukała. W 11 min po jego wrzutce Palka przestrzelił, ale potem już, gdy Dukałę wspomógł Przepiórka, Zachariasz nie znalazł recepty na uderzenie głowa Palki. „Pasy” przed przerwa grały po juniorsku – naiwnie i chaotycznie. Tylko Bogacz (25 min) oddał strzał w kierunku bramki gospodarzy. Po zmianie stron nastąpiło odwrócenie ról. Alwernia, prowadząc 2–0, oddała pole rywalom. Ci, wzmocnieni doświadczonym Podsiadłą, zaczęli z wigorem nacierać. Długo jednak nie mieli klarownych pozycji, jeśli nie liczyć strzałów Podsiadły i wspomnianego faulu na Tureckim. Wreszcie jednak krakowianie dostali „11”, gdy Prokopiuk zahaczył noga Podsiadłę. Za chwile pomocnik Cracovii II zmniejszył stratę przyjezdnych.Kolejnych kilka minut rozwiązało zagadkę wyniku. Skawina w dobrej pozycji nieczysto trafił w piłkę, a Alwernia trochę szczęśliwie strzeliła trzecia bramkę. Stolarz podawał bowiem do kolegi,piłka odbiła się od nogi Madonia i wróciła do Stolarza, który zwycięsko wyszedł z pojedynku z Zachariaszem. „Pasom” zrzedły miny. W końcówce Alwernia za sprawa Felusia, Stolarza i Palki rozsądnie trzymała piłkę na połowie Cracovii II. Przebieg meczu zasugerował, że Alwernia przez kolejny rok będzie spokojnie gromadzić punkty. „Pasy” zaś muszą dokonać rachuby. Ta drużyna 19–latków,która wystąpiła w sobotę, powinna się utrzymać, a przy okazji okrzepnąć w dorosłej piłce. Jeśli natomiast zamiarem klubu jest awans do III ligi, to tak się nie da.
Marek Gilarski
Źródło: Dziennik Polski nr 33 z 16 sierpnia 2004