1937-04-04 ŁKS Łódź - Cracovia 1:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_ŁKS Łódź

Trener:
Lajos Cseisler
pilka_ico
Liga , 1 kolejka
Łódź, niedziela, 4 kwietnia 1937, 15:15

ŁKS Łódź - Cracovia

1
:
1

(1:1)



Herb_Cracovia

Trener:
Franciszek Zastawniak
Skład:
Andrzejewski
Gałecki
Fliegel
Osiecki
Rudnicki
Tadeusiewicz
Miller
Wolski (Koczewski)
Lewandowski
Sowiak
Król

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Michał Frank z Warszawy
Widzów: ok. 4 000 „ok.” nie może być przypisane do zadeklarowanego typu liczbowego o wartości 4000.

bramki Bramki
Koczewski "Wolski" (8') 1:0
1:1

Grünberg (13')
Skład:
W. Pawłowski
Lasota
Pająk
Góra
Grünberg
Żiżka
Korbas
Stępień
S. Malczyk
Szeliga
Zembaczyński

Ustawienie:
2-3-5
Mecze tego dnia:

1937-04-04 Cracovia II - Krowodrza Kraków 2:1
1937-04-04 ŁKS Łódź - Cracovia 1:1



Opis meczu

Krakowskie drużyny zdobywają punkty
Inauguracja sezonu ligowego rozpoczęła się dobrze. Istnieją wszystkie dane, że tegoroczna kampania niczym nie będzie się różnić od poprzednich, że zwolennikom wrażeń piłkarskich dostarczy w dostatecznej mierze emocji.
Sensację pierwszej niedzieli była katastrofalna porażka, jaką spotkała Warszawiankę na boisku krakowskiej Wisły. Na ogół liczono się ze zwycięstwem gospodarzy, nie przypuszczano jednak, by przybrało one aż tak wielkie rozmiary. Błędem byłoby jednak wysnuwać z pierwszego tego "przypadku" zbyt dalekie horoskopy. Warszawianka nigdy nie należała do drużyn zbyt pewnych, a cóż dopiero z początkiem sezonu. Przekonała się co najwyżej na własnej skórze, że w sporcie nie można żyć starym dorobkiem i chcąc utrzymać się w formie trzeba ustawicznie pracować.
Wysokie zwycięstwo Wisły, zasługują w każdym razie na uwagę. Zdaje się ono świadczyć o dobrej dyspozycji zespołu i tradycyjnej wprost ambicji, cechującej zespół "czerwonych". Naturalnie i w tym przypadku należy zachować "zimną krew" i strzec się przed zbyt dalekimi wnioskami
Krakowskie drużyny zaprezentowały się w pierwszym dniu zupełnie dobrze. Obok Wisły, która zdobyła dwa punkty, po jednym punkcie zapewniła sobie Cracovia i Garbarnia. Zasługuje to tym bardziej na uwagę, że obydwa zespoły grały na obcych boiskach.
Znacznie gorzej wypadli przeciwnicy piłkarzy podwawelskich. O Warszawiance, która się wprost skompromitowała, wspomnieliśmy. Bardzo niewyraźnie przedstawił się Ł. K. S., a Pogoń mówić może o szczęściu, że skończyło się tylko na utracie jednego punktu. Jeśli uwzględnimy nawet brak Matysa, dezertera Luchtera i Hamina, to jednak przyszłość lwowian przedstawia się bardzo niewyrażale, szczególnie, że w najbliższym czasie czekają ich ciężkie wyjazdy. Pierwsza niedziela ligowa ograniczyła się tylko do trzech spotkań, w akcję nie wkroczył a jeszcze Warta i dwie drużyny śląskie.

Jałowo w Łodzi
Ze specjalnym zainteresowaniem oczekiwano tego meczu. Gdy dziś "białoczerwoni" wybiegli na boisko witano ich owacyjnie. Po Cracovii obiecywano sobie wiele. Nadzieje jednak na dobry poziom meczu zawiodły. Zwody miały tylko kilka ciekawszych fragmentów i kilku niezłych aktorów.
Zespołem jako całość technicznie lepszym, bardziej wyrównanym i wyszkolonym, była bezwzględnie Cracovia. Bramkarz jej, z winy napastników przeciwnika, był mało zatrudniony. Błędów jednak nie popełnił. Para obrońców krakowskich była dużo lepsza od identycznej formacji gospodarzy
Z pomocy klasę gry pokazał Grünberg, najlepszy bez kwestii gracz w drużynie i zdobywca bramki. Był kręgosłupem drużyny w pełnym tego słowa znaczeniu. Z bocznych Żiżka, mimo trudniejszego zadania, utrzymania Millera był lepszy niż Góra, który wprawdzie unieruchomił zupełnie Króla i dwukrotnie się ratował w beznadziejnych sytuacjach, jednak podawał b. niedokładnie.
W ataku Cracovii nie kleiło się zupełnie. Skrzydła były bardzo lotne. Korbas jest bezwzględnie klasą, choć jeszcze niedokładny w centrach i strzałach. Zembaczyński na wysokości zadania dobrze współpracował z Szeligą i Żiżką, ale za to Malczyk beznadziejny.
Mimo wszystko atak Cracovii był groźniejszy niż atak ŁKS-u, gdzie podobnie, jak na meczu przed tygodniem, im dalej na lewo, tym było gorzej. Jeden Miller miał jeszcze kilka niezłych momentów. Wolski od czasu do czasu zdobywał się na jakąś lepszą grę, Lewandowski i Sowiak dalecy od formy, ale Król zaś denerwująco beznadziejny.
W pomocy Łodzian niezły Rudnicki, boczni słabi. W obronie zagrał niespodziewanie Gałecki, o klasę lepszy od chwilami zapominającego się Fliegla. Andrzejewski chronił kilka piłek wspaniale
W pierwszej połowie Cracovia, wspomagana wiatrem, wyraźniej nacierała. Pierwszą bramkę zdobywają jednak gospodarze już w 8 min. Król wyznaczył piłkę, pociągnął i strzelił. Pawłowski piłkę odbił pod nogi Lewandowskiemu który ją jednak zostawił Wolskiemu, z którego strzału padła bramka. Cracovia reklamuje spalony. Sędzia boczny potwierdza prawidłowość zdobytej bramki, piłka wędruje na środek. W 4 min. później w wyniku akcji Cracovii piłkę otrzymuje Grünberg i z odległości ponad 20 m strzela wysoko. Piłka wpadła pod poprzeczkę - 1:1. W 20 min. Korbas wspaniale wypuszczony strzelił ostro z ukosa, piłka odbiła się jednak o słupek i wróciła w pole. Okazji zdobycia bramki, z obu stron było wiele, mecz skończył się jednak wynikiem remisowym. Sędzia p. Frank wypadł kompromitująco.

Źródło: Przegląd Sportowy [1]

Ilustrowany Kuryer Codzienny

Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.1
Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.2
Serją tegorocznych zmagań mistrzowskich w lidze piłkarskiej rozpoczął ŁKS w niedziele mecz z Cracovią, odnosząc tylko połowiczny sukces, uzyskany w bardzo szczęśliwych okolicznościach, niezbyt zasłużenie.

Wkraczającą na boisko drużynę Cracovii publiczność powitała bardzo gorąco, sprawiając jej owacją, co dowodzi jak popularny jest w Łodzi ten sympatyczny zespół.
Drużyny grały w składach: Cracovia: Pawłowski, Lasota. Pająk, Góra, Grűnberg, Żyżka, Korbas, Szeliga, Msleayk, Stępień i Ząbaczyński. ŁKS: Andrzejewski, Gałecki, Fliegel, Osiecki, Rudnicki, Tadeusiewicz, Miller, Wolski, Lewandowski, Sowiak i Król.
Przebieg gry był doić ciekawy, a poziom jej jak na pierwszy mecz w sezonie zupełnie dobry, zwłaszcza ciekawie wypadła gra do pauzy, kiedy to wszyscy gracze byli w pełni sił.
Cracovia grała z wiatrem i miała lekką przewagą. Drużyna gości była technicznie i kombinacyjnie bardziej zaawansowanym zespołem i grała precyzyjnie. Mimo to ŁKS pierwszy uzyskuje bramką, niesłusznie uznaną zresztą przez sędziego, gdyż padła z pozycji „spalonej". Krzywdzącej decyzji, mimo protestu Cracovii sędzia nie cofnął.
Wypadek ten nie zdołał jednak wyprowadzić z równowagi gości i grali nadal spokojnie, uzyskując po pewnym czasie wyrównanie wyrównanie z dalekiego strzału Grűnberga.
Silny wiatr był przyton, pomocny.
Bramki to padły w 7 i 12 min. pierwszej połowy gry, dla ŁKS-u uzyskał Wolski.
Po przerwie spodziewano się ze strony ŁKS bardzo energicznych akcyj, zwłaszcza, że teraz grał z wiatrem. Okazało ale jednak, że ŁKS-owi wiata raczej przeszkadzał, niż pomagał.
Inicjatywę miała znów Cracovia.
Dobrze spisująca się do pauzy pomoc Łodzian po przerwie opadła z sił i kurczowo trzymała się własnej bramki, pozostawiając własny atak bez poparcia.
Nawet Rudnicki. który obok Gałeckiego był najlepszym w zespole i dobrze szachował środkową trójkę ataku, nie był już dla niej po pauzie poważniejszą przeszkodą.
Po pauzie Cracovia miała szereg momentów podbramkowych, w których bardzo szczęśliwie ratował Andrzejwski.
W drużynie Cracovii, która była bardzo wyrównanym zespołem wyróżnił się Korbas na prawem skrzydle, który wobec słabej gry Tadeusiewicza miał pole do popisu. Z pomocy wyróżnimy Żiżke i zdobywcę bramki Grűnberga. Niezbyt pewnym był Pawłowski w bramce.

Sędzia p. Frank. Widzów 3.000.
Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 94 z 6 kwietnia 1937


Krakowski Kurier Wieczorny

Relacja z meczu w dzienniku Krakowski Kurier Wieczorny
Cracovia, gorąco przywitana przez publiczność łódzką, pokazała piękną grę pod względem technicznym i kombinacyjnym, mogła nawet mecz wygrać. gdyż: 1) bramka strzelona przez gospodarzy, była zdobyta z wyraźnej pozycji spalonej. 2) napastnicy biało-czerwonych przestrzelili kilka „murowanych“ pozycyj. W rezultacie mecz zakończył się wynikiem nierozstrzygniętym 1:1, co ostatecznie nie jest rzeczą do pogardzenia.
Źródło: Krakowski Kurier Wieczorny nr 23 z 5 kwietnia 1937



Mecze sezonu 1937

Zwierzyniecki Kraków 1937-02-14 Cracovia - Zwierzyniecki Kraków 5:1  Wawel Kraków 1937-02-21 Cracovia - Wawel Kraków 4:4  Naprzód Katowice 1937-02-28 Cracovia - Naprzód Katowice 6:2  Policyjny Katowice 1937-03-07 Cracovia - Policyjny Katowice 8:0  FC Wien 1937-03-28 Cracovia - FC Wien 1:2  FC Wien 1937-03-29 Cracovia - FC Wien 1:3  ŁKS Łódź 1937-04-04 ŁKS Łódź - Cracovia 1:1  Warszawianka Warszawa 1937-04-11 Warszawianka Warszawa - Cracovia 2:2  ŁKS Łódź 1937-04-18 Cracovia - ŁKS Łódź 5:0  AKS Chorzów 1937-04-25 AKS Chorzów - Cracovia 2:1  Pogoń Lwów 1937-05-02 Cracovia - Pogoń Lwów 5:1  Floridsdorfer Wiedeń 1937-05-03 Cracovia - Floridsdorfer Wiedeń 4:1  Warszawianka Warszawa 1937-05-09 Cracovia - Warszawianka Warszawa 5:0  Wysokie Tatry Zakopane 1937-05-17 Wysokie Tatry Zakopane - Cracovia 2:6  Warta Poznań 1937-05-23 Cracovia - Warta Poznań 2:0  Wisła Kraków 1937-05-27 Wisła Kraków - Cracovia 1:1  Ruch Chorzów 1937-05-30 Ruch Wielkie Hajduki - Cracovia 1:1  Bocskay Debreczyn 1937-06-04 Cracovia - Bocskay Debreczyn 4:2  Admira Wiedeń 1937-06-06 Cracovia - Admira Wiedeń 0:1  Szegedi AC 1937-06-15 Cracovia - Szegedi AC 2:3  Garbarnia Kraków 1937-06-29 Cracovia - Garbarnia Kraków 4:0  AKS Chorzów 1937-07-11 Cracovia - AKS Chorzów 1:1  20px 1937-07-25 KS Wolbrom - Cracovia 3:7  Hasmonea Lwów 1937-08-08 Hasmonea Lwów - Cracovia 1:4  Lublinianka Lublin 1937-08-09 WKS Lublin - Cracovia 0:6  Wawel Wirek 1937-08-15 Wawel Nowa Wieś - Cracovia 4:2  Flota Gdynia 1937-08-22 Cracovia - Flota Gdynia 9:0  Warta Poznań 1937-08-29 Warta Poznań - Cracovia 3:3  Wisła Kraków 1937-09-05 Cracovia - Wisła Kraków 1:0  Wawel Wirek 1937-09-19 Cracovia - Wawel Nowa Wieś 3:1  Garbarnia Kraków 1937-10-03 Garbarnia Kraków - Cracovia 0:1  Pogoń Lwów 1937-10-17 Pogoń Lwów - Cracovia 2:0  Ruch Chorzów 1937-10-24 Cracovia - Ruch Wielkie Hajduki 4:2  Unia Sosnowiec 1937-11-11 Unia Sosnowiec - Cracovia 2:4  AKS Chorzów 1937-11-21 Cracovia - AKS Chorzów 0:7  AKS Chorzów 1937-11-28 AKS Chorzów - Cracovia 5:1  
Dąb Katowice 1937 Cracovia - Dąb Katowice 3:0  Dąb Katowice 1937 Dąb Katowice - Cracovia 0:3