1926-09-11 Cracovia - Lublinianka Lublin 9:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia

niektóre opracowania błędnie podają, że mecz rozegrano w Lublinie



Trener:
František Koželuh
Mistrzostwa Polski grupa południowa
Kraków, sobota, 11 września 1926, 16:00

Cracovia - Lublinianka Lublin

9
:
1

(8:0)





Skład:
A. Malczyk
Bill
F. Zastawniak
Strycharz
Chruściński
Hyla
Kubiński
Ptak
Kałuża
S. Wójcik
Górka

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Edmund Kosicki z Katowic
Widzów: 3 000

Grafika:gol.gif Bramki
Ptak (3')
Kubiński (6' k.)
S. Wójcik (15')
Kałuża (21')
Kałuża (26')
S. Wójcik (28')
Ptak (40')
Kubiński (42')
Ptak (82')
1:0
2:0
3:0
4:0
5:0
6:0
7:0
8:0

Mecz następnego dnia:

1926-09-12 Cracovia - Lublinianka Lublin 12:0

Spis treści

Zapowiedź meczu

Opis meczu

Ilustrowany Kuryer Codzienny (pierwsza relacja)

Pierwsza relacja z meczu w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym
Gra Cracovii mogła zadowolić tylko do pauzy. Lublinianka przedstawiała się b. słabo i uległa zupełnie zasłużenie tak wysoko osłabionej drużynie białoczerwonych, dla których bramki zdobyli Ptak (3), Kałuża i Kubiński i Wójcik po 2. Sędziował p. Kosicki z Katowic.

Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 252 z 13 września 1926


Ilustrowany Kuryer Codzienny (druga relacja)

Druga relacja z meczu w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym
Mistrzowska drużyna Lublina przedstawia, wnioskując z dwudniowych zawodów z „Cracovią”, zespół bardzo słaby, nie dorównujący nawet rezerwom czołowych drużyn krakowskich. Poza bramkarzem, który brawurowo obronił wiele groźnych strzałów i uchronił swoją drużynę przed jeszcze większemi klęskami, żaden gracz „Lublinianki” nie zasługuje na specjalne wyróżnienie. Najsłabszą część drużyny lubelskiej stanowi pomoc, aczkolwiek i innym linjom tej drużyny jeszcze daleko do poziomu pierwszej klasy.

„Cracovia” do zawodów sobotnich wystąpiła z kilkoma rezerwowymi; gra jej w tym dniu mogła się podobać tylko do pauzy, po przerwie zaś, grając w dziesiątkę, a pod koniec nawet w dziewiątkę, nie potrafili białoczerwoni przeprowadzić skutecznych i kombinacyjnych ataków, a jedyny swój punkt w tym okresie gry uzyskali z rzutu karnego. Bramki zdobyli dla miejscowych Ptak (3), Kałuża, Kubiński i Wójcik po dwie, dla gości zaś lewy łącznik.

(...)

Zawody te dowiodły niezbicie, jak bezsensownym jest obecny system rozgrywek o mistrzostwo Polski, gdzie do meczów z sobą stają drużyny tej klasy co Cracovia i Pogoń z jednej – a Lublinianka z drugiej strony! Sędziowali w oba dnie sędziowie górnośląscy w sobotę p. Kosicki, (...).

Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 253 z 14 września 1926


Przegląd Sportowy

Oba te mecze o mistrzostwo Polski dały wyniki tragiczne dla Lublinianki, która grała poniżej poziomu gry krakowskich drużyn C klasy.

Źródło: Przegląd Sportowy nr 37 (278) z 18 września 1926 [1]