1965-03-27 Cracovia - Włókniarz Zgierz 3:2

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Cracovia - hokej mężczyzn herb.png


Hokej.png
Pula finałowa
Kraków, lodowisko Olszy, sobota, 27 marca 1965, 18:00

Cracovia - Włókniarz Zgierz

3
:
2

(0:1; 3:1; 0:0)


Włókniarz Zgierz - hokej mężczyzn herb.png


Opis zawodów

"Hokeiści Cracovii awansowali do ekstraklasy" -
Gazeta Krakowska

Hokeiści Cracovii awansowali do ekstraklasy

Relacja z meczu w dzienniku Gazeta Krakowska cz.1
Relacja z meczu w dzienniku Gazeta Krakowska cz.2
Ostatnie dwa spotkania o mistrzostwo I ligi ze swymi najgroźniejszymi konkurentami Włókniarzem Zgierz i Pomorzaninem Toruń zakończyły się zwycięstwem Cracovii. Te cenne punkty zdobyte w ostatnich meczach zadecydowały o tym, że zespół Cracovii po niezbyt fortunnych początkach, w ostatecznej klasyfikacji zajął II miejsce i wywalczył awans do ekstraklasy.

Sobotni mecz z Włókniarzem hokeiści Cracovii zagrali nerwowo. Obciążeni wielką odpowiedzialnością nie potrafili skoncentrować uwagi na właściwym rozegraniu akcji i wiele krążków tracili w prostych sytuacjach. Przez długi okres czasu drużyna łódzka grając bardziej dojrzale wykorzystała szanse i prowadziła nawet na początku II tercji 2:0. Na szczęście zespół krakowski ocknął się na czas i wygrał mecz 3:2.
Wczoraj przeciwnikiem drużyny „biało-czerwonych” był lider rozgrywek grupy, Pomorzanin, dobry taktycznie zespół posiadający w swym składzie kadrowiczów: bramkarza Wiśniewskiego, Żurawskiego i Stefaniaka.
Pomorzanin w dotychczasowych rozgrywkach o wejście do I ligi nie poniósł żadnej porażki. Tym trudniejsze było zadanie zespołu krakowskiego. Stwierdzić trzeba, że wczoraj Cracovia zademonstrowała wysoki poziom gry. Od pierwszych minut spotkania zagrała mecz z wielkim poświęceniem, raz po raz zagrażając wieloma akcjami i celnymi strzałami bramce Wiśniewskiego. Ten ostatni przez długi okres czasu był zaporą nie do sforsowania. Pomimo przewagi zespołu Cracovii po bezbramkowej pierwszej tercji w drugiej tercji Stefaniak z Pomorzanina po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców. W niedługi okres czasu podwyższył wynik na 2:0 Skulski. Wszyscy byli przekonani, że mecz zakończy się wysoką porażką Cracovii. Tak się jednak nie stało. Trzecia tercja, to wielki zryw drużyny Cracovii i skuteczna gra napastników. Bohaterem był Józef Sienka, który w niewielkich odstępach czasu strzelił trzy decydujące bramki o zwycięstwie. Pod koniec meczu po raz czwarty do kapitulacji doskonałego bramkarza gości zaskoczył dalekim strzałem Piasecki. A więc zwycięstwo. Awans do I ligi, duże owacje publiczności, kwiaty i powiewające barwy klubowe Cracovii, zakończyły udany ostatni mecz zespołu Cracovii.

W meczu hokejowym o wejście do pierwszej ligi Fortuna Wyry przegrała na własnym lodowisku z Włókniarzem Zgierz 4:6.
Źródło: Gazeta Krakowska nr 74 z 29 marca 1965