1977-03-06 Cracovia - Unia Oświęcim 4:3

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Cracovia - hokej mężczyzn herb.png


Hokej.png
II Liga - hokej mężczyzn
Kraków, lodowisko Siedleckiego, niedziela, 6 marca 1977, 18:00

Cracovia - Unia Oświęcim

4
:
3

(0:0; 3:3; 1:0)


Unia Oświęcim - hokej mężczyzn herb.png


podczas meczu

Opis meczu

"Za tydzień rewanże w Oświęcimiu. Dwa zwycięstwa hokeistów Cracovii" -
Gazeta Południowa

Za tydzień rewanże w Oświęcimiu. Dwa zwycięstwa hokeistów Cracovii

Relacja z meczu w dzienniku Gazeta Południowa
Dobrze wystartowała w barażowym pojedynku o wejście do 1 ligi hokeja na lodzie drużyna Cracovii. Krakowianie wygrali u siebie pierwsze dwa pojedynki t Unią Oświęcim, w sobotę 6:4 (2:0, 2:0, 2:4) i wczoraj 4:3 (0:0, 3:3, 1:0). Za tydzień w Oświęcimiu rozegrane będą dwa mecze rewanżowe. Jeśli Cracovia przywiezie s wyjazdu choćby 1 punkt, ona awansuje do ekstraklasy, w przypadku 2 wygranych Unii odbędzie się dodatkowy 5 mecz w Nowym Targu.

W sobotę Cracovia wygrała , dość pewnie, choć może końcowy i wynik sugeruje zaciętą walkę. Już w I tercji po celnych strzałach Michny (goście grali w osłabieniu) i Pawlika (po pięknym zagraniu z Migaczem) Cracovia prowadziła 2 0, również druga odsłona upłynęła pad znakiem przewagi hokeistów krakowskich (bramki zdobyli w 22 min. Migacz i 28 min. Siedlarczyk). Kiedy na początku III tercji gospodarze strzelili najpierw 5 bramkę (41 min. Migacz) a potem szóstą (46 min. Siedlarczyk) wydawało się, że Unia poniesie wysoką porażkę. Goście walczyli jednak ambitnie do końca, w 43 min krążek odbił się od Stożka i było już 6:1, między 56—58 min. goście zdobyli Jeszcze 3 bramki (.Maj, Kotyra i Bryniczka).
Wczorajszy pojedynek był szalenie emocjonujący i dramatyczny. W I tercji krakowianie nie wykorzystują kilku dogodnych sytuacji, w II tercji pada a z 6 bramek w kolejności: 24 min. Frasik, 27 min. Ryczek i 29 min.
Jarnot dla gości, 37 min. Pawlik, 39 min. A. Liput, 39 min. wyrównuje Michno.

W ostatniej tercji obie drużyny stawiają wszystko na jedną kartę. Częściej atakuje Cracovia, ale zawodnicy zawodzą w sytuacjach podbramkowych. W 55 min. Datkiewicz wygrywa pojedynek sam na sam z Kotyrą, w kilkadziesiąt sekund później w kolosalnym zamieszaniu Stryczek strzela zwycięskiego gola! W obu spotkaniach Cracovia była drużyną nieznacznie lepszą, grała bardziej inteligentnie, miała w swoich szeregach większe indywidualności. Unia pokazała szybki. dynamiczny, ale trochę chaotyczny hokej.
Źródło: Gazeta Południowa nr 52 z 7 marca 1977