1963-05-01 Kraków - Śląsk 1:3

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Kraków


pilka_ico
mecze towarzyskie Kraków
Kraków, Stadion Cracovii, środa, 1 maja 1963, 17:00

Reprezentacja Krakowa - Reprezentacja Śląska

1
:
3



Herb_Śląsk


Skład:
Cracovia herb.pngStroniarz
Cracovia herb.png Rewilak (Konopka)
Kawula
Budka
Michel
Zalman
Cracovia herb.png Hausner
Miceusz
Rusinek
Kmiecik
Skupnik

Sędzia: Dawidson z Krakowa
Widzów: 18000

bramki Bramki
Miceusz (41') Żychoń (11') (73')
Liberda (86')
Skład:
Bem
Olszówka
Trutwin
Kaske
Gawlik
Gajewski
Orzechowski (Szmidt)
Liberda
Żychoń
Banaś
Miller



Puchar Kałuży

Mecz o Puchar Kałuży.

Zapowiedź meczu

Opis meczu

"Trzeci „garnitur Śląska wygrywa z repr. Krakowa 3:1" -
Echo Krakowa

Trzeci „garnitur Śląska wygrywa z repr. Krakowa 3:1

Relacja z meczu w dzienniku Echo Krakowa
W MIĘDZYOKRĘGOWYM spotkania piłkarskim o Puchar Kałuży reprezentacja Krakowa przegrała ze Śląskiem 1:3 (1:1). Bramki zdobyli, dla Krakowa — Miceusz w 41 min., dla Śląska — Żychoń w 11 i 73 min. oraz Liberda w 86 min. Sędziował p. Dawidson z Krakowa. Widzów ok. 18 tys.

KRAKÓW: Stroniarz — Rewilak (Konopka), Kawula, Budka — Michel, Zalman — Hausner, Miceusz, Rusinek, Kmiecik, Skupnik. ŚLĄSK: Bem — Olszówka, Trutwln, Kaske — Gawlik, Gajewski — Orzechowski (Szmidt/, Liberda, Żychoń, Banaś, Miller.

Piłkarstwo krakowskie przeżywa wielki kryzys. Wczorajszy mecz udowodnił to nawet największym optymistom, ponieważ doznaliśmy porażki z trzecim „garniturem” Ślązaków. O ile bowiem drużyna krakowska grała w swym niemal najsilniejszym składzie (jedynie bez kadrowiczów Monicy i Sykty), to goście zjechali pod Wawel bez kadrowiczów oraz bez zawodników Ruchu i Zagłębia; którzy w tym samym czasie walczyli o Puchar Polski.

Początek spotkania nie zapowiadał porażki krakowian. Atak za atakiem sunął na bramkę Bema, ale niestety, napastnicy wstrzymywali piłkę przed polem karnym, co wybitnie ułatwiało grę obrońcom Śląska. Inna sprawa, że większość ataków była przypadkowa, piłka kierowana była do środka, a szybcy skrzydłowi: Hausner i Skupnik rzadko byli zatrudniani.

PRZYPADKOWA BRAMKA Tymczasem goście uzyskali bramkę z pierwszego I to przypadkowego wypadu. Dalekie podanie piłki przejął na głowę Żychoń a Kawula 1 wybiegający z bramki Stroniarz przypatrywali się bezradnie jak piłka łukiem spadła do bramki. Nasi piłkarze nie załamali się utratą gola I jeszcze bardziej wzmocnili tempo. Szczególnie dobrze spisywali się obydwaj pomocnicy: Michel i Zalman oraz Rewilak na prawej obronie. Po licznych atakach dopiero w 41 min. padło wyrównanie po wypracowaniu Hausnera. Strzelcem był Miceusz.

Po zmianie stron krakowianie mieli 6 dogodnych pozycji strzałowych, z których, niestety, nie padła ani jedna bramka. Tymczasem goście grali o wiele skutecznej. W 73 min. Żychoń ograł obrońców i strzela drugą bramkę dla gości, a w okresie oblężenia .pola karnego Ślązaków kolejny kontratak I Liberda podwyższa wynik na 3:1.

Goście wygrali zasłużenie, będąc drużyną lepszą taktycznie i szybszą. Najlepsi w ich zespole to Trutwin, Gawlik, Liberda, Żychoń i Banaś. Krakowianie grali poniżej wszelkiej krytyki. Zawiódł Stroniarz przy pierwszej bramce, zawiedli: Kawula, Kmiecik, Rusinek, Miceusz, a nawet Hausner po przerwie. Nie popisał się także arbiter, wydając kilka krzywdzących gospodarzy werdyktów, które zaważyły na ostatecznym wyniku meczu. Po tej porażce Kraków stracił wyjątkową okazję na zdobycie Pucharu Kałuży.
Źródło: Echo Krakowa nr 102 z 2 maja 1963


Mecze sezonu 1962/63 (Kraków)