1998-05-31 Cracovia - Jeziorak Iława 2:0

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Cracovia

Trener:
Grzegorz Kmita
pilka_ico
II liga grupa wschodnia , 31 kolejka
Kraków, niedziela, 31 maja 1998

Cracovia - Jeziorak Iława

2
:
0

(0:0)



Herb_Jeziorak Iława


Skład:
Kwiatkowski
Szary
Walankiewicz
Mróz
Siemieniec
Ł. Kubik
Depa
Kowalik (66' Ziółkowski)
Węgiel (46' Hrapkowicz)
Martyniuk (46' Feutchine)
Prokop

Sędzia: D. Stawowy z Wałbrzycha
Widzów: 800

bramki Bramki
Prokop (65')
Prokop (82')
1:0
2:0


Opis meczu

Należało przypuszczać, że to walcząca o byt Cracovia będzie od początku z determinacją atakować. A tymczasem pierwsza połowa - ze wskazaniem na gości! Jeziorak stanowił zespół lepiej zorganizowany w środku pola, dobrze wybiegany, z dużą swobodą inicjujący akcje ofensywne. Przyjezdni kilkakrotnie „zamieszali” krakowską defensywą, przy czym trzykrotnie byli bliscy zdobycia gola - w 16 min. Pasik w znakomitej sytuacji strzelił zbyt lekko, w 29 min. po bardzo mocnej „główce” Predehla piłka przeleciała tuż nad poprzeczką, a w 39 min. bramkarz miejscowych wykazał się klasą, broniąc groźny strzał Kobusa. Spokojniejsze życie miał w tym okresie golkiper Jezioraka; Cracovia, grająca nijako, zagroziła mu ledwie trzy razy - w 6 i 16 min. ostro strzelał z rzutów wolnych Szary (w drugim przypadku nad poprzeczką), a w 44 Kubik „główkowałâ€ tuz nad bramką.

Obraz gry zmienił się po zmianie stron, ale tez całkiem inaczej poczynała sobie teraz drużyna biało - czerwonych kostiumach. Gospodarze grali z animuszem, szybciej, toteż przed bramką Jezioraka dochodziło do gorących spięć. Długo jednakże z tego nic nie wynikało, bo z dyspozycją strzelecką krakowian było po prostu kiepsko. W 65 min. Feutchine „obsłużyłâ€ jednak dobrym podaniem Prokopa, a ten zachował zimną krew, strzelając obok wybiegającego bramkarza. Cracovia jeszcze przez kilka minut atakowała, po czym cofnęła się, ale tak głęboko, że na sympatyków „Pasów” kilkakrotnie cierpła skóra. Goście nacierali bardzo ostro, lecz okazało się, że gospodarze wiedzą, na czym polega kontra. W 75 min. Prokop - po rajdzie przez pół boiska - znalazł się sam na sam z Borkowskim, ale bramkarz Jezioraka wygrał ten pojedynek. 7 min. później tenże Prokop już nie pomylił się i było 2-0. Słowem, zwycięstwo ciężko, nawet bardzo ciężko wywalczone, ale tym samym bardziej satysfakcjonujące...