Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skład: Mühl Kowalczyk Cyl Hanke Otto Gabrjel Durka Szpurna Miller Nowakowski Śledź Ustawienie: 2-3-5
|
Sędzia: Dietel
Widzów: ok. 12 000
|
|
Zapowiedź meczu
Opis meczu
Przegląd Sportowy
Ponowne spotkanie drużyn powyższych nie różniło się niczym zasadniczo od pierwszego. Drużyny w całości przedstawiały te same zespoły, a jedynie przebieg gry obfitował w większą ilość ciekawych momentów. Tempo gry błyskawiczne, dyktuje je tym razem
ŁKS: szczególnie impulsu gospodarzom dodaje wbita niespodziewanie w 35 m. bramka głową przez
Chruścińskiego, który minutę później znów pakuje piłkę w siatkę. Obydwu bramkę nie mógł rezerwowy bramkarz Muhla trzymać, zresztą grał on wcale nieźle. Gra otwarta.
Gintel grający w ataku przechodzi na swoją pozycję, gdyż
ŁKS pokazuje pazurki. Wykazuje też ten gracz w pełni swą klasę, która go stawia bezsprzecznie w rzędzie pierwszych obrońców kraju. Fryc doskonały, ustępuje jednak pod niektórymi względami swojemu partnerowi. Zawody noszą charakter jednolity. Tuż przed pauzą pięknym szczupakiem broni
Popiel strzał Durki, który w dniu tym odnosi szereg kontuzji.
W drugiej połowie zasadniczo jest ŁKS stroną atakującą, a choć pomoc Cracovii gra starannie i umiejętnie, przy czym dobrym ustawieniem i celową grą wyróżnia się Synowiec, to jednak należy przyznać, że pomoc ŁKS-u jako całość funkcjonuje lepiej. Atak gospodarzy w składzie na tych zawodach jest beznadziejny i dlatego nie zdobywa ŁKS honorowego gola. W końcu zawodów prawie że równocześnie z gwizdkiem dobrego sędziego p. Dietla strzela Szperling bramkę, która się nie liczy.
Cracovia wystąpiła w oba dni bez Cikowskiego, Kałuży i Reymana III, z Popielem w bramce. Zamiast Cikowskiego grał Makowski, atak pierwszego dnia: Zimowski, Łańko, Chruściński, Limanowski, Szperling, w drugim dniu Szperling na lewym łączniku, Periy na lewym skrzydle. Ł. K. S. pierwszego dnia grał w komplecie, drugiego bez Langego i Fiszera.
Cracovia zostawiła po sobie jak najlepsze wrażenie. Serdecznie żegnani przez łódzką publiczność, która w oba dni w liczbie 12.000 przyglądała się zawodom, opuszczali gracze boisko. Kłaniał się
Synowiec łodzianom a oni jemu, pokazywano sobie palcami "sławy" Cracovii. Dzieciaki z wybałuszonymi oczyma patrzeli na "cudownego"
Szperlinga i
Gintla. Mamy nadzieję, że jeszcze nieraz Cracovia odwiedzi Łódź. Polski Manchester zawsze będzie serdecznie witał sportowych reprezentantów Aten, gdyż Cracovia jest i będzie synonimem piękna w historii rozwoju polskiego sportu.
K. Dom.
Źródło: Przegląd Sportowy nr 21 (106) z 24 maja 1923 [1]
Wiadomości Sportowe
Relacja z meczu w tygodniku
Wiadomości Sportowe cz.1
Relacja z meczu w tygodniku
Wiadomości Sportowe cz.2
Ł. K. S. z Mühlem w bramce, z Nowakowskim w miejsce Langego. W drużynie Cracovii z początku Gintel w ataku a rezerwowy w obronie, lecz już na początku gry wraca Gintel na obronę, a Sperling idzie na łącznika.
Przewaga Cracovii. Mühl ratuje w bardzo niebezpiecznych momentach, przeważnie odbijając pięścią. Pada pierwsza bramka z rzutu głową Chruścińskiego, a już w dwie minuty potem ten sam gracz strzela pięknie drugiego gola. Cracovia gra znacznie lepiej niż w niedzielę. Przeboje Zimowskiego niweczy obrona czerwonych za pomocą siły fizycznej i foulów, na co sędzia nie reaguje. W drugiej połowie Cracovia niedopuszczona do strzału nic zdziałać nie może, a ataki miejscowych bardzo ładnie przeprowadzane załamują się na obronie gości. Pod koniec gry przewaga Ł. K. S.’u bez rezultatu. W 45 minucie atak gości i skuteczny strzał, lecz już po odgwizdaniu końca zawodów. Ł. K. S. grał bardzo ładnie. Cała drużyna pracowała znakomicie. Wspomnieć tu należy szczególnie o jednym strzale Durki, oddanym z daleka z taką siłą i celnością, że nie powstydziłby go się żaden z naszych „internacjonałów”, a bramkarz Popiel z najwyższym wysiłkiem obronił, wykazując przytem swą wysoką klasę.
Emen.
Źródło: Wiadomości Sportowe nr 14 z 29 maja 1923
Tygodnik Sportowy
Relacja z meczu w
Tygodniku Sportowym
Drugi dzień zawodów. Goście w zmienionym nieco składzie. ŁKS. bez Langego i Fiszera, których zastąpili Nowakowski i Miler. Tym razem Cracovia chcąc jakby naprawić niezbyt sportowe zachowanie się na boisku z poprzedniego dnia, gra zupełnie spokojnie i bez zarzutu. Już w pierwszych kilku minutach uzyskują goście 3 rzuty z rogu. Powoli i ŁKS. zaczyna nacierać, przyczem należy podkreślić jego piękną, otwartą grę, prowadzoną nieomal do końca. Bity przez Zimowskiego róg powoduje uzyskanie przez Chruścińskiego 1-szej i w 5 min. potem 2-giej i ostatniej bramki. II. połowa gry należy wyłącznie do ŁKS., który tego dnia dał z siebie wszystko, co dać mógł, aby się zrehabilitować. Atakowi ŁKS. jednak, z powodu „murowanej” obrony Crac. (Popiel, Gintel i Fryc) nie udało się wyniku zmienić. Rogów 5:1. Sędzia p. Dietel, dobry.
Źródło: Tygodnik Sportowy nr 16 z 1 czerwca 1923