1949-03-20 Ogniwo-Cracovia - Lechia Gdańsk 5:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Cracovia

Trener:
Stanisław Malczyk
pilka_ico
I liga , 1 kolejka
Kraków, niedziela, 20 marca 1949

Ogniwo-Cracovia - Lechia Gdańsk

5
:
1

(1:1)



Herb_Lechia Gdańsk

Trener:
Ryszard Koncewicz
Skład:
Rybicki
Kaszuba
W. Gędłek
Glimas
E. Jabłoński
Mazur
Palonek
S. Różankowski
E. Różankowski
Radoń
Szeliga

Ustawienie:
3-2-5

Sędzia: Bukowski z Radomia
Widzów: 15 000

bramki Bramki
S. Różankowski (19')

E. Różankowski (56')
S. Różankowski (71')
S. Różankowski (78')
Radoń (82')
1:0
1:1
2:1
3:1
4:1
5:1

Nierychło (23'-wolny)
Skład:
Pokorski
Żytniak
Lenc
H. Kokot
Kamzela
Nierychło
A. Kokot
Goździk
Rogocz
Skowroński
Kupcewicz
Mecze tego dnia:

1949-03-20 Korona Kraków - Cracovia II 4:1
1949-03-20 Ogniwo-Cracovia - Lechia Gdańsk 5:1




Opis meczu

"Mistrz miał robotę! Cracovia zwycięża Lechię 5:1" -
Przegląd Sportowy

Mistrz miał robotę! Cracovia zwycięża Lechię 5:1

Relacja z Przeglądu Sportowego
Cracovia — Lechia 5:1 (1:1). Bramki dla Cracovii; Różankowski II 3. Różankowski I i Radoń: dla Lechii Nierychło. Sędzia Bukowski z Radomia. Widzów ponad 15-000.

Cracovia: Rybicki, Kaszuba, Glimas. Jabłoński I, Gędłek. Mazur. Palonek, Różankowaki II. Różankowski I. Radoń. Szeliga.
Lechia: Pokorski. Żytniak Lenc. Kokot I, Kamzela, Nierychło, Kupcewicz, Skowroński, Rogacz, Goździk. Kokot II.
Zwolennicy Cracovii gotowi byli w czasie przerwy „przyjąć" wygraną z różnicą jednej bramki. Lechia przed przerwą spisywała się doskonale i zaimponowała publiczności krakowskiej dobrym przygotowaniem technicznym, szybkością, zaskakującymi celnymi strzałami, zrozumieniem gry zespołowej. Piątka ataku przechodziła łatwo defensywę gospodarzy, szerzyła zamieszanie pod bramką Rybickiego. Po stracie trzeciej bramki w 25-ej min. drugiej połowy goście zrezygnowali już z wysiłków i wówczas Cracovia zdobyła dalsze dwie bramki.

Piątka ataku gdańszczan szybka i zgrana, o ile utrzyma się w tej formie, zasługuje na uwagę kpt. Związkowego: jego uwadze poleca się przede wszystkim obu skrzydłowych. Najsłabszym punktem gości był bramkarz, który ma na sumieniu najmniej dwie puszczone bramki. Zwycięzcy przewyższał: przeciwnika rutyną, taktyką i szczęściem w strzałach. Bramka Różankowskiego I przy stanie 1:1. która w zasadzie rozstrzygnęła o wyniku, była wielkiej klasy (silny strzał z odległości 25 m), ale zdobyta w najzupełniej przypadkowej sytuacji . Pierwsze skrzypce w Cracovii grali Jabłoński, Gędłek, oraz duet Różankowskich. Bramki padły w następującej kolejności: prowadzenie zdobył Różnakowski II, w zamieszaniu podbramkowym po kornerze, w 2 min. później wyrównała Lechia z rzutu wolnego, bitego wspaniale przez Nierychłę. Po przerwie w pierwszym kwadransie Cracovia „dusiła" przeciwnika, niepotrzebnie w tym okresie nastawionego na obronę, zdobyła dwie bramki przez braci Różankowskich, co już przesądziło o wyniku. Sędziował dobrze p. Bukowski z Radomia.
Źródło: Przegląd Sportowy nr 23 z 21 marca 1949 [1]


"Bracia Różankowscy bohaterami spotkania" -
Gazeta Krakowska

Bracia Różankowscy bohaterami spotkania

Debiut beniaminka I ligi, gdańskiej Lechii w Krakowie wypadł bardzo korzystnie dla drużyny Wybrzeża. Zespół bę­dzie stanowił groźną jedenastkę dla niejednej drużyny polskiej zwłaszcza na swoim terenie.

Gdańszczanie wnieśli do gry dużo ambicji, szybkość, dobry start do piłki i niebezpieczny strzał. Z jedenastki Lechii trudno kogoś wymienić, bo wszyscy stanowią dobry zespół. W obronie wyróżnił się Żytniak, a w pomocy Nierychło i Kokot I. W ataku najlepszy był Ko­kot II i nieźle wypadł również Kupcewlcz i Rogoż.

Z biało-czerwonych oprócz Rybickiego, który kilkakrotnie z narażaniem odbierał piłkę napastnikom gdańskim wyróżnili się: Kaszuba w obronie i Ja­błoński I w pomocy, a z ataku na najwyższym poziomie — jakby to był pełny sezon — grali bracia Różankowscy.

Do przerwy, w której lekką przewagę mieli gdańscy zawo­dnicy, Cracovia uzyskuje pro­wadzenie, dopiero w 18 min. po dramatycznej sytuacji pod bramką Lechii — przez Różankowskiego II. Biało-czerwoni grali przez półgodziny w dzie­siątkę z powodu kontuzji Rado­nia. W tym okresie Lechia zdo­była wyrównanie ze strzału do­skonałego Nierychły (rzut wol­ny z 25m).

Po zmianie pól Cracovia wniosła do gry dużo serca i ambicji. W tym okresie uzyskała ona 4 bramki ze strzałów Różankowskiego I — jedną, Różankowskiego II — dwie i Radonia — jedną.

Strzelenie przez biało-czer­wonych drugiej bramki zała­mało drużynę gdańską.

Zawody prowadził bardzo dobrze ob. Bukowski z Rado­mia. Widzów ponad 10 tys.
Źródło: Gazeta Krakowska nr 31 z 21 marca 1949


"Lechia napędziła strachu krakowianom ale uległa Cracovii 1:5 (1:1)" -

Lechia napędziła strachu krakowianom ale uległa Cracovii 1:5 (1:1)

W inauguracyjnych zawodach I-ej ligi mistrz Polski pokonał beniaminka klasy państwowej - Lechię Gdańsk 5:1 (1:1). Debiut ligowy drużyny Wybrzeża mimo wysokiej porażki wypadł korzystnie, zwłaszcza do przerwy. Gdańszczanie naprawdę zaimponowali wybrednej publiczności krakowskiej. Swą żywiołową, przemyślaną grą zaskoczyli nie tylko przeciwnika, ale i widownię. Pokazali, że grać umieją i nie dziwne im są arkana futbolu.

Lechia zaprezentowała się jako drużyna wyrównana, szybka, lotna, dysponująca piątką niebezpiecznych napastników, którzy strzelali z każdej nadarzającej się pozycji. Nie będzie bynajmniej przesadą twierdzenie, że gdańszczanie nadawszy w pierwszej połowie mordercze tempo grze, zaskoczyli Cracovię i całymi okresami przeważali, zagrażając raz po raz poważnie bramce biało-czerwonych. Ale jak każda młoda drużyna Lechia źle rozłożyła swoje siły. 1:1 do pauzy wyglądało groźnie dla Cracovii i napawało poważną obawą o losy Cracovii.

Po pauzie wraz z Cracovią wyszła na boisko również jej długoletnia rutyna i doświadczenie meczowe. 11-ta minuta była punktem przełomowym meczu. Nieprawdopodobna, z dwudziestu metrów bomba Różankowskiego I przyniosła Cracovii drugą bramkę i odtąd los Lechii był już przesądzony. Trzy dalsze bramki zdobyte w ostatnich minutach gry dopełniły ceremonii pierwszego zwycięstwa ligowego mistrza Polski.

Lechia była tak pewna swego zwycięstwa po dobrze rozegranej pierwszej części zawodów, że w czasie przerwy zamknęła się w swej szatni i nawet mówić z nikim nie chciała. Po zawodach miny Gdańska były nieco rzadsze.

W każdym razie inauguracja sezonu ligowego w Krakowie wypadła zadowalająco. Mecz, który zgromadził ponad 10.000 widzów, był ciekawy, trzymał widownię przez cały czas w naprężeniu i dał wiele emocji.

Bohaterami Cracovii byli br. Różankowscy, którzy nie tylko strzelili zwycięskie bramki, ale grając niezwykle ambitnie i ofiarnie - prowadzili całą ofensywę i wygrali bitwę o punkty. Obok Różankowskich wyróżnić należy Palonka pracowitą pomoc, Kaszubę w obronie i Rybickiego w bramce, który jednak mógł nie dopuścić do utraty bramki, gdyby się lepiej ustawił.

Z Lechii na wyróżnienie zasługuje cała piątka ataku, zwłaszcza niebezpieczne skrzydła, obydwaj boczni pomocnicy oraz bramkarz, który po przerwie bronił z dużym szczęściem, gdyż wynik mógł być znacznie wyższy.

Bramki padły w następującej kolejności: 19-ta minuta Różankowski II, 23-cia Nierychło z wolnego. Po pauzie: 11-ta minuta Różankowski I, 26-ta i 33-cia Różankowski II, 37-ma Radoń. Sędzia obiektywny i energiczny.
(S)
Źródło: [2]


Mecze sezonu 1949

Cracovia_herb 1949 Trening Noworoczny  Płaszowianka Kraków 1949-02-20 Cracovia - Płaszowianka Kraków 9:0  Dąbski Kraków 1949-02-27 Cracovia - Dąbski Kraków 3:0  Wieczysta Kraków 1949-03-06 Cracovia - Wieczysta Kraków 1:1  KS Chełmek 1949-03-13 Cracovia - KS Chełmek 4:2  Lechia Gdańsk 1949-03-20 Ogniwo-Cracovia - Lechia Gdańsk 5:1  Warta Poznań 1949-03-27 Warta Poznań - Ogniwo-Cracovia 4:0  AKS Chorzów 1949-04-03 Ogniwo-Cracovia - AKS Chorzów 3:1  Polonia Bytom 1949-04-10 Polonia Bytom - Ogniwo-Cracovia 1:2  Resovia Rzeszów 1949-04-17 Resovia Rzeszów - Ogniwo-Cracovia 1:1  Resovia Rzeszów 1949-04-18 Resovia Rzeszów - Ogniwo-Cracovia 0:4  Ruch Chorzów 1949-04-24 Ogniwo-Cracovia - Ruch Chorzów 3:3  Dalin Myślenice 1949-05-01 Związkowiec Dalin - Ogniwo-Cracovia 1:1  Legia Warszawa 1949-05-15 Legia Warszawa - Ogniwo-Cracovia 1:4  ŁKS Łódź 1949-05-22 ŁKS-Włókniarz Łódź - Ogniwo-Cracovia 2:2  Wisła Kraków 1949-05-26 Gwardia Kraków - Ogniwo-Cracovia 0:1  Lech Poznań 1949-05-29 Ogniwo-Cracovia - Kolejarz Poznań 1:1  MŠK Žilina 1949-06-05 Ogniwo-Cracovia - ŠK Žilina 1:1  Polonia Warszawa 1949-06-26 Kolejarz Warszawa - Ogniwo-Cracovia 1:2  Szombierki Bytom 1949-07-03 Górnik Bytom - Ogniwo Kraków 2:2  Polonia Warszawa 1949-07-17 Ogniwo Kraków - Kolejarz Warszawa 4:2  Tarnovia Tarnów 1949-07-22 Ogniwo Kraków - Ogniwo Tarnów 3:1  Świt Krzeszowice 1949-08-01 Ogniwo-Cracovia - Świt Krzeszowice 9:2  Warta Poznań 1949-08-07 Ogniwo Kraków - Warta Poznań 1:1  Lechia Gdańsk 1949-08-14 Lechia Gdańsk - Ogniwo Kraków 1:1  Polonia Bytom 1949-08-28 Ogniwo Kraków - Polonia Bytom 1:0  AKS Chorzów 1949-09-04 AKS Chorzów - Ogniwo Kraków 2:1  Polonia Bytom 1949-09-10 Ogniwo-Cracovia - Polonia Bytom 1:0  Tarnovia Tarnów 1949-09-11 Tarnovia Tarnów - Ogniwo-Cracovia 4:2  Wisła Kraków 1949-09-15 Ogniwo Kraków - Gwardia Kraków 0:0  Lech Poznań 1949-09-18 Kolejarz Poznań - Ogniwo Kraków 1:2  ŁKS Łódź 1949-09-25 Ogniwo Kraków - ŁKS-Włókniarz Łódź 2:1  Legia Warszawa 1949-10-09 Ogniwo Kraków - Legia Warszawa 1:1  Ruch Chorzów 1949-10-16 Unia Chorzów - Ogniwo Kraków 2:2  Polonia Warszawa 1949-10-23 Kolejarz Warszawa - Ogniwo Kraków 2:1  Tarnovia Tarnów 1949-11-06 Ogniwo-Cracovia - Tarnovia 6:2  Szombierki Bytom 1949-11-13 Ogniwo Kraków - Górnik Bytom 5:0  ŁKS Łódź 1949-11-27 ŁKS-Włókniarz Łódź - Ogniwo Kraków 1:2  Garbarnia Kraków 1949-12-04 Ogniwo-Cracovia - Związkowiec-Garbarnia Kraków 1:3  Naprzód Lipiny 1949-12-08 Stal Lipiny - Ogniwo-Cracovia 2:1