2010-02-16 Cracovia - Stoczniowiec Gdańsk 2:0

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Cracovia herb.png

Trener:
Rudolf Rohaczek
Hokej.png
2 kolejka, 1 runda, etap 3 (Play-Off), Ekstraliga
Kraków, wtorek, 16 lutego 2010, 18:00

Cracovia - Stoczniowiec Gdańsk

2
:
0

(0:0; 0:0; 2:0)

Sędzia: Jacek Rokicki (M.Smura, L.Kubiszewski)
Widzów: 1000


Stoczniowiec Gdańsk - hokej mężczyzn herb.png

Trener:
Andrzej Słowakiewicz
Skład:
Radziszewski (Rączka)

Csorich
Bondarevs
L.Laszkiewicz
Biela
D.Laszkiewicz

Dudaš
Dulęba
Radwański
Musial
Łopuski

Kłys
Wajda
Piotrowski
Pasiut
Drzewiecki

Landowski
Guzik
Witowski
Słaboń
Rutkowski
Bramki
41:31 Piotrowski (Pasiut)
57:07 Radwański (Csorich)
1:0
2:0

Kary
2 min Drzewiecki (Atak łokciem)
2 min Kłys (Trzymanie)
2 min Radwański (Przeszkadzanie)
2 min Skutchan (Atak kijem trzymanym oburącz)
2 min Ziółkowski (Atak kijem trzymanym oburącz)
2 min Rzeszutko (Wysoki kij)
2 min Ziółkowski (Przytrzymywanie kija przeciwnika)
2 min Wróbel (Spowodowanie upadku przeciwnika)
2 min Mateusz Rompkowski (Zahaczanie)
Skład:
Odrobny (Soliński)

Wróbel
Kostecki
Steber
Rzeszutko
Skutchan

Skrzypowski
Mateusz Rompkowski
Vitek
Ziółkowski
Jankowski

Smeja
Maciejewski
Furo
Maciej Rompkowski
Chmielewski

Kabat
Maj
Wróblewski
Zobacz również: Zdjęcia z meczu

Opis meczu

"Hokej: Cracovia – Stoczniowiec 2:0 - Krótkie ręce Piotrowskiego – Pasy w półfinale!" -
TerazPasy.pl

Hokej: Cracovia – Stoczniowiec 2:0 - Krótkie ręce Piotrowskiego – Pasy w półfinale!

Wtorkowy mecz toczony był w jeszcze lepszym tempie niż pierwsze zawody. Podopieczni Andrzeja Słowakiewicza postawili graczom gospodarzy trudne warunki i w przeciwieństwie do pierwszego spotkania nie dali sobie narzucić warunków gry. Cała pierwsza tercja to zażarta walkę o uzyskanie przewagi, dużo nie przerywanej gwizdkami sędziów gry i w sumie niewiele klarownych sytuacji.

W drugich dwudziestu minutach mecz wciąż trzymał w napięciu, bo do walki na całej tafli i długich okresów płynnej gry, zawodnicy dołożyli w końcu groźne strzały. Niespodziewanie rozpoczęła pierwsza piątka „Stoczni”, która już w pierwszej minucie tej części gry ostro przećwiczyła Rafała Radziszewskiego. W 23 minucie „Radzik” wybronił sytuację sam na sam z Wróblem, a w odpowiedzi Mikołaj Łopuski nie trafił do pustej bramki po świetnej asyście Davida Musiala. W dalszych minutach drugiej tercji stopniowo narastała przewaga Cracovii. W 26 minucie groźnie szarżował Leszek Laszkiewicz, minutę później Odrobnego sprawdził Daniel Laszkiewicz, a w 28 minucie bramkarz gości dwa razy zatrzymał strzały Łopuskiego z najbliższej odległości. W 31 minucie na ławce kar wylądował Rzeszutko i były to z pewnością najdłuższe dwie minuty dla Odrobnego w tej tercji. Wynik nie uległ jednak zmianie.

W trzeciej tercji walka znów rozgorzała na całej tafli i gdańszczanie wciąż pozostawali w grze o zwycięstwo. Szczęśliwe przetrzymali kolejną grę w liczebnym osłabieniu (w 48 minucie) i kiedy w 51 minucie na ławkę kar powędrował Radwański stanęli przed ogromną szansą. Okazało się że była to kluczowa faza spotkania, ba nawet kluczowa akcja.

Była 51 minuta i 20 sekunda kiedy Roman Skutchan wypalił groźnie na bramkę „Radzika”, a krążek minął lewe ramię bramkarza Cracovii i trafił w poprzeczkę, po czym odbił się od lodu w pobliżu linii bramkowej i poszybował w stronę bandy. Cały boks Stoczniowca sygnalizował, że padła bramka ale sędziowie mając w odwodzie zapis wideo nie przerwali gry, aby przeanalizować film przy najbliższej przerwie. Taka szansa przytrafiła się po 11 sekundach. Ale nastroje na ławce przyjezdnych były już wtedy zgoła odmienne. Do odbitego od poprzeczki krążka dopadł bowiem Grzegorz Pasiut i pomknął po skrzydle w kierunku bramki Odrobnego, po czym świetnie podał do nadjeżdżającego z drugiego skrzydła Michała Piotrowskiego i... GOOOL !!!

Ale czy Cracovia faktycznie prowadzi1-0? Sędzia Jacek Rokicki udał się przed monitor, aby wrócić do uderzenia Skutchana. Gdyby zapis wideo wykazał, że krążek odbił się za linią, na tablicy świetlnej zamiast 1-0, mogło by wyświetlić się 0-1 (wszystkie wydarzenia na lodzie po bramce uznanej np. zapisu wideo byłyby nieważne). Po chwili sędzia powrócił na lód i potwierdził przebieg wydarzeń, który wywołał ponownie entuzjazm na trybunach. 1-0 dla Cracovii! Choć to wręcz nieprawdopodobne, że o prowadzeniu mistrzów Polski zadecydowała bramka zdobyta w osłabieniu (tzw. short handed gol) i na dodatek w takich okolicznościach.

Jednobramkowe prowadzenie wciąż nie zamykało kwestii wyniku i obie drużyny dążyły do zdobycia kolejnych bramek. Jednak obaj bramkarze spisywali się wyśmienicie. Było tak aż do 58 minuty, kiedy Michał Radwański kompletnie zaskoczył Odrobnego uderzeniem spod bandy z niemal zerowego kąta! Jak to wpadło?! Wie na pewno Michał, a dwubramkowe prowadzenie pozwoliło spokojnie dowieźć zwycięstwo i awans do półfinału już do końcowej syreny.

Kibice podziękowali mistrzom za awans głośnym: Hej Heja Heja Cracovia mistrzem hokeja! Warto też wspomnieć, że tak jak w poniedziałek pamiętali o Patryku Noworycie.

Cracovia ma już za sobą pierwszą rundę play-off. Planowe dwa zwycięstwa w kontekście bonusa otworzyły drogę do półfinału. Rywalem Pasów będzie Zagłębie Sosnowiec. Pierwsze dwa spotkania półfinału zostaną rozegrane w Krakowie 25 i 26 lutego. Rywalizacja toczyć się będzie do czterech zwycięstw, przy czym Cracovia ma w tej rywalizacji bonus.
raf_jedynka
Źródło: TerazPasy.pl 16 lutego 2010 [1]