2017-02-25 Lechia Gdańsk - Cracovia 4:2

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Wersja z dnia 22:25, 13 maj 2022 autorstwa Grot (Dyskusja | edycje)
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Lechia Gdańsk

Trener:
Piotr Nowak
pilka_ico
Lotto Ekstraklasa , 23 kolejka
Gdańsk, sobota, 25 lutego 2017, 18:00

Lechia Gdańsk - Cracovia

4
:
2

(1:1)



Herb_Cracovia

Trener:
Jacek Zieliński
Skład:
Kuciak
Wojtkowiak
Janicki
Maloca
Wawrzyniak
Borysiuk
Sławczew (69' Chrapek)
Krasić (78' Nunes)
Paixao
Peszko
Kuświk (82' van Kessel)

Sędzia: Jarosław Przybył z Kluczborku

bramki Bramki

Borysiuk (45')
Paixao (47'- k.)
Kuświk (58')

Wojtkowiak (84')
0:1
1:1
2:1
3:1
3:2
4:2
Piątek (15')



Piątek (70')
zolte_kartki Żółte kartki
Borysiuk
Milinković-Savić
Maloca
Piątek
Deleu
Budziński
Skład:
Sandomierski
Ferraresso (46' Szczepaniak)
Malarczyk
Wołąkiewicz
Deleu
Dąbrowski
Budziński
Wójcicki
Steblecki (69' Cetnarski)
Mihalík (75' Vestenický)
Piątek



Zapowiedź meczu

"Lechia - Cracovia. Mateusz Cetnarski pali się do gry. Pokaże się w Gdańsku?" -
gazetakrakowska.pl

Lechia - Cracovia. Mateusz Cetnarski pali się do gry. Pokaże się w Gdańsku?

Miroslav Covilo jest rozbity i nie zagra już w tym sezonie. Paweł Jaroszyński leczy natomiast kontuzję kostki i wróci do gry za miesiąc.

Trenerowi Cracovii Jackowi Zielińskiemu nie brakuje kłopotów, a tu na horyzoncie mecz z Lechią Gdańsk, liderem ekstraklasy. Największą bolączką będzie zastąpienie Covilo. Nie tylko najskuteczniejszego gracza „Pasów”, ale też świetnego w destrukcji. Zielińskiemu zostali Damian Dąbrowski, Marcin Budziński, Sebastian Steblecki. Dobrą wiadomością jest natomiast ta, że do meczowej „18” wraca Mateusz Cetnarski, po raz pierwszy w tym roku. Czy zagra w Gdańsku od początku?

– Na pewno ciężko będzie wskoczyć do pierwszej jedenastki – mówi „Cetnar”. – W dwóch meczach zdobyliśmy cztery punkty, błędem byłoby coś zmieniać. Oczywiście, Miro wypada ze składu, ale zmiennicy dobrze zagrali. Wracam po kontuzji, od dwóch tygodni trenuję normalnie z drużyną, czuję się dobrze.

Zieliński nie zdradza, jak skonstruuje środek pola na mecz w Gdańsku. – „Myślenice” są, ale jakiś pomysł już jest. Jaki? To zobaczymy w sobotę w Gdańsku. W meczowej osiemnastce będzie na pewno Mateusz Cetnarski 
– potwierdza szkoleniowiec.

„Cetnar” odczuwa spory głód piłki.

Podczas hiszpańskiego zgrupowania zagrał tylko w dwóch meczach. – Tych sparingów było mało, bo złapałem kontuzję, miałem naderwany mięsień czworogłowy, do tego chorowałem – mówi. – Miałem więc niepełny okres przygotowawczy. Na 2,5 tygodnia kontuzja wykluczyła mnie to z gry.

„Pasom” zostało 8 spotkań i 4 punkty do nadrobienia, bo tyle wynosi strata do czołowej ósemki. – Ósemka jest na wyciągnięcie ręki, ale inne zespoły też punktują – mówi Cetnarski. – Musimy też patrzeć za siebie, bo drużyny nas gonią. Lechia to liczący się zespół w walce o mistrzostwo Polski, jest liderem ekstraklasy. Ta drużyna gra i efektownie i efektywnie. Prezentuje otwarty futbol. To powinien być bardzo dobry mecz dla kibiców, bo spotykają się zespoły, które grają ofensywnie. Gdańszczanie świetnie prezentują się u siebie, strzelają mnóstwo bramek.

Na co mogą więc liczyć kibice Cracovii? „Pasy” wygrały tylko jeden mecz wyjazdowy w tym sezonie, przed dwoma tygodniami w Chorzowie. – Analizujemy grę rywali, oglądałem wszystkie ich ostatnie mecze. Z każdym zespołem można wygrać – dodaje zawodnik Cracovii. W kadrze Lechii jest Sebastian Mila, ale ostatnio nie gra. Wraz z Cetnarskim pięć lat temu w barwach Śląska Wrocław zdobywali mistrzostwo Polski.

Przypuszczalny skład Cracovii:

Sandomierski – Ferraresso, Malarczyk, Wołąkiewicz, Brzyski – Wójcicki, Dąbrowski, Budziński, Steblecki, Mihalik – Piątek.
Jacek Żukowski
Źródło: gazetakrakowska.pl 25 lutego 2017 [1]


Opis meczu

"Lechia - Cracovia. "Pasy" walczyły, ale przegrały w Gdańsku" -
gazetakrakowska.pl

Lechia - Cracovia. "Pasy" walczyły, ale przegrały w Gdańsku

Mimo dobrego początku meczu Cracovia nie sprostała Lechii, przegrywając 2:4.

Cracovia zaczęła z wysokiego „c”. Po przechwycie piłki w środku pola Marcin Budziński podał na 17 m do Jaroslava Mihalika. Ten, widząc wychodzącego Dusana Kuciaka, posłał piłkę lobem, ale nie spudłował. Po chwili z wolnego strzelał Damian Dąbrowski, ale trafił w mur. „Pasy” kontynuowały dobrą grę, po dograniu Sebastiana Stebleckiego w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Krzysztof Piątek, ale trafił w golkipera. Z kolei w 12 min znów próbował Mihalik i piłka musnęła górną siatkę bramki. Nie minęła minuta a gdańskiego bramkarza chciał pokonać Jakub Wójcicki. Ale i ta kontra zakończyła się niepowodzeniem, bo futbolówka padła łupem Kuciaka.

W 15 min goście dopięli swego. Po dwójkowej akcji Dąbrowski – Piątek, napastnik „wjechał” w pole karne i strzałem pod poprzeczkę pokonał Kuciaka. Lechia była bezradna. Dopiero w 18 min po wolnym Sławomira Peszki zakotłowało się na przedpolu bramki gości, ale Sandomierski wyjaśnił sytuację.

Krakowianie grali bardzo pewnie, utrzymywali się przy piłce i nie dopuszczali piłkarzy Lechii do sytuacji strzeleckich. W 31 min goście mieli okazję, rzut wolny z 25 m od bramki wykonywał Dąbrowski i trafił w mur. Po chwili znów Piątek znalazł się oko w oko z Kuciakiem, strzelał po ziemi, a golkiper w stylu bramkarza piłki ręcznej wybił futbolówkę nogą na rzut rożny.

W 38 min Flavio Paixao świetnie opanował piłkę i lewą nogą z 14 m uderzył – piłka odbiła się od spojenia bramki Grzegorza Sandomierskiego. Tuż przed przerwą miejscowi dopięli swego - „bombę” z 22 m posłał Ariel Borysiuk i krakowski golkiper mógł tylko bezradnie patrzeć, jak piłka wpada do siatki.

Ledwo co zaczęła się II połowa, a już gospodarze wywalczyli rzut karny. Kuświk, będący na minimalnym spalonym, ograł Piotra Malarczyka i został przez niego sfaulowany. Sędzia zarządził „jedenastkę”, której nie zmarnował Flavio Paixao. Po wznowieniu gry piłkę przejęli gdańszczanie, znów zaatakowali, ale na szczęście dla Cracovii Simeon Sławczew w dobrej sytuacji spudłował.

„Pasy” dostały obuchem w głowę. Dopiero po 10 minutach pozbierały się, próbował Mihalik, ale Kuciak był czujny i wybił piłkę na róg. W odpowiedzi potężnie strzelał Rafał Janicki - nad poprzeczką. Lechia była w natarciu i w 58 min Kuświk strzałem po ziemi pokonał Sandomierskiego. Marzenia „Pasów” o dobrym wyniku w tym momencie stały się mało realne. W 62 min słowacki bramkarz gdańszczan uratował ich od straty gola po uderzeniu Piątka.

W 69 min na boisku zameldował się Mateusz Cetnarski, który ostatnio pauzował z powodu kontuzji. A po chwili Budziński wyłożył piłkę Piątkowi i ten z 11 m strzałem w róg bramki pokonał Kuciaka. To 8. gol tego napastnika dla „Pasów” i jego szóste trafienie w ostatnich sześciu meczach!

Krakowianie zyskali nadzieję, bo do końca spotkania zostało jeszcze sporo czasu. W 74 min pięknie "nożycami" strzelał Szczepaniak, ale Kuciak zachował się jeszcze lepiej i wybronił ten strzał! Goście dążyli do remisu. W 80 min próbował Dąbrowski, lecz uderzał niecelnie. Trzy minuty później umiejętności Sandomierskiego sprawdził F. Paixao. Niebawem jednak Grzegorz Wojtkowiak dobił krakowian technicznym uderzeniem.

Lechia Gdańsk – Cracovia 4:2 (1:1)

Bramki: 0:1 Piątek 15, 1:1 Borysiuk 45, 2:1 F. Paixao 47 karny, 3:1 Kuświk 58, 3:2 Piątek 70, 4:2 Wojtkowiak 84. Lechia: Kuciak – Wojtkowiak, Janicki, Maloca, Wawrzyniak – F. Paixao, Borysiuk, Krasić (77 Nunes), Sławczew (69 Chrapek), Peszko – Kuświk (81 van Kessel).

Cracovia: Sandomierski – Ferraresso (46 Szczepaniak), Malarczyk, Wołąkiewicz, Deleu – Wójcicki, Dąbrowski, Steblecki (69 Cetnarski), Budziński, Mihalik (75 Vestenicky) – Piątek.

Sędziowali: Jarosław Przybył (Kluczbork) oraz Marcin Lisowski, Kamil Wójcik (obaj Warszawa). Żółte kartki: Borysiuk (28, faul), Maloca (90+2, faul) – Piątek (43, faul), Deleu (66, faul), Budziński (77, niesportowe zachowanie). Widzów: 13 018.
Źródło: gazetakrakowska.pl 25 lutego 2017 [2]


"Cracovia, po walce, uległa Lechii" -
Sportowe Tempo

Cracovia, po walce, uległa Lechii

0-1 Krzysztof Piątek 15

1-1 Ariel Borysiuk 45

2-1 Flavio Paixao 47 (karny)

3-1 Grzegorz Kuświk 58

3-2 Krzysztof Piątek 70

4-2 Grzegorz Wojtkowiak 84

Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork). Żółte kartki: Borysiuk, Maloca, Milinkovic-Savic - Piątek, Deleu, Budziński. Widzów 13 018.

LECHIA: Kuciak - Wojtkowiak, Janicki, Maloca, Wawrzyniak - Borysiuk, Sławczew (69 Chrapek) - F. Paixao, Krasic (78 Nunes), Peszko - Kuświk (81 van Kessel).

CRACOVIA: Sandomierski - Ferraresso (46 Szczepaniak), Malarczyk, Wołąkiewicz, Deleu - Dąbrowski, Budziński - Wójcicki, Steblecki (69 Cetnarski), Mihalik (75 Vestenicky) - Piątek.

W pierwszym kwadransie Cracovia mogła zdobyć kilka bramek, ale zdobyła tylko jedną. Zanim to się stało szans nie wykorzystali Mihalik, Piątek i Wójcicki. W końcu Piątek celnym strzałem wykończył dwójkową akcję z Dąbrowskim. Autor gola mógł podwyższyć w 32. minucie, lecz potknął się i trafił w bramkarza.

Lechia uzyskała przewagę pod koniec I połowy. W 38. minucie F. Paixao strzelił w słupek, a w 45. minucie, piękną akcję sfinalizował Borysiuk bombą z dystansu. Sandomierski nawet nie zdołał wykonać ruchu w kierunku piłki, która wpadła w prawe "okienko".

Tuż po przerwie Lechia objęła prowadzenie. Kuświk ograł Malarczyka, po czym został sfaulowany przez obrońcę Pasów. Jedenastkę pewnie wykonał F. Paixao. Niebawem było 3-1. Kuświk wykorzystał sytuację "sam na sam".

Krakowianie nie poddali się. Szanse mieli Mihalik i Piątek. Ten ostatni w 70. minucie zdobył kontaktowego gola, z podania Budzińskiego. Goście dążyli do remisu, ale nadzieja zgasła w 84. minucie, gdy Wojtkowiak precyzyjnym strzałem trafił do siatki.

st
Źródło: Sportowe Tempo 25 lutego 2017 [3]


"Futbol na „tak" na boisku lidera!" -
Przegląd Sportowy

Futbol na „tak" na boisku lidera!

Po pierwszej połowie Lechia mogła przegrywać z Cracovią różnicą dwóch, trzech bramek. Krakowianie zdominowali gospodarzy, co chwila groźnie atakowali, ale natrafili na ścianę w postaci świetnie dysponowanego Duśana Kuciaka. Słowak uwijał się jak w ukropie, a zawodnicy Pasów z niedowierzania łapali się za głowę. - Bezradnie rozkładali też ręce po ostatnim gwizdku sędziego. Lechia wróciła do życia, znów pokazując swoją siłę w Gdańsku.

Zmiana ustawienia

W ostatniej chwili ze składu Lechii wypadli: chory na anginę Rafał Wolski oraz kontuzjowany Marco Paixao. Portugalczyk ma problem z kolanem i istnieją obawy, że nie zagra przez trzy tygodnie. Trener Piotr Nowak zaskoczył wszystkich. Postawił na wracającego po kontuzji Bułgara Simeona Sławczewa, u boku którego grał Ariel Borysiuk. I to dwaj defensywni pomocnicy okazali się głównymi aktorami tego niecodziennego spektaklu, j Sławczew miał dwie efektowne asysty, a Borysiuk popisał się swoim znakiem rozpoznawczym, czyli mocnym uderzeniem z dystansu. Huknął jak z armaty, dając Lechii drugi oddech. Swoje trzy grosze do zwycięstwa dołożył Grzegorz Kuświk, który na początku wiosny przegrywał rywalizację z Marco Paixao. - Cieszę się, że jesteśmy zespołem nieprzewidywalnym. Wielu zawodników może strzelić gola lub wypracować sytuacje. Mamy liczną kadrę, dobrą jakościowo, dzięki czemu możemy rotować składem. Kuświk zachował się jak rasowy napastnik. Wypracował karnego, sam strzelił pięknego gola. Czasami rytm meczowy jest dużo ważniejszy niż trening. Ci piłkarze, którzy wchodzą, utrzymują ten poziom i kulturę gry, które wcześniej prezentowaliśmy - powiedział Nowak. Lechia wygrała dziesiąty z ostatnich dwunastu meczów w Gdańsku. Na własnym stadionie biało-zieloni nie przegrali już od 183 dni. - Nie weszliśmy dobrze w mecz. Byliśmy spóźnieni o jedno tempo. Po raz pierwszy zagraliśmy w takim ustawieniu, stąd mogły wynikać problemy w komunikacji. Ważnego gola przed przerwą strzelił Ariel Borysiuk. Ta bramka napędziła nas. Na drugą połowę wyszliśmy skoncentrowani. Strzeliliśmy gole po pressingu. W kilku sytuacjach fantastycznie bronił Kuciak, dlatego tak okazałe zwycięstwo cieszy - dodał trener gdańskiej drużyny.

Debiut van Kessela

W końcówce spotkania na boisku pojawił się Gino van Kessel, dla którego był to debiut w Lechii. Reprezentant Curacao dał dobrą zmianę. To on przedłużył piłkę głową do Grzegorza Wojtkowiaka przy ostatnim golu. - Myślę, że wypadłem całkiem dobrze. Pokazałem, że jestem szybki i gotowy, żeby grać całe mecze. Czuję się dobrze pod względem fizycznym. Podczas treningów postaram się to udowodnić i mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu zagram dłużej. Asysta? To dla mnie zaskoczenie - mówił van Kessel. - Gino może grać na skrzydle i w ataku. Ma szybkość, nie będziemy jej zabijać, ale postaramy się ją jeszcze podnieść. Jeszcze wiele meczów przed nami, stopniowo i cierpliwie będziemy go wprowadzać - wyjaśnił Nowak.

Irytacja trenera

Rozczarowania z końcowego wyniku nie krył szkoleniowiec Pasów Jacek Zieliński. - To był dla nas wariacki mecz. Nie mieliśmy prawa tu przegrać! Pretensje możemy mieć tylko do siebie. Mając tyle sytuacji na boisku lidera, sami sobie zgotowaliśmy ten wynik. Mu- simy to przemyśleć i się zastanowić nad sobą - grzmią! Zieliński.
PIOTR WIŚNIEWSKI
Źródło: Przegląd Sportowy 27 lutego 2017

"Pasy” pokazały, jak można pięknie przegrać spotkanie" -
gol24.pl

Pasy” pokazały, jak można pięknie przegrać spotkanie

Mecz przypominał starcie bokserów. Wymiana ciosów, akcja za akcję i nieoczekiwane zwroty wydarzeń. Krakowianie zmierzyli się z liderem ekstraklasy na jego terenie, ale postanowili nie czekać na łagodny wymiar kary, tylko sami przejęli inicjatywę.

Jak rasowy pięściarz zaczęli punktować przeciwnika. Gol Krzysztofa Piątka tylko potwierdzał dominację. Piłkarze z Krakowa nie dali dojść do głosu gospodarzom. Skoro jednak zapędzili przeciwnika do narożnika, trzeba było spowodować, by ten był liczony, czyli przekładając na język piłkarski zdobyć kolejne gole. A okazje ku temu były - Piątek i Jaroslav Mihalik mogą żałować, że tak się nie stało. Lechia złapała bowiem oddech i ni z tego, ni z owego wyrównała stan meczu po pięknym strzale Ariela Borysiuka. To był przełomowy moment spotkania, wymknęło się ono „Pasom” spod kontroli. Nic zatem dziwnego, że po meczu grzmiał trener Jacek Zieliński.

- To był „wariacki” mecz, nie mieliśmy prawa go przegrać - mówi szkoleniowiec „Pasów”. - Możemy mieć tylko do siebie pretensje o to, co się stało. Mając tyle sytuacji stu-procentowych, grając na boisku lidera, jak można dyskutować o wyniku? Sami sobie zgotowaliśmy ten los, to musimy przemyśleć, nad tym się zastanowić. Jeszcze raz podkreślę, nie powinniśmy przegrać, a dostaliśmy cztery bramki...

- Cracovia jest lepsza, musimy zmienić swój sposób gry - mówił zdobywca bramki dla gospodarzy w przerwie.

I w drugiej połowie Lechia zagrała zdecydowanie lepiej. Pomógł jej też los, a właściwie Piotr Malarczyk, który dał się ograć jak dziecko Grzegorzowi Kuświkowi, a jeszcze niepotrzebnie go faulował, powodując rzut kamy.

Trzeba dodać, że Kuświk, wchodząc w starcie z obrońcą, był na minimalnym spalonym. Sędzia zarządził „jedenastkę”, której nie zmarnował Flavio Paixao. Po wznowieniu gry piłkę przejęli gdańszczanie, znów zaatakowali, ale na szczęście dla Cracovii Simeon Sławczew w dobrej sytuacji spudłował. „Pasy” dostały obuchem w głowę. Dopiero po 10 minutach pozbierały się, próbował Mihalik, ale Kuciak był czujny i wybił piłkę na róg. W odpowiedzi potężnie strzelał Rafał Janicki i piłka przeleciała nad poprzeczką. Lechia była w natarciu i w 58 min Kuświk strzałem po ziemi pokonał Sandomierskiego. To był trzeci celny strzał gdańszczan na bramkę Cracovii i trzeci gol... W tym momencie szanse krakowian na dobry wynik znacznie zmalały.

A trzeba dodać, że gra obronna wobec kontuzji Miroslava Covilo (opuścił w sobotę szpital, gdzie przebywał po pechowym dla siebie meczu z Pogonią Szczecin) zaczęła się sypać. Miejscowi, mimo że grali bez kluczowych zawodników: Rafała Wolskiego (przeziębienie) i Marco Paixao (kontuzja), mają bardzo mocny i wyrównany skład. A przede wszystkim Dusana Kuciaka w bramce. To co wyczyniał gdański golkiper w tym meczu, predestynuje go do miana nie tylko bohatera spotkania, ale i całej kolejki. Skutecznie bronił strzały Piątka i wprowadzonego do gry rezerwowego Mateusza Szczepaniaka (znakomita parada po strzale nożycami w wykonaniu zawodnika „Pasów”). Piątek ostatecznie znalazł na niego sposób. To 8. gol tego napastnika dla „Pasów” i szóste trafienie tego piłkarza w ostatnich sześciu meczach! Krakowianie zyskali nadzieję, bo do końca spotkania zostało jeszcze sporo czasu. Niebawem jednak Grzegorz Wojtkowiak dobił krakowian technicznym uderzeniem i było po meczu.

Krakowianom pozostała satysfakcja, że jako jedna z niewielu drużyn postawiła się liderowi na jego boisku i zostawiła po sobie dobre wrażenie. Za to jednak punktów nie dają. Strata do ósemki znów się zwiększyła i szanse na nią są już tylko iluzoryczne.

W sobotę (o godz. 15.30) krakowianom przyjdzie rywalizować z inną drużyną z Wybrzeża, Arką Gdynia.
Jacek Żukowski
Źródło: gol24.pl 27 lutego 2017
Mecze sezonu 2016/17

Piast Żmigród 2016-06-18 Piast Żmigród - Cracovia 2:9  MŠK Žilina 2016-06-22 Cracovia - MŠK Žilina 1:2  Ruch Chorzów 2016-06-25 Ruch Chorzów - Cracovia 1:3  Shkëndija Tetowo 2016-06-30 KF Shkëndija 79 Tetowo - Cracovia 2:0  Shkëndija Tetowo 2016-07-07 Cracovia - KF Shkëndija 79 Tetowo 1:2  Garbarnia Kraków 2016-07-12 Garbarnia Kraków - Cracovia 0:4  Piast Gliwice 2016-07-17 Cracovia - Piast Gliwice 5:1  Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2016-07-24 Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Cracovia 3:2  Górnik Łęczna 2016-07-31 Górnik Łęczna - Cracovia 0:0  Wisła Kraków 2016-08-05 Cracovia - Wisła Kraków 2:1  Jagiellonia Białystok 2016-08-09 Cracovia - Jagiellonia Białystok 0:1  Lech Poznań 2016-08-12 Lech Poznań - Cracovia 2:1  Ruch Chorzów 2016-08-20 Cracovia - Ruch Chorzów 1:1  Pogoń Szczecin 2016-08-27 Pogoń Szczecin - Cracovia 1:1  Proszowianka Proszowice 2016-09-03 Proszowianka Proszowice - Cracovia 0:5  Lechia Gdańsk 2016-09-09 Cracovia - Lechia Gdańsk 0:1  Arka Gdynia 2016-09-19 Arka Gdynia - Cracovia 1:0  Zagłębie Lubin 2016-09-24 Zagłębie Lubin - Cracovia 1:1  Korona Kielce 2016-10-02 Cracovia - Korona Kielce 6:0  Tatran Preszów 2016-10-07 Tatran Preszów - Cracovia 0:2  Wisła Płock 2016-10-14 Cracovia - Wisła Płock 1:0  Śląsk Wrocław 2016-10-22 Śląsk Wrocław - Cracovia 2:2  Jagiellonia Białystok 2016-10-30 Cracovia - Jagiellonia Białystok 1:3  Legia Warszawa 2016-11-06 Legia Warszawa - Cracovia 2:0  Piast Gliwice 2016-11-18 Piast Gliwice - Cracovia 2:2  Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2016-11-25 Cracovia - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 1:3  Górnik Łęczna 2016-12-04 Cracovia - Górnik Łęczna 1:1  Wisła Kraków 2016-12-10 Wisła Kraków - Cracovia 1:1  Lech Poznań 2016-12-17 Cracovia - Lech Poznań 1:1  Cracovia_herb 2017 Trening Noworoczny  Garbarnia Kraków 2017-01-18 Garbarnia Kraków - Cracovia 5:5  Szachtar Donieck 2017-01-22 Cracovia - Szachtar Donieck 0:2  Yanbian Funde 2017-01-25 Cracovia - Yanbian Funde 3:0  Dacia Kiszyniów 2017-01-28 Cracovia - Dacia Kiszyniów 1:1  SV Ried 2017-02-01 Cracovia - SV Ried 0:0  Zemplín Michalovce 2017-02-04 Cracovia - Zemplín Michalovce 0:0  Ruch Chorzów 2017-02-10 Ruch Chorzów - Cracovia 0:1  Pogoń Szczecin 2017-02-19 Cracovia - Pogoń Szczecin 1:1  Lechia Gdańsk 2017-02-25 Lechia Gdańsk - Cracovia 4:2  Arka Gdynia 2017-03-04 Cracovia - Arka Gdynia 1:1  Zagłębie Lubin 2017-03-13 Cracovia - Zagłębie Lubin 1:1  Korona Kielce 2017-03-19 Korona Kielce - Cracovia 3:0  Wisła Płock 2017-04-01 Wisła Płock - Cracovia 4:1  Śląsk Wrocław 2017-04-07 Cracovia - Śląsk Wrocław 1:0  Jagiellonia Białystok 2017-04-15 Jagiellonia Białystok - Cracovia 0:0  Legia Warszawa 2017-04-22 Cracovia - Legia Warszawa 1:2  Zagłębie Lubin 2017-05-01 Zagłębie Lubin - Cracovia 2:2  Arka Gdynia 2017-05-08 Cracovia - Arka Gdynia 2:0  Wisła Płock 2017-05-13 Wisła Płock - Cracovia 1:1  Górnik Łęczna 2017-05-16 Górnik Łęczna - Cracovia 3:0  Ruch Chorzów 2017-05-19 Cracovia - Ruch Chorzów 2:0  Śląsk Wrocław 2017-05-27 Śląsk Wrocław - Cracovia 2:0  Piast Gliwice 2017-06-02 Cracovia - Piast Gliwice 0:1