1938-10-30 Warta Poznań - Cracovia 7:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Warta Poznań


pilka_ico
Liga , 18 kolejka
Poznań, niedziela, 30 października 1938

Warta Poznań - Cracovia

7
:
1

(3:0)



Herb_Cracovia


Skład:
Jankowiak
Twórz
Ofierzyński
Sobkowiak
Danielak
Lis
Schwartz
Kaźmierczak
F. Scherfke
Gendera
Schreier

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Z. Kowalski z Łodzi
Widzów: ok. 4 000 „ok.” nie może być przypisane do zadeklarowanego typu liczbowego o wartości 4000.

bramki Bramki
Scherfke (4')
Schreier (10')
Kazimierczak (44')

Gendera (52')
Kazimierczak (58')
Kazimierczak (62')
Schreier (65')
1:0
2:0
3:0
3:1
4:1
5:1
6:1
7:1



Młynarek (51')
czerwone_kartki Czerwone kartki
Góra (70')
Skład:
A. Radwański
Lasota
Pająk
E. Jabłoński
Grünberg
Hiżyk
Góra
Młynarek
Bartyzel
Szeliga
Zembaczyński

Ustawienie:
2-3-5
Mecze tego dnia:

1938-10-30 Garbarnia II Kraków - Cracovia II 1:4
1938-10-30 Warta Poznań - Cracovia 7:1



Góra (70' usunięty z boiska)

Zapowiedź meczu

Opis meczu

"Warta zdobywa wicemistrzostwo" -
Przegląd Sportowy

Warta zdobywa wicemistrzostwo

Relacja z meczu w warszawskim tygodniku Przegląd Sportowy
Ciężka porażka Cracovii w Poznaniu

POZNAŃ, 30.10. - Tel. wł. - Warta - Cracovia 7:1 (3:0). Bramki strzelili: Scherfke, Schreier 2, Kazimierczak 3, Młynarek, Gendera. Sędzia p. Kowalski z Łodzi.

Warta: Jankowiak; Twórz, Ofierzyński; Sobkowiak, Danielak, Lis; Szwarc, Kazimierczak, Scherfke, Gendera, Schreier.

Cracovia: Radwański; Pająk, Lasota; Hirzyk, Grünberg, Jabłoński; Zembaczyński, Szeliga, Bartyzel, Młynarek, Góra.

Warta rozpoczęła na wiosnę sezon wygraną z Polonią w Poznaniu 7:1 i identycznym wynikiem zamyka sezon, bijąc Cracovię. Wynik cyfrowy wczorajszego meczu jest imponujący. Zwycięstwo w całej pełni zasłużone. A jednak ten ostatni mecz ligowy w sezonie w Poznaniu pozostawił pewien niesmak, gdyż brak mu było ducha sportowego. Polowanie na kości przeciwnika było niepotrzebne i nie może być usprawiedliwione nawet niesłychanie ciężkim boiskiem, a zapoczątkowane zostało niestety przez graczy Warty. Obrzucenie Góry błotem przez Danielaka (!) czy też wybiegnięcie z boiska Sobkowiaka z gratulacjami dla Góry, gdy sędzia za brutalną grę usunął go z boiska, należą do odruchów przykrych, szczególnie, że nastąpiły ze strony reprezentantów Polski.

Bezwzględnie zawinił tu słaby sędzia, p. Kowalski, który nie umiał drużyn utrzymać w karbach i mylił się zbyt często w swoich orzeczeniach nie orientując się zupełnie w spalonych. Gra poważnie ucierpiała z powodu błotnistego boiska, w którym piłka dosłownie grzęzła. Akcje z tego powodu się rwały. Piłkę trzeba było wygarniać z błota, tracąc na to zbyt dużo sił. Warta lepiej obeznana z terenem wykorzystała ten atut w stu procentach.

Cracovia początkowo usiłowała grać bokami boiska, lecz wkrótce zrezygnowała. Zbyt krótkie podania nie pozwalały na zdobywanie terenu. Przesadna kombinacja stała się zgubą drużyny krakowskiej, która zupełnie zepchnięta została do defensywy. W tych tak ciężkich warunkach terenowych trudno oceniać umiejętności gości. Krakowianie, którzy jako całość grali wcale nie najgorzej, nie znaleźli sił aby skutecznie przeciwstawić się dobrze dysponowanej Warcie, walcząc równocześnie z trudnościami terenowymi.

W obu zespołach ponad pozim wybijał się niesłychanie odważny jak zwykle, Jankowiak w bramce. Jemy też przede wszystkim zawdzięcza Warta, że utraciła tylko jedną bramkę. Na drugim miejscu wymienić należy Danielaka na środku pomocy, który zaimponował swoją ofiarnością, pracowitością i dużym zasobem sił, raził jednak w drugiej połowie zbyt ostrą grą! Bardzo dobrze na ciężkim terenie czuł się jako całość - napad. Pozostali Warciarze również zadowolili.

W Cracovii osłabionej brakiem kontuzjowanego Korbasa i Skalskiego zagrał na prawym skrzydle Góra, który miał kilka b. dobrych momentów.

Grę rozpoczęła Cracovia i już w drugiej min. wytworzyła b. niebezpieczną sytuację pod bramką Warty. Przytomne podanie jednego z pomocników piłki do tyłu, uchroniło gospodarzy od zdawało się już nieuniknionej utraty bramki. W 4-ej min. osiąga Scherfke prowadzenie z podania Szwarca. Drugą bramkę Warta uzyskała w 10 min. ze strzału Schreiera, z podania Scherfkego. Cracovia tym sukcesem Warty nie speszona przeszła do ataku, wytwarzając kilka niebezpiecznych sytuacji. Wszystko jednak bez wyniku. Gra się nieco wyrównała, lecz w 44 min. po kombinacji Scherfke - Gendera - Kazimierczak ostatni uzyskał trzecią bramkę. Po zmianie Cracovia energicznie atakowała i w 6-ej min. Młynarek uzyskał jedyną bramkę dla gości. Już w następnej minucie jednak Gendera po rogu strzelił czwartą bramkę. W 13 min. Kazimierczak z podania Scherfkego strzelił piątą bramkę. Gra się zaostrzyła.

Sobkowiak „skosił” Górę, który na kilka minut opuścił boiski. W 17 min. Kazimierczak z podania Gendery strzelił 6 bramkę, a Góra tymczasem wrócił na boisko. W 3 min. później Schreier z podania Kazimierczaka strzelił 7 i ostatnia bramkę dnia.

Gra się coraz bardziej zaostrzała. Danielak obrzucił Górę błotem, gdy ten grał na środku ataku. Góra brutalnie sfaulował Twórza, wreszcie w 25 min. sędzia usunął Górę z boiska i odtąd Cracovia grała w dziesiątkę.
Źródło: Przegląd Sportowy nr 88 z 31 października 1938 [1]


"Stawką było wicemistrzostwo Ligi. Warta gromi Cracovię 7:1(3:0)." -
Ilustrowany Kuryer Codzienny

Stawką było wicemistrzostwo Ligi. Warta gromi Cracovię 7:1(3:0).

Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.1
Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.2
Poznań przeżywał dwie wielkie emocje polityczną i sportową. Pierwszą była wielka mo¬wa polityczna, wygłoszona przez wicepremiera Kwiatkowskiego w hali Targów Międzynarodowych w obecności wielu tysięcy słuchaczy, drugą zaś mecz na boisku przy ul. Rolnej przy udziale tłumów sportowców. Widzów wysoce emocjonowało to. co działo się na boisku Warty, zwłaszcza, że gra warta była świeczki, gdyż miała roz¬strzygnąć o wicemistrzostwie Ligi.

To też, mimo podchmurnej aury zgórą 5.000 widzów przybyło na boisko Warty, aby być świadkami i zakończenia sezonu Ligi i rozstrzygnięcia, komu przypada wi¬cemistrzostwo. Rozstrzygnięcie to padło na korzyść Warty. Wicemistrzostwo zdobyła ona. bijąc swego rywala Cracovię w nie¬prawdopodobnie wysokim stosunku bramek 7:1 (3:0).
A zatem i Cracovia podzieliła w niedziele los tylu drużyn ligowych z Ruchem na czele, które opuszczały w tym roku boisko "Warty z pokaźnym bagażem bramek. Jeśli się weźmie pod uwagę niesłychanie ciężkie warunki terenowe, błotniste i grzęskie boisko, to należy powiedzieć, że Warta rozgromiła przeciwniczkę w stylu naprawdę imponującym.
Trzy bramki do przerwy i cztery po pauzie — to istotnie plon na zakończenie sezonu Ligi, jakiego się nikt nie mógł spodziewać. Wynik ten wywołał w obozie Warty wielką radość. Na całość tak pomyślnego zakończenia sezonu złożyły się nietylko wysiłki i trudy zespołu Warty i jego trenera Węgra Vogla, ale i harmonijna współpraca nowego zarządu, który zdaje się zapowiadać nową erą w dziejach Warty.
Stara maksyma, że wygrywa lepsza drużyna sprawdziła się w pitni w czasie dzisiejszego meczu. Cała drużyna Warty grała tak ofiarnie i ambitnie, że nie widzimy powodu, ażeby kogokolwiek specjalnie wyróżniać. Wynik 7:1 jest plonem wysiłku całej drużyny zielonych. Cracovia przedstawiła się publiczności w bardzo zmienionym składzie, przyczem szczególną sensacją było to, że Góra zagrał w ataku na prawem skrzydle Zmiana ta nie wyszła na dobra drużynie Cracovii, której poszczególni partnerzy ma; to się ze sobą rozumieli, zwłaszcza w linji ataku. Jeśli dodamy do tego, że ciężkie boisko Warty absolutnie nie odpowiada to graczom Cracovii, to w części zrozumiemy, dlaczego drużyna krakowska poniosła dziś kieską na boisku Warty, zamiast spodziewanego wicmistrzostwa Ligi. Właściwie już pierwsza połowa przesądziła wynik meczu. Po pauzie na chwile tylko jakaś otucha wstąpiła w szeregi Cracovii, gdy za¬raz na początku zdobyła bramką. Była to jednak tylko bramka honorową, na którą napastnicy Warty odpowiedzieli porcją dalszych czterech bramek. Cracovia poddała się smutnemu losowi i zdaje się, że jeśli oczekiwała czegoś z utęsknieniem, to chyba tylko ostatniego gwizdka sędziego.
Przed rozpoczęciem zawodów odbyła się przed główną trybuną uroczystość wewnętrzną Warty z okazji jubileuszu Szerfkego (10 lat w drużynae ligowej i 400 mecz) oraz Lisa (setny mecz). Z okazji tej prezes Warty złożył jubilatom życzenia od klubu, do których przyłączyli się także gracze drużyny Cracovii. Przed sędzią p. Kowalskim z Łodzi w miejsce wyznaczonego Pichelskiego z Warszawy stanęły drużyny w nast. składzie: Cracovia: Radwański. Lasota. Pająk. Jabłoński, Grűnberg, Hiżyk, Góra, Młynarek, Bartyzel, Szeliga i Zembaczyński. Warta: Jankowiak, Ofierzyńsiki, Twórz, Lis, Danielak, Sobkowiak, Schreler, Gendera, Szerfke, Kaźmierczak i Szwarc.
Już w l-szej min. atak Cracovii podjeżdża w zwolinionem, z powodu błotnistego boiska, tempie pod bramką Warty, ale Jankowiak łatwo wyjaśnia sytuacją. Gra przenosi sną następnie na połową Cracovii.
Dwa ataki Warty grzęzną w biocie, na polu podbramkowem, ale już następny przynosi w 4-tej min. pierwszy sukces Warty w postaci bramki, zdobytej przez jubilata Szerfkego z odległości zaledwie kilku kroków. Cracovii jakoś się me klei gra, a ciężkie boisko wyraźnie jej nie odpowiada. — Przeciwnie Warta lepiej sobie daje radę z terenem, czego wyrazem jest zdobycie drugiej bramki już w 10tej minucie gry pracz Schreiera, który niezwykle finezyi. nie mija bramkarza Cracovii i lokuje piłka w lewym rogu siatki. Warta prowadzi 2:0 i to zaledwie po 10-ciu min. gry, co zdaje się nie wróżyć nic dobrego dla krakowskiej drużyny.
Na chwilą gra przenosi się na połowę Warty i w 16-tej min. nadarza się Cracovii okazja do zdobycia bramki, ale Młynarek pudłuje. Również druga okazja w 24-tej minucie która przynosi pierwszy korner biało-czerwonych, mija szczęśliwie dla Warty. W trudnych warunkach, jakie przedstawia boisko Warty, nie może być naturalnie mo¬wy o jakiejś planowej grze, gdyż ciężka, napęczniała piłka co chwilą grzęźnie w błocie.
Z pojedynków błotnistych wychodzi zwycięsko ta drużyna, która ma lepszy start do piłki. I tu trzeba oddać pierwszeństwo Warcie, co musiało zadecydować o jej zwycięstwie. Pierwszą połowę wieńczy też jeszcze jedna jej bramka, która pada w 44-tej min., strzelona przez Kaźmierczaka. Do pauzy wynik 3:0 dla Warty.
Ledwie zaczęła nią druga połowa, a już padają szybko jedna po drugiej dwie bramki.
W Mej min. dalekim strzałem Bartyzel umieszcza piłkę w siatce Warty, a w dwie minuty później po kornerze Gendera z pięknego voleya uzyskuje czwartą bramkę dla Warty. W 52 min. stan 4:1.
Na tam Jednak nie koniec. W 13-tej min. Kaźmlerczak dalekim strzałem podwyższa na 5:1, a w 17-tej min. ten sam gracz uzy¬skuje szóstą bramkę dla gospodarzy.

W międzyczasie następuje niemiły incydent Sobkowiak, będąc bez piłki „fauluje“ Górą, który na kilka minut musi zejść z boiska. W 20-tei min. pada nowa bramka, a zdobywa ją Schreler z podania Gendery. Po 25 min. Cracovia gra w 10-tką, gdyż sędzia wykluczył a boiska Górę za to, że szukał rewanżu na swoich przeciwnikach za „sfaulowanie" go przez Sobkowiak®. Jeszcze raz piłka grzęźnie w siatce Cracovii w 37 min., lecz sędzia nie uznaje z powodu „spalonego". Do końca gry sytuacja nie ulega zmianie i wynikiem 7:1 zdobywa Warta wicemistrzostwo na okres 1938/39. Rogów 6:5 dla Warty.
Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 302 z 1 listopada 1938


Mecze sezonu 1938

Cracovia_herb 1938-01-30 Cracovia - Cracovia II 4:3  Cracovia_herb 1938-02-02 Cracovia - Cracovia II 2:5  Zwierzyniecki Kraków 1938-02-06 Cracovia - Zwierzyniecki Kraków 7:1  Krowodrza Kraków 1938-02-13 Cracovia - Krowodrza Kraków 9:1  KS Chełmek 1938-02-20 Cracovia - ZS Chełmek 4:3  20px 1938-02-27 Cracovia - Błyskawica Rybnik 7:1  Pogoń Katowice 1938-03-06 Cracovia - Pogoń Katowice 5:0  Azoty Chorzów 1938-03-13 Cracovia - KS Chorzów 5:1  Dąb Katowice 1938-03-20 Cracovia - Dąb Katowice 3:1  Śląsk Świętochłowice 1938-03-27 Cracovia - Śląsk Świętochłowice 1:4  Garbarnia Kraków 1938-04-03 Liga PZPN - Liga okręgowa 2:0  Pogoń Lwów 1938-04-10 Pogoń Lwów - Cracovia 2:1  Honvéd Budapeszt 1938-04-17 Cracovia - Kispesti Budapeszt 2:2  Warta Poznań 1938-04-24 Cracovia - Warta Poznań 5:2  Wisła Kraków 1938-05-01 Wisła Kraków - Cracovia 2:2  Śmigły Wilno 1938-05-08 Cracovia - Śmigły Wilno 3:0  AKS Chorzów 1938-05-15 AKS Chorzów - Cracovia 5:1  Polonia Warszawa 1938-05-26 Cracovia - Polonia Warszawa 3:2  Ikar Kraków 1938-05-29 Cracovia - Ikar Kraków 4:3  Bocskay Debreczyn 1938-06-02 Cracovia - Bocskay Debreczyn 1:1  Rewera Stanisławów 1938-06-05 Rewera Stanisławów - Cracovia 5:4  Stanisławowski OZPN 1938-06-05 Stanisławowski OZPN - Cracovia 2:1  ŁKS Łódź 1938-06-12 ŁKS Łódź - Cracovia 0:1  Ruch Chorzów 1938-06-19 Ruch Wielkie Hajduki - Cracovia 4:0  Ruch Chorzów 1938-06-26 Cracovia - Ruch Wielkie Hajduki 3:2  Warszawianka Warszawa 1938-07-03 Cracovia - Warszawianka Warszawa 1:3  Fablok Chrzanów 1938-07-27 Fablok Chrzanów - Cracovia 6:1  Makkabi Kraków 1938-07-30 Makkabi Kraków - Cracovia 0:3  Hasmonea Lwów 1938-08-14 Hasmonea Lwów - Cracovia 1:5  Junak Drohobycz 1938-08-15 Junak Drohobycz - Cracovia 3:4  ŁKS Łódź 1938-08-21 Cracovia - ŁKS Łódź 6:2  Polonia Warszawa 1938-08-28 Polonia Warszawa - Cracovia 2:2  AKS Chorzów 1938-09-04 Cracovia - AKS Chorzów 4:2  Śmigły Wilno 1938-09-11 Śmigły Wilno - Cracovia 1:3  Kielce 1938-09-24 Kielce - Cracovia 3:6  Wisła Kraków 1938-10-02 Cracovia - Wisła Kraków 2:1  Warszawianka Warszawa 1938-10-09 Warszawianka Warszawa - Cracovia 2:0  Pogoń Lwów 1938-10-16 Cracovia - Pogoń Lwów 2:3  Fablok Chrzanów 1938-10-23 Cracovia - Fablok Chrzanów 6:1  Warta Poznań 1938-10-30 Warta Poznań - Cracovia 7:1  Polonia Warszawa 1938-11-01 Cracovia - Polonia Warszawa 0:2  Garbarnia Kraków 1938-11-06 Cracovia - Garbarnia Kraków 3:2  Warta Zawiercie 1938-11-20 Warta Zawiercie - Cracovia 1:2