2006-11-28 Cracovia - Stoczniowiec Gdańsk 5:3

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Cracovia herb.png

Trener:
Rudolf Rohaczek
Hokej.png
5 kolejka, II runda, etap Sezon zasadniczy, Ekstraliga
wtorek, 28 listopada 2006

Cracovia - Stoczniowiec Gdańsk

5
:
3

(2:0; 2:0; 1:3)

Sędzia: Zarodkiewicz z Katowic


Stoczniowiec Gdańsk - hokej mężczyzn herb.png


Skład:
Radziszewski

Csorich
Piekarski
Hartmann
Pasiut
L.Laszkiewicz

Gil
Galant
Pinc
Słaboń
Podlipni

Wajda
Landowski
Jastrzębski
Prokop
D.Laszkiewicz

Kozendra
Urban
Witowski
Cieślak
Bramki
Pasiut (14')
Podlipni (15')
D.Laszkiewicz (23)
Pinc (26)



Csorich (60')
1:0
2:0
3:0
4:0
4:1
4:2
4:3
5:3




Riabenko (42)
Skutchan (48)
Zachariasz (50)
Skład:
Soliński

Rompkowski
Skrzypkowski
Zachariasz
Rzeszutko
Jurasek

Ryabenko
Leśnik
Skutchan
Hurtaj
Kostecki

Smeja
Benasiewicz
Urbanowicz
Słodczyk
Jankowski

Poziomkowski

Prasa

"Pasy" zrównały się punktami z liderem! - Dziennik Polski 29.11.2006

Trwa zwycięska passa hokeistów Cracovii, którzy wygrali kolejny mecz z trzecią drużyną tabeli Stoczniowcem 5-3. Tym samym krakowianie dogonili w tabeli GKS Tychy, które przegrały czwarty mecz z rządu, tym razem w Toruniu 1-2

Ten mecz do połowy drugiej tercji układał się znakomicie dla krakowian. Od początku spotkania grali szybko, składnie. W 14 minucie po strzale Pasiuta prowadzili 1-0, kilkadziesiąt sekund później podwyższył na 2-0 Podlipni. W drugiej tercji znowu dominowali krakowianie, po golach Daniela Laszkiewicza i Czecha Pinca było juz 4-0 dla "Pasów". Do bardzo przykrego wydarzenia doszło w 31 minucie, brutalnie atakowany przez Urbanowicza młody obrońca Cracovii Patryk Wajda padł na lód. Polała się krew, zawodnika z obrażeniami głowy przewieziono do szpitala (jego miejsce w obronie zajął Kozendra). To wydarzenie zdeprymowało krakowian, którzy na początku trzeciej tercji w ciągu 8 minut stracili trzy gole. Goście atakowali do ostatnich minut, w 57 minucie Skutchan jechał sam na Radziszewskiego, ale posłał krążek nad poprzeczką. Na 21 sekund przed końcem meczu na ławkę kar poszedł Piekarski, goście wycofali bramkarza i zaatakowali szóstką graczy w polu. Ale krążek przejęli krakowianie i równo z końcową syreną Csorich trafił do pustej bramki, ustalając wynik meczu na 5-3. To pierwsza wygrana krakowian nad Stoczniowcem w tym sezonie.