2020-11-27 Wisła Płock - Cracovia 0:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Wisła Płock

Trener:
Radosław Sobolewski
pilka_ico
PKO Ekstraklasa , 11 kolejka
Płock, piątek, 27 listopada 2020, 18:00

Wisła Płock - Cracovia

0
:
1

(0:1)



Herb_Cracovia

Trener:
Michał Probierz
Skład:
Kamiński
Zbozień
Rzeźniczak
Uryga (38' Obradović)
Tomasik
Gjertsen (60' Cabrera)
Lagator
Rasak (71' Szwoch)
Lesniak
Merebaszwili
Lewandowski (60' Kocyła)

Sędzia: Paweł Raczkowski z Warszawy
Widzów: 0 Mecz ze względu na zagrożenie epidemiologiczne odbywał się bez kibiców.

bramki Bramki
0:1 Loshaj (12')
zolte_kartki Żółte kartki
Rzeźniczak
Zbozień
Obradović
Sipľak
Piszczek
czerwone_kartki Czerwone kartki
Rodin (90' - za faul taktyczny)
Skład:
Niemczycki
Râpă
Szymonowicz
Rodin
Sipľak
Fiolić (64' Vestenický)
Sadiković
Loshaj (72' Dimun)
van Amersfoort
Hanca (64' Thiago)
Rivaldinho (73' Piszczek)



Opis meczu

"Niemczycki uratował Cracovii pierwszą wygraną na wyjeździe w tym sezonie" -
Gazeta Krakowska

Niemczycki uratował Cracovii pierwszą wygraną na wyjeździe w tym sezonie

W meczu 11. kolejki ekstraklasy Cracovia pokonała Wisłę w Płocku 1:0. To pierwsza wygrana "Pasów" na wyjeździe w tym sezonie.

Powrót Sergiu Hanki

Do jedenastki Cracovii wrócił wreszcie Sergiu Hanca, po wyleczeniu kontuzji. Ostatni mecz zagrał 2 października. On zastąpił Daniela Pika. Poza tym do kadry wrócił po chwilowej nieobecności Damir Sadiković, który zajął miejsce Mialna Dimuna. Z kolei Rivaldinho zastąpił Tomasa Vestenicky’ego. Trener Michał Probierz nie kombinował i nie oszczędzał na derby(4 grudnia) np. Holendra Pellego van Amersfoorta, który miał trzy żółte kartki na koncie.

W zespole Wisły są Airam Cabrera, który był najlepszym strzelcem Cracovii w sezonie 2018/2019 (14 bramek) oraz Hubert Adamczyk, uzdolniony młody piłkarz. Obaj jednak nie znaleźli się w wyjściowej jedenastce, choć Cabrera pojawił się na boisku w 60 min, ale szybko doznał kontuzji. W ogóle trener Radosław Sobolewski dokonał aż pięciu zmian w porównaniu do poprzedniego, przegranego przez Wisłę 2:5 meczu w Białymstoku.

Gol Loshaja

Po 10 minutach nijakiej gry wreszcie w 11 min na uderzenie z daleka zdecydował się Michal Sipak – piłka skozłowała przed Krzysztofem Kamińskim, ale ostatecznie golkiper odbił piłkę. Po chwili Hanca zagrał na lewe skrzydło do Siplaka, ten dośrodkował, a wbiegający w pole karne Florian Loshaj strzelił bez zastanowienie i zdobył bramkę. To drugi gol Kosowianina w tym sezonie. Niewiele brakowało, a po 4 minutach ten sam zawodnik zdobyłby drugiego gola. Główkował tyłem do bramki, ale piłka nie doleciała do siatki. Wyglądało na to, że „Pasy” przejęły kontrolę nad grą. Gospodarze chaotycznie atakowali, wrzucali piłkę w pole karne „Pasów”, ale Karol Niemczycki pewnie wyłapywał piłkę. Przy stałych fragmentach gry Wisła była najgroźniejsza. Niewiele brakowało, a w 34 min Alan Uryga oddałby strzał głowa po centrze z rogu, ale minimalnie minął się z piłką. To był mecz walki, zwłaszcza w środkowej strefie, gdzie co chwilę ktoś padał na boisko, bo ostrych starć nie brakowało.

Tuż przed przerwą po koronkowej akcji Ivan Fiolić wypatrzył Hancę, ten z czystej pozycji nie trafił w bramkę.

- Było widać, że nam wychodzi gra, trzeba uważać na stałe fragmenty niepotrzebnie faulujemy – ocenił I połowę Michal Siplak. - Fajnie, że do składu wrócił Sergiu Hanca. Wszyscy walczą o skład. Mam nadzieję, że w II połowie co najmniej utrzymamy ten wynik, a może i dołożymy kolejne bramki.

Druga połowa zaczęła się od groźnego uderzenia Giorgiego Merabaszwiliego, po którym rzucił się do piłki Niemczycki i odbił piłkę. „Pasy” od razu odpowiedziały uderzeniami Rivaldinho i van Amersfoorta – niecelnymi. W 52 min powinno być 0:2 – Siplak idealnie wyłożył piłkę na róg pola bramkowego do Fiolicia, który strzelił po ziemi obok słupka. „Pasy” mogły mieć komfortową sytuację, tymczasem prowadziły nieznacznie. A musiały się mieć na baczności, bo Wisła od czasu do czasu atakowała. Goście szczególnie musieli uważać na Merebaszwiliego, który na ich szczęście uderzał niecelnie. A sami mogli „zamknąć” mecz, gdyby Loshaj był bardziej precyzyjny – główkował w 70 min jednak niecelnie. W 79 min mogło być „po meczu” - sam na sam z bramkarzem był Milan Dimun, strzelił po ziemi, ale trafił w słupek! Gospodarze kończyli mecz w „10” po kontuzji Cabrery. Nie mogli dokonać już zmiany.

Czerwona kartka Rodina, interwencja Niemczyckiego

W 1 min doliczonego czasu gry gospodarze mieli rzut wolny, wychodzącego na czystą pozycję Merebaszwiliego faulował Rodin i dostał czerwoną kartkę. Z wolnego uderzał Mateusz Szwoch – Niemczycki popisał się kapitalną robinsonadą i uratował swój zespół od straty gola!
Jacek Żukowski
Źródło: Gazeta Krakowska 27 listopada 2020 [1]


"Trzecia porażka z rzędu, wirusowy kryzys Nafciarzy trwa. Cracovia skromnie wygrywa w Płocku" -
Przegląd Sportowy

Trzecia porażka z rzędu, wirusowy kryzys Nafciarzy trwa. Cracovia skromnie wygrywa w Płocku

Wisła Płock przegrała trzecie spotkanie z rzędu. Pasy po porażce z Legią (0:1) wygrały czwarty raz w obecnym sezonie. Krakowski zespół pokonał płocczan 1:0 po bramce Floriana Loshaja. Pozycja trenera Radosława Sobolewskiego słabnie.

Gospodarze są jednym z najbardziej doświadczonych przez koronawirusa zespołów w ekstraklasie. Na przełomie października i listopada chorobę przeszło 16 zawodników Nafciarzy. Większość miała objawy, co ma mieć wpływ na formę sportową piłkarzy. Tak wynika ze słów trenera Sobolewskiego sprzed spotkania z Pasami.

Sześć zmian

– Chętnie wrócę do meczu z Jagiellonią (2:5 – przyp. red.). Po analizie wychodzi wiemy, że zagraliśmy słaby mecz. Wiemy, że nie przystoi nam tak przegrywać. Rozkładając na czynniki pierwsze tamto spotkanie zauważyliśmy, że przebiegliśmy w nim całym zespołem 105 kilometrów. Przed chorobą zdarzały się nam potyczki, kiedy potrafiliśmy pokonać dystans nawet 120 km. To pokazuje, że zawodnicy odczuwają skutki choroby – mówił przed kamerami Canal+ szkoleniowiec płocczan, który w stosunku do porażki w Białymstoku dokonał sześciu zmian w składzie Wisły. Trzema pamiętać, że w ekipie Pasów kilku zawodników też ma koronawirusa za sobą.

Od pierwszych minut groźniejsza była Cracovia. W drużynie gości wyróżniał się Michal Siplak. Słowacki lewy obrońca najpierw groźnie strzelił z dystansu (uderzenie z problemami odbił do boku bramkarz gospodarzy Krzysztof Kamiński), a po chwili idealnie dograł piłkę z lewego skrzydła do Floriana Loshaja. Pomocnik z Kosowa dostawił wewnętrzną część stopy i wyprowadził przyjezdnych na prowadzenie już w 12. minucie.

Będą spekulacje wokół „Sobola”

Po stracie gola Wisła zaczęła grać odważniej. Miejscowi częściej byli przy piłce i prowadzili akcje skrzydłami. Z dośrodkowań z bocznych sektorów niewiele jednak wynikało. Jedna z centr Dušana Lagatora zamieniła się w strzał, z którym ze spokojem poradził sobie golkiper Pasów Karol Niemczycki. Groźnie było też po stałych fragmentach gry. Jedno z dograń zmarnował jednak Alan Uryga, który jeszcze przed przerwą musiał opuścić boisko po zderzeniu głowami z Cornelem Rapą. Do przerwy wynik nie zmienił się.

– Musimy uważać na stałe fragmenty, bo dużo faulujemy i Wisła Płock jest po nich bardzo groźna. Mam nadzieję, że drugą połowę zaczniemy, jak pierwszą. Obyśmy utrzymali naszą grę i jeszcze coś strzelili – mówił przed drugą połową Siplak.

W drugiej części meczu kilka razy niebezpiecznie z dystansu uderzał Giorgi Merebaszwiliego. Próby Gruzina albo były niecelne, albo radził sobie z nimi Niemczycki. Znowu błyszczał Siplak, który idealnie dograł piłkę do Ivana Fiolicia, ale Chorwat z piątego metra nawet nie trafił w bramkę. Słupek gospodarzy obił jeszcze Milan Dimun. W doliczonym czasie gry Matej Rodin sfaulował tuż przed polem karnym Merebaszwiliego i dostał za to czerwoną kartkę. Z wolnego świetnie strzelił Mateusz Szwoch, ale Cracovię ponownie kapitalną interwencją uratował Niemczycki.

Porażka płocczan sprawia, że spekulacje na temat bezpieczeństwa posady trenera Sobolewskiego z pewnością nasilą się w najbliższych dniach.
Maciej Wąsowski
Źródło: Przegląd Sportowy 27 listopada 2020 [2]


"Cracovia wreszcie zwycięska na wyjeździe" -
Sportowe Tempo

Cracovia wreszcie zwycięska na wyjeździe

0-1 Florian Loshaj 12

Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa). Żółte kartki: Rzeźniczak, Zbozień, Obradovic - Siplak, Piszczek. Czerwona kartka: Rodin (90+1). Mecz bez publiczności.

WISŁA: Kamiński - Zbozień, Rzeźniczak, Uryga (38 Obradovic), Tomasik - Lagator - Gjertsen (60 Cabrera), Rasak (71 Szwoch), Lesniak, Merebashvili - Lewandowski (60 Kocyła).

CRACOVIA: Niemczycki - Rapa, Szymonowicz, Rodin, Siplak - Fiolic (64 Vestenicky), Loshaj (72 Dimun), Sadikovic, Hanca (64 Thiago) - van Amersfoort, Rivaldo Jr (72 Piszczek).

Cracovii wyszła akcja w 12. minucie. Na lewym skrzydle Hanca zagrał do Siplaka, ten dośrodkował w pole karne, a Loshaj z 10 m uderzył celnie z pierwszej piłki.

W dalszej fazie I połowy gospodarze atakowali, lecz nie potrafili wykreować sytuacji bramkowej, ani nawet oddać celnego strzału. Tymczasem goście byli w 44. minucie blisko podwyższenia. Fiolic podał do nieobstawionego Hanki, lecz ten zamiast strzelać z 8 m próbował podawać do kolegi będącego na spalonym...

Po przerwie na boisku działo się o wiele więcej. W 49. minucie płocczanie oddali pierwszy celny strzał, Merebashvili sprawdził z 20 m Niemczyckiego, ten popisał się skuteczną paradą. W odpowiedzi van Amersfoort przeniósł z niezłej pozycji nad poprzeczką. A w 52. minucie Fiolic, z podania Siplaka, powinien trafić do siatki, ale uderzona przez niego z 4 m nieczysto futbolówka przeturlała się obok słupka. Ta sytuacja mogła się zemścić sześć minut później, ale gospodarze nie wykorzystali błędu Rapy.

Pasy miały potem jeszcze dwie bardzo dobre okazje. W 70. minucie Thiago przewrócił się popchnięty przez Lagatora, lecz sędzia nie podyktował karnego. Akcja toczyła się dalej, a zakończył ją Loshaj minimalnie niecelną "główką" z 9 m. W 79. minucie Cracovia wyprowadziła błyskawiczną kontrę. Thiago podał na wolne pole do Dimuna, który jednak z 13 m trafił w słupek.

Krakowianie kontrolowali mecz, co wydawało się jeszcze łatwiejsze po tym jak z powodu kontuzji w 83. minucie zszedł Cabrera, a gospodarze nie mogli dokonać zmiany. Mimo to grająca w dziesiątkę Wisła mogła w doliczonym czasie wyrównać. Merebashvili dostał prostopadłe podanie i wychodząc na czystą pozycję został sfaulowany przez Rodina. Dla zawodnika gości skończyło się to czerwoną kartką, a wiślacy dostali szansę z wolnego z 18 m. Szwoch strzelił w 90+3. minucie obok muru i piłka znalazłaby się w bramce, gdyby nie kapitalna robinsonada Niemczyckiego, któy uratował swój zespół przed utratą gola.

Statystyka meczu: 7:14 w strzałach, 3:3 w celnych, 54:46% w posiadaniu piłki, 7:1 w kornerach i 115:113 pod względem ilości przebiegniętych kilometrów.
Źródło: Sportowe Tempo 27 listopada 2020 [3]


Trenerzy po meczu

Michał Probierz, trener Cracovii

Tutaj zawsze bardzo trudno się gra, to jest bardzo gorący teren, w szczególności po takiej porażce Wisły. wiedzieliśmy, że od samego początku będzie to agresywne spotkanie i tak było, że jeden i drugi zespół starał się zdobyć środek pola i zdobyć tu przewagę. My akurat w pewnym momencie zdobyliśmy bramkę, po bardzo ładnej akcji, a później mieliśmy 2-3 sytuacje, w których wystarczyło lepiej dograć i mogliśmy spokojniej wejść w ten mecz.

W drugiej połowie mieliśmy trochę problemów, bo musiał zejść Fiolić, a Hancę planowaliśmy na 60 minut, ale trochę nam to skomplikowało plany. WiedzieliśMy też, że Sadiković jest po urazie i nie było wiadomo czy wytrzyma do końca. Później trochę za bardzo się cofnęliśmy, ale zrobiliśmy bardzo dobre zmiany, bo Thiago, Vestenicky, Dimun i Piszczek utrzymali tempo grania i to było dla nas bardzo ważne. Teraz trzeba już zapomnieć o tym meczu. Mamy już punkty, które powoli pchają nas do tej środkowej strefy tabeli. W kolejnych meczach będziemy walczyczyć o dołączenie do czołówki i zobaczymy na wiosnę jak nam się to uda. Teraz czeka nas bardzo istotny mecz, na który wszyscy czekają.

Widzę też, że jest krytyka, a z Radkiem Sobolewskim mieliśmy różne sytuacje w życiu. Teraz akurat jest trenerem, a my wszyscy mamy takie problemy z COVID-em i z tym wszystkim, żeby od razu krytykować i zwalniać, a dajmy tym trenerom spokojnie popracować, bo naprawdę jest nam dziś bardzo trudno. Ja wiem, że często ludzie oceniają, że jest tak prosto, ale tak nie jest. Naprawdę my czasami sami nie wiemy jak Ci zawodnicy zareagują, my w pewnym momencie mieliśmy dzisiaj, że czterech zawodników chciało zmianę i to też wiedzieliśmy, że po tych urazach i COVID-zie zawodnicy będą powoli dochodzić do siebie. Dlatego bardzo bym prosił, żeby tak czasami też wstrzymać się z tymi negatywnymi komentarzami wobec trenerów.

Radosław Sobolewski, trener Wisły

Na pewno nasze nastroje nie są najlepsze. Chcieliśmy bardzo mocno, ale to bardzo mocno, wygrać u siebie i zdobyć trzy punkty. Niestety nie udaje nam się, niemniej tak jak powiedziałem, bardzo mocno chcieliśmy i to było widać u naszych piłkarzy, że bardzo mocno walczyli o jak najkorzystniejszy wynik. Oczywiście spotkanie z przyczyn niezależnych od nas znowu nam się nie układa. Już w pierwszej połowie, po zderzeniu z przeciwnikiem, boisko musiał opuścić Alan Uryga, co kosztowało nas jedno okienko do zmian. W drugiej połowie wpuściliśmy świeżych zawodników, którzy mieli nam pomóc w ofensywie i jeden z nich niestety musiał zejść z urazem i tak naprawdę kończyliśmy zawody w dziesiątkę. Natomiast co do samej gry, naprawdę jestem zadowolony, oczywiście patrząc na całą sytuację wokół naszego zespołu. Na koniec chciałbym pogratulować Cracovii zwycięstwa.

Źródło: wisla-plock.pl [4]