2014-11-25 MH Automatyka Stoczniowiec 2014 Gdańsk - Comarch Cracovia 1:9

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

PKH 2014 Gdańsk - hokej mężczyzn herb.png

Trener:
Janusz Bochiński
Hokej.png
1 kolejka, etap Baraż, Puchar Polski - hokej mężczyzn
Gdańsk, wtorek, 25 listopada 2014, 18:30

MH Automatyka Stoczniowiec 2014 Gdańsk - Comarch Cracovia

1
:
9

(1:1; 0:3; 0:5)

Sędzia: Włodzimierz Marczuk (główny) - Maciej Byczkowski, Sławomir Szachniewicz (liniowi)
Widzów: 1500


Cracovia - hokej mężczyzn herb.png

Trener:
Rudolf Rohaček
Skład:
Szymczewski (40' Kopyciński)

Lehmann
Leśniak
Ziółkowski
Wróbel
Wrycza

Ruszkowski
Wachowski
Stasiewicz
Pesta
Serwiński

Iwanow
Wróblewski
Sochacki
Krasakiewicz
Kulczyk

Puchalski
Błażejczyk
Michałkiewicz
Szczerbakow
Urbaniak
Bramki

17:03 Sochacki (Kulczyk, Krasakiewicz)
0:1
1:1
1:2
1:3
1:4
1:5
1:6
1:7
1:8
1:9
16:29 A.Kowalówka (Słaboń, S.Kowalówka) 5/4

23:18 Liotti (Stoklasa, Kalus)
33:11 Noworyta (A.Kowalówka) 5/3
34:19 Kalus (Stoklasa) 4/4
42:18 Kozłowski (Stoklasa, Kalus)
47:21 Słaboń (Pasiut) 5/4
48:29 Liotti (Dąbkowski, Kozłowski)
57:00 Pasiut (S.Kowalówka, Słaboń)
58:36 Stoklasa (karny)

Kary
14 min. 16 min.
Skład:
R. Kowalówka

A.Kowalówka
Noworyta
Pasiut
Słaboń
S.Kowalówka

Wajda
Kruczek
Fojtík
Valčak
McCauley

Dąbkowski
Liotti
Kalus
Kozłowski
Stoklasa

Kłys
Fraszko
Kisielewski
Witowski
Wiśniewski

Opis meczu

"Solidna zaliczka Pasów" -
Hokej.net

Solidna zaliczka Pasów

Nie było niespodzianki w pierwszym meczu barażowym, którego stawką jest udział w Turnieju Finałowym Pucharu Polski. Comarch Cracovia pewnie pokonała MH Automatykę Stoczniowca 2014 Gdańsk 9:1.

Po pierwszej tercji delikatnie pachniało niespodzianką. Na tablicy świetlnej widniał rezultat remisowy. W 17. minucie wynik spotkania otworzył Adrian Kowalówka, wykorzystując okres gry w przewadze. Gdańszczanie wyrównali już po 34 sekundach, a na listę strzelców wpisał się Michał Sochacki.

Później gole zdobywali już tylko podopieczni Rudolfa Roháčka, którzy wywiązali się z roli faworytów. Ostatecznie ich licznik zatrzymał się na dziewięciu trafieniach.

- Zdawaliśmy sobie, że to będzie starcie dwóch innych światów. My jutro idziemy do pracy albo na studia, a Cracovia zarabia na grze w hokeja. Podeszliśmy do tego spotkania na luzie, choć ostrych starć nie brakowało. Trzymaliśmy się nieźle w pierwszej tercji, ale potem stało się to, czego można było się spodziewać. Niemniej było to dla nas cenne doświadczenie. Mam nadzieję, że za rok, najdalej dwa zagramy z krakowianami o punkty w najwyższej klasie rozgrywkowej - podsumował dla trojmiasto.pl bramkarz Stoczniowca Arnold Szymczewski.

Rewanż odbędzie się za tydzień w Krakowie.
ŁP
Źródło: Hokej.net 25 listopada 2014 [1]