2020-08-22 Cracovia - Pogoń Szczecin 2:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Mecz z ograniczonym udziałem publiczności (50% pojemności stadionu) z powodu zagrożenia epidemiologicznego.


Herb_Cracovia

Trener:
Michał Probierz
pilka_ico
PKO Ekstraklasa , 1 kolejka
Kraków, ul. Kałuży 1, sobota, 22 sierpnia 2020, 15:00

Cracovia - Pogoń Szczecin

2
:
1

(0:0)



Herb_Pogoń Szczecin

Trener:
Kosta Runjaić
Skład:
Niemczycki
Râpă
Helik
Jablonský
Pestka (43' Sipľak)
Hanca (79' Thiago)
van Amersfoort
Loshaj (78' Szymonowicz)
Álvarez (67' Vestenický)
Wdowiak
Rivaldinho (67' Dimun)

Sędzia: Paweł Raczkowski z Warszawy
Widzów: 4053

bramki Bramki

Álvarez (58')
Hanca (62')
0:1
1:1
2:1
Frączczak (57')
zolte_kartki Żółte kartki
Álvarez
van Amersfoort
Vestenický
Dąbrowski
Triantafyllópoulos
Matynia
Skład:
Stipica
Zech
Triantafyllópoulos
Malec
Matynia (83' Fornalczyk)
Kucharczyk (68' Cibicki)
Żurawski (64' Smoliński)
Dąbrowski (84' Turski)
Drygas (68' Gorgon)
Kowalczyk
Frączczak



Opis meczu

"Cracovia - Pogoń Szczecin. Zwycięstwo! Bramka debiutanta, bramka kapitana" -
Gazeta Krakowska

Cracovia - Pogoń Szczecin. Zwycięstwo! Bramka debiutanta, bramka kapitana

Cracovia - Pogoń Szczecin 2:1 w meczu 1. kolejki ekstraklasy. Na stadionie przy ul. Kałuży prowadzenie objęli goście, ale "Pasy" natychmiast wykonały rewanż z poprawką. Zwycięską bramkę zdobył Sergiu Hanca, czyli nowy kapitan zespołu.

Dla trzech ludzi w jedenastce Cracovii – Karola Niemczyckiego, Marcosa Alvareza i Rivaldinho – to był debiut w polskiej ekstraklasie. 21-letni bramkarz pierwszą okazję do wykazania się miał w 19 minucie, gdy obronił strzał z dystansu Huberta Matyni, który obronić musiał, a później do przerwy pozostawał w zasadzie obserwatorem wydarzeń wokół jego bramki, bo „Portowcy” nie kończyli swoich akcji celnymi strzałami.

Dodajmy – Cracovia również. To ona była stroną prowadzącą grę, rywal ewidentnie nastawił się na kontrataki, ale poza doprowadzaniem do rzutów rożnych (w 29 min już szósty, przy okrągłym zerze Pogoni) nic „Pasy” wskórać nie potrafiły. Ustawiony na szpicy Rivaldinho był niewidoczny, częściej przy piłce pojawiał się ustawiony za nim Alvarez – także dlatego, że trener Probierz obsadził go w roli wykonawcy rzutów wolnych i rożnych. Najgoręcej w polu karnym Pogoni podczas I połowy zrobiło się w 22 min, gdy w tłoku strzał oddał Pelle van Amersfoort, lecz piłkę zablokował Kostas Triantafyllopoulos. Gospodarze reklamowali jeszcze zagranie ręką Greka.

Goście pierwszy korner wykonywali w 43 minucie – zaraz po tym, gdy boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Kamil Pestka. Kilkadziesiąt sekund później naprawdę dobrą okazję dla Pogoni zmarnował Adam Frączczak, uderzając bardzo niecelnie z kilkunastu metrów.

Pięć minut po przerwie – po dwóch akcjach Cracovii – dwa razy z trybun poniósł się jęk zawodu. Najpierw dośrodkowanie Mateusza Wdowiaka (w I połowie miał dwie świetne interwencje w obronie) okazało się zbyt głębokie, by piłkę głową zgarnął van Amersfoort, a po kolejnej centrze „Wdówki” Rivaldinho został zneutralizowany przez rywali.

Ale mecz dopiero nabierał rumieńców. Szczecinianie też przecież atakowali, w 56 min ich niezły atak przerwał David Jablonsky. Efektem był korner, wykonany przez Damiana Dąbrowskiego, byłego kapitana „Pasów”, którego nazwisko kibice skandowali tuż przed przerwą. Jako wykonawca tego rzutu rożnego „Dąbro” zaliczył asystę – no bo po jego dośrodkowaniu Adam Frączczak „szczupakiem” z bliska pokonał Niemczyckiego. Ale jakim cudem wbiegł tuż przed bramkę, to pytanie do obrońców…

Minus pięć punktów. Tyle Cracovia miała przed meczem i tyle miała w 57 minucie inauguracyjnego meczu sezonu. Ale na stratę zareagowała rewelacyjnie! W pole karne dośrodkował kapitan Hanca, Rivaldinho zagłówkował tak, że Dante Stipica na poprzeczkę zbił piłkę. Dopadł do niej Alvarez i także głową skierował do siatki. 1:1.

Cracovia poszła za ciosem. Jako „dziesiątka” w szybkiej akcji wystąpił Alvarez, który zagrał na prawe skrzydło do Hanki, a ten wygrał pojedynek ze Stipicą.

Niemiec, najczęściej faulowany piłkarz na placu, chwilę później zakończył swój debiut w ekstraklasie. Debiut z golem i asystą! Zmianę dostał też wtedy Rivaldinho. Także w ramach wzmacniania walorów obronnych zespołu trener Probierz później wypuścił w bój Dawida Szymonowicza, dla którego był to pierwszy występ w Cracovii. Gorzej, że uraz zmusił do zejścia z boiska jednego z bohaterów meczu, Hankę.

Co do obrazu meczu przy prowadzeniu Cracovii: goście nie byli w stanie nic wskórać, kondycyjnie gorzej znieśli trudy upału. Gospodarze mieli kilka kontr, po których mogli zapewnić sobie pełen komfort, ale i tak sezon zaczęli zwycięstwem. A teraz mecz w Malmoe!
Tomasz Bochenek
Źródło: Gazeta Krakowska 22 sierpnia 2020 [1]


"Świetny debiut Álvareza. Cracovia pokonała Pogoń" -
Przegląd Sportowy

Świetny debiut Álvareza. Cracovia pokonała Pogoń

W pierwszym sobotnim meczu PKO BP Ekstraklasy Cracovia pokonała Pogoń Szczecin 2:1. Bohaterem Pasów został debiutant Marcos Alvarez, który strzelił gola i miał asystę. Zespół trenera Michała Probierz pozostaje na ostatnim miejsce ze względu na odjęcie pięciu punktów na starcie sezonu przez PZPN za korupcję.

W trakcie negocjacji z Cracovią Marcos Alvarez zachwycił się krakowskim Rynkiem. Gdy spojrzał na Wieżę Mariacką, rzucił żartobliwie, że chciałby tam zamieszkać. Między innymi wizyta w Krakowie pomogła w przekonaniu go do podpisania umowy z władzami Pasów, ale i tak negocjacje trwały długo. Czy były warte tego wysiłku? Już na starcie nowego sezonu wydaje się, że zdecydowanie tak.

Alvarez był w sobotę najlepszym zawodnikiem Cracovii i to nawet w pierwszej połowie rywalizacji, o której tak naprawdę wypada napisać, że po prostu się odbyła. Oddano jeden celny strzał (zrobili to Portowcy), poza tym działo się niewiele. Pewnie nie pomógł ponad 30-stopniowy upał, aczkolwiek mimo wszystko w ukropie lepiej prezentowali się goście, którzy tydzień okresu przygotowawczego spędzili w domach na przymusowej izolacji z powodu wykrycia u jednego z nich koronawirusa. Jedynie Alvarez sprawiał wrażenie kogoś, kto może im napsuć krwi. Można było odnieść wrażenie, że jest wszędzie i co chwilę leżał na murawie powalony przez zdesperowanych przeciwników. Granatowo-Bordowi mieli z nimi duże kłopoty, ale za to reszta gospodarzy nie pokazała praktycznie nic, więc przynajmniej mogli skupić się na zatrzymaniu byłego młodzieżowego reprezentanta Niemiec. Innych mogli zostawić w spokoju.

Dlatego kiedy Adam Frączczak zdobył bramkę po dośrodkowaniu z rożnego Damiana Dąbrowskiego, trudno było uznać to za niespodziankę. Tyle że pewnie nie wszyscy piłkarze Pogoni zdążyli przybić sobie piątki po trafieniu ich kapitana, a już było 1:2. W ogromnej mierze za sprawą Alvareza. Najpierw atakujący dobił uderzenie Rivaldinho, następnie kapitalnie oszukał Mariusza Malca i podał do Sergiu Hanki. W ciągu czterech minut zespół trenera Michała Probierza zrobił więcej, niż przez niemal godzinę.

Druga część meczu była znacznie ciekawsza, Portowcy próbowali odrobić straty (m.in. trener Kosta Runjaic przeszedł na ustawienie z trzema środkowymi obrońcami i dwoma napastnikami), ale nic nie zdziałali. Cracovia spokojnie utrzymała prowadzenie, aczkolwiek Probierz spokojnie spać nie może. Dlaczego? Ano z powodu następnych urazów jego zawodników. Jeszcze przed spotkaniem na kilka miesięcy wypadli Ołeksij Dytiatjew, Radosław Kanach oraz Sylwester Lusiusz, natomiast w trakcie walki z Granatowo-Bordowymi ucierpieli Kamil Pestka oraz Hanca. Obaj nie dokończyli meczu (Pestka zszedł jeszcze przed przerwą) i w tym momencie kluczową informacją dla szkoleniowca zdobywców Pucharu Polski będzie stan zdrowia jego lewego obrońcy oraz skrzydłowego i jednocześnie kapitana.
Mateusz Janiak
Źródło: Przegląd Sportowy 22 sierpnia 2020 [2]


Trenerzy po meczu

Michał Probierz, trener Cracovii

Dla nas to praca na żywym organizmie. Wpuściliśmy trzech nowych zawodników. Jest to zawsze ryzyko. W pucharze mieliśmy chwilę, żeby ich sprawdzić. Widać było, że mieliśmy problem taktyczny na początku. Pogoń potrafiła to wykorzystać. Mecz był taki, że oba zespoły miały stałe fragmenty gry. Pogoda miała wpływ na to, że nie było tempa. W drugiej połowie zaczęliśmy dobrze. Wydawało się, że mamy mecz pod kontrolą, ale straciliśmy bramkę. Zawodnicy pokazali charakter. Odrobiliśmy straty i zdobyliśmy zwycięską bramkę. Muszę pochwalić rezerwowych. Dużo wnieśli. Martwię się tym, że mamy jeden wielki szpital przed meczem w czwartek.

Kosta Runjaić, trener Pogoni

Nieco z opóźnieniem gratuluję Cracovii wygrania Pucharu Polski, no i dzisiejszego meczu. Głupio przegraliśmy to spotkanie, ale trzeba było walczyć nie tylko z rywalem, ale i z upałem. Cracovia zagrała solidny mecz, zresztą my też taki graliśmy do czasu zdobycia bramki. W pierwszej połowie nie wykorzystaliśmy dwóch kontr. Na pewno po objęciu prowadzenia nie można go tak szybko stracić. Drugą bramkę też łatwo straciliśmy. Niestety, taka jest piłka. Musimy już myśleć o kolejnym meczu. Było dziś widać, że przygotowania nie były idealne. Za nami kwarantanna, ale to nie tłumaczy tego, jak traciliśmy gole. Już teraz mogę powiedzieć, że musimy popracować nad kilkoma rzeczami. Jesteśmy w stanie lepiej grać - i kreować więcej sytuacji, i dobrze bronić. To wszystko musi jeszcze dojść do siebie. Przed nami daleko podróż. Będzie czas na analizę. Jestem przekonany, że jesteśmy w stanie zagrać z Piastem dobry mecz.

Nie mogę powiedzieć, że Benedikt Zech jest pierwszym prawym obrońcą. Jest głównie stoperem. David Stec i Kuba Bartkowski mieli ostatnio urazy i nie byli w stanie trenować w pełni w ostatnim czasie. Już za tydzień ta sytuacja może się zmienić.

Źródło: pogonszczecin.pl [3]