1938-12-18 Berlin - Kraków 1:4

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Reprezentacja Krakowa złożona m.in. z graczy Cracovii


Reprezentacja Berlina - hokej mężczyzn herb.png


Hokej.png
mecze towarzyskie
Katowice, niedziela, 18 grudnia 1938

Reprezentacja Berlina - Reprezentacja Krakowa

1
:
4

(0:2; 0:1; 1:1)


Reprezentacja Krakowa - hokej mężczyzn herb.png


Skład:
gracze m.in.

Jaeneckiem
Hoffmannem
Luckem
Hilmannem
Kelchem
Wikling





Bramki
Wikling Czesław Marchewczyk
Muszyński
Kopczyński
Andrzej Wołkowski
Skład:
Jan Maciejko

Czesław Marchewczyk
Andrzej Wołkowski
Muszyński
Henryk Czarnik
Kopczyński
Stanisław Stachura
Tadeusz Zięba (Fink)





Opis spotkania

"Wspaniałe sukcesy polskich hokeistów w czwórmeczu miast." -
Ilustrowany Kuryer Codzienny

Wspaniałe sukcesy polskich hokeistów w czwórmeczu miast.

Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny
Berlin przybył w nieco zmienionym składzie, jednak z zapowiedzianym obrońcą Jaeneckiem i innymi reprezentantami Rzeszy: Hoffmannem, Luckem, Hilmannem i Kelchem.

Kraków wystąpił z bardzo osłabionym zespołem bo bez Kasprzaka, który musiał pozostać w Poznaniu, ze względów służbowych, bez chorego Michalika oraz Kowalskiego, który nie mógł przyjechać z Gdyni. Tak poważne osłabienie drużyny krakowskiej nie rokowało jej sukcesów. Wbrew przewidywaniom jednak Kraków wygrał zdecydowanie, grając ofiarnie i ambitnie, a przedewszystkiem doskonale pod względem taktycznym. Do sukcesu Krakowian oklaskiwanych przez publiczność Śląską przyczyniła się znakomita gra Maciejki w bramce, który był nic do pokonania. Doskonale wypadł również Wołkowski, który wraz z Marchewczykiem niestrudzenie wobec zdekompletowania drużyny i braku jednego z graczy grał na zmianę przez cały ciąg meczu.
Kraków wystąpił w składzie: Maciejko, Muszyński, Czarnik, Marchewczyk, Wołkowski, Kopczyński, Stachura i Ziemba.
Gra stała chwilami pod znakiem przewagi Berlina, który zwłaszcza w drugiej i trzeciej tercji poważnie zagrażał drużynie Krakowa, jednak brak wykończenia strzałowego oraz dzielna postawa całego zespołu przy pewnej dozie szczęścia, towarzyszącego Maciejce uniemożliwiały gościom wykorzystania cyfrowo swej przewagi.
W I tercji bramki dla Krakowa padły ze strzałów Marchewczyka po pięknem zagraniu z Wołkowskim oraz Kopczyńskiego, który wykorzystał błąd obrony niemieckiej.
W II tercji Muszyński uzyskał trzeciego goala z przeboju.

III tercja przynosi gościom honorowy punkt ze strzału Wiklinga w nie bardzo czystej sytuacji. W kilka minut potem Kraków rewanżuje się strzelając przez Wołkowskieqo czwarta bramkę. Pod koniec Krakowianie są wyraźnie zmęczeni i grają na czas przeciwstawiając się drużynie gości. która chwilami atakuje całą piątką. Przy owacji widowni Krakowianie opusz¬czają tor.
Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 351 z 20 grudnia 1938