1949-05-22 ŁKS-Włókniarz Łódź - Ogniwo-Cracovia 2:2

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

25. mecz Cracovii z ŁKS Łódź w oficjalnych rozgrywkach.


Herb_ŁKS Łódź


pilka_ico
I liga , 7 kolejka
Łódź, niedziela, 22 maja 1949

ŁKS-Włókniarz Łódź - Ogniwo-Cracovia

2
:
2

(1:2)



Herb_Cracovia

Trener:
Stanisław Malczyk
Skład:
Styczyński
Włodarczyk
Łuć II
Sołtyszewski
Pietrzak
Urban
Hogendorf
S. Baran
Janeczek
Łącz
Patkolo

Ustawienie:
3-2-5

Sędzia: Kuc z Sosnowca
Widzów: ok. 25 000 (wg biletów 23 400) „ok.” nie może być przypisane do zadeklarowanego typu liczbowego o wartości 25000.

bramki Bramki
S. Baran (1')


Łącz
1:0
1:1
1:2
2:2

L. Poświat (25')
S. Różankowski (29')
Skład:
Rybicki
Parpan
W. Gędłek
Glimas
E. Jabłoński
M. Jabłoński
Palonek
S. Różankowski
L. Poświat
Radoń
Bobula

Ustawienie:
3-2-5
Mecze tego dnia:

1949-05-22 Cracovia - Okocimski 1:2
1949-05-22 ŁKS-Włókniarz Łódź - Ogniwo-Cracovia 2:2




Opis meczu

"ŁKS przygotował się na Cracovię
Deszcz popsuł szyki i starczyło na remis" -
Przegląd Sportowy

ŁKS przygotował się na Cracovię
Deszcz popsuł szyki i starczyło na remis

ŁÓDŹ, 22.5 (tel. wł.) Cracovia — ŁKS 2:2 (2:1). Bramki dla Cracovii zdobyli: Poświat i Różankowski, dla ŁKS-u: Baran i Łącz. Sędziował [Kuc (Sosnowiec). Publiczności, tym razem dokładnie — według sprzedanych biletów — 23,400.

Cracovia: Rybicki; Gędłek, Glimas, Jabłoński I, Parpan, Jabłoński II; Palonek, Różankowski, Poświat, Radoń, Bobula.
ŁKS: Styczyński; Włodarczyk, Łuć II; Sołtyszewski, Pietrzak, Urban; Hogendorf, Baran; Janeczek, Łącz, Patkolo.


Przygotowania do meczu z Cracovią trwały w Łodzi już bezpośrednio po przyjeździe z Wielkich Hajduk. Tajemniczo drużyna została wywieziona na obóz, gdzie pod okiem Króla usilnie trenowała.

Wynika z tego, że łodzianie częściowo przez zaskoczenie chcieli osiągnąć szanse zwycięstwa. I wszystko ułożyłoby się pomyślnie, gdyby nie deszcz. Ten fatalny deszcz po zdobyciu w pierwszej minucie prowadzenia przez łodzian stworzył boisko niezbyt przyjemne do gry dla zawodników słabiej wyszkolonych technicznie.

Na błotnistym terenie pewniej czuła się Cracovia, a szczególnie jej blok defensywny, w którym jedni wybijali się nad poziom, inni ginęli w szarej masie, Zacznijmy od najwyższego.

Parpan początkowo śledził każdy krok Janeczka. Wówczas wypadał słabiej. Gdy zaniechał sztywnej formułki piłkarskiej i wkraczał do akcji bez względu na to, kto z trójki przeciwników był w posiadaniu piłki, zawodnik Cracovii wypadał bardziej efektownie i skutecznie. Ponad to zanotowaliśmy o wiele mniej chaotycznych podań. Może powodem tego była ciężka piłka.

W pomocy obok niego najdzielniej uwijał się Jabłoński I. Zdezorientowana publiczność nie wiedziała, czym należy tłumaczyć słabą grę Łącza. Odpowiedzi na to najdokładniej udzielał na boisku Jabłoński. Żałować należy, że pomocnik Cracovii ciągle lubuje się w złośliwych faulach i na obcych boiskach będzie zawsze wskutek tego niemile widziany.

W obronie Gędłek o głowę przerastał Glimasa. Prawemu obrońcy wybornie ułatwiał sytuację i sam ŁKS, który zbyt rzadko zatrudniał Patkolę, skierowując siłę swego natarcia na prawą stronę, a ściślej na Hogendorfa. W bezpośrednim pojedynku z Hogendorfem Glimas wypadał słabo. Nie mógł dorównać mu szybkością, nie potrafił zmusić go do zmiany kierunku rajdu na chorągiewkę. Hogendorf na prawym skrzydle często robił co sam tylko chciał. Na przedpolu każda sytuacja wyglądała dla Cracovii katastrofalnie. Ale gdy Hogendorf znalazł się w pobliżu pola karnego, nie potrafił w pełnym biegu pozbyć się piłki na rzecz swych partnerów.

I to był jedyny błąd, jaki popełniał najlepszy w drużynie swej zawodnik.

Zresztą i Palonek posiadając kilkanaście okazji do oddania, miękkiej centry, nie chciał się rozstać z piłką, co w konsekwencji kosztowało go utratę zabłoconej „kuli". Bobula do przerwy rwał do przodu, jak wicher, strzelał z każdej sytuacji. Po zmianie stron opadł z sił i już Włodarczyk na tej stronie kierował ruchem.

W trójce ataku najwięcej podobał się Różankowski. Na tej samej pozycji pracowitym piłkarzem był Baran w ŁKS-ie, który kilkakrotnie za długo przetrzymywał piłki, hamując tym samym tempo rozpoczętej akcji. Patkolo zademonstrował kilka próbek technicznych, był współautorem pierwszej bramki i na tym zakończyła się jego rola, gdyż ŁKS, jak już wspomnieliśmy, wolał grać prawą stroną.

W pomocy pierwsze skrzypce grał Sołtyszewski. Bramkarz Styczyński, dzięki mylnemu odbiciu piłki, ponosi winę za utratę drugiego gola.

Przyznajemy, że prowadzenie tego spotkania nie należało do zadań łatwych. Obie drużyny grały nerwowo, nadużywając często siły fizycznej. — W niczym to jednak nie usprawiedliwia kilkunastu błędnych pozycji sędziego Kuca ze Sosnowca.
(wl)
Źródło: Przegląd Sportowy nr 41 z 23 maja 1949 [1]


Dziennik Polski

Relacja z meczu w dzienniku Dziennik Polski
Olbrzymie zainteresowanie wywołał mecz ŁKS z Cracovią. Na trybunie zebrało się ponad 20.000 widzów. Na ciężkim boisku z powodu deszczu, który spadł na początku gry, lepiej czuła się Cracovia. Miała ona lepsze linie defensywne, poza tym w napadzie niebezpiecznymi byli Poświat na środku i Bobula, który powraca do swej dawnej formy. W ŁKS zagrał Patkolo, który silnie wzmocnił atak swej drużyny. Cracovia prowadziła do przerwy ze strzałów Poświata i Różankowskiego II dla ŁKS bramki zdobyli Baran i Łącz. Sędziował Kuc.
Źródło: Dziennik Polski nr 140 (1531) z 24 maja 1949 [2]


"Cracovia remisuje z ŁKS-em 2:2 (1:0)" -
Piłkarz

Cracovia remisuje z ŁKS-em 2:2 (1:0)

Relacja z meczu w tygodniku Piłkarz cz.1
Relacja z meczu w tygodniku Piłkarz cz.2
Już dawno stadion ŁKS-u nie widział tylu widzów co na wczorajszym meczu. Powodem tej ogromnej frekwencji była chęć zobaczenia gry mistrza Polski a po ostatnim sukcesie ŁKS-u w Chorzowie — spodziewano się ogólnie zwycięstwa drużyny miejscowej.

Dwadzieścia pięć tysięcy widzów spotkało jednak rozczarowanie, gdyż mecz tylko do przerwy stał na dobrym poziomie, natomiast po pau¬zie widziano na boisku bądź to bez ładną kopaninę, bądź też miejscami ostrą grę.
Powodem ostrej gry stał się beznadziejnie prowadzący ten mecz sędzia p. Kuc z Zagłębia, który krzywdził obie drużyny w równym sto¬pniu. Przyznać należy, że ŁKS — zwła¬szcza po przerwie był drużyną lepszą, panując chwilami niepodzielnie.
Najlepszą linię mieli łodzianie w ataku, w którym brylował Patkolo, grający na lewym skrzydle.
Równie dobrze j wypadli Łącz i , Hogendorf. Pomoc łódzka całkowicie zastopowała atak Cracovii zwłaszcza ,po pauzie, natomiast słabiej zagrała obrona, a bramkarz Styczyński ponosi winę za obie puszczone bram¬ki nie na boisku.
W Cracovii najlepiej wypadli Jabłoński I i Gędłek. Parpan jeszcze nie powrócił do formy, ale znać już dużą poprawę. Reszta przeciętna.
PRZEBIEG GRY
Mecz rozpoczął się sensacyjnie, bo oto już w 1 minucie ŁKS zdobywa prowadzenie ze strzału Barana. Piękną centrę Patkola wykorzystał przytomnie łącznik ŁKS-u i posłał piłkę do siatki obok Rybickiego, którego robinsonada była nieco spóźniona.
Bramka ta zdopingowała łodzian, którzy raz po raz posuwają się pod bramkę Cracovii, gdzie defensywa krakowian a zwłaszcza bracia Jabłońscy wstrzymują te ataki, grając zbyt ostro.
Cracovia dopiero w 7 min. ma okazję do wyrównania, kiedy strzał Poświata skierowuje Włodarczyk na róg tuż obok słupka. Zaczyna padać rzęsisty deszcz, który wzmacnia samopoczucie krakowian, lecz w dalszym ciągu przewagę ma ŁKS.
W 10 min. powstaje tragiczna sytuacja pod bramką Cracovii. ale Ja¬błoński II rzuca się na ziemię zatrzymując piłkę rękami, za co sędzia dyktuje rzut pośredni — nie wykorzystany.
Boisko staje się grząskie, a padający deszcz ułatwia grę Cracovii, która z kolei uzyskuje wybitną przewagę. W 15 min. Poświat będąc sam na sam z bramkarzem, strzela lekko w ręce Styczyńskiego.
Znów kilka groźnych ataków ŁKS-u, ale w 20 min. Pietrzak po¬ Różankowski II popełnia błąd, co wykorzystuje atak Cracovii i Poświat ŁADNYM STRZAŁEM WYRÓWNUJE.
Gra przenosi się na środek boiska, a ulewny deszcz nie przyczynia się do jej piękna. Krakowianie mają jednak więcej z gry, gdyż są lepsi technicznie, natomiast wypady ŁKS-u są groźne i noszą zarodek bramki. W 26 min. pada druga bramka dla Cracovii.
Parpan bije z daleka rzut wolny, który Styczyński z trudem odbija, a odbitą piłkę pakuje Różankowski II do siatki.
W parę minut później Bobula bije rzut wolny z linii pola karnego, a Różankowski przenosi tuż ponad poprzeczką.
Przewaga Cracovii maleje i z kolei ŁKS dochodzi do głosu i uzyskuje dwa kornery — niewykorzystane. W tym czasie Rybicki ma okazję do wykazania swej wysokiej klasy.
Po pauzie ŁKS rusza ostro do ataku i już w pierwszych minutach Łącz i Hogendorf nie wykorzystują nadarzających się okazji. W 10 min. Radoń pięknie wypuszczony przez Poświata pudłuje fatalnie.
Na odwrót Patkolo bije rzut wolny, ale piłka idzie w aut. W 2 min. później ostry strzał Parpana broni na linii bramkowej Łącz, który cofnął się aż na linię bramkową.
Od tej chwili przewagę ma ŁKS, który więcej przesiaduje na polu karnym Cracovii.
Wyrównanie pada w 20 min. Urban bije rzut wolny, a Łącz główką posyła piłkę do siatki ZDOBYWAJĄC DRUGĄ BRAMKĄ DLA ŁKS-u.
ŁKS dopingowany przez 25 tys publiczność atakuje w dalszym ciągu spychając teraz Cracovię do defensywy. Krakowianie mają jeszcze okazję do uzyskania bramki ale ostrą główkę Różankowskiego broni Styczyński. Ostatnie minuty należą do ŁKS-u, a Cracovia chcąc utrzymać wynik gra już na czas.
Kilka minut przed końcem Rybicki mija się z piłką, Jednakowoż Gędłek stojąc na linii bramkowej ratuje drużynę krakowską przed pewną bramką.

Sędzia p. Kuc z Zagłębia b. słaby.
Źródło: Piłkarz nr 22 z 23 maja 1949


"Ogn.Cracovia — ŁKS 2:2" -
Gazeta Krakowska

Ogn.Cracovia — ŁKS 2:2

Relacja z meczu w dzienniku Gazeta Krakowska
Rekordowa liczba widzów — 25.000 przybyła na stadion ŁKS, by zobaczyć bardzo ładną grę obu drużyn.

Po ostatnim sukcesie gospodarzy raczej liczono się z ich zwycięstwem.

Zawody rozpoczęły się sensacyjnie, bo już w 1 min. gry Baran uzyskał prowadzenie dla łodzian. Cracovia nie zraziła się tym i 7 minuta przyniosła wyrównanie ze strzału Poświata. Do zmiany biało-czerwoni narzucili mordercze tempo, którego po przerwie nie wytrzymali.

W okresie swej przewagi w 27 min. Różankowski II uzyskał prowadzenie dla Cracovii, które utrzymało się do przerwy.

Druga połowa zawodów należała do ŁKS-u i w 36 min. gry Łącz strzelił wyrównującą bramkę.
Źródło: Gazeta Krakowska nr 96 z 23 maja 1949


Mecze sezonu 1949

Cracovia_herb 1949 Trening Noworoczny  Płaszowianka Kraków 1949-02-20 Cracovia - Płaszowianka Kraków 9:0  Dąbski Kraków 1949-02-27 Cracovia - Dąbski Kraków 3:0  Wieczysta Kraków 1949-03-06 Cracovia - Wieczysta Kraków 1:1  KS Chełmek 1949-03-13 Cracovia - KS Chełmek 4:2  Lechia Gdańsk 1949-03-20 Ogniwo-Cracovia - Lechia Gdańsk 5:1  Warta Poznań 1949-03-27 Warta Poznań - Ogniwo-Cracovia 4:0  AKS Chorzów 1949-04-03 Ogniwo-Cracovia - AKS Chorzów 3:1  Polonia Bytom 1949-04-10 Polonia Bytom - Ogniwo-Cracovia 1:2  Resovia Rzeszów 1949-04-17 Resovia Rzeszów - Ogniwo-Cracovia 1:1  Resovia Rzeszów 1949-04-18 Resovia Rzeszów - Ogniwo-Cracovia 0:4  Ruch Chorzów 1949-04-24 Ogniwo-Cracovia - Ruch Chorzów 3:3  Dalin Myślenice 1949-05-01 Związkowiec Dalin - Ogniwo-Cracovia 1:1  Legia Warszawa 1949-05-15 Legia Warszawa - Ogniwo-Cracovia 1:4  ŁKS Łódź 1949-05-22 ŁKS-Włókniarz Łódź - Ogniwo-Cracovia 2:2  Wisła Kraków 1949-05-26 Gwardia Kraków - Ogniwo-Cracovia 0:1  Lech Poznań 1949-05-29 Ogniwo-Cracovia - Kolejarz Poznań 1:1  MŠK Žilina 1949-06-05 Ogniwo-Cracovia - ŠK Žilina 1:1  Polonia Warszawa 1949-06-26 Kolejarz Warszawa - Ogniwo-Cracovia 1:2  Szombierki Bytom 1949-07-03 Górnik Bytom - Ogniwo Kraków 2:2  Polonia Warszawa 1949-07-17 Ogniwo Kraków - Kolejarz Warszawa 4:2  Tarnovia Tarnów 1949-07-22 Ogniwo Kraków - Ogniwo Tarnów 3:1  Warta Poznań 1949-08-07 Ogniwo Kraków - Warta Poznań 1:1  Lechia Gdańsk 1949-08-14 Lechia Gdańsk - Ogniwo Kraków 1:1  Polonia Bytom 1949-08-28 Ogniwo Kraków - Polonia Bytom 1:0  AKS Chorzów 1949-09-04 AKS Chorzów - Ogniwo Kraków 2:1  Polonia Bytom 1949-09-10 Ogniwo-Cracovia - Polonia Bytom 1:0  Tarnovia Tarnów 1949-09-11 Tarnovia Tarnów - Ogniwo-Cracovia 4:2  Wisła Kraków 1949-09-15 Ogniwo Kraków - Gwardia Kraków 0:0  Lech Poznań 1949-09-18 Kolejarz Poznań - Ogniwo Kraków 1:2  ŁKS Łódź 1949-09-25 Ogniwo Kraków - ŁKS-Włókniarz Łódź 2:1  Legia Warszawa 1949-10-09 Ogniwo Kraków - Legia Warszawa 1:1  Ruch Chorzów 1949-10-16 Unia Chorzów - Ogniwo Kraków 2:2  Polonia Warszawa 1949-10-23 Kolejarz Warszawa - Ogniwo Kraków 2:1  Tarnovia Tarnów 1949-11-06 Ogniwo-Cracovia - Tarnovia 6:2  Szombierki Bytom 1949-11-13 Ogniwo Kraków - Górnik Bytom 5:0  ŁKS Łódź 1949-11-27 ŁKS-Włókniarz Łódź - Ogniwo Kraków 1:2  Garbarnia Kraków 1949-12-04 Ogniwo-Cracovia - Związkowiec-Garbarnia Kraków 1:3  Naprzód Lipiny 1949-12-08 Stal Lipiny - Ogniwo-Cracovia 2:1