Wiktor Sadowicz

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Wiktor Sadowicz

Wiktor Sadowicz.jpg

Informacje ogólne
Imię i nazwisko Wiktor Sadowicz
Urodzony(a) 16 listopada 1931, Poznań
Zmarły 13 maja 2011, Kraków


Wiktor Sadowicz urodził sie 16 listopada 1931 roku w Poznaniu, zmarł 13 maja 2011 roku w Krakowie.

Adwokat, wieloletni działacz Cracovii, szczególnie związany z sekcją hokejową "Pasów".

W PZHL pełnił funkcję wiceprezesa, a następnie przewodniczącego Komisji Odwoławczej.

Wywiady

Białoczerwony Mecenas

Stan cywilny: rozwiedziony, syn Wojciech - absolwent polonistyki UJ

Wykształcenie: wyższe

Zawód wyuczony i wykonywany: prawnik, adwokat

Przebieg kariery zawodowej: po wysiedleniu z rodzinnego Poznania w 1939 roku po krótkim pobycie na wsi w świętokrzyskim w 1940 roku znalazł się w Krakowie. W Krakowie ukończył szkołę podstawową, następnie średnią oraz studia wyższe na Uniwersytecie Jagiellońskim na Wydziele Prawa. Pracę zawodową rozpoczął w 1953 roku w Zarządzie Ubezpieczeń Społecznych, odbył aplikację i podjął pracę w Prokoraturze Wojewódzkiej w Krakowie, a następnie w Prokuraturach w Bochni, Brzesku i Krakowie. W 1964 roku został powołany na stanowisko Przewodniczącego Wojewódzkiego Komitetu Kultury Fizycznej i Turystyki w Krakowie. Później był dyrektorem Zarządu Inwestycji Ośrodków Turystycznych w Krakowie, a od 1970 roku wykonuje zawód adwokata.

Przynależność do organizacji i pełnione funkcje: Polski Związek Hokeja na Lodzie - przewodniczący Komisji Odwoławczej PZHL, Stowarzyszenie "Myśl - Intuicja - Twórczość", GOPR.

Nagrody i odznaczenia: liczne odznaki i dyplomy za działalność społeczną oraz Krzyż Oficerski i Kawalerski OOP, Złoty Krzyż Zasługi, Medal Komisji Edukacji Narodowej, Złote Odznaki Miasta Krakowa i województwa krakowskiego, Odznaki: Zasłużony Działacz Kultury Fizycznej, Zasłużony Działacz Turystyki. Zainteresowania pozazawodowe: nadal sport i turystyka zwłaszcza górska i wodna, literatura historyczna. Ulubiona książka/film: zaczytuję się w Drugiej Wojnie Światowej - Winstona Churchilla.

Dewiza życiowa: hm....?.

Od wielu lat jest Pan związany z CRACOVIĄ, a w szczególny sposób z hokejem na lodzie. Zapewne ktoś Pana zainteresował tym Klubem. Kto był tym inspiratorem i kiedy to miało miejsce ?

Byłem uczniem Liceum OO Pijarów przy ul. Czapskich. Stąd blisko było na lodowisko "Sokoła", a także na lodowisko "CRACOVII". Tam zimą spędzałem wiele czasu i spotykałem się z młodszymi hokeistami "CRACOVII". Później miałem zaszczyt przyjaźnić się z Czesławem Marchewczykiem. Nie trzeba mówić kim on w życiu i hokeju, był.

Jest Pan znanym i doceniamym adwokatem w Krakowie. Zapewne ten zawód wymaga wielkiego osobistego zaangażowania i pochłania bardzo dużo czasu. Czy to nie wpływało ujemnie na pańską pracę społeczną w CRACOVII ?

Starałem się godzić pracę społeczną w CRACOVII z moim bardzo absorbującym zawodem adwokata. Zżymałem się często, gdy moi Koledzy bezproduktywnie gadali, albo nawet bez potrzeby spierali się. Ale cóż "na CRACOVIĘ nie można się obrażać" - jak mawiał niezapomniany śp. dr.Józef Kalita.

Czy podczas działalności w Klubie były osiągnięcia czy porażki ?

Więcej porażek niż osiągnięć. Były nawet klęski i są nadal. Ale taki los Klubu, taki los jego człowieka.

Jakie funkcje pełnił Pan w Klubie ?

Byłem w kilku kadencjach członkiem Zarządu. Jako działacz Klubu, od roku 1957, byłem członkiem władz Polskiego Związku Hokeja na Lodzie, a przez trzy kadencje Wiceprezsem PZHL.

Prowadził Pan wielokrotnie Walne Zgromadzenia Klubu, ponieważ potrafi Pan to czynić sprawnie i ze swoistą swadą. Czy sprawia to Panu przyjemność ?

Róźnie przebiegały te walne zgromadzenia klubu. Zawsze był niepokój czy ktoś nie zburzy tego wątłego organizmu klubowego. Zawsze były emocje. Starałem się mimo, iż czasami sprawiano mi przykrość, dążyć do tego aby walne zgromadzenie stanowiło pewną cenzurę historii Klubu, aby po tym walnym zgromadzeniu, było lepiej. Nie zawsze się to udawało.

CRACOVIA w swej 100-letniej historii miała wiele wzlotów i upadków. Z tych drugich odradzała się jak Feniks z popiołów. Czym to pańskim zdaniem było spowodowane ?

Feniks z popiołów ? a możę dobry duch czuwający nad CRACOVIĄ, choć ostatnio ten dobry duch nieco się zbiesił! A tak naprawdę, to chyba to, że CRACOVIA jest, to zasługa jej historii, ludzi, którzy tą historię tworzyli i Ci, którzy chcą ją pielęgnować. Ale nie zawłaszczać !

Czy ma Pan swój pogląd na to, aby nasz Klub stał się ponownie silny, jak dawniej było ?

Nie wiem czy powróci CRACOVIA do dawnej świetności. Tak wiele się zmieniło od czasów chwały, tak zmienili się ludzie. Ale nie wolno dopuścić, aby o CRACOVII zapomniano, o Klubie i jej ludziach, którzy i w sporcie i własnym życiu rozsławili Klub w świecie, w Polsce i w Krakowie.

Dziękuję Panu, ostatnie słowa są szczególnie warte zapamiętania.


Wywiad przeprowadził: Seweryn Ratajczak