1926-09-12 Cracovia - Lublinianka Lublin 12:0

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia

Najwyższe w historii zwycięstwo Cracovii w rozgrywkach mistrzowskich najwyższego szczebla.
niektóre opracowania błędnie podają, że mecz rozegrano w Lublinie



Trener:
František Koželuh
Mistrzostwa Polski grupa południowa
Kraków, niedziela, 12 września 1926, 16:00

Cracovia - Lublinianka Lublin

12
:
0

(6:0)





Skład:
A. Malczyk
Gintel
F. Zastawniak
Strycharz
Chruściński
T. Zastawniak
Kubiński
Nawrot
Kałuża
S. Wójcik
Sperling

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Jan Laband z Załęża
Widzów: 2 000

Grafika:gol.gif Bramki
S. Wójcik (8')
Kubiński (9' k.)
Kubiński (44' k.)
Kałuża (15')
Nawrot (16')
Kałuża (25')
Nawrot (46')
Nawrot (49')
S. Wójcik (60')
Nawrot (70')
Nawrot (72')
Kubiński (86' k.)
1:0
2:0
3:0
4:0
5:0
6:0
7:0
8:0
9:0
10:0
11:0
12:0

Mecz poprzedniego dnia:

1926-09-11 Cracovia - Lublinianka Lublin 9:1

Spis treści

Zapowiedź meczu

Opis meczu

Ilustrowany Kuryer Codzienny

Relacja z meczu w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym
Mistrzowska drużyna Lublina przedstawia, wnioskując z dwudniowych zawodów z „Cracovią”, zespół bardzo słaby, nie dorównujący nawet rezerwom czołowych drużyn krakowskich. Poza bramkarzem, który brawurowo obronił wiele groźnych strzałów i uchronił swoją drużynę przed jeszcze większemi klęskami, żaden gracz „Lublinianki” nie zasługuje na specjalne wyróżnienie. Najsłabszą część drużyny lubelskiej stanowi pomoc, aczkolwiek i innym linjom tej drużyny jeszcze daleko do poziomu pierwszej klasy.

(...)

Mecz niedzielny potraktowali białoczerwoni bardzo poważnie, występując doń w pełnym składzie, a więc z Gintlem, Sperlingiem i Zastawniakiem II. Na graczach tych widoczną była dłuższa przerwa, występ ich poza Sperlingiem wypadł dość blado. I w tym dniu Cracovia grała b. dobrze tylko do przerwy i w ostatnim kwadransie zawodów. Na specjalne wyróżnienie z drużyny zasługują w ataku Nawrot, zdobywca największej ilości goali, w pomocy Strycharz i Zastawniak w obronie. Bramki zdobyli obok Nawrota (5), Kubiński (3) z rzutów karnych, Kałuża i Wójcik po dwie. Zawody te dowiodły niezbicie, jak bezsensownym jest obecny system rozgrywek o mistrzostwo Polski, gdzie do meczów z sobą stają drużyny tej klasy co Cracovia i Pogoń z jednej – a Lublinianka z drugiej strony! Sędziowali w oba dnie sędziowie górnośląscy w sobotę p. Kosicki, w niedzielę zaś p. Laband, którego rozstrzygnięcia w pewnych wypadkach były krzywdzące dla gości.

Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 253 z 14 września 1926


Przegląd Sportowy

Oba te mecze o mistrzostwo Polski dały wyniki tragiczne dla Lublinianki, która grała poniżej poziomu gry krakowskich drużyn C klasy. W drugim dniu sędzia Labant z Górnego Śląska zupełnie słaby.

Źródło: Przegląd Sportowy nr 37 (278) z 18 września 1926 [1]