1984-03-11 Pogoń Szczecin - Cracovia 3:0

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Pogoń Szczecin

Trener:
Eugeniusz Ksol
pilka_ico
I liga , 16 kolejka
niedziela, 11 marca 1984

Pogoń Szczecin - Cracovia

3
:
0

(0:0)



Herb_Cracovia

Trener:
Józef Walczak
Skład:
Stańczak
Makowski
Sokołowski
Urbanowicz
Wolski
Kuras (46' Włoch)
Ostrowski
Kensy
Burchacki (60' Krupa)
Leśniak

Sędzia: Jerzy Goś z Warszawy
Widzów: 17 000

bramki Bramki
Kensy (63')
Kensy (71')
Kensy (89')
1:0
2:0
3:0
Skład:
Koczwara
Podsiadło
Nazimek
Konieczny
Zych
Surowiec
Graba
Kuć
Kasperek (73' Krok)
Janikowski
Kubisztal



Zapowiedź meczu

"Cracovia z Janikowskim, ale bez Hnatii i Tyrki" -
Gazeta Krakowska

Cracovia z Janikowskim, ale bez Hnatii i Tyrki

Również trudne zadanie czeka Cracovię, która gra na wyjeździe w niedzielę z Pogonią w Szczecinie. „Pasiaki" wystąpią w tym meczu ostatecznie z Ja­nikowskim, ale bez Hnatii. Jak już informowaliśmy, obydwaj zawodnicy samowolnie opuścili na kilka dni treningi na znak protestu przeciwko niewywiąza­niu się przez działaczy Cracovii ze zobowiązań natury socjal­nej. Konflikt (chodziło o miesz­kania) udało się zażegnać. Ja­nikowskiego po powrocie do klubu przywrócono do łask i włączono do drużyny, a Hnatio ze względów wychowawczych pozostał w Krakowie. Nie pojechał do Szczecina również Tyrka, który w ostatniej chwili się rozchorował.
Źródło: Gazeta Krakowska nr 60 z 10 marca 1984


"Osłabiona Cracovia gra w Szczecinie" -
Dziennik Polski

Osłabiona Cracovia gra w Szczecinie

Przed chyba jeszcze trudniejszym zadaniem stoją piłkarze Cracovii, którzy jutro wystąpią w Szczecinie. Na mecz z Pogonią „Pasy" pojechały bez pauzującego za żółte kartki Dybczaka, kontuzjowanego Wrześniaka i... Hnatii. Jak się okazało, ten ostatni oraz Janikowski w ubiegłą sobotę niespodziewanie wyjechali do Mielca, co spowodowane było (zdaniem zawodników) niewywiązaniem się przez Cracovię z zobowiązań, jakie miały zostać zrealizowane do końca ubiegłego roku. Chodziło głównie o sprawy socjalne. Wczoraj Janikowski i Hnatio trenowali już razem z drużyną, ale trener Józef Walczak zdecydował, że do Szczecina pojedzie tylko ten pierwszy. Z pewnością wydarzenia te nie wpłynęły dodatnio na przygotowania drużyny do sezonu, dlatego trudno też o optymizm przed meczem w Szczecinie.
Źródło: Dziennik Polski nr 60 z 10 marca 1984


Piłkarze przed meczem

Zbigniew Długosz, bramkarz Pogoni Szczecin

Mamy nadzieję i sądzę, że pogląd ten podzielają także sympatycy waszego zespołu, że w sytuacji, gdy Cracovia zagra w stylu, jakiego się pan spodziewa, Pogoń znajdzie nań skuteczną recepte...

- I ja tak myślę. Oczywiście będziemy zdecydowanie parli do przodu. Ostatnio - w Mielcu - zupełnie dobrze wychodzi nam atak pozycyjny, którego jakość będzie miała w spotkaniu z Cracovią istotne znaczenie. Trzeba będzie szukać dużo rogów czy wolnych, pozwalających na wykorzystanie tzw. stałych fragmentów gry. Jak zawsze ważna będzie gra skrzydłami, "rozrywanie" stoperów, stosowanie destrukcji w szerogach obrony rywala. Mocno liczymy też na naszych kibiców. Chcielibyśmy by zagrzewali nas do walki tak jak na meczach z Widzewem czy Lechem.

Jacy piłkarze stanowią najmocniejsze atuty Cracovii?

- Najsilniejszą formacją tego zespołu jest chyba II linia z Hnatiem i Surowcem na czele. W ofensywie natomiast gra się na Janikowskiego, który bywa często nlebezpieczny.

Źródło:Kurier Szczeciński, nr. 50 z 11.03.1984

Opis meczu

Tempo

Udanie dla szczecińskich portowców zakończyła się premiera piłkarskiej wiosny gdyz podopieczni trenera Eugeniusza Ksola odnieśli wysokie zwycięstwo nad Cracovią. Gospodarzy i kibiców cieszył jedynie wynik gdyż gra jaką zaprezentowały oba zespoły, nie stała na wysokim poziomie.

Najbliższy zdobycia bramki był w 13 min. Ostrowski po strzale którego piłka trafiła w poprzeczkę. Goście umiejętnie rozbijali mało urozmaicone akcje Pogoni, a gdy przekonali się, że portowcy nie są tego dnia dobrze dysponowani, zaczęli najpierw nieśmiało, a później coraz odważniej kontratakować. Szczególnie groźne dla gospodarzy były indywidualne zagrania Janikowskiego, który łatwo uwalniał się spod opieki obrońców Pogonii. Trzeba stwierdzić, ze była to najsłabsza formacja w teamie ze Szczecina.
Po przerwie rozochoceni krakowianie mocniej przycisnęli miejscowych. W 48 min Kuć strzelił w słupek, a 6 min później Nazimek przedostał się na pole karne Pogoni i gdy miał przed sobą już tylko Długosza nie potrafił zmusić go do kapitulacji. W chwilę po tej akcji bramkarz gospodarzy jeszcze raz skutecznie interweniował.
Trener Pogonii widząc, że to nie przelewki, zdecydował się na wprowadzenie Krupy. Było to trafne pociągnięcie, gdyż piłkarz ten wprowadził sporo ożywienia do poczynań portowców i to właśnie z jego akcji Adam Kensy zdobył trzy bramki. Najpierw w 63 min po centrze Krupy Leśniak z 2 metrów strzela w słupek, a odbitą piłkę wepchnął do bramki Kensy. Drugi gol dla szczecinian padł także po dośrodkowaniu Krupy na pole karne, gdzie dobrze ustawiony Kensy precyzyjną główką umieścił piłkę w siatce.

Wynik meczu ustalono po błyskawicznej akcji trójki Krupa - Leśniak - Kensy. I w tym wypadku piłka po strzale Kensego trafiła do bramki Koczwary. Gdyby krakowianie mieli w swoich szeregach tak skutecznego strzelca jak Kensy to zapewne nie wyjechaliby ze Szczecina z czystym kontem bramkowym.
Źródło: Tempo


"Kensy pogrążył "pasy"" -
Gazeta Krakowska

Kensy pogrążył "pasy"

Artykuł w Gazecie Krakowskiej
Tabela i wyniki po 16 kolejce
Mecz miał różne oblicza. Przez długie minuty na boisku działo się niewiele, a obie drużyny podrywały się tylko do sporadycznych ataków. Pogoń nie potrafiła jednak poradzić sobie z dokładną obroną krakowian. Cracovia wyraźnie szanowała piłkę i sądząc po przebiegu wydarzeń liczyła na bezbramkowy remis. Szczecinianie mieli wyraźną przewagę w polu o czym świadczy stosunek rzutów rożnych 14:4 dla gospodarzy. Przez długi okres nie potrafili jej jednak udokumentować bramką. W 10 min. dobrą sytuację zmarnował Burchacki, dwie minuty później Leśniak rozminął się z dokładnie wyłożoną piłką. Ten sam zawodnik groźnie strzelał w 28 min., w 36 min. okazje do zdobycia bramki miał Kuras. Podobnie było w pierwszych minutach drugiej połowy. Wreszcie Adam Kensy zdobył prowadzenie dla gospodarzy. Od tej pory Pogoń zaczęła grać szybciej i skuteczniej - w 71 min.

Kensy podwyższył wynik na 2:0, a tuż przed końcowym gwizdkiem ustalił rezultat na 3:0. W międzyczasie zawodnicy szczecińskiego zespołu zmarnowali jeszcze dwie bardzo dobre sytuacje podbramkowe.

W Pogoni, która grała przeciętnie na wyróżnienie zasłużyli: Marek Ostrowski oraz Adam Kensy. Nieźle zaprezentował się też Zbignlew Długosz. Poniżej oczekiwań wypadli Marek Lesniak i dwaj środkowi obrońcy Janusz Makowski i Kazimierz Sokołowski.

W Cracovii wyróżnić można Marka Podsiadłę, Mariana Zycha i Henryka Janikowskiego.
Źródło: Gazeta Krakowska nr 61 z 12 marca 1984


"Hat-trick Kensego załatwił  Cracovię" -
Dziennik Polski

Hat-trick Kensego załatwił  Cracovię

Artykuł w Dzienniku Polskim
Mecz miał różne oblicza przez długie minuty na boisku działo się niewiele, a obie drużyny podrywały się tylko do sporadycznych ataków, przy czym Pogoń nie potrafiła poradzić sobie z dokładną obroną krakowian, a Cracovia wyraźnie szanowala piłkę i sądząc po przebiegu wydarzeń liczyła na bezbramkowy remis, Szczecinianie mieli wyraźną przewagę w polu o czym świadczy stosunek rzutów rożnych 14:4 dia gospodarzy. Przez długi okres nie potrafili jej jednak udokumentować bramką. W 10 min. dobrą sytuację zmarnował Burchacki, dwie minuty później Leśniak rozminął się z dokładnie wyłożoną piłką. Ten sam zawodnik groźnie strzelał w 28 min., w 36 min. okazję do zdobycia bramki miał Kuraś. Podobnie było w pierwszych minutach drugiej połowy. Wreszcie w 63 min Adam Kensy zdobył prowadzenie dla gospodarzy. Od tej pory Pogoń zaczęła grać szybciej i skuteczniej w 71 min. Kensy podwyższył wynik na 2:0, a tuż przed końcowym gwizdkiem ustalił rezultat na 3:0. W międzyczasie zawodnicy szczecińskiego zespołu zmarnowali jeszcze dwie bardzo dobre sytuacje podbramkowe. W Pogoni, która grała przeciętnie na wyróżnienie zasłużyli: Ostrowski oraz Kensy. Nieźle zaprezentował się też Długosz. Poniżej oczekiwań wypadli Leśniak i dwaj środkowi obrońcy Makowski i Sokołowski. W Cracovii wyróżnić można Podsiadłę, Zycha i Janikowskiego.
Źródło: Dziennik Polski nr 61 z 12 marca 1984


"Kameleonowa forma Pogoni" -
Kurier Szczeciński

Kameleonowa forma Pogoni

Artykuł w Kurierze szczecińskim
PREMIEROWY występ szczecińskich piłkarzy w wiosennej rundzie rozgrywek o mistrzostwo ekstraklasy przyniósł im przekonywające, w pełni zasłużone zwycięstwo. Nie było jednak w tym meczu wielkiej piłki, a nasza drużyna prezentowała iście kameleonową formę.

Niezbyt często jednak zdarza się by inauguracyjne spotkania były porywającymi widowiskami, by na mokrym, ciężkim boisku udało się pokazać futbol na najwyższym poziomie. Dlatego też na wyciąganie zbyt daleko idących wniosków na temat walorów Pogoni jeszcze za wcześnie.

Wszystkim obserwatorom wczorajszego meczu rzucił się jednak w oczy fakt, że nasza drużyna znacznie skuteczniej zaczęła grać dopiero w II połowie. W decydującej mierze przyczyniło się do tego wymienienie, przez trenera Ksola, Kurasa na Włocha i później Burchackiego na Krupę, który był współautorem wszystkich trzech bramek (dwukrotnie z Leśniakiem) zdobytych przez Kensego. Gole zaczęły więc padać, gdy na boisku znajdował się tradycyjny skład szezecińskiego zespołu'". Odnotowując to nie zamierzamy negować wartości dublerów. Trudno bowiem na podstawie jednego meczu meczu twierdzić, iż nie dotrzymują oni kroku innym graczom... Jednocześnie jednak nie sposób było nie dostrzec, że po wspomnianych wyżej zmianach Pogoń zaczęła grać znacznie lepiej...

I POŁOWA niedzielnego spotkania była sennym, raczej bezbarwnym widowiskiem. Inicjatywa w grze przez dłuższy czas należała do gospodarzy. Atakowali oni jednak bez polotu, a goście - gdy tylko nadarzała sie ku temu okazja próbowali przechodzić na nasze Wejscie na boisko Krupy wyraźnie ożywilo ofensywę Pogoni. W 63 min. po akcji Krupa - Leśniak ten ostatni trafia w słupek, po czym odbitą piłkę Kensy kieruje do siatki, W 7 minut później Leśniak bedąc sam na sam z Koczwarą trafia w bramkarza gości. W 71 min. Jest już jednak 2:0. Po centrze Krupy Kensy podwyższa bowiem głową wynik meczu. I wreszcie w 89 min. ten sam zawodnik (po akcji Krupa - Leśniak) po raz trzeci wpisuje sie na liste strzelców.

TAK WIĘC losy meczu rozstrzygnely się pomiędzy 63 a 89 minutą. I choć w tym okresie smętne wcześniej oblicza kibiców, wyraźnie się rozpogodziły, niemniej jednak tu i ówdzie słychać było obawy przed czekającym naszych graczy w II serii spotkaniem w Wałbrzychu - z tamtejszym Górnikiem. To będzie na pewno bardzo cieżki mecz...
Źródło: Kurier Szczeciński nr 51 z 12 marca 1984


Mecze sezonu 1983/84

Videoton Fehérvár 1983-06-25 Cracovia - Videoton Fehérvár 1:3  Sturm Graz 1983-07-02 Sturm Graz - Cracovia 0:2  Rudá Hvězda Cheb 1983-07-09 Cracovia - Rudá Hvězda Cheb 0:2  Rudá Hvězda Cheb 1983-07-16 Rudá Hvězda Cheb - Cracovia 2:0  Sturm Graz 1983-07-23 Cracovia - Sturm Graz 1:1  Videoton Fehérvár 1983-07-30 Videoton Fehérvár - Cracovia 6:0  Pogoń Szczecin 1983-08-10 Cracovia - Pogoń Szczecin 1:2  Chemie Buna Schkopau 1983-08-11 Cracovia - Chemie Buna Schkopau 6:2  Wisła Kraków 1983-08-13 Wisła Kraków - Cracovia 0:0  Śląsk Wrocław 1983-08-17 Cracovia - Śląsk Wrocław 1:1  Szombierki Bytom 1983-08-21 Szombierki Bytom - Cracovia 3:2  Widzew Łódź 1983-08-28 Cracovia - Widzew Łódź 0:0  Zagłębie Sosnowiec 1983-09-10 Cracovia - Zagłębie Sosnowiec 0:0  Bałtyk Gdynia 1983-09-14 Bałtyk Gdynia - Cracovia 3:2  Motor Lublin 1983-09-17 Motor Lublin - Cracovia 2:0  Piast Gliwice 1983-09-21 Piast Gliwice - Cracovia 3:1  Lech Poznań 1983-09-24 Cracovia - Lech Poznań 1:0  Legia Warszawa 1983-10-01 Cracovia - Legia Warszawa 3:1  Górnik Wałbrzych 1983-10-12 Górnik Wałbrzych - Cracovia 2:0  Górnik Zabrze 1983-10-16 Cracovia - Górnik Zabrze 0:1  ŁKS Łódź 1983-10-22 ŁKS Łódź - Cracovia 3:0  Ruch Chorzów 1983-11-05 Cracovia - Ruch Chorzów 1:0  GKS Katowice 1983-11-13 GKS Katowice - Cracovia 0:0  Cracovia_herb 1984 Trening Noworoczny  Wisła Kraków 1984-01-29 Cracovia - Wisła Kraków 0:0 k.6:5  Piast Gliwice 1984-02-15 Piast Gliwice - Cracovia 2:0  Stal Stalowa Wola 1984-02-20 Cracovia - Stal Stalowa Wola 5:1  Start Łódź 1984-02-22 Cracovia - Start Łódź 3:0  Arka Gdynia 1984-02-25 Cracovia - Arka Gdynia 1:1  Błękitni Kielce 1984-03-04 Cracovia - Błękitni Kielce 2:0  Pogoń Szczecin 1984-03-11 Pogoń Szczecin - Cracovia 3:0  Lechia Zielona Góra 1984-03-14 Cracovia - Lechia Zielona Góra 3:0  Wisła Kraków 1984-03-18 Cracovia - Wisła Kraków 0:0  Śląsk Wrocław 1984-03-24 Śląsk Wrocław - Cracovia 2:1  Szombierki Bytom 1984-04-08 Cracovia - Szombierki Bytom 3:0  Widzew Łódź 1984-04-15 Widzew Łódź - Cracovia 1:0  Bałtyk Gdynia 1984-04-25 Cracovia - Bałtyk Gdynia 0:2  Zagłębie Sosnowiec 1984-04-29 Zagłębie Sosnowiec - Cracovia 0:0  Motor Lublin 1984-05-05 Cracovia - Motor Lublin 0:0  Lech Poznań 1984-05-09 Lech Poznań - Cracovia 1:0  Legia Warszawa 1984-05-13 Legia Warszawa - Cracovia 3:0  Górnik Wałbrzych 1984-05-19 Cracovia - Górnik Wałbrzych 1:0  Górnik Zabrze 1984-05-26 Górnik Zabrze - Cracovia 3:2  ŁKS Łódź 1984-06-03 Cracovia - ŁKS Łódź 0:0  Ruch Chorzów 1984-06-10 Ruch Chorzów - Cracovia 2:0  GKS Katowice 1984-06-13 Cracovia - GKS Katowice 1:0  Dalin Myślenice 1984-07-08 Dalin Myślenice - Cracovia 0:4