2004-11-21 Cracovia - Stoczniowiec Gdańsk 4:3

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Cracovia herb.png

Trener:
Rudolf Rohaczek
Hokej.png
21 kolejka, 3 runda, Ekstraliga
Kraków, niedziela, 21 listopada 2004

Cracovia - Stoczniowiec Gdańsk

4
:
3

(2:2; 1:0; 0:1; 1:0)

Sędzia: W. Zarodkiewicz z Katowic
Widzów: 1200


Stoczniowiec Gdańsk - hokej mężczyzn herb.png


Skład:
Radziszewski

Csorich
P.Urban
Sarnik
Słaboń
Malinowski

Marcińczak
Smreczynski
Wieloch
HornĂ˝
Twardy

Kozendra
Kotuła
S.Urban
Cieślak
Drozdowicz

Bramki

Malinowski (15')

Sarnik (20')
Smreczyński (34')

Sarnik (61')
0:1
1:1
1:2
2:2
3:2
3:3
4:3
Jurasek

Jurasek


Cychowski
Skład:
Odrobny

Leśniak
Wróbel
Drzewiecki
Balat
Skutchan

Bukowski
Cychowski
Jurasek
Zachariasz
Kostecki

Błażowski
Smeja
Jankowski
Słodczyk
Grobarczyk
P.Soliński

Prasa

Niesamowita 25 sekunda - Gazeta Krakowska 21.11.2004

Plan Cracovii maksimum zakładał zdobycie w trzech meczach dziewięciu punktów. Skończyło się na ośmiu. Sukces i tak ogromny. Tym bardziej, że niedzielny pojedynek ze Stoczniowcem to była zupełnie inna "bajka" niż poprzedni mecz z Katowicami.

Dobrze grający taktycznie gdańszczanie w pierwszej tercji porządnie postraszyli krakowian. Ataki "Pasów" były zbyt przejrzyste, by Odrobny musiał desperacko interweniować (Słaboń w 7 min posłał krążek z bliska nad poprzeczką). W 13. min krzyżowe podanie Cychowskiego trafiło do Juraska, który nie zwykł marnować sytuacji sam na sam z bramkarzem. Ale w 15 min nie popisał się Odrobny. Przepuścił pod łapaczką słaby strzał Malinowskiego w krótki róg.

Goście ponownie wyszli na prowadzenie w 18 min, przy czym strzał Juraska jeszcze zrykoszetował o krakowskiego obrońcy. Na 19 sekund przed końcem tercji Sarnik ze Słaboniem znakomicie wymienili krążek. Ten drugi zablokował obrońcę, a Sarnik pewnie skierował krążek do bramki.

To, że krakowianie nie zdobyli trzech punktów, było efektem ich słabszej skuteczności w drugiej tercji. Z wielu sytuacji wykorzystali tylko jedną. HornĂ˝, po dalekim podaniu Twardego wykonał fantastyczny rajd prawą stroną. Objechał bramkę i tak wyłożył gumę Smreczyńskiemu, że temu przyszło skierować ją do pustej bramki.

Ostatnie dwadzieścia minut, po początkowych atakach krakowian, należało do gości. Miejscowi nie wiedzieć czemu, grali zbyt chaotycznie, co wykorzystali rywale. W 53 min Cychowski przejął krążek w tercji środkowej, minął napastnika "Pasów" i mocnym strzałem pokonał Radziszewskiego.

Dogrywka trwała krótko. Tuż po wznowieniu gry, Csorich wywalczył krążek we własnej tercji. Nastąpił krótki rajd, podał w tempo do najeżdżającego z prawej strony Sarnika i ręce krakowian wzniosły się do góry.