2020-09-12 Cracovia - Stal Mielec 1:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Cracovia

Trener:
Michał Probierz
pilka_ico
PKO Ekstraklasa , 3 kolejka
Kraków, ul. Kałuży 1, sobota, 12 września 2020, 15:00

Cracovia - Stal Mielec

1
:
1

(0:0)



Herb_Stal Mielec

Trener:
Dariusz Skrzypczak
Skład:
Niemczycki
Râpă
Márquez
Jablonský
Ferraresso (70' Thiago)
Hanca
Loshaj (59' Álvarez)
Dimun (70' Szymonowicz)
van Amersfoort
Wdowiak (86' Gut)
Rivaldinho (59' Vestenický)

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski z Warszawy
Widzów: 5439

bramki Bramki

Szymonowicz (90' +11')
0:1
1:1
Tomczyk (82')
zolte_kartki Żółte kartki
Márquez Flis
Matras
Forsell
Dadok
Skład:
Strączek (90'+7' Primel)
Flis
Kościelny
Żyro
Getinger
Mak (76' Domański)
Matras
Forsell (76' Dadok)
Tomasiewicz
Prokić (88 Stasik)
Zjawiński (68 Tomczyk)
Zobacz również: Zdjęcia z meczu
Mecz następnego dnia:

2020-09-13 Lewart Lubartów - Cracovia II 1:1



Opis meczu

"Wielka dramaturgia meczu w Krakowie, "Pasy" wyszły na zero" -
Gazeta Krakowska

Wielka dramaturgia meczu w Krakowie, "Pasy" wyszły na zero

W meczu trzeciej kolejki ekstraklasy Cracovia zremisowała ze Stalą Mielec 1:1. "Pasy" mają 0 punktów, bo zaczynały sezon mając ich minus 5.

Trener Michał Probierz zestawił ofensywny skład na mecz z beniaminkiem. Nie było w nim Davida Jablonsky’ego, co na pewno było ogromnym zaskoczeniem. Od dawien dawna nie zagrał w środku obrony Cracovii nikt z trójki – Jablonsky, Michł Helik (sprzedany do Barnsley) czy Ołeksij Dytiatjew (kontuzjowany). Na rezerwie znalazł się wytransferowany do Cracovii dzień wcześniej Matej Rodin.

„Pasy” zaczęły z wielkim animuszem. Popłoch w szeregach mielczan siał Marcos Alvarez. Choc próba strzału w 8 min by la nieudana, to jednak Rafałowi Strączkowi musiała ścierpnąć skóra, bo Niemiec uderzał z 11 m. Goście od razu odpowiedzieli strzałem Krystiana Getingera z 30 m, po którym Karol Niemczycki wyciągnął się jak długi i wybił piłkę na róg. Dwie minuty później z wolnego uderzał Petteri Forsell i piłka musnęła boczną siatkę. W 14 min po akcji prawą stroną dobijał Thiago, ale nie trafił czysto w piłkę i golkiper gości nie musiał nawet interweniować. „Pasy” nadal były w gazie i po kwadransie uderzał Rivaldinho – obok słupka. Ze strony gości najgroźniejszy był Forsell – w 18 min jego strzał na róg wybił Niemczycki. Krakowianie przeprowadzali oskrzydlające akcje, ale brakowało im wykończenia, bo z wrzutkami radzili sobie obrońcy rywali. Stal czekała na swoją szansę, taką jak choćby w 33 min, gdy po rzucie wolnym Getingera główkował Kamil Kościelny – obok bramki. 3 mi później mielczanie rozegrali składną akcję, którą strzałem zakończył Łukasz Zjawiński – na szczęście dla gospodarzy zbyt lekkim, by pokonać golkipera. W 39 min Alvarez znalazł na prawym skrzydle Sergiu Hancę. Te natychmiast strzelił, ale Strączek popisał się kapitalną interwencją i wybił piłkę na róg.

Od początku drugiej połowy oglądaliśmy dużo walki. Po 10 min trener Probierz nie wytrzymał i zdjął z boiska bezproduktywnego Rivaldinho. Wszedł Mateusz Wdowiak, który miał rozruszać zespół. Stosował rajdy na skrzydle, ale podania były zbyt czytelne i rywale w porę reagowali. Zresztą podobnie jak na wrzutki Hanki. Goście cofnęli się i czyhali na kontry. Skoro nie wychodziło po kombinacyjnych akcjach, to w 72 min Cornel Rapa zdecydował się na strzał z dystansu i omal nie „wrzucił za kołnierz” piłki bramkarzowi – futbolówka nieznacznie minęła słupek. W 75 min Alvarez uderzał z wolnego – nad bramką. Na ostatni kwadrans Probierz postawił wszystko na jedną kartę wpuszczając długo nie widzianego przy ul. Kałuzy Filipa Piszczka, który wrócił z wypożyczenia do Trapani oraz Tomasa Vestenicky’ego, autora wyrównującej bramki w poprzedni meczu z Podbeskidziem. Wciąż na murawie był Alvarez – znów wykonywał wolnego i znów piłka przeleciała nad bramką.

W 82 min goście zdobyli gola – najpierw Maciej Domański wymanewrował obronę i strzelił po ziemi – Niemczycki musnął piłkę na słupek, ale akcja trwała – Paweł Tomczyk, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku zdobył gola. Po chwili mielczanie musieli zmieniać bramkarza, bo Strączek ucierpiał w starciu z Ivanem Marquezem. Przerwa trwała długo, bo bramkarz był opatrywany i na noszach został zwieziony z boiska.

Zaraz po wejściu do bramki jego zmiennik Damian Primel musiał interweniować po rzucie wolnym „wyciągając” piłkę z „okienka” po strzale Alvareza. Po chwili musiał wyciągnąć piłkę z siatki, gdyż potężnym strzałem z bliska pokonał go Dawid Szymonowicz. 3 min później Piszczek nie zdecydował się na strzał, tylko odgrywał do Alvareza, a ten nie trafił. W 90+17 min Domański trafił w słupek egzekwując rzut wolny! Sekundy później sędzia zakończył mecz.
Jacek Żukowski
Źródło: Gazeta Krakowska 12 września 2020 [1]


"Cracovia grała do końca! Szymonowicz w doliczonym czasie zapewnił Pasom punkt ze Stalą. Beniaminek nadal bez wygranej" -
Przegląd Sportowy

Cracovia grała do końca! Szymonowicz w doliczonym czasie zapewnił Pasom punkt ze Stalą. Beniaminek nadal bez wygranej

Stal Mielec zremisowała 1:1 z Cracovią w pierwszym sobotnim meczu 3. kolejki PKO Ekstraklasy. Jedynego gola dla Stali w tym spotkaniu strzelił Paweł Tomczyk, który przytomnie zachował się w polu karnym Pasów. Wyrównał w doliczonym czasie gry Dawid Szymonowicz.

Choć Cracovia zajmowała przed tym starciem ostatnie miejsce w tabeli to właśnie ten zespół był zdecydowanym faworytem tego starcia. Niska lokata nie jest bowiem rezultatem słabej dyspozycji, a minusowych punktów przyznanych jako kara za korupcję.

Przez pierwszy kwadrans gospodarze potwierdzali dobrą dyspozycję. Już w pierwszych minutach pod polem karnym Stali zrobiło się niebezpiecznie, a obrońcy musieli radzić sobie z wrzutkami Hanki. Okazji do otwarcia wyniku szukali m.in. Rivaldinho oraz Alvarez.

Przewagę gospodarzy przełamał w 9. minucie Getinger, który oddał bardzo mocny strzał, jednak Niemczycki popisał się bardzo dobrą interwencją. Niewiele brakowało, a parę minut później to "Pasy" otworzyłyby wynik spotkania. Świetnie dośrodkowywał van Amersfoort, ale w polu karnym zabrakło zawodnika, który mógłby wykończyć akcję.

Po pierwszych piętnastu minutach krakowianie jakby zgubili pomysł na ten mecz Szukali swoich szans w ataku pozycyjnym. Gra była raczej wyrównana, a swoje okazje miała również Stal. Kilka minut przed przerwą "Pasy" wykreowały doskonałą akcję. Wykańczał ją Thiago, jednak piłka po interwencji Strączka wylądowała poza boiskiem. To właśnie on i Tomasiewicz błyszczeli w drużynie gości podczas pierwszej odsłony spotkania.

Cracovia rozpoczęła drugą połowę jeszcze słabiej niż kończyła pierwszą. Za to znacznie pewniej czuli się mielczanie. W 54. minucie Forsell zagrał wzdłuż linii bramkowej, a piłka trafiła pod nogi Maka. Oddany przez niego strzał był jednak niecelny.

Gospodarze nie szukali już nawet zbytnio okazji w ataku pozycyjnym. Wydawało się, że są nastawieni przede wszystkim na kontratak.

W 82. minucie Stal wyszła na zasłużone prowadzenie. Wydawało się, że doskonała okazja została zmarnowana, kiedy Domański uderzył w słupek, jednak chwilę później Tomczyk dobił piłkę do bramki.

Dwie minuty później po uderzeniu z rzutu wolnego Alvareza, odważnie wyszedł do futbolówki Strączek. Bramkarz ucierpiał, a w zespole gości konieczna była zmiana. Interwencja medyczna trwała na tyle długo, że mecz został przedłużony o 9 minut. Regulaminowy czas gry zakończył się, gdy na boisku znajdowali się medycy, więc w rezultacie mecz miał potrwać do 106. minuty.

Tuż po zmianie bramkarza i wznowieniu gry, gospodarze zdołali jednak doprowadzić do wyrównania. Bohaterem drużyny okazał się Szymonowicz. Dzięki dzisiejszemu remisowi, Cracovia nadrobiła ostatni ujemny punkt.
Źródło: Przegląd Sportowy 12 września 2020 [2]


Trenerzy po meczu

Michał Probierz, trener Cracovii

Zaczęliśmy dobrze to spotkanie. Stworzyliśmy sobie dużo groźnych akcji, ale nie potrafiliśmy dograć piłki. Za nerwowo uderzaliśmy. Dwie-trzy straty spowodowały, że odbudowaliśmy zespół Stali, która miała jedną groźną sytuację.

Od początku drugiej połowy chcieliśmy narzucić wysokie tempo, ale zabrakło nam szybkości przy zmianach kierunku. Za wolno też rozgrywaliśmy piłkę w ataku pozycyjnym. Wiedzieliśmy, że Stal czyha na kontrę, lecz zbyt łatwo traciliśmy posiadanie.

Po zmianach byliśmy dużo groźniejsi. Wydawało się, że się przełamaliśmy i że jesteśmy zespołem, który w takim momencie potrafi zdobyć bramkę. Jednak ją straciliśmy i po raz kolejny musieliśmy odrabiać. Nie strzelamy pierwsi, czym nie ułatwiamy sobie sprawy. Musimy popracować.

Zmian było dużo, z powodu choroby na dwa dni przed meczem wypadł nam Jablonsky. Chcieliśmy, by zmiennicy ponieśli zespół - i tak było w końcówce. Chcieliśmy jeszcze zdobyć drugą bramkę, ale zabrakło cwaniactwa. Żałujemy, że nie udało się tego spotkania wygrać. Musieliśmy nadrobić zaległości - dwa, trzy dni potrenowaliśmy bardziej intensywnie. Liga jest długa, a my nie mieliśmy okresu przygotowawczego.

Oddaliśmy ponad 20 strzałów, ale tylko cztery celne. Za szybko, za nerwowo strzelaliśmy. Plusem na pewno jest to, że walczymy do końca, pokazujemy charakter. Mogliśmy w dwóch spotkaniach przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę, ale teraz nie będziemy patrzeć na tabelę z minusowego punktu widzenia, tylko mamy zero.

Źródło: Cracovia.pl [3]