1968-01-14 Cracovia - Swift Roermond 9:6

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Wersja z dnia 22:19, 12 gru 2021 autorstwa Grot (Dyskusja | edycje)
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Cracovia - piłka ręczna kobiet herb.png


Piłka ręczna.png
Puchar Europy
niedziela, 14 stycznia 1968

Cracovia - Swift Roermond

9
:
6

(3:2)


Swift Roermond - piłka ręczna kobiet herb.png


Zawodniczki:
gracze m.in.
Toboła 4
Pabiańczyk 3
Sowa 1
Popiel 1


Relacje z zawodów

"Po raz pierwszy w historii polskiej piłki ręcznej Cracovia w półfinale Pucharu Europy" -
Gazeta Krakowska

Po raz pierwszy w historii polskiej piłki ręcznej Cracovia w półfinale Pucharu Europy

Relacja z meczu w dzienniku Gazeta Krakowska
Mistrzynie Polski w piłce ręcznej — siódemka Cracovii — zakwalifikowały się do pół¬finałów tegorocznych rozgrywek o Puchar Europy, zwyciężając w Mielcu w rewanżowym meczu 1/4 finału wielokrotnego mistrza Holandii Swift Roermond 9:6 (3:2), Pierwszy mecz tych zespołów w Holandii wygrały również krakowianki 8:7 (4:4).

Bramki zdobyły: dla Cracovii — Smoleń — 4, Pabiańczyk — 3, Sowa i Popiel; dla Swift — Aarts — 4, Kusters i Vossen.
Po raz pierwszy polska siódemka znalazła się w czołówce najlepszych klubowych zespołów europejskich. Drużyna Cracovii nie miała łatwego zadania i musiała się na ten sukces solidnie napracować. Drużyna gości okazała się znacznie groźniejsza niż się spodziewano. Swift, który już po raz drugi w swej karierze znalazł się w ćwierćfinale Pucharu Europy, gra bardzo starannie, a silne fizycznie Aarts i Hendrix umieją zaskakująco strzelać nawet z dużej odległości. Właśnie Aarts strzelała tego dnia najmocniej i jeszcze przed przerwą zdobyła drugą bramkę dla gości.
Po zmianie stron krakowianki grały znacznie dynamiczniej, coraz częściej stosując swą ulubioną broń — szybki atak. Zwycięstwo Cracovii było zasłużone i odniesione zostało po ładnej — zwłaszcza po przerwie w walce. Na ewentualny awans do finału forma, którą zademonstrowały krakowianki w Mielcu, na pewno jednak nie wystarczy i trenera Edwarda Zubę oczekuje trudne zada¬nie jeszcze lepszego przygotowania podopiecznych niż do ćwierćfinałowych meczów z Holenderkami.

W Mielcu wyróżniły się w zwycięskim zespole: Smoleniowa, Pabiańczyk, Popiel i Wajda, natomiast w zespole gości najlepiej grała Aarts i bojowa Kusters.
Źródło: Gazeta Krakowska nr 12 z 15 stycznia 1968