1923-07-13 Cracovia II - Olsza Kraków 1:4

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

pierwotnie planowany na 6 maja


Herb_Cracovia II


pilka_ico
krakowska Klasa B grupa II (Cracovia II)
piątek, 13 lipca 1923

Cracovia II - Olsza Kraków

1
:
4

(0:3)



Herb_Olsza Kraków



Sędzia: Molkner


Spis treści

Zapowiedź meczu

Znaczenie meczu

Mecz decydujący o pierwszeństwie w klasie B. Aby walczyć o powrót do klasy A w barażach Olsza musiała wygrać, w przeciwnym razie awansowałoby Makkabi Kraków, które przed tym meczem miało 2 punkty więcej, lecz gorszy stosunek bramek.

Opis meczu

Wiadomości Sportowe

Relacja z meczu w tygodniku Wiadomości Sportowe cz.1
Relacja z meczu w tygodniku Wiadomości Sportowe cz.2
Przez mecz ten Olsza wychodzi jako zwycięzca w drugiej rundzie w tabeli mistrzostw klasy B. Makkabi zaś zostaje na rok drugi w klasie B, mając równą ilość punktów z Olszą, lecz gorszy stosunek bramek z powodu czego do rozgrywek o wejście do klasy B. dopuszczoną być nie może.

O samej grze powiedzieć dałoby się wiele, bo mecz ten z pewnością o wiele więcej był interesującym niż niejedno spotkanie drużyn pierwszoklasowych, a wreszcie wykazał, że w krakowskiej klasie B znajdują się kluby o bardzo wysokim poziomie gry i techniki sportowej. Zwycięstwo zupełnie zasłużenie odnosi Olsza, przewyższając przeciwnika pod każdym prawie względem, a przedewszystkiem techniką. - Wprawdzie Cracovia II miewała chwile bardzo ładne, brak jednak należytej rutyny i wyrobienia ciężko zaważył na szli wyniku.

Olsza przeprowadza ładne ataki skrzydłami, zbyt może jednak wczesne ich centry niekiedy psują wykładane wprost pozycje. - Niemniej przeto zasługuje na uznanie trójka napadu, szczególnie Ptak i Dużniak, która swem krótkiem przyziemnem podawaniem znakomite robi wrażenie.

W czasie zawodów przy zderzeniu się gracz Olszy Ptak doznaje naruszenia muszli nosowej.
Źródło: Wiadomości Sportowe nr 21 z 17 lipca 1923

Tygodnik Sportowy

Relacja z meczu w Tygodniku Sportowym
Piłka nożna zeszła w naszem mieście obecnie na drugi plan. Kolarstwo i lekka atletyka wysunęły się na pierwszy. Tylko decydująca rozgrywka Olsza - Cracovia II. 4:1 zgromadziła w piątek 13 bm. mimo dnia powszedniego stosunkowo licznych widzów, głównie dzięki temu, iż od wyniku tego spotkania zależało stanowisko Makkabi w odnośnej grupie. Olsza zwyciężyła z łatwością, przy słabym wysiłku Crac., której tyły robiły w czasie gry wrażenie nietylko niechęci oporu, ale wprost nawet chęci do nieopierania się. Celował w tem głównie Pychowski, na rachunek jego świadomej i rozmyślnej bierności zapisać należy 3 bramki. Atak Crac. starał się, ale mimo bardzo wielu szans, nie zdołał uzyskać należytych sukcesów z powodu świetnej i brawurowej obrony bramkarza Malczyka z Olszy. Sędziował p. Molkner.
Źródło: Tygodnik Sportowy nr 24 z 18 lipca 1923

Przegląd Sportowy

Krakowska piłka nożna pogrąża się zwolna w sen pory letniej. Pierwszoklasowe kluby, ukończywszy żmudne zawody o mistrzostwo okręgu, dają lub mają zamiar dać swoim graczom zasłużony odpoczynek, by ich fizycznie pokrzepić i wzmocnić na trudy sezonu jesiennego. Na stanowisku trwają jedynie czołowe drużyny klasy B, którym teraz właśnie przypadła w udziale najtrwardsza i najcięższa końcowa walka o tytuł mistrza klasy B i o ew. przejście do klasy A. Rozgrywki te cieszą się stosunkowo dużą frekwencją publiczności, która nie mogąc oglądać zawodów pierwszoklasowych, śledzi z zainteresowaniem borykanie się młodych zespołów. Do takich ciekawych zawodów należało przedewszystkiem spotkanie Olsza - Cracovia II. 4:1 (3:0) które odbyło się w piątek 13 bm. na boisku Cracovii. Przeciw kompletnemu składowi Olszy wystawili białoczerwoni możliwie najsilniejszą drużynę, wstawiając nawet na środek pomocy Stycznia. Mimo tego ponieśli oni zasłużoną klęskę, choć może cyfrowo trochę zbyt wysoką. Olsza grała z ogromną ambicją, a technicznie i taktycznie zupełnie nie ustępowała swemu przeciwnikowi. Cracovia II. w polu walczyła dzielnie i miała przez większą część zawodów inicjatywę w swoich rękach, lecz pod bramką przeciwnika traciła kompletnie orjentację i wskutek tego zaprzepaściła wiele pozycyj, między innemi nawet rzut karny, podyktowany przez sędziego p. Molknera za wyraźnie nastrzeloną rękę (piłka odbiła się od słupka). Z Olszy piękną i celową grą odznaczyła się środkowa trójka napadu, która zdobyła dla swej drużyny trzy bramki. Świetnie również spisywał się bramkarz Malczyk, któremu w dużej mierze zawdzięczać może Olsza utrzymanie zwycięstwa. W Cracovii dziwnie słabym był obrońca Pychowski oraz obaj skrajni pomocnicy. Niewiele pożytku przyniósł także swej drużynie lewoskrzydłowy Mielech, gracz miękki i tchórzliwy, idący do piłki w zalotnych pląsach rozbawionego tanecznika, a nie z mocą walczącego o zwycięstwo gracza.
Źródło: Przegląd Sportowy nr 29 (114) z 19 lipca 1923 [1]