2007-10-12 Cracovia - Polonia Bytom 2:3

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Cracovia herb.png

Trener:
Rudolf Rohaczek
Hokej.png
14 kolejka, II runda, Ekstraliga
Kraków, piątek, 12 października 2007, 18:00

Cracovia - Polonia Bytom

2
:
3

(1:2; 1:0; 0:0; 0:0; 1:2)

Sędzia: L. Więckowski z Warszawy
Widzów: 500


Polonia Bytom - hokej mężczyzn herb.png

Trener:
Andrzej Tkacz
Skład:
Radziszewski

Csorich
Černý
D.Laszkiewicz
Słaboń
L.Laszkiewicz

Marcińczak
Dulęba
Witowski
Pasiut
M.Piotrowski

Wajda
Noworyta
Hlouch
Badžo
Spirin

Landowski
S.Kowalówka
Cieślak
S.Urban
Bramki


L.Laszkiewicz (20')
Słaboń (33')
0:1
0:2
1:2
2:2
Kuźniecow (4')
G.Da Costa (19')

Bramki w rzutach karnych

Hlouch
0:1
1:1
1:2
G.Da Costa

Salamon

Kary
26 min. 18 min.
Skład:
Szydłowski (Kowalczyk)

Vantura
Steckiewicz
Tokos
Mracka
Lustinec

Piecuch
Banaszczak
D.Puzio
Rutkowski
G.Da Costa

Owczarek
Kowalski
Krokosz
Garbarczyk
Salamon

Kuźniecow
Kukulski
Zobacz również: Zdjęcia z meczu

Spis treści

Prasa

Sensacja po karnych - Dziennik Polski 13.10.2007

Trwa fatalna passa hokeistów Cracovii. Wczoraj przegrali na swoim lodowisku z przedostatnią w tabeli Polonią Bytom 2-3.
Zespół krakowski zagrał wyjątkowo słabo i chaotycznie. Cóż z tego, że "Pasy" miały przez dwie tercje sporą przewagę, mnóstwo sytuacji bramkowych, skoro fatalnie strzelały. Do tego doszły proste błędy w obronie. Goście od początku meczu stosowali prostą taktykę: uważna gra w defensywie, ataki tylko kontrami. Powiodła się ona w dużej mierze dzięki temu, że dobrze spisywał się golkiper Polonii Szydłowski, broniący z dużym wyczuciem i szczęściem.

Goście objęli prowadzenie w 4 min, grali wówczas w przewadze i w zamieszaniu Kuźniecow pokonał Radziszewskiego. Potem atakowały "Pasy", ale bez rezultatu. W 18 min przyjezdni byli w osłabieniu, ale Hlouch beztrosko stracił krążek i G. Da Costa po kontrze podwyższył na 2-0. Na 32 sekundy przed końcem tercji hokeiści Cracovii wykorzystali grę w przewadze - gola zdobył L.Laszkiewicz.

Druga odsłona należała do krakowian, ale nadal grali oni chaotycznie, źle strzelali. Nie potrafili zdobyć gola nawet gdy mieli podwójną przewagę. Dopiero w 33 min Słaboń popisał się mocnym strzałem w "okienko" i był remis 2-2.

Na początku III tercji nieoczekiwanie groźniej zaatakowali bytomianie. Potem znowu do głosu doszła Cracovia, ale partaczyła dobre sytuacje, w 46 min Spirin nie pokonał z 2 metrów Szydłowskiego. Ostatnie minuty to oblężenie bramki Polonii. Ale gol nie padł.

Dogrywka. Groźnie strzelali Pasiut, dwukrotnie Csorich. W 65 min Radziszewski obronił mocne uderzenie Puzi, a za moment Szydłowski wyłapał strzał L.Laszkiewicza. O meczu rozstrzygnąć musiały karne. Krążek po strzale L.Laszkiewicz "zatańczył" na poprzeczce, po chwili trafił do siatki G. Da Costa. Następnie spudłował Pasiut, później w jego ślady poszedł Mracka. W ostatniej serii gola dla gospodarzy uzyskał Hlouch i było 1-1.

Wykonujący karnego dla Polonii Salamon pokonał po chwili Radziszewskiego i sensacyjny triumf gości stał się faktem.

Coś niedobrego dzieje się z zespołem Cracovii. Zespół znalazł się w "dołku". Nie było wczoraj gracza, który zasłużyłby na słowa uznania.

Trenerzy o meczu

Rudolf Rohaczek, Cracovia

- Ile musimy oddać strzałów, aby wygrać mecz? Dzisiaj oddaliśmy chyba z 60 i padły tylko dwie bramki. Doszły do tego bardzo proste błędy w obronie, a karne to zawsze loteria.

Andrzej Tkacz, Polonia

- Bardzo cieszę się z wywiezienia z Krakowa dwóch punktów. Przecież Cracovia ma nieporównywalnie mocniejsze personalnie skład. Wszyscy nas ganią za nieefektowną grę, ale mamy taki zespół, jaki mamy i musimy braki nadrabiać walecznością, zdyscyplinowaniem w grze. Mamy ostatnio kłopoty z lodem (lodowisko w Bytomiu jest w remoncie) tym bardziej nasz sukces jest cenny.