Jubileusz 50-lecia Cracovii

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Zapowiedź jubileuszu

Pochód, defilada

Mecz jubileuszowy

Defilada 50 lecia, czoło na przodzie Jan Łazarski
Defilada 50 lecia, na zdjęciu m.in. Synowiec, dr Lustgarten, Jachieć, Styczeń, Kopowski
z jubileuszu

O jubileuszu 50-lecia Cracovii w gazetach

Cracovia ma 50 lat[1]

50-lecie Cracovii, to nie tylko wewnętrzne święto tego świetnego klubu sportowego, ale równocześnie święto całego sportu polskiego. Cracovia bowiem rozwijała na przestrzeni 50 lat szeroką działalność wychowawczą wśród młodzieży, a przez tworzenie i organizowanie licznych sekcji wyczynowych, stała się pionierem i popularyzatorem wszystkich dyscyplin sportu wśród innych klubów. Cracovia wreszcie ma wspaniałe tradycje postępowe. Już od zarania swej działalności Cracovia przyjmowała w swe szeregi bez zastrzeżeń młodzież bez względu na jej pochodzenie społeczne, wyznanie, czy światopoglądy i to w czasie gdy kołtuneria galicyjska szczególnie zazdrośnie zamykała się w „swojej sferze".
Toteż nic dziwnego, że protektoraty nad jubileuszem objęły osoby stojące na najwyższych szczeblach w hierarchii państwowej w Polsce Ludowej z Premierem Cyrankiewiczem na czele.
KRÓTKI RZUT HISTORYCZNY
Historię 50-letniej Cracovii można podzielić w najściślejszym skrócie na trzy okresy. Pierwszy okres, to lata 1906—1918. W tym to okresie starsza młodzież gimnazjalna i studenci uniwersyteccy zawiązują klub sportowy Cracovia. Początkowo jest to tylko jedna sekcja — piłka nożna. Ale już w 1909 roku powstaje sekcja tenisa ziemnego. W 1912 r. Cracovia prócz sekcji piłki nożnej i tenisa, dysponuje sekcjami: hokeja ziemnego, lekkoatletyczną i łyżwiarską. Oczywiście, że piłka nożna przyćmiewa inne sekcje, mając nie tylko świetnych piłkarzy, ale i uzyskując wspaniałe wyniki, (np. mistrzostwo Galicji w 1913 roku), które wprowadzają Cracovię do rzędu klubów I klasowych Austriackiego Związku Footbalowego.
Drugi okres, to lata 1918—1939. Jest to najświetniejszy okres rozwoju działalności klubu. Z drużyny piłkarskiej zmontowanej podczas pierwszej wojny światowej przez dra Lustgartena, krystalizuje się drużyna, która w 1921 roku zdobywa mistrzostwo Polski, zaś dalsze mistrzostwa przynoszą lata 1930, 1932 i 1937. Za prezesury zaś dra Cetnarowsikiego powstają nowe sekcje; kolarska, pływaków, koszykarzy, siatkarzy, piłkarzy ręcznych, hokeja na lodzie, bokserska i motorowa. I znów mistrzostwa Polski: piłkarzy ręcznych w 1928, 1930 i 1938 roku; koszykarzy w 1928 1 1938 roku; koszykarek — 1939 r.; hokeistów w 1937 roku; a zwycięstwa piłkarzy, koszykarzy, hokeistów, kolarza Łazarskiego. biegacza Fiałki 1 innych rozsławiają imię Cracovii i Polski po całej Europie.
Trzeci okres — to lata od 1939 r. do dnia dzisiejszego. Tragiczny okres okupacji hitlerowskiej przetrzebił mocno szeregi zawodników i działaczy, a ponadto doszczętnie zrujnował obiekty sportowe i sprzęt. Jednakże działacze: dr Czapnicki, dr Izdebski, red. Chruściński, inż. Wilk, Książek, Zasadni in. przystąpili już w 1945 roku do odbudowy personalnej i materialnej klubu. I znów sukcesy i mistrzostwa Polski: w piłce nożnej — w 1948 r.; w hokeju w 1946, 1947, 1948, 1949; w tenisie stołowym W 1945, 1946, 1943 i 1949 r.; w lekkoatletyce — w 1948 r.; pływacy w 1946 i 1949 r.; w gimnastyce w 1948 r. Chlubi się również swymi sukcesami powstała w 1951 roku sekcja strzelectwa sportowego. Za te wielkie osiągnięcia przez okres 50 lat, w dniu Złotych Godów Cracovii ze sportem, został sztandar Klubu odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi.
Od 1950 roku sekcje sportowe nie działają tak sprawnie jak dawniej, a choć wyniki zawodników nie osiągają szczytów, jednak zapał i ambicja działaczy i zawodników, czerpiąc z własnych pięknych wzorów, zapowiada nową erę, która opromieni barwy Cracovii nowymi sukcesami. Czego w dniach jubileuszu serdecznie Cracovii życzymy.
"ŚWIĘTA WOJNA" Osobny rozdział historii Cracovii, (a także i Wisły) należy się tzw. "świętej wojnie". Te dwa najstarsze krakowskie kluby od samego początku rywalizowały ze sobą o prymat najlepszej drużyny piłkarskiej w Krakowie, a także (jak np. w 1948 roku) derby krakowskie rozstrzygały o mistrzostwie Polski, W ubiegłą jubileuszową niedzielę rozegrały obie jubilatki 110 spotkanie. I trzeba stwierdzić, że tak jak za dawnych czasów gra obu drużyn była — choć nie walczono o punkty — ambitna i zacięta. I jak za dawnych czasów gra toczyła się ze zmiennym szczęściem. Do pauzy Cracovia była drużyną lepszą, „wszystko jej wychodziło", toteż prowadziła 2:0. Ale drugi jubilat nie chciał pozostać w tyle za swą rywalką i w drugiej połowie wyrównuje. Wynik remisowy 2:2 jest na ogół sprawiedliwy, mimo, iż Cracovia miała więcej z gry, i więcej okazji do podniesienia wyniku. Tak to dwaj krakowscy rywale po krakowsku podzielili się... golami.
W dniu 3 maja 1925 roku, obie rywalki zagrały podobny mecz na boisku Wisły. Mecz był podobny, bo i wtedy boisko było grząskie i ciężkie po deszczu, był to mecz także towarzyski no i Cracovia prowadziła do pauzy 5:1. Po pauzie jednak Wisła wyrównała. Tak to i w "świętej wojnie" historia się powtarza...
JUBILEUSZOWA WYSTAWA
Przez 50 lat Cracovia otrzymywała od władz sportowych, klubów i kół sportowych oraz drużyn, wiele podarunków w postaci pucharów, proporczyków, dyplomów itd. Rada koła urządziła wystawę tych „trofeów“ w Międzynarodowym Klubie Książki i Prasy przy ul. Jagiellońskiej. Tam to szeroki ogół społeczeństwa będzie mógł od dziś oglądać piękne eksponaty, a zarazem nabyć piękne wydawnictwo jubileuszowe.

50-lecie Cracovii. Wiwat Jubilatko.

"50-lecie Cracovii. Wiwat Jubilatko." -
Gazeta Krakowska

50-lecie Cracovii. Wiwat Jubilatko.

Relacja z meczu w dzienniku Gazeta Krakowska
Czerwiec 1906 roku. Krakowskie Błonia nie były jeszcze wtedy modne. Cały sport koncentrował się w Parku dr Jordana. Były tam niewielkie boiska w kształcie owalnym (o średnicy 20—40 m), gdzie krakowska, młodzież grała w piłkę. Przed 59 laty przyjechały do nas dwie lwowskie drużyny — Czarni oraz IV Gimnazjum (późniejsza Pogoń). Goście zagrali w dresach i prawdziwych butach piłkarskich, a ich przeciwnicy, krakowscy studenci, w szkolnych mundurkach z wysokimi, sztywnymi kołnierzykami i w zwykłych bucikach. Wygrali lwowianie.

Pierwszym podobno zespołem, który powstał w jesieni 1906 r., była drużyna Biało-Czerwonych „Mazur”. Później utworzył się Akademicki Klub Sportowy, który przyjął nazwę Cracovii, następnie Czerwoni i Wista. Mecze odbywały się wówczas już na Błoniach i z czasem udoskonalono oznaczanie granic boiska pa¬likami i sznurkiem. W 1907 Biało- Czerwoni połączyli się z Cracovią, a Czerwoni z Wisłą. W 1912 r. Cracovia przenosin się z Błoń na własny stadion (teren wydzierżawiony od Norbertanek), gdzie zbudowano boisko, a następnie trybunę na 300 osób.
„TŁUSTE LATA41 CRACOVII
Kronika klubowa zanotowała najlepsze osiągnięcia w latach 1920—32, gdy prezesem był dr E. Cetnarowski, który żył tylko dla swego ukochanego klubu. W tym okresie piłkarze Cracovii zdobyli trzykrotnie mistrzostwo Polski w latach 1921, 1930 i 1932. Chwilowe niepowodzenia klubu, jak spadek w 1935 r. z I ligi, zostały szybko zażegnane, gdyż po roku Cracovia wróciła w szeregi ekstraklasy, a w rok później uzyskała tytuł mistrza Polski,
JOZEF KAŁUŻA
Z plejady doskonałych piłkarzy Cracovii, którzy rozsławili nie tylko imię swego klubu w kraju, ale i za granicą, którzy dzielnie bronili barw Polski na terenie międzynarodowym, przede wszystkim wymienić należy Józefa Kałużę. Niski, dość wątłej budowy, umiał, jak kol, błyskawiczne wyskoczyć do każdej piłki, wspaniale grał i zdobywał bramki głową. Z jego idealne dokładnych podań przeważnie padały bramki. Był to bezsprzecznie piłkarz największego formatu, jakiego wydał nasz kraj. Kałuża był kierownikiem ataku biało-czerwonych w latach 1912—1930, a następne pełnił funkcję kapitana związkowego PZPN. Obok niezapomnianego Kałuży wymienić należy takich zawodników, jak bramkarza Popiela, obrońców Fryca i Gintla, po¬mocników Stycznia, akowskiego, Synowca oraz napastników Poznańskiego, Mielecha, Kotapkę, Chruścińskiego, Koguta i Sperlinga (popularny ,,Muniu“).
Z okresu powojennego wspomnieć należy o piłkarzach, wielokrotnych reprezentantach barw Polski: braciach Zastawniakach, Kubińskim, Mysiaku, Lasocie, Kisielińskim, Jabłońskim I, a z ostatnich lat — Gędłku, Parpanie, Jabłońskim II, Glimasie, Bobuli i braciach Różankowskich.
HOKEIŚCI I LEKKOATLECI
Nie było dyscypliny, w której by przedstawiciele Cracovii na przestrzeni 50 lat nie osiągnęli dobrego wyniku. Wystarczy wspomnieć naz¬wiska takich hokeistów, jak Maciejko, Michalik, Marchewczyk, Kotkowski, Kowalski (Kraków byt wówczas najsilniejszym ośrodkiem polskiego hokeja), kolarzy Jana Łazarskiego i Stefana Wrońskiego, pływaków, jak Trytko, Rouppert, Dobranowska. Korecka. Również złotymi głoskami zapisali się w bogatej historii klubu lekkoatleci Dudek, Soltan, Fiołka, a z kobiet Lonka-Malinowską. Trudno w ramach jednego artykułu wymienić wszystkich zawodników, którzy rozsławili imię Cracovii. Zdobycie licznych mistrzowskich tytułów, które podajemy, są najlepszym dowodem wspaniałych osiągnięć klubu.
Mistrzowskie tytuły dla Cracovii zdobyli: piłkarze w 1921, 1930, 1932, 1937, 1948. lekkoatleci w 1946, hokeiści w 1937, 1946, 1947, 1948, 1949, tenisiści — w 1949, koszykarze w 1938, pływacy w 1946, 1949, w tenisie stołowym — w 1945, 1946, 1948, 1949 i gimnastyczki to 1948.
Gdy ucichły tylko działania wojenne, na stadionie Cracovii, mimo poważnych strat osobowych i zniszczonych obiektów, szybko pojawili się sportowcy. Już w pierwszych latach klub może się pochwalić znacznymi osiągnięciami poszczególnych sekcji, jak zdobycie mistrzowskich tytułów przez lekkoatletów, pływaków, hokeistów, tenisistów i piłkarzy.
„CHUDE LATA"
Z kolei nadeszli „chude lata" dla Cracovii (1950—55). Wówczas miała miejsce reorganizacja sportu polskiego i Cracovia zmieniła nazwę na Ogniwo — MPK. W poszczególnych sekcjach dało się zauważyć rozprzężenie i znaczny spadek dyscypliny i formy zawodników. W efekcie notujemy coraz bardziej widoczny upadek klubu. „Ukoronowaniem" kryzysu jest w r. 1954 degradacja piłkarzy do II ligi.
Oparcie klubu o nowy zakład pracy w 1955 r., Powszechną Spółdzielnię Spożywców było słuszne, gdyż nastąpiło znaczne ożywienie pracy poszczególnych sekcji, a nowi działacze, którzy weszli do rady kola, okazują dużą pomoc Cracovii. Czy klub w niedługim czasie odzyska dawną równowagę, czy powrócą dni jego osiągnięć trudno powiedzieć. W każdym razie stwierdzić tylko można, że działaczy i zawodników Cracovii napawa dawna ambicja, by było jak najlepiej.
W dniach 50-lecia życzymy Jubilatce wraz z wielką gwardią ich wiernych zwolenników i kibiców, by piłkarze wrócili jak najszybciej do ekstraklasy, a klubowi — pełnego rozkwitu wszystkich sekcji, jak to było jeszcze przed kilku laty.

ADAM KSIĄŻEK
Źródło: Gazeta Krakowska nr 144 z 18 czerwca 1956



Film z jubileuszu

http://www.repozytorium.fn.org.pl/?q=pl/node/10166


Zobacz też

  1. Dziennik Polski nr. 151 z dnia 26 czerwca 1956 r.