1967-03-12 Górnik Zabrze - Cracovia 1:0

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Górnik Zabrze

Trener:
Géza Kalocsay
pilka_ico
I liga , 14 kolejka
Zabrze, niedziela, 12 marca 1967

Górnik Zabrze - Cracovia

1
:
0

(0:0)



Herb_Cracovia

Trener:
Adam Niemiec
Skład:
Kostka
Kuchta
Oślizło
Florenski
Latocha
Kubek
Szołtysik
Wanat (46' Olek)
Pol
Lubański
Musiałek

Ustawienie:
4-2-4

Sędzia: Janusz Marcinkowski z Łodzi
Widzów: ok. 10 000 „ok.” nie może być przypisane do zadeklarowanego typu liczbowego o wartości 10000.

bramki Bramki
Szołtysik (50') 1:0
Skład:
H. Jałocha
Chemicz
Rewilak
Rybka
K. Jałocha
Jerzy Stokłosa
Szymczyk
Ślusarek
Dawidczyński
Orczykowski
Hausner

Ustawienie:
4-2-4



Zapowiedź meczu

Opis meczu

"Przypadkowa bramka rozstrzygnęła w Zabrzu - Awans Górnika bez fanfar" -
Sport

Przypadkowa bramka rozstrzygnęła w Zabrzu - Awans Górnika bez fanfar

W 50 minucie gry po rzucie wolnym, wykonywanym przez Musiałka powstało pod bramką Cracovii zamieszanie. Bramkarz Jałocha minął się z piłką, która spadła na plecy Szołtysika i … wylądowała w siatce. Zdobyta w ten sposób bramka przyniosła górnikom zwycięstwo. Było ono szczęśliwe, ale trudno je uznać za niezasłużone. W przekroju całego spotkania, zabrzanie stanowili zespół bezwzględnie lepszy, dojrzalszy i posiadający w swym składzie więcej stylowych zawodników. Mieli oni zwłaszcza w pierwszej połowie gry dużą przewagę, która przeradzała się chwilami w oblężenie bramki Cracovii. Po przerwie spotkanie było bardziej wyrównane. Górnicy grali jednak wtedy praktycznie w dziesiątkę, ponieważ Floreński doznał kontuzji mięśnia i statystował tylko na prawej flance.

Mimo wyższości Górnika, Cracovia mogła zdobyć co najmniej punkt. Wystarczyło, aby przy stanie 1:0 krakowianie wykorzystali jedną z trzech dogodnych pozycji strzeleckich, w jakich znajdował się dwukrotnie Orczykowski, a raz Hausner. Były to pozycje tzw. stuprocentowe, jakich górnicy w tym meczu nie mieli. Napastnicy Cracovii nie stanęli jednak na wysokości zadania. Nie dopisały im nerwy, Orczykowski dwukrotnie strzelił Kostce wprost w ręce (67 i 68 min.). Hausner natomiast po idealnym prostopadłym „wystawieniu go” na wolną pozycję, będąc sam na sam z bramkarzem Górnika potknął się na piłce (83 min.).

Z Cracovią nie było wczoraj łatwo o pełny sukces. Skazywany w Zabrzu na pogrom outsider tabeli stanowił trudnego i wymagającego przeciwnika. Trener Niemiec, wydawał swym podopiecznym dyrektywy wybitnie defensywne, które realizowali oni niemal bezbłędnie. Plan gry „pasiaków” bazował na ścisłym „pressingu” oraz zwalnianiu tempa. Wszyscy piłkarze walczyli z niezwykłą ofiarnością, nie uznając straconych piłek i beznadziejnych sytuacji. Doskonale zwłaszcza spisywała się czwórka: Rewilak, Jałocha II, Rybka i Dawidczyński. Zawodnicy ci stworzyli przed własną bramką żelbetonową zaporę, w której kluczową rolę odgrywał troskliwy opiekun Lubańskiego – Jałocha II. Cała ta czwórka świetnie się rozumiała. Dodajmy, że także Stokłosa i Hausner częściej operowali w centrum boiska, niż na połowie przeciwnika, a zrozumiemy dlaczego atak górniczy miał takie trudności z wypracowaniem pozycji do strzałów i zdobyciem bramki. Sforsować tę „fortecę” można było tylko bardzo szybkimi, urozmaiconymi kombinacjami. Wymagało to jednak maksymalnego wysiłku, ustawicznego stosowania prostopadłych piłek na dostartowanie i zmian pozycyjnych. Górnicy tymczasem nie mieli ochoty do takiej gry. Chcieli odnieść zwycięstwo jak najmniejszym wysiłkiem, uważali że prędzej czy później krakowska obrona popełni błąd, który potrafią wykorzystać. Błąd taki faktycznie nastąpił. Wrażenie jednak jakie pozostawił mistrz Polski, nie mogło być oczywiście korzystne. Krytykowano go też ogólnie, zarzucając mu brak kondycji, szybkości, ambicji i tysiąc innych grzechów. Słyszeliśmy nawet opinię, że w takiej formie, jaką zademonstrował Górnik w niedzielę, czeka go już w przyszłą niedzielę nieuchronna porażka.

Osobiście nie podzielamy tego pesymizmu. Zgadzamy się naturalnie, że mecz był nudny i główną winę ponosi za to Górnik. Zgadzamy się również z tym że od drużyny mistrza Polski wymagać można przynajmniej trzydziestominutówki na najwyższym poziomie. Z drugiej jednak strony nie można na podstawie pierwszego w sezonie występu wyciągać aż tak daleko idących wniosków, jak to czyniła większość krytyków Górnika. Nie można np. mieć zastrzeżeń do Szołtysika. Dużo dobrych momentów miał Lubański. Cechowała go dynamika i ciąg na bramkę w typowym dla niego stylu przed odniesieniem kontuzji. Mocnymi punktami drużyny byli bramkarz Kostka i Oślizło (do czasu gdy miał za partnera Floreńskiego). Obiecującą wizytówkę złożył Musiałek. Szereg jego zagrań pozwala oczekiwać, ze będzie on wkrótce pełnowartościowym „asystentem” dla Lubańskiego i Szołtysika. Korzystne ogólnie wrażenie sprawiał w linii pomocy b. zawodnik ROW-u, Kubek oraz Latocha na lewej obronie. Poza tym trzeba pamiętać i o tym, że Górnik występował wczoraj w wybitnie osłabionym składzie. Brakowało w nim Olszówki, Wilczka, Lentnera, co nie mogło pozostać bez wpływu na samopoczucie zespołu. Na co więc zabrzan stać w wiosennej rundzie – zobaczymy za dwa – trzy tygodnie. Wtedy dopiero będzie można właściwie ocenić, zarówno całą drużynę jak i poszczególnych piłkarzy.

Mówią o meczu:

Trener Cracovii, Niemiec – ze łzami w oczach. Mieliśmy pecha. Uważam, że zasłużyliśmy na remis. Bramka którą straciliśmy była do uniknięcia. Mieliśmy również trzy świetne okazje do wyrównania. Wydaje mi się ze zabrzanie nie są najlepiej przygotowani do sezonu.

Trener Górnika, dr Kalocsai– Bardzo podobała mi się gra Cracovii. Górnik wygrał zasłużenie. Odnieślibyśmy z całą pewnością wyższe zwycięstwo, gdyby nie kontuzja Floreńskiego, która spowodowała, że musieliśmy grać w dziesiątkę i „przemeblować” całą drużynę. Cieszy mnie udany debiut Kubka, Latochy i Wanata.

Trener państwowy, Michał Matyas: - Rozpacz. Tak beznadziejnego Górnika nigdy jeszcze nie widziałem. „Mur” krakowian postawił zabrzan przed problemem nie do rozwiązania i to jest najbardziej tragiczne.
Tadeusz Bagier
Źródło: Sport nr 30 z 13 marca 1967


"Górnik— Cracovia 1:0" -
Gazeta Krakowska

Górnik— Cracovia 1:0

Relacja z meczu w dzienniku Gazeta Krakowska
Piłkarze Cracovii rozegrali pierwsze spotkanie II rundy w Zabrzu z mistrzem Polski Górnikiem i doznali nikłej porażki 0:1 (0:0). Przegrana na terenie Zabrza w tym stosunku jest porażką honorową. Gra zespołu krakowskiego była poprawna i niedużo brakowało, aby goście zdobyli cennny punkt. Na początku meczu (Ślusarek) i pod koniec spotkania Hausner mieli świetne sytuacje do zdobycia bramek.

Spotkanie rozpoczęły zespoły w szybkim tempie. W pierwszej fazie meczu Górnik przeprowadził kilka groźnych akcji zainicjowanych przez Pola, lecz wzmocniona obrona Cracovii nie dała się zaskoczyć, a w jednej sytuacji wybiegiem bramkarz Cracovii Jałocha udaremnił Musiałkowi zdobycie bramki. W miarę upływu minut ataki Cracovii przybiera¬ją na sile, lecz niestety kończą się one na przedpolu gospodarzy.
Po zmianie stron górnicy zaatakowali z Impetem. Atak za atakiem sunął na bramkę gości i to natarcie przyniosło rezultat. W 50 min. po rzucie wolnym Jałocha wybił piłkę w pole, ale nie zbyt szczęśliwie, bo przejął ją na głowę Szołtysik i zdobył, jak się okazało, jedyną bramkę meczu. Nie załamało to piłkarzy Cracovii, za kilka minut oni otrząsnęli się z przewagi, coraz śmielej zaczęli atakować bramkę Kostki, ale w trudniejszych sytuacjach był on zawsze na posterunku. W ostatnich dwudziestu minutach gry Orczykowski wypracował wiele dobrych piłek, lecz zabrakło przytomnego Strzelca. W sumie Cracovia zagrała dobre spot¬kanie. Cała drużyna, mimo porażki, zasłużyła na wyróżnienie za ambitną grę. a w szczególności: Rewilak, Szymczyk, Orczykowski i bramkarz Jałocha.

CRACOVIA: Jałocha, Chemicz, Rewilak, Rybka, Jałocha II, Szymczyk, Ślusarek, Dawidczyński, Orczykowski, Stokłosa, Hausner.
Źródło: Gazeta Krakowska nr 62 z 13 marca 1966


"Nikła porażka Cracovii w Zabrzu" -
Echo Krakowa

Nikła porażka Cracovii w Zabrzu

Relacja z meczu w dzienniku Echo Krakowa
GÓRNIK ZABRZE — CRACOVIA 1:0 (0:0). Jedyną bramkę zdobył Szołtysik w 5v min. Sędziował p. Marcinkowski z Łodzi. Widzów ok. 10 tys.

CRACOV1A: Jałocha I, Chemicz, Rybka, Jałocha II, Rewilak, Szymczyk, Dawidczyński, Ślusarek, Orczykowski, Stokłosa, Hausner.

Piłkarze Cracovii mimo porażki — zaprezentowali się w Zabrzu z jak najlepszej strony. Już w pierwszej połowie meczu mogli prowadzić, gdyż Ślusarek dwukrotnie był sam na sam z Kostką, lecz raz strzelił mu w ręce a raz spudłował. Po przerwie w zamieszaniu podbramkowym (po egzekwowanym rogu przez Mu-ciałka) Szołtysik uzyskał dla Górnika bramkę. Nie pomogły jeż desperackie ataki gości i zabrzanie odnieśli skromne zwycięstwo. Cracovii należy się pochwała za dobrą taktykę, którą wybili z uderzenia bramkostrzelny atak gospodarzy z Lubańskim, Muciałkiem na czele.
Źródło: Echo Krakowa nr 61 z 13 marca 1967


"Górnik — Cracovia 1:0 (0:0)" -
b.d.

Górnik — Cracovia 1:0 (0:0)

ZABRZE (obsł. wł). Nieznający układu tabeli widz, który obserwował wczorajszy mecz Górnika z Cracovią, nigdy nie powiedziałby, że grają ze sobą wicelider z outsiderem. Górnik nie wykazał w tym spotkaniu wyraźnej wyższości i, mówiąc językiem bokserskim, wygrał nieznacznie na punkty.

Gospodarze mieli tylko dwa kwadranse zdecydowanej przewagi: na początku meczu i tuż po przerwie. Z pierwszego natarcia górników Cracovia wyszła obronną ręką, w drugim straciła jedyną bramkę. Pozostała część meczu u-płynęła pod znakiem wyrównanej gry, a w końcowych minutach Górnik wykazujący jeszcze braki kondycyjne — oddał inicjatywę gościom. Krakowianie nie potrafili jednak wykorzystać tej okazji i chociaż mieli trzy doskonałe pozycje na wyrównanie, nie umieli zmusić Kostki do kapitulacji.

Pierwsza połowa meczu rozgrywana w szybkim tempie podobała się bardziej publiczności. Był to piękny pojedynek ofensywy Górnika z bardzo dobrze dysponowaną obroną Cracovii, gdzie oprócz niezawodnego Rewilaka, nadspodziewanie dobrze wypadł debiutant Jałocha II. Szymczyk na lewej flance zupełnie wyłączył z gry Wanata, a po pauzie był inicjatorem wszelkich poczynań ofensywnych gości, które zaczynały się w większości właśnie od niego. Jałocha I w bramce, więcej zatrudniony do pauzy, popisał się kilkakrotnie przy obronie groźnych strzałów. Bramkarzowi gości dwukrotnie przychodzili w sukurs obrońcy, ratując go z opresji. W 37 min. Szymczyk głową wybił piłkę z przed pustej bramki, jeszcze większym „wyczynem” popisali się w dwie minuty potem Jałocha II i Chemicz, kiedy to dwukrotnie „wygłówkowali” piłkę z samej linii bramkowej. Cracovia do pauzy dwukrotnie miała szanse na zdobycie bramki. W 15 min. Ślusarek znalazł się oko w oko z Kostką, lecz, stremowany, posłał piłkę z kilku kroków wprost w ręce bramkarza Górnika, a w 35 min. dośrodkowanie skrzydłowego gości omal nie kończy się samobójczą” bramką.

Mecz rozstrzygnął się już w 50 min. Po rzucie wolnym w zamieszaniu podbramkowym Szołtysik przejął na głowę piłkę i z bliska umieścił ją w siatce. W 58 min. Oślizło zapuszcza się zbyt daleko do przodu, traci piłkę i momentalny kontratak gości wyjaśnia dopiero wybiegający Kostka, w którego trafia piłka po strzale Orczykowskiego. Podobny wypad krakowianina ma miejsce w 77 min., lecz i tym razem bramkarzowi gospodarzy sprzyja szczęście. W ostatnich 10 minutach napastnicy Cracovii wspierani głównie przez Szymczyka, raz po raz zagrażają Kostce. Najdogodniejszą pozycję marnuje w 82 min. Hausner, który poszedłszy na przebój zgubił piłkę o kilka kroków od bramki.

Zabrzanie nie są jeszcze w pełni formy, co podkreślił po meczu trener dr Kalocsay. W swoim zespole wyróżnił jedynie Szołtysika, Łatochę i debiutanta Kubka w pomocy. W Cracovii podobała mu Się cała linia defensywna. Ta sama formacja, a w ataku Orczykowski i Ślusarek znalazła uznanie w oczach trenera M. Matyasa, obserwującego ten mecz. Trener Cracovii A. Niemiec, uważał, że remis byłby sprawiedliwszym rezultatem tej żywiołowej walki. Oprócz bloku obronnego wyróżnia w ataku Hausnera i Orczykowskiego. Naszym zdaniem najlepszym piłkarzem krakowian był Szymczyk, z dwóch debiutantów Ślusarka i Jałochy II, bardziej podobał się obrońca gości. W Górniku jedynie Szołtysik zasłużył na wysoką notę, Kostka i Kubek na dobrą, reszta na przeciętną.

GÓRNIK: Kostka, Kuchta, Oślizło, Floreński, Latocha, Kubek, Szołtysik, Wanat (Olek), Pol, Lubański, Musiałek.

CRACOVIA: Jałocha I, Chemicz Rewilak, Jałocha II, Rybka, Dawidczyński, Szymczyk, Ślusarek, Orczykowski, Stokłosa, Hausner.

Sędziował p. Marcinkowski z Łodzi. Widzów 10 tys.
T.Dobosz.
Źródło: b.d.


Mecze sezonu 1966/67

Nadwiślanin Grudziądz 1966-07-14 Nadwiślanin Grudziądz - Cracovia 0:1  Jeziorak Iława 1966-07-17 Jeziorak Iława - Cracovia 2:5  Jeziorak Iława 1966-07-20 Jeziorak Iława - Cracovia 0:7  Unia Susz 1966-07-23 Unia Susz - Cracovia 0:13  KF Prishtina 1966-07-28 Cracovia - FK Priština 2:0  Okocimski Brzesko 1966-07-31 Cracovia - Okocimski Brzesko 13:0  Csepel Budapeszt 1966-08-04 Cracovia - Csepel Budapeszt 3:1  Górnik Zabrze 1966-08-07 Cracovia - Górnik Zabrze 2:5  Szombierki Bytom 1966-08-14 Szombierki Bytom - Cracovia 0:2  Stal Rzeszów 1966-08-17 Cracovia - Stal Rzeszów 0:0  Zagłębie Sosnowiec 1966-08-21 Zagłębie Sosnowiec - Cracovia 4:1  Pogoń Szczecin 1966-08-28 Cracovia - Pogoń Szczecin 5:0  Hutnik Kraków 1966-09-08 Hutnik Nowa Huta - Cracovia 2:1  Wisła Kraków 1966-09-11 Cracovia - Wisła Kraków 2:1  Legia Warszawa 1966-09-18 Cracovia - Legia Warszawa 2:0  GKS Katowice 1966-09-22 GKS Katowice - Cracovia 1:0  Polonia Bytom 1966-09-26 Cracovia - Polonia Bytom 1:3  Sandecja Nowy Sącz 1966-09-28 Sandecja Nowy Sącz - Cracovia 2:0  Śląsk Wrocław 1966-10-09 Śląsk Wrocław - Cracovia 1:0  FK Sarajevo 1966-10-20 FK Sarajevo - Cracovia 2:2  Velež Mostar 1966-10-22 Velež Mostar - Cracovia 3:2  Partizan Belgrad 1966-10-26 Partizan Belgrad - Cracovia 1:1  Zawisza Bydgoszcz 1966-10-30 Cracovia - Zawisza Bydgoszcz 0:2  Górnik Wesoła 1966-11-06 Górnik Wesoła - Cracovia 4:1  Ruch Chorzów 1966-11-13 Ruch Chorzów - Cracovia 3:0  Wisła Kraków 1966-11-20 Cracovia - Wisła Kraków 1:2  ŁKS Łódź 1966-11-27 ŁKS Łódź - Cracovia 1:1  Cracovia_herb 1967 Trening Noworoczny  Wawel Kraków 1967-02-12 Wawel Kraków - Cracovia 0:3  Wawel Kraków 1967-02-16 Cracovia - Wawel Kraków 6:0  Zagłębie Wałbrzych 1967-02-19 Cracovia - Thorez Wałbrzych 2:1  Zagłębie Sosnowiec 1967-02-24 Zagłębie Sosnowiec - Cracovia 1:1  Szombierki Bytom 1967-02-26 Szombierki Bytom - Cracovia 2:1  Hutnik Kraków 1967-03-02 Hutnik Nowa Huta - Cracovia 1:0  Prądniczanka Kraków 1967-03-05 Cracovia - Prądniczanka Kraków 3:0  Górnik Zabrze 1967-03-12 Górnik Zabrze - Cracovia 1:0  Hutnik Kraków 1967-03-15 Cracovia - Hutnik Nowa Huta 0:0  Szombierki Bytom 1967-03-19 Cracovia - Szombierki Bytom 2:1  Unia Tarnów 1967-03-22 Cracovia - Unia Tarnów 3:1  Stal Rzeszów 1967-04-01 Stal Rzeszów - Cracovia 1:2  Zagłębie Sosnowiec 1967-04-09 Cracovia - Zagłębie Sosnowiec 1:1  Wisła Kraków 1967-04-15 Cracovia - Wisła Kraków 2:2  Victoria Jaworzno 1967-04-19 Cracovia - Victoria Jaworzno 0:1  Pogoń Szczecin 1967-04-23 Pogoń Szczecin - Cracovia 4:2  Górnik Klimontów 1967-04-30 Górnik Klimontów - Cracovia 1:2  Legia Warszawa 1967-05-03 Legia Warszawa - Cracovia 4:0  GKS Katowice 1967-05-07 Cracovia - GKS Katowice 1:2  Polonia Bytom 1967-05-14 Polonia Bytom - Cracovia 6:2  Śląsk Wrocław 1967-05-25 Cracovia - Śląsk Wrocław 1:0  Zawisza Bydgoszcz 1967-05-28 Zawisza Bydgoszcz - Cracovia 2:0  Słomniczanka Słomniki 1967-05-31 LZS Słomniki - Cracovia 1:3  Ruch Chorzów 1967-06-04 Cracovia - Ruch Chorzów 1:0  Wisła Kraków 1967-06-10 Wisła Kraków - Cracovia 3:0  ŁKS Łódź 1967-06-17 Cracovia - ŁKS Łódź 0:1