1928-04-22 Ruch Wielkie Hajduki - Cracovia 4:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Pierwsza w historii porażka Cracovii w ekstraklasie.


Herb_Ruch Chorzów

Trener:
(bez trenera)
pilka_ico
Liga , 4 kolejka
Królewska Huta, stadion AKS, niedziela, 22 kwietnia 1928

Ruch Wielkie Hajduki - Cracovia

4
:
1

(1:1)



Herb_Cracovia

Trener:
Józef Kałuża
Skład:
Kremer
Katzy
K. Kusz
Badura
Gensior
A. Kiełbasa
Kałuża
Buchwald
Zug
Sobota
K. Frost

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Baranowski z Poznania
Widzów: 5 000

bramki Bramki
Kałuża (1')

Buchwald (63')
Sobota (69')
Kałuża (82')
1:0
1:1
2:1
3:1
4:1

Gintel (43')
Skład:
M. Wiśniewski
F. Zastawniak
T. Zastawniak
Ptak
Chruściński
K. Seichter
Kubiński
Mysiak
Gintel
Rusin
Sperling

Ustawienie:
2-3-5


Spis treści

Informacje dodatkowe

Piłkarski dwumecz w Królewskiej Hucie. Przed pojedynkiem Ruchu z Cracovią, odbyło się spotkanie Śląska ze Świętochłowic z warszawską Legią zakończone wygraną drużyny stołecznej 4:1 (1:0) po golach Łańki i Ciszewskiego.

Opis meczu

"Ruch - Cracovia 4:1 (1:1)." -
Stadjon

Ruch - Cracovia 4:1 (1:1).

Największą sensacją ubiegłej niedzieli jest zasłużona porażka Cracovii do Ruchu w tak wysokim stosunku. Walka rozegrała się na Stadjonie w Król. Hucie wobec blisko 5000 widzów. Czem tłomaczyć tak wysoką przegraną w składzie prawie że kompletnym? Drużyna krakowska poniosła wogóle pierwszą swą porażkę od klubów śląskich. Ruch miał chyba najlepszy swój dzień od istnienia i pokonał Cracovię nadzwyczajną ofiarnością. Cracovia była technicznie bezsprzecznie nalepszym zespołem jaki wogóle oglądaliśmy z drużyn ligowych na Śląsku i pomimo tak wysokiej porażki zaskarbiła sobie już miano drużyny o wysokiej klasie i inteligencji.

Przebieg gry był nadzwyczaj emocjonujący, od początku do końca mordercze tempo, narzucone przez Cracovię. Już w pierwszej połowie miejscowi uzyskują pierwszą bramkę przez Kałużę. Cracovia odpowiada całym szeregiem gwałtownych ataków na bramkę Ruchu, lecz obrona jest murem nie do przebicia. W 15 minucie przyznaje sędzia karny na korzyść Cracovii, niewykorzystany przez Sperlinga. Na 3 minuty przed przerwą drugi rzut karny zamienia Gintel na bramkę dla gości. W drugiej połowie walka nadzwyczaj szybka i ostra, przyczem sędzia ignorował nieco krewkie występki graczy obu drużyn.

Wszyscy gracze Ruchu dali z siebie wszystko. Drugą bramkę zdobył główką Buchwald, następną zdobywa również główką Sobota, a ostatnią jeszcze raz Kałuża. W tej części gry Ruch naprawdę był lepszy od Cracovii, a zwycięstwo odniósł całkiem zasłużenie.
Źródło: Stadjon nr 17 z 24 kwietnia 1928 [1]

Przegląd Sportowy

Nadspodziewanie pewnie i zasłużenie zwyciężył Ruch - Cracovię, przewyższając gości grą niezmordowanie ambitną i ofiarną. Cracovia zaprezentowała się z najsłabszej strony, a po pauzie wskutek niepowodzenia uciekła się do gry niepotrzebnie ostrej.

Zawiódł u niej bramkarz Wiśniewski, który w największej bodajże mierze przyczynił się do porażki swej drużyny. Okazał się on bramkarzem bardzo słabym, a wszystkie bez wyjątku piłki, które przepuścił były łatwe do obrony.

Bramki dla Ruchu strzelili Kałuża 2, po jednej Buchwald i Sobota, Cracovia zdobyła honorowy punkt z jedenastki przez Gintla, przyczem jedną jedenastkę strzelił w ręce bramkarza Kubiński.

Sędziował bardzo słabo p. Baranowski z Poznania. Sukces Ruchu zrobił na Śląsku ogromne wrażenie.
Źródło: Przegląd Sportowy nr 17 z 28 kwietnia 1927 [2]