2020-03-07 JKH GKS Jastrzębie - Cracovia 2:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacja, szukaj

GKS Jastrzębie - hokej mężczyzn herb.png

Trener:
Róbert Kaláber
Hokej.png
7 kolejka, 1 runda, etap 2, Polska Hokej Liga - hokej mężczyzn
Jastrzębie Zdrój, sobota, 7 marca 2020, 18:00

JKH GKS Jastrzębie - Cracovia

2
:
1

(1:0; 0:1; 1:0)

Sędzia: Przemysław Kępa, Paweł Meszyński (główni) - Andrzej Nenko, Wiktor Zień (liniowi)
Widzów: 1400


Cracovia herb.png

Trener:
Rudolf Rohaček
Skład:
Raszka

Jass
Górny
Urbanowicz
Paś
Sawicki

Auvinen
Kostek
Virtanen
Rohtla
Iossafov

Michałowski
Gimiński
Wróbel
Jarosz
R. Nalewajka

Radzieńciak
Matusik
Wałęga
Kulas
Pelaczyk
Bramki
0:23 Paś (Wałęga)

53:17 Jass (Wałęga)
1:0
1:1
2:1
3:1

20:37 Kapica

Kary
6 min. 6 min.
Skład:
Kopřiva

Rompkowski
Gula
Leivo
Bahenský
Kapica

Štebih
Ježek
Bepierszcz
Vachovec
Tvrdoň

Jáchym
Kruczek
Mikula
Urban
Domogała

Kamiński
Musioł
Gajor
Bryniczka
Kalinowski

Opis meczu

"Comarch Cracovia uległa Jastrzębiu. To dla niej koniec sezonu" -
Gazeta Krakowska

Comarch Cracovia uległa Jastrzębiu. To dla niej koniec sezonu

To już była ostateczna rozgrywka i walka o to, kto będzie przeciwnikiem Re-Plast Unii Oświęcim w półfinale mistrzostw Polski. Do wyłonienia kandydata potrzebnych było aż siedem meczów. W poprzednich sześciu obowiązywała reguła własnego lodu, kto był gospodarzem – wygrywał.

W sobotę ta reguła się potwierdziła. Ten mecz zaczął się dla krakowian najgorzej, jak tylko mógł. Już bowiem w 23 sekundzie stracili gola. Wałęga podał do Pasia, a ten oddał strzał w róg bramki. Trochę czasu minęło, zanim Cracovia otrząsnęła się z tej przewagi. Raszka, jak zwykle, imponowął pewnymi interwencjami, nie dał się pokonać ani Kapicy, ani Domogale. Próbował też Mikula ,a w końcówce tercji Vachovec – golkiper był górą.

Tak, jak gospodarze zaskoczyli krakowian na początku pierwszej odsłony, tak w 37 sekundzie drugiej tercji gola zdobyli goście. Po stracie miejscowych na linii niebieskiej, krążek przejął Kapica i strzałem przy słupku pokonał golkipera. Dwie minuty później w sytuacji sam na sam z bramkarzem był Gajor, ale przegrał ten pojedynek. Mikula też o mało co nie pokonał Raszki, a gospodarze odpowiedzieli strzałem Sawickiego. Niebawem strzelec gola mógł się wpisać na listę strzelców, ale górą był golkiper.

Było sporo sytuacji pod oboma bramkami, gra była płynna, nie tak jak w poprzednich meczach, naznaczonych sporą liczbą karnych minut. Ostatnią tercję „Pasy” zaczęły od uderzeń na bramkę gospodarzy, m.in. Kruczka, ale Raszka obronił. Koprivie zagrażali z kolei Urbanowicz i Wróbel. W 48 min sam na sam z krakowskim bramkarzem był Sawicki, ale golkiper był górą. Groźnie strzelał też Urbanowicz. Krakowianie nie obronili trzeciego okresy gry w osłabieniu Gdy na ławkę kar powędrował Trvdoń, Jass zdobył gola. Na niespełna dwie minuty przed końcem trener Cracovii Rudolf Rohaczek wziął czas. Po chwili Kopriva zjechał z lodu i „Pasy” grały w sześciu. Ostatnie 10 s goście grali z przewagą dwóch zawodników, po karze dla Rohtli, nie dali jednak rady już odwrócić losów meczu.
Jacek Żukowski
Źródło: Gazeta Krakowska 7 marca 2020 [1]


"Jastrzębianie ostatnim półfinalistą!" -
Hokej.net

Jastrzębianie ostatnim półfinalistą!

Hokeiści JKH GKS Jastrzębie pokonali na własnym lodzie Comarch Cracovię 2:1 i awansowali do półfinału play-off. Decydującą bramkę w 54. minucie zdobył Māris Jass.

– Może i Cracovia była lepsza „na krążku”, ale dziś świetnie graliśmy w defensywie. Wyszarpaliśmy im to zwycięstwo – powiedział Ondřej Raszka, bramkarz JKH i jeden z bohaterów tego spotkania. Reprezentant Polski obronił 36 z 37 uderzeń rywali i wielokrotnie uratował skórę swoim kolegom z pola.

– Dzisiaj „Ondra” pokazał klasę. Był mocnym punktem naszego zespołu i świetnie się spisywał. Cracovia była lepsza pod względem hokejowym, ale my nadrabialiśmy ambicją, zaangażowaniem, poświęceniem i ofiarnością. Dopisało nam też szczęście – zaznaczył Robert Kaláber, trener ekipy z Leśnej.

Jego zespół dobrze rozpoczął spotkanie i już w 23. sekundzie otworzył wynik spotkania. Kamil Wałęga wyłożył krążek Dominikowi Pasiowi, a ten złapał na przemieszczeniu Miroslava Kopřivę i zmieścił gumę pod poprzeczką. Później jastrzębianie kurczowo bronili dostępu do własnej bramki. Blokowali wiele strzałów, ale mieli też wsparcie w osobie swojego golkipera.

Potknięcie gospodarzy

Na początku drugiej odsłony gospodarze nie utrzymali krążka na linii niebieskiej, więc gumę błyskawicznie przejął Damian Kapica i wyprowadził kontrę. Następnie uderzył z nadgarstka z okolic lewego bulika i zaskoczył Ondřeja Raszkę. Ten gol dodał gościom wiatru w żagle. Krakowianie w przekroju całego meczu wykazali się większą kulturą gry. Byli aktywniejsi, dokładniejsi i częściej decydowali się na strzały.

W połowie drugiej tercji ich napór był taki, że trener Robert Kaláber musiał wziąć czas, by przypomnieć swoim podopiecznym o założeniach taktycznych i o tym, jak prawidłowo rozbijać ataki silniejszej kadrowo Cracovii.

Z biegiem czasu na robiło się coraz bardziej nerwowo. Po dwóch tercjach na tablicy świetlnej widniał wynik 1:1, więc stało się więc jasne, że zespół, który jako pierwszy trafi do siatki, wykona milowy krok w kierunku zwycięstwa.

Przewaga zamieniona na gola

W 54. minucie jastrzębscy kibice oszaleli ze szczęścia, bo ich ulubieńcy wykorzystali okres gry w liczebnej przewadze. Māris Jass uderzył z pełnego zamachu, a Miroslav Kopřiva, któremu pole widzenia ograniczył Maciej Urbanowicz, nie zdążył w porę złączyć parkanów. Guma znalazła się w siatce.

– Uważam, że była to zbyt łatwo stracona bramka. Nasz golkiper powinien złapać ten krążek lub go odbić – ocenił Rudolf Roháček, trener Cracovii.

Jego podopieczni rozpoczęli pogoń za wynikiem, jednak nie byli już w stanie znaleźć sposobu na Ondřeja Raszkę. Nie pomogły im też dwa manewry z wycofaniem bramkarza.

– Mieliśmy dziś tyle sytuacji, że spokojnie mogliśmy rozstrzygnąć to spotkanie na swoją korzyść. Nie udało się, więc kończymy tę rywalizację, jak i cały sezon – zakończył.
Radosław Kozłowski
Źródło: Hokej.net 7 marca 2020 [2]


Filmy