1970-05-23 Wisła Kraków - Cracovia 2:0

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia



Trener:
Gyula Teleky
I liga , 20 kolejka
stadion Wisły, sobota, 23 maja 1970, 17:30

Wisła Kraków - Cracovia

2
:
0

(0:0)




Trener:
Marian Jabłoński
Skład:
Gonet (69' Stroniarz)
A. Szymanowski
R. Wójcik
Kawula
Musiał
Polak
T. Kotlarczyk
Michaliszyn
K. Hausner
K. Kmiecik (67' Lendzion)
Skupnik

Ustawienie:
4-3-3

Sędzia: Kupka
Widzów: ok. 12 000

Grafika:gol.gif Bramki
T. Kotlarczyk (59)
K. Kmiecik (67)
1:0
2:0
Skład:
J. Duda
Joczys
D. Kubik
K. Jałocha
Chemicz
Piotrowski
Zuśka
Maślanka
T. Niemiec
Zawiślan
Gigoń

Ustawienie:
4-3-3


Opis meczu

Dziennik Polski

Wisła - Cracovia 2:0 (0:0)

Wczoraj rozegrane zostały trzy mecze I ligi piłkarskiej, z których największe znaczenie miało spotkanie Wisła - Cracovia. Wskutek porażki biało-czerwoni stracili już niemal zupełnie szanse utrzymania się w I lidze. (...)

To było już chyba ostatnie ligowe spotkanie Wisły i Cracovii i na przeciąg co najmniej jednego sezonu kibice będą się tu musieli zadowolić meczami towarzyskimi. Wczorajsza przegrana Cracovii z Wisłą 0:2 (0:0), przekreśliła wszelkie szanse drużyny z alei Puszkina na utrzymanie się w I lidze. Inna rzecz, że umiejętności, jakie zespół ten zademonstrował w istocie nie bardzo kwalifikują go do gry w ekstraklasie. Było, podobnie zresztą, jak w wielu ostatnich meczach Cracovii, sporo serca i zapału, ale zupełnie mało umiejętności. Obawiam się po prostu, że piłkarze tej drużyny mają ogromne kłopoty z ogólnym przygotowaniem fizycznym, są absolutnie nie wygimnastykowani, rażą przez to powolnością i brakiem startu do piłki. A to przecież podstawa nowoczesnego futbolu.

Wczorajsza Wisła to co prawda także nie zespół orlich lotów, ale na tle Cracovii wypadła ta drużyna dojrzalej i całkowicie zasłużyła na zwycięstwo. Umiejętność przyspieszenia gry, celniejsze podania, więcej strzałów na bramkę - już te walory wystarczyły, aby pokonać Cracovię, która tylko w pierwszej połowie meczu stawiła opór gospodarzom. Po przerwie inicjatywę przejęła Wisła, Cracovia po spartaczeniu rzutu karnego (przyznanego jej za problematyczny faul obrońcy Wisły, Kubik strzelił prosto w ręce bramkarza), straciła cały impet i dała sobie w krótkich odstępach czasu strzelić dwie bramki. Zdobyli je w 58 min. Kotlarczyk i w 67 min. Kmiecik. Wisła miała jeszcze kilkakrotnie możliwość zdobycia dalszych bramek, dobrze jednak bronił w zespole Cracovii Duda - zawodnik o dużym refleksie i brawurze. Ataki Cracovii były natomiast anemiczne i pozbawione szybkości.

Źródło: Dziennik Polski nr 122 z 24 maja 1970 [1]