2022-07-18 Górnik Zabrze - Cracovia 0:2

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Górnik Zabrze

Trener:
Bartosch Gaul
pilka_ico
PKO Ekstraklasa , 1 kolejka
Zabrze, poniedziałek, 18 lipca 2022, 19:00

Górnik Zabrze - Cracovia

0
:
2

(0:2)



Herb_Cracovia

Trener:
Jacek Zieliński
Skład:
Broll
Olkowski
Janicki
Janža
Dadok (82' Szymański)
Mvondo (72' Stalmach)
Manneh
Podolski
Nowak
Cholewiak (73' Kotzke)
Włodarczyk (46' Krawczyk)

Sędzia: Łukasz Kuźma z Białegostoku
Widzów: 16 748

bramki Bramki
0:1
0:2
Loshaj (24')
Rakoczy (41')
zolte_kartki Żółte kartki
Janža
Dadok
Krawczyk
Skład:
Niemczycki
Kakabadze (66' Râpă)
Jugas
Rodin
Ghiță
Pestka
Rakoczy (59' Källman)
Loshaj (66' Oshima)
Hebo Rasmussen
Myszor (80' Knap)
Makuch (80' Balaj)



Opis meczu

"Górnik Zabrze - Cracovia 0:2. Pragmatyczne "Pasy" wypunktowały zabrzan. Bardzo udany początek nowego sezonu ekstraklasy dla krakowian" -
gazetakrakowska.pl

Górnik Zabrze - Cracovia 0:2. Pragmatyczne "Pasy" wypunktowały zabrzan. Bardzo udany początek nowego sezonu ekstraklasy dla krakowian

Cracovia i Górnik najdłużej czekały na rozpoczęcie sezonu piłkarskiej ekstraklasy 2022/2023. „Pasom” się to opłaciło, gospodarze musieli przełknąć gorzką pigułkę, przegrywając z krakowianami 0:2.

Cracovia i Górnik najdłużej czekały na rozpoczęcie sezonu 2022/2023. „Pasom” się to opłaciło, gospodarze musieli przełknąć gorzką pigułkę.

Do Cracovii doszło trzech nowych zawodników. Tylko jeden z nich wyszedł w podstawowym składzie – Patryk Makuch, pozyskany z Miedzi Legnica. Dwaj pozostali Benjamin Kallman i Takuto Oshima pozostali na rezerwie. Kallman wszedł na boisko w 59 min, Japończyk kilka minut później. Nie było lekko kontuzjowanych Jewhena Konoplanki i Michala Siplaka, a mecz w bramce zaczął ostatnio rezerwowy Karol Niemczycki. Trener Jacek Zieliński nie robił rewolucji w składzie, choć nie znalazł w nim miejsca dla dotychczasowego kapitana Sergiu Hanki, który ma problemy rodzinne, z kolei postawił na dwóch młodzieżowców – Jakuba Myszora i Michała Rakoczego.

Nie ma już w zespole Pellego van Amersfoorta, Luisa Rochy, Damira Sadikovicia, a Rivaldinho jest odsunięty od I drużyny.

„Pasy” w minionym sezonie zajęły 9. miejsce. Teraz ma być lepiej – trener Zieliński ostrożnie mówi o poprawieniu tamtej lokaty, kibice marzą o grze w europejskich pucharach, a więc o uplasowaniu się zespołu w pierwszej czwórce. Pierwszy mecz zawsze jest wielką niewiadomą. W sparingach mogło to różnie wyglądać, a i tak zawsze wszystko weryfikuje liga.

Cracovia zaczęła odważnie, ale rozsądnie. Ofensywnie byli ustawieni obaj wahadłowi i oni w pierwszych minutach oddali strzały na bramkę Górnika – Kamil Pestka niecelny, Otar Kakabadze za lekki. Cracovia nie dawała się rozpędzić Górnikowi.

Po kwadransie to jednak zabrzanie przeprowadzili groźną akcję – uderzał Bartosz Nowak, ale Matej Rodin zdołał zablokować piłkę i był tylko rzut rożny. Zabrzanie stosowali wiele wrzutek, które jednak nie robiły krzywdy Cracovii. Ta była trochę wycofana, licząc na kontry. Ale prowadzenie zdobyła po kombinacyjnej akcji. „Zakręcił” obrońcami Michał Rakoczy i podał do Floriana Loshaja. Ten „przełożył” sobie rywala na 6 m od bramki i płaskim strzałem pokonał Kevina Brolla. Piłka odbiła się jeszcze rykoszetem, zanim wpadła do siatki. Odpowiedź miejscowych była natychmiastowa. Szymon Włodarczyk uderzał z kilku metrów, ale świetnie zachował się Karol Niemczycki, broniąc ten strzał.

Golkiper „Pasów” musiał też obronić strzał swojego kapitana – Pestki, który mógł zaskoczyć go uderzeniem głową po rzucie rożnym. W końcu piłkę wybił Rakoczy i niebezpieczeństwo zostało zażegnane.

Rakoczy umiał się też znaleźć pod bramką Górnika. Po świetnej akcji, podaniu Kakabadze do Jakuba Jugasa i odegraniu jej na 11 m do Rakoczego, „Pasy” prowadziły 2:0, bo młodzieżowiec nie mógł zepsuć takiej sytuacji. Niemczycki w doliczonym czasie gry uprzedził szarżującego Mateusza Cholewiaka i wybił piłkę.

- Trzeba dalej być skoncentrowanym i realizować to, co nakreślił trener – mówił w przerwie Patryk Makuch.

I rzeczywiście, krakowianie musieli się pilnować, bo gospodarze za wszelką cenę od początku drugiej połowy chcieli odrobić straty. „Pasy” nie zamierzały się bronić. Po niespełna godzinie gry trener Zieliński wpuścił na boisko drugiego napastnika, dając szansę debiutu Kallmanowi. A po chwili także Oshimę. Goście pilnowali wyniku i byli nastawieni na kontry. Po jednej z nich o mało co do pozycji strzeleckiej nie doszedł Jakub Myszor, ale w ostatniej chwili został powstrzymany przez Pawła Olkowskiego.

Krakowianie dali popis taktycznej gry, świetnie utrzymywali się przy piłce, próbowali szybkimi akcjami przedostawać się na przedpole Górnika, a przede wszystkim bardzo uważnie grali w obronie. I „kąsali”, jak Filip Balaj w 85 min, gdy jego strzał z kłopotami obronił Broll.

Goście spokojnie „dowieźli” wynik do końca i są wiceliderem tabeli ekstraklasy.
Jacek Żukowski
Źródło: gazetakrakowska.pl 18 lipca 2022 [1]


Trenerzy po meczu

Jacek Zieliński, trener Cracovii

Bardzo się cieszymy, bo długo czekaliśmy na tę inaugurację. Wszyscy pokończyli swoje mecze, odpoczywają. Warto było czekać, to ważne zwycięstwo, bo odniesione na bardzo trudnym terenie, w Zabrzu się ciężko gra o czym przekonaliśmy się na wiosnę w poprzednim sezonie. Teraz był rewanż.

Momentami fajnie to wyglądało, cieszę się z postawy naszej młodzieży, bo ten zespól robi się coraz młodszy. Bramka Rakoczego, dobry występ Myszora, wejście Knapa. Do tego Makuch, Pestka, to są przecież nadal młodzi chłopcy. Fajnie, że to tak wygląda, ale już ostudziliśmy emocje, teraz dwa mecze u siebie z Koroną i Legią. Dopiero po nich zobaczymy, jak to będzie wyglądało i będziemy mogli ocenić Cracovię.

Bardzo ładna była akcja poprzedzając zdobycie drugiej bramki. Ważne, że zaczyna się pewna powtarzalność z tego, co robimy na treningach. To akcja z treningu, fajnie, że „Raki” zachował chłodną głowę i wykończył to bardzo dobrze. Dużo było dobrych fragmentów gry, dobrego skoku pressingowego, ustawienia w obronie. Niepotrzebnie w II połowie wdaliśmy się w bijatykę z Górnikiem. Były okazje, by to skończyć, a mogło być 1:2 i nerwówka. Ale zwycięzców się nie sądzi, mamy trzy punkty, zaczęliśmy bardzo dobrze ligę.

Urazy Jewhena Konoplanki i Michala Siplaka to nie są groźne kontuzje tylko drobne urazy mięśniowe. Nie powiem, że obaj będą gotowi na mecz z Koroną, ale na Legie na pewno.

Górnik to jest naprawdę dobry zespół. Zaszło w nim trochę zmian, ale w piłkę nadal potrafi grać. My zamiast utrzymać chłodną głowę, wdaliśmy się w bijatykę. Była akcja za akcję, myśmy szli do przodu 5 zawodnikami, potem był powrót na długu tlenowym.. Nie da się tak grać. Trzeba trochę arytmii. Piłkarze chcieli zdobyć trzecią bramkę. Trzeba wyważyć proporcje. Zareagujemy na to w następnych meczach.

Ćwiczyliśmy ten wariant z Benjim jako cofniętym napastnikiem. On się lubi rozpędzić. Kilka razy wszedł w pole karne, brakło mu kilku centymetrów. On jest z nami 6 dni, podobnie Takuto Oshima. Czas pracuje dla nich i obaj będą wzmocnieniem naszej ekipy. Dali dobre zmiany, zrobili to, co do nich należało, z wyjątkiem tego, że nie zdobyli bramki. Patryk Makuch zaprezentował się bardzo dobrze. Wiem, że będzie się od niego wymagać strzelania bramek, najlepiej seryjnego. To jest taki napastnik, jakiego nam brakowało w zeszłym sezonie, bardzo mocny, lubiący zejść na bok, potrafiący utrzymać piłkę. Jak wszystko się zazębi to i on będzie strzelał bramki i będziemy mocniejsi. Cała trójka dała nadzieję i zaliczyła fajny debiut.

Zmiana kapitana to stała zmiana, Kamil jest kapitanem drużyny. Mieliśmy na obozie wybory nowej rady drużyny. Zdobył największa liczbę głosów, ale ja wybrałem go na kapitana. Ciesze się, bo to jest Polak, młody chłopak, miejmy nadzieję, że reprezentant w przyszłości. Miejmy nadzieję, że ta funkcja go nie przytłoczy, a da mu pozytywnego kopa.

Źródło: gazetakrakowska.pl [2]

Bartosch Gaul, trener Górnika

Wynik jest łatwy do wytłumaczenia: poszło o skuteczność, bo intensywność naszej gry była dobra. W ofensywie popełniliśmy zbyt wiele błędów, traciliśmy piłki, nie szliśmy w pressing. W pierwszej połowie mieliśmy dobre sytuacje Włodarczyka, Nowaka, no i po rożnym.

Naszym problemem było nie same rozegranie, lecz straty i zachowanie po nich. Za dużo klepiemy naokoło pola karnego, jak mamy możliwość dośrodkować to nie dośrodkowujemy, jest nas za mało w szesnastce, więc tej skuteczności brakowało. Nie ma co dużo marudzić. Gra wyglądała w miarę dobrze. W następnych tygodniach trzeba poprawić skuteczność i mieć w ogóle więcej sytuacji.

Rafał Janicki był jedynym wyszkolonym stoperem, bo Erik Janża i Paweł Olkowski to klasyczne wahadła. Trzeba jednak zauważyć, że na ławce mieliśmy sześciu młodzieżowców, a siódmego na boisku.

Źródło: gol24.pl [3]