1945-08-26 Cracovia - Wisła Kraków 0:2

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Wersja z dnia 01:29, 18 mar 2015 autorstwa Polak66 (Dyskusja | edycje)
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Skocz do: nawigacja, szukaj

Herb_Cracovia


pilka_ico
mecz towarzyski
stadion Cracovii, niedziela, 26 sierpnia 1945

Cracovia - Wisła Kraków

0
:
2

(0:1)



Herb_Wisła Kraków


Skład:
Hymczak
Gędłek
Klimas
Jabłoński I
Parpan
Hizyk (Gorycki)
Pawlik
Biernacik
Korbas
Szliga
Bobula

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Wacław Kafliński
Widzów: 18 000

bramki Bramki
0:1
0:2
Gracz (43')
Kohut (79')
Skład:
Jurowicz
Filek I
Filek II
Kubik
Legutko
Wapiennik
Giergiel
Cholewa
Kohut
Gracz
Wandas

Ustawienie:
2-3-5
Mecze tego dnia:

1945-08-26 Cracovia - AKS Czyżyny 4:2
1945-08-26 Cracovia - Wisła Kraków 0:2



Opis meczu

Start

Udały rewanż Wisły.

Wisła - Cracovia 2:0 (1:0)

Relacja z meczu w tygodniku Start
Historia się powtarza: żadna z "odwiecznych" rywalek nie może wygrać dwóch spotkań pod rząd. Jeżeli nawet zwycięży przeciwnika na obcym boisku, to ulegnie mu na następnym meczu na swojem. Inna rzecz, że w obozie Cracovii nastroje przed meczem były minorowe; nieobecność Jabłońskiego II i Goryckiego, łącznie z faktem, że Bobula grał po świeżej, bo wczorajszej operacji sprawiały, że drużyna wyszła na boisko bez tego ducha walki, bez którego niema zwycięstwa. Wisła natomiast pałała żądzą odwetu i wniosła do gry prócz bojowości maksimum ambicji i nimi właśnie górowała nad przeciwnikiem. Cała drużyna grała przytym b. dobrze i nie miała żadnego słabego punktu a ponad wszystkich wybili się bracia Filkowie w obronie. Szybcy, zdecydowani, zaawansowani wysoko technicznie i taktycznie mają jeszcze jedną wielką zaletę: oto wiedzą zawsze czego chcą i każdej ich akcji towarzyszy pewna myśl, dzięki której raz wykop idzie poza połowę a innym razem zamienia się na krótkie podanie do najbliższego, wolnego partnera. Im też w pierwszym rzędzie zawdzięcza Wisła swój zwycięski wynik - tym więcej, że rezultat wysiłków nieprzyjacielskiego ataku wyraził się końcową cyfrą: 0. To zero stanowi prztym najlepsze świadectwo dla doskonałego i z wielkim poświęceniem broniącego Jurowicza.

W pomocy Wisły pewną poprawę zauważyć można u środkowego Legutki; nie "widać" go jednak na własnym polu karnym, co przy świetnej grze Filków może być wybaczone. W napadzie Gracz jest nadal najmocniejszym punktem; moment rywalizacji z dobrze spisującym się Kohutem, któremu powierzono kierownictwo ofensywy, spotęgował jeszcze ambicję - nie chcielibyśmy jednak aż tak daleko, by w zapale zatracić granicę między ostrą a brutalną grą. Wstawianie Wandasa w miejsce stale zawodzącego Cisowskiego uważamy za pociągnięcie właściwe, mimo że Wandas nigdy par excelence skrzydłowym nie będzie. Prawa strona Cholewa-Giergiel miała obok b. dobrych także b. słabe momenty i ta nierówność wybitnie obniża jej notę. W zespole białoczerwonych na plan pierwszy wybili się: Gędłek, Hymczak i Bobula. Obrońca Cracovii dorównywał Filkom i wyjaśnił wiele groźnych sytuacyj, pracując przytym nierzadko na lewej stronie, gdzie brak rutyny u zastępcy Goryckiego i Jabłońskiego II nakazywał przyjście z pomocą w niejednej opresji. Hymczak oprócz talentu i odwagi ma jeszcze jedną cenną zaletę bramkarza: szczęście, które w ostatniej chwili w formie poprzeczki czy słupka przychodzi mu z pomocą i ratuje przed utratą niechybnej bramki. Parpan w meczu dzisiejszym wypadł nieco słabiej niż na poprzednich zawodach - natomiast Jabłoński grał bez zarzutu; niepotrzebnie jednak szukał rewanżu za każdy faul, których zawodnicy Wisły "popełnili" 9 - a białoczerwoni 6. Hiżyk nie zastąpił Jabłońskiego. W napadzie Cracovii niebezpieczeństwo Bobuli zażegnywali obaj Filkowie, Szeliga, pracując wydajnie w tyle, nie zawsze zdążył na czas pod bramkę Wisły i stąd szereg dobrych center Pawlika nie zastał łącznika na miejscu. Korbas próbował roli, wysuniętego daleko wprzód przebojowca, lecz nie bardzo to mu się udawało. Biernacik - przez pamięć na niedawną kontuzję grał ostrożniej, a Pawlika zastąpił po przerwie Bartyzel.

Skład drużyn: Wisła: Jurowicz - Filek I i II - Kubik, Legutko, Wapiennik - Giergiel, Cholewa, Kohut, Gracz, Wandas.

Cracovia: Hymczak - Gędłek, Klimas - Jabłoński I, Parpan, Hiżyk (Gorycki) - Pawlik, Biernacik, Korbas, Szeliga, Bobula.

Przebieg meczu. Pod wiatr i pod słońce rozpocząwszy grę, Wisła, przeprowadza z miejsca groźne ataki na bramkę Cracovii, które już w drugiej minucie dają efekt: mimo pięknej robinzonady Hymczaka piłka trzepoce się w siatce. Huk braw zagłuszył jednak gwizdek sędziego, który "złapał" Cholewę na offside. Zamiast więc ze środka wykonuje się rzut spod bramki. Obustronne ataki - prowadzone w błyskawicznym tempie dają pole do popisu obu bramkarzom. W 14 minucie zdobywa Wisła pierwszy rzut rożny, po którym Gracz główkuje obok bramki. Po przeciwnej stronie Jurowicz zbiera oklaski za przepiękną paradę i wypiąstkowanie z przed nóg Korbasa. W 23 min. piękny atak Cholewa-Giergiel i dokładne dośrodkowanie skrzydłowego stwarza groźną sytuację pod bramką Cracovii, którą w ostatniej chwili wyjaśnia Gędłek, zbierając piłkę z nóg Gracza i Kohuta. Riposta Cracovii przynosi jej pierwszy korner, bity przez Bobulę, po którym Filek I wychodzi zwycięsko z pojedynku z Korbasem. W sześć minut później wybiega Hymczak z bramki - Giergiel jednak jest szybszy i strzela do opuszczonej przez bramkarza świątyni - piłka odbija się jednak od poprzeczki i wraca na pole karne, skąd dalekim wykopem wybija ją Gędłek. W następnej minucie Kohut, wystawiony przez Gracza strzela obok słupka; po przeciwnej stronie zaś Korbas, zwlekając ze strzałem traci piłkę do Filka II. W 34 min. ostry, skośny strzał Bobuli broni wspaniale Jurowicz,a w chwilę potym gęsty las nóg na polu Wisły uniemożliwia Pawlikowi oddanie celnego strzału na bramkę przeciwnika. W 38 min. broni Hymczak z pełnym poświęceniem rzucając się pod nogi napastników Wisły, a... Hiżyk ulega kontuzji. Zastępuje go aż do przerwy Gorycki. W tym okresie pada bramka. W 43 minucie dyktuje bowiem sędzia rzut wolny przeciw Cracovii tuż z za pola karnego. Wykonywujący go Giergiel podaje Graczowi na głowę, a ten mimo interwencji Hymczaka lokuje piłkę w siatce.


1:0.


Jeszcze jeden atak Wisły i pauza. Po przerwie pierwsze minuty należą do Cracovii. W tym okresie mnożą się obustronne faule, które najczęściej broni się "murem". Tempo zawodów opada wyraźnie w drugiej połowie co więcej odpowiada Cracovii, która uzyskuje w tym okresie nieznaczną przewagę, zaznaczoną tylko zdobytymi dwoma kornerami. Po 25 minutach rusza znów Wisła i gości często pod bramką Hymczaka, jednak albo napastnicy jej zawodzą zwlekając ze strzałem (Wandas, Cholewa), albo Gędłek i Hymczak bronią dostępu do siatki. W 34 minucie po kombinacji Gracz-Wandas, strzela ten ostatni na bramkę Cracovii, lecz Hymczak broni wspaniałą robinzonadą. W chwilę potym Parpan zbiera oklaski za skuteczną interwencję w pobliżu swojej bramki. 40 minuta przynosi drugą bramkę dla Wisły: oto Kohut, minąwszy Gędłka, uprzedza wybiegającego Hymczaka i strzela drugą bramkę dla swych barw. Ostatnie minuty mimo obustronnych ataków nie przynoszą już zmiany wyniku, a obaj bramkarze mają możność do wykazania swej klasy. Sędziował inż. Katliński, któremu - jak "przystało" na takich zawodach utrudniali pracę zarówno zawodnicy jak i "kibice".

W przedmeczu pokonali juniorzy Cracovii juniorów Wisły 2:0 (0:0) wykazując formę, jakiej pozazdrościć im mogłoby 3/4 drużyn, startujących w eliminacjach piłkarskich KOZPN.

Źródło: Start nr 9 z 28 sierpnia 1945


Dziennik Polski

Wisła - Cracovia 2:0 (1:0)

Wielkie "derby" piłkarskie Krakowa mamy już za sobą! Wisła pokonała Cracovie 2:0, rewanżując się za porażkę (1:2), poniesioną 15 lipca na własnym boisku. Tym razem Wisła miała swój "dzień". Wyszła na boisko z silną wolą zwycięstwa, zagrała mecz z kolosalną ambicją (z jaką Cracovia grała wówczas na boisku Wisły!) to tez zwycięstwo "czerwonych" musimy uważać za zasłużone, choć z trudem wywalczone. Do zwycięstwa przyczynił się w pierwszym rzędzie szybki, prący ustawicznie naprzód atak, z niezmordowaną trójką środkową: Gracz-Kohut-Cholewa na czele, obecnie bezsprzecznie najlepszą w Krakowie (a prawdopodobnie i w Polsce). Pomoc z doskonałym Legutką wypełniła swoje zadanie, jak również i obrona, która miała o tyle ułatwione zadanie, że atak Cracovii tym razem nie był zbyt groźnym. Jurowicz miał kilka wspaniałych momentów, wykazując, że jest znów w formie. Cracovia, jak się ktoś słusznie wyraził, wyszła "chora" na boisko. Brak Jabłońskiego II (z powodów natury wojskowej), odbił się wybitnie na całości gry pomocy, dotychczas najlepszej części drużyny biało-czerwonych. Parpan, który zresztą był świetny (obok Gędłka i Hymczaka), musiał dźwigać na swych barkach podwójny ciężar defenzywy i ofenzywy. Najsłabszą stroną Cracovii był atak, a środkowy napastnik prawdziwą "piętą achillesową" drużyny. Jeszcze Bobula i Szeliga mieli piękne zagrania, ale prawa strona zwłaszcza po pauzie po ustąpieniu kontuzjowanego Pawlika, była wybitnie słaba. Osobne słowo należy się Hymczakowi za wspaniałą obronę bramki Cracovii. Jego "39 min." w pierwszej połowie zawodów, daje mu najwyższą notę, na jaką zasłużyć może bramkarz. Takiej obrony dawno boiska krakowskie nie widziały! Hymczak uratował Cracovię niewątpliwie od znacznie wyższej porażki, to jest fakt, z którym zgodzić się muszą i zwolennicy Cracovii. Zawody miały przebieg bardzo emocjonujący. Gra była ostra, jakiej nie widziano jeszcze w tym roku w Krakowie. Gdyby nie doskonale prowadzący zawody inż. Kafliński, mecz mógł przybrać bardzo nieprzyjemne oblicze. Inż. Kafliński tępił w zarodku wszelkie wybryki graczy z Graczem z Wisły i Jabłońskim z Cracovii na czele, a lekcja, dana Cholewie tuż przed zakończeniem zawodów, niewątpliwie utkwi na długo w pamięci temu skądinąd utalentowanemu zawodnikowi Wisły. Historia dwóch bramek, które padły na tym meczu jest krótka. Pierwsza pada w 43 min. ze strzału Gracza po rzucie wolnym z poza pola karnego. Faul Goryckiego, który zastąpił zniesionego z boiska Hiżyka, kosztował Cracovię utratę pierwszej bramki. Drugą zdobył Kohut na 11 min. przed końcem zawodów. Obydwie były nie do obrony. Wisła zdobyła jeszcze trzecią bramkę (2 min.), której jednak sędzia nie uznał spowodu "spalonego". Rogów 6:4 dla Wisły.

Publiczności rekordowa ilość - 18 tysięcy.

Źródło: Dziennik Polski nr 202 z 28 sierpnia 1945 [1]


Mecze sezonu 1945

Wisła Kraków 1945-01-28 Wisła Kraków - Cracovia 2:0  Garbarnia Kraków 1945-03-11 Garbarnia Kraków - Cracovia 6:3  Wieliczanka Wieliczka 1945-04-15 Wieliczanka Wieliczka - Cracovia 2:5  Krowodrza Kraków 1945-04-20 Cracovia - Krowodrza Kraków 9:0  Nadwiślan Kraków 1945-04-20 Cracovia - Nadwiślan Kraków 5:1  Nadwiślan Kraków 1945-04-29 Cracovia - Nadwiślan Kraków 10:1  Łobzowianka Kraków 1945-05-10 Cracovia - Łobzowianka Kraków 2:0  Zakrzowianka Kraków 1945-05-13 Cracovia - Zakrzowianka Kraków 4:1  Groble Kraków 1945-05-21 Cracovia - Groble Kraków 3:3  Garbarnia Kraków 1945-05-27 Garbarnia Kraków - Cracovia 4:2  Korona Kraków 1945-06-03 Cracovia - Korona Kraków 4:2  Tarnovia Tarnów 1945-06-10 Cracovia - Tarnovia Tarnów 1:1  Wieczysta Kraków 1945-06-24 Cracovia - Wieczysta Kraków 5:3  Polonia Bytom 1945-07-01 Cracovia - Polonia Bytom 3:1  Rymer Niedobczyce 1945-07-08 Cracovia - Rymer Rybnik 15:0  Bloki Kraków 1945-07-12 Cracovia - Bloki Kraków 7:2  Wisła Kraków 1945-07-15 Wisła Kraków - Cracovia 1:2  Polonia Warszawa 1945-07-22 Cracovia - Polonia Warszawa 1:0  Kinowiec Kraków 1945-07-29 Cracovia - Kinowiec Kraków 13:0  Puszcza Niepołomice 1945-08-05 Cracovia - Puszcza Niepołomice 1:0  ŁKS Łódź 1945-08-05 Cracovia - ŁKS Łódź 5:1  Garbarnia Kraków 1945-08-12 Cracovia - Garbarnia Kraków 2:0  Czarni Kraków (1923) 1945-08-12 Czarni Kraków - Cracovia 1:0  Pogoń Katowice 1945-08-14 Pogoń Katowice - Cracovia 0:3  Rymer Niedobczyce 1945-08-16 Rymer Rybnik - Cracovia 2:2  AKS Czyżyny 1945-08-26 Cracovia - AKS Czyżyny 4:2  Wisła Kraków 1945-08-26 Cracovia - Wisła Kraków 0:2  Slavia Praga 1945-09-01 Cracovia - Slavia Praga 1:4  Skawinka Skawina 1945-09-02 Cracovia - Skawinka Skawina 7:0  Lech Poznań 1945-09-09 KKS Poznań - Cracovia 2:3  Milicyjny Kraków 1945-09-16 Cracovia - Milicyjny Kraków 4:2  Grzegórzecki Kraków 1945-09-23 Cracovia - Grzegórzecki Kraków 4:0  KS Zabrze 1945-09-30 Cracovia - KS Zabrze 10:0  Podgórze Kraków 1945-10-14 Cracovia - Podgórze Kraków 3:1  Borek Kraków 1945-10-21 Cracovia - Borek Kraków 3:1  Wisła Kraków 1945-10-21 Wisła Kraków - Cracovia 2:1  Groble Kraków 1945-10-28 Cracovia - Groble Kraków 4:2  Nadwiślan Kraków 1945-11-04 Cracovia - Nadwiślan Kraków 5:0  Armatura Kraków 1945-11-11 Cracovia - Łagiewianka Kraków 3:3  Zwierzyniecki Kraków 1945-11-18 Cracovia - Zwierzyniecki Kraków 2:1  Łobzowianka Kraków 1945-11-25 Cracovia - Łobzowianka Kraków 4:0  Polonia Świdnica 1945-12-02 Cracovia - Polonia Świdnica 14:1