1925-08-01 Kraków - Praga 0:3

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Reprezentacja Krakowa złożona z graczy drużyn krakowskich


Herb_Kraków


pilka_ico
mecze towarzyskie Kraków
Kraków, Stadion Jutrzenki, sobota, 1 sierpnia 1925

Reprezentacja Krakowa - Reprezentacja Pragi

0
:
3

(0:1)



Herb_Praga


Skład:
Cracovia herb.png Szumiec
Wisła Kraków herb.png Kaczor
Cracovia herb.png Gintel
Cracovia herb.png Zastawniak
Cracovia herb.png Chruściński
Wawel Kraków herb.png Seichter
Cracovia herb.png Sperling
Cracovia herb.png Ciszewski
Cracovia herb.png Kałuża
Jutrzenka Kraków herb.png Krumholz
Wisła Kraków herb.png Adamek

Sędzia: Ivancsis z Budapesztu
Widzów: 3000

bramki Bramki
Čechie Karlín herb.pngSeverin
SK Union Vršovice herb.png Beibel
SK Union Vršovice herb.pngBures
Skład:
Slavia Praga herb.png Planicka
Viktoria Žižkov herb.png Hojer
Viktoria Žižkov herb.png Zenisek
ČAFC Praga herb.png Cipera
Viktoria Žižkov herb.png Cerweny
Sparta Praga herb.png Kolenaty
SK Union Vršovice herb.png Bures
Slavia Praga herb.png Capek
SK Union Vršovice herb.png Beibl
Čechie Karlín herb.png Severin
SK Union Vršovice herb.png Wimmer
Mecz następnego dnia:

1925-08-02 Jutrzenka II Kraków - Cracovia II 4:1



drużyny przed meczem
zdjęcie przed i w trakcie meczu
Podczas meczu, na zdjęciu m.in. Zastawniak, Seichter

Zapowiedź meczu

"Praga—Kraków" -
Ilustrowany Kuryer Codzienny

Praga—Kraków

Pierwsza zapowiedź meczu w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym
Przyjazd drużyny czeskiej nastąpi 2 piątką na sobotę o godz. 1'30. Krakowski Związek piłki nożnej komunikuje nam, że preedspnzedaż biletów na sobotnie zawody Praga— Kraków odbywać się będzie tylko do soboty godz. 12-ta w południe u firm: Statter, Bałabusiński, Kopeć, Leserkiewicz, Parafiński, Wurm i Herzog. Z uwagi na umknięcie przewidzianego tłoku przy kasie, byłoby wskazanem zaopatrzyć się wcześniej w bilety wstępu.
Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 209 z 1 sierpnia 1925


"Praga — Kraków" -
Ilustrowany Kuryer Codzienny

Praga — Kraków

Druga zapowiedź meczu w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym
Kto zwycięży, czy dzielna reprezentantka Klukowa, która tak wspaniały sukces odniosła w spotkaniu z Budapesztem, zdoła pobić najlepszą jedenastkę czeską, czy Kraków, ognisko najwykwintniejszego footbalu polskiego potrafi skutecznie i godnie przeciwstawić się wywołanym mistrzom piłkarskim z nad Wełtawy, oto pytanie, jakie w dniu dzisiejszym nurtuje rozemocjowaną i niecierpliwą publiczność sportową. Zimniejsi, których pesymizm z natury rzeczy skłania się ku możliwości, a nawet pewności przegranej teamu krakowskiego, odbierają nadzieję optymistom, którzy ufni w wypróbowaną ambicję i umiejętność! naszych krakowskich wybrańców — nie Chcą wogóle myśleć o tem, jakoby Kraków nie mógł wygrać, lub przynajmniej nie był silnym uzyskać remisowego wyniku. Sędzią zawodów będzie p. Ivancsis z Budapesztu, sędzia pamiętnych zawodów Konstantynopol—Kraków.
Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 210 z 2 sierpnia 1925


Opis meczu

"Praga — Kraków 3:0 (1:0)" -
Stadjon

Praga — Kraków 3:0 (1:0)

Relacja z meczu w tygodniku Stadjon
1. VIII 1925. Zawody te międzymiastowe reprezentacyjne rozegrano na boisku „Jutrzenki" w obecności około 3.000 publiczności.

Praga w składzie: Planicka, Hojer, Zenisek, Cipera, Cerweny. Kolenaty, Bures, Capek. Beibl, Severin, Wimmer.
Kraków Szumiec, Kaczor. Gintel. Zastawniak, Chruściński, Seichter, Sperling. Ciszewski, Kałuża, Krumholz, Adamek.
Czesi wystawili najsilniejszy swój skład i pokazali grę precyzyjną pod względem kombinacji i technicznie stojącą na wysokim poziomie. Przebieg gry bardzo interesujący, a zwłaszcza do pauzy, i w tym czasie gra jest otwarta i równorzędna, chociaż już dawała się wyczuć przewaga gości zwłaszcza pod względem technicznym. Antek Kuchar gra ambitnie, lecz wszelkie posunięcia, a zwłaszcza dogodne sytuacje podbramkowe, stwarzane przez Adamka, psuje Krumholz, grając leniwie.
Pierwszą bramkę dla gości zdobywa Severin, wymijając obrońcę.
Po pauzie Czesi opanowują boisko, grając celowo i misternie kombinując, to też tyły gospodarzy pracując intensywnie opadają na siłach, a atak z Ptakiem za Krumholza nie zdobywa się na celową akcję. Od czasu do czasu Adamek stwarza dosyć niebezpieczne sytuacje, lecz niewyzyskane.
Drugi punkt dla swych barw zdobywa Beibel z winy obrońców, trzeci zaś punkt Bures.
Czesi swą ładną grą i sportowem zachowaniem się pozostawili jaknajlepsze wrażenie.
Sędziował p. Ivanscisc z węgierskiego kolegjum sędziów.

Stosunek rzutów różnych 8:5 dla Pragi.
Źródło: Stadjon nr 32 z 5 sierpnia 1925


"Praga — Kraków 3:0 (1:0)." -
Ilustrowany Kuryer Codzienny

Praga — Kraków 3:0 (1:0).

Pierwsza relacja z meczu w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym cz.1
Pierwsza relacja z meczu w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym cz.2
Wczorajsze zawody przyniosły Krakowowi niespodziewenie wysoką porażkę, tom przykrzejszą, iż nie-tylko sam wynik, ale i gra drużyny naszej nie stela bynajmniej na poziomie, odpowiadającym opinii najsilnejszego okręgu piłkarskiego w Polsce. Przypisać można winę po części i zestawieniu drużyny, którem p. inż. Rosenstock nies wykazał bynajmniej talentu fachowego; — o ile bowiem zestawienie drużyny o systemie kombinacyjnym przeciw Węgrom można znać było za odpowiednie ze względu na przeciwnika, odznaczającego się przebojowością, to znowu nie można przeciw Czechom, mistrzom kombinacjii wystawiać drużyny niżej od nich od tym względem stojących, na kombinację lepszą nie odpowiada się gorszą, ale inną metodą, (przebojem), a zwłaszcza, gdy się graczy tego typu ma pod-dostatkiem w Krakowie. Potwierdzeniem tego zdania jest wczorajsza gra Adamka, gracza zresztą niezbyt technicznie wysoko postawionego, który dzięki swej grze przebojowej i odwadze był najgroźniejszym dla Czechów z całej linji ataku i stwarzał najwięcej niebezpiecznych pod ich bramką sytuacyj.

Gra sama należała do bardzo interesujących, do pauzy równa i otwarta, aczkolwiek dato się wyczuć pewną przewagę Czechów, którzy przeprowadzeniem umiejętnem ataków i doskonaleni ustawianiem się znużyli całkowicie naszą drużynę tak, iż wyczerpawszy się musiała dopuścić do tego, iż Czesi opanowali w drugiej części zawodów pole gry prawie powicie, piłka często (przechodziła z pod- ich bramką pod naszą, bez dotknięcia jej przez graczy krakowskich.

Pierwszą bramkę dla Prażan zdobywa prawy łącznik Seweryn, mijając w pełnym biegu naszego lewego obrońcę, druga bramka padła ze strzału środkowego napastnika Beibla, przy wybitnym wspóludziale obrony krakowskiej, trzeci zaś punkt zdobył .uresz. Sędzia p. Ivanscis nieszczególny, publiczności zebrało się do 3.000 osób.

Szczegółowe sprawozdanie w następnym numerze.
Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 211 z 3 sierpnia 1925


"Praga-Kraków 3:0 (1:0)" -
Ilustrowany Kuryer Codzienny

Praga-Kraków 3:0 (1:0)

Druga relacja z meczu w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym cz.1
Druga relacja z meczu w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym cz.2
Druga relacja z meczu w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym cz.3
Druga relacja z meczu w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym cz.4
W uzupełnieniu wczorajszego sprawozdania, które się ukazało w części naszego nakładu, podajemy ‘dzisiaj dokładna ocenę i opis pierwszego spotkania reprezentatywnego między Praga a Krakowem, rozegranego w dniu 1 bm.

Drużyna czeska wystąpiła w nasi, składzie: Planicha (Slavia), Hojer (Victoria Ż.), Zenisek (Victoria Ż), Kolenały (Sparta), Carvan (Victoria Ż.), Cipera (CAFC), Vimmer (Vrsovice),Seweryn (Cechie Karlin), Beibl (Vrsovice), Capek (Slavia) i Bnrerz (Vrsovice). Drużyna krakowska wystąpiła w tym samym zespole, co przeciw Budapesztowi. Czesi przewyższali naszych pod każdym względem; ich wysoka technika i kombinacia były bardzo wysoko postawioną, to też przeciw tym zaletom mogły coś zdziałać siła i przebój, co okazało się zresztą na Olimpiadzie, gdzie Czesi musieli ulec energicznym i przebojowym Szwajcarom, To też za błąd musimy uznać ze strony kapitana związkowego krakowskiego okręgu, iż przy wyborze graczy do reprezentacji nie kierował się temi, tak łatwo zrozumiałemi zasadami ustawiania reprezentatywek. Gra naszej drużyny była słabsza zmacanie jak z Budapesztem. Przechodząc do oceny graczy Krakowa stwierdzać trzeba, iż na czoło tejże wysuwał się w tyłach przedewszystkiem Gintel, który mmc dość słabego biegu wykazał sobotnia grą., iż znajduje się obecnie .znowu w pełni formy. Jego grze też w wielkiej części może Kraków zawdzięczać, iż uniknął groźniejszej jeszcze porażki. Partner jego Kaczor, tym razem nie dopisał, widzieliśmy go lepiej grającego i z Budapesztem, a jeszcze lepiej z Węgrami. Szumieć w bramce miał nieszczególny dzień conajmniej jedną bramkę może zapisać on na swój rachunek.

Przechodząc do linji ataku i pomocy trzeba przedewszystkiem stwierdzić fakt iż w pierwszych 30 min. gry winę klęski sobotniej do pewnego stopnia ponosi trójka środkowa ataku, nie wyzyskując do tego czasu trzech wykładanych pozycyi pod bramka czeską,, wprost proszących się o zrobienie goala, którego oczekiwała z talkiem utęsknieniem cala publiczność, dopingująca ogromnie swoją drużynę. I można być przekonanym, że z chwilą uzyskania upragnionej bramki przez napastników krakowskich cała gra przybrałaby inny charakter. Tymczasem nie wy zyskanie tych pozycyj oddziałało deprymująco na całą drużynę, która zaczęła od tej chwili coraz gorzej grać, a zwłaszcza pomoc, która ponosi główną winę przegranej w tem spotkaniu w tak wysokim stosunku i przy tak słabej grze. Trudno stwierdzić, kto był dobrym w pomocy, ale zauważyć nietrudno. iż najsłabszym w niej był Chruściński. W linji ataku stosunkowo całkiem dobrym był Adamek, oddal on kitka doskonałych i groźnych center, z których głównie wytwarzały się niebezpieczne sytuacje pod bramką Czechów. Najsłabszym zaś z napastników był Sperling, przez cały ciąg zawodów, nie zauważyliśmy ani jednej jego centry. W trójce środkowej zawiódł Krumholz, zastąpił go po pauzie na rozkaz kapitana związkowego Ptak, jeszcze słabszy. jak jego poprzednik. Ciszewski i Kałuża niedysponowani, pierwszy z nich zapowiadający się do pauzy wcale dobrze, popełniał ciągle ten sam błąd, iż w drugiej połowie meczu stale podawał pitkę niedysponowanemu Sperlingowi, drugi zaś, acz dobrze wypuszczał na skrzydła, nie umiał je dnak oddać strzału, w każdym razie obydwóch lepiej grających często widywaliśmy. Drużyna czeska w całości grała bardzo dolarze i zrobiła także i swoją postawą liryczną doskonale wrażenie. W ogólności każdy z jej zawodników spełnił swoje zadanie bez zarzutu, najsłabsze punkty w niej to lewe skrzydło i lewy pomocnik. Imponowali wprost swą grą Planicka iw bramce, obydwaj obrońcy, Kolenaty i Carvan w pomocy, oraz Beibl i Seweryn w ataku.

Przebieg zawodów: Kraków zaczynaj szybko jednak przejmują piłkę Czesi i przeprowadzają dwa ataki, które likwiduje jedn po drugim Gin lei. W 3 m. po zderzeniu się Kaczora z Seichterem zabiera piłkę Buresz. podciąga pod bramkę Krakowa i centruje, ale Ginted po raz trzeci odbiera pitkę Czechom. W 4 m. z drugiego korneru, bitego przeciw Prażanom przez Sperlinga powita je świetna sytuacja dla naszych pod bramka czeską, której nie wyzyskuje żaden z naszych napastników. W 12 min. centruje lewe skrzydło czeskie, Beibl strzela wprost z centry, ale w same ręce Szumcowi. W 22 min. przedziera się Adamek przez pomoc i obronę czeską i centruje ładnie ku środkowi, trójka ataku nie wykorzystuje ponownie doskonałej sytuacji, piłka, mija ich i dochodzi do Sperlinga, który baje w aut W 29 min. następuje trzecia świetna sposobność uzyskania. bramki z centry Adamka piłka przychodzi pod nogi Kałuży, który z odległości 1 m. i przed bramka strzela Planicce w ręce. Bezpośrednio zaraz potem Czesi przeprowadzają atak i Seweryn, mijając w pełnym biegu Gintla strzela w 30 min. pierwszą bramkę dla Pragi. Od tej pory widać stałą przewagę Czechów, drużyna nasza zwłaszcza w linii pomocy słabnie i przechodzi do defenzywy. Obustronne wysiłki do pauzy nie przynoszą zmiany rezultatu.

W drugiej części zawodów grę dotąd otwartą a nawet stojącą do 30 .pierwszych minut pod znakiem malej przewagi Krakowa opanowują zupełnie Czesi. W tej fazie gry zarządza kapitan związkowy niefortunną, wspomnianą zmianę Krumholza na Ptaka oraz Seichtera a Chruścińskim, których po kilku minutach gry znowu przestawił na stare miejsca. Atakom czeskim przeprowadzanym stalle i planowo drużyna nasza przeciwstawić potrafi tylko przeboje i to maiło niebezpieczne, przeprowadzane jedynie tylko od czasu do czasu. Raziło w tej części gry udawanie „uszkodzonego” ze strony Zastawniaka, co u tego gracza zaczyna przechodzić w nałóg, również niepotrzebnem było zbyt ostre atakowanie bramkarza Czechów przez Adamka i Ptaka, nie świadczyło to. iż drużyna nasza iwie z godnością przyjmować klęskę, co jest przecież obowiązkiem sportsmenów. Czesi uzyskują po pauzie jeszcze. dwie bramki, z tego pierwszą w 12 .min. dzięki Beiblowi, wykorzystującemu błąd naszej obrony, drugą zaś strzelił w 33 min. Buresz.

Rogów 8:5 na korzyść Czechów. Sędzia p. Ivancsics nieszczególny, rozstrzygnięcia swemi krzywdził obie strony ale więcej nawet gości. Publiczność, mając świeżo w pamięci jeszcze grę z Budapesztem, opuszczała z uczuciem rozczarowania boisko Jutrzenki, na którem odbyły się te zawody.
Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 212 z 4 sierpnia 1925


Mecze sezonu 1925 (Kraków)