2019-05-11 Cracovia - Lech Poznań 1:0

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacja, szukaj

Herb_Cracovia

Trener:
Michał Probierz
pilka_ico
Lotto Ekstraklasa , 35 kolejka
Kraków, ul. Kałuży 1, sobota, 11 maja 2019, 20:30

Cracovia - Lech Poznań

1
:
0

(1:0)



Herb_Lech Poznań


Skład:
Peškovič
Sipľak
Datković
Helik
Râpă
Gol
Wdowiak (85' Hernández)
Dimun
Dąbrowski (86' Ferraresso)
Hanca
Piszczek (46' Cabrera)

Sędzia: Szymon Marciniak z Płocka
Widzów: 10631

bramki Bramki
Sipľak (6') 1:0
zolte_kartki Żółte kartki
Piszczek
Hanca
Skład:
Burić
Gumny
Goutas
Kosetevych
Klupś (59' Makuszewski)
Vujadinović
Trałka
Gajos
Jóźwik (78' Tomasik)
Marchwiński
Gajos (69' Gytkjaer)




Informacje prasowe przed meczem

"Podczas meczu przyjaźni oddamy hołd poległym" -
Cracovia.pl

Podczas meczu przyjaźni oddamy hołd poległym

Już jutro o 20:30 #NaStadionie przy ul. Kałuży zmierzymy się z poznańskim Lechem. Podczas meczu czeka nas wyjątkowa, wzruszająca chwila, związana z nadchodzącym Dniem Weterana Działań Poza Granicami Państwa.

Na sobotnie spotkanie zaproszeni zostali żołnierze z Małopolski wraz z rodzinami. W jego trakcie Klub odda hołd ich towarzyszom broni. W ramach upamiętnienia ich zasług odczytane zostaną nazwiska poległych wojskowych. Ich sylwetki zostaną również wyświetlone na telebimach. Każdemu z nich poświęcimy chwilę, by wyrazić wdzięczność ludziom, którzy oddali życie podczas spełniania obowiązku ochrony Kraju.

Dzień Weterana Działań Poza Granicami Państwa rokrocznie przypada 29 maja. Jego celem jest wyrażenie szacunku i wsparcia dla przedstawicieli Polskich Sił Zbrojnych, uczestniczących w misjach międzynarodowych. Wszystkim żołnierzom oraz pracownikom wojska dziękujemy za ich wierną służbę.
Źródło: Cracovia.pl 10 maja 2019


"Christian Gytkjaer postraszy Cracovię?" -
Interia

Christian Gytkjaer postraszy Cracovię?

Najlepszy napastnik Lecha Poznań Christian Gytkjaer wznowił treningi z zespołem i prawdopodobnie będzie mógł zagrać w sobotnim spotkaniu "Kolejorza" z Cracovią. Trener Dariusz Żuraw ma za to kolejny ból głowy, bo do reszty posypał mu się środek obrony.

Gytkjaer nie wystąpił w żadnym spotkaniu w grupie mistrzowskiej, bo przed rozpoczynającym ją meczem z Jagiellonią Białystok doznał urazu stopy. Trener Dariusz Żuraw najpierw zastąpił go Joao Amaralem, później dał szansę Timurowi Żamaletdinowi, ale obaj... też doznali kontuzji. W efekcie w spotkaniu z Pogonią Szczecin z przodu biegał pomocnik Filip Marchwiński, później skrzydłowy Kamil Jóźwiak, a na końcu stoper Nikola Vujadinović. Z kolei w pojedynku z Zagłębiem Lubin na pozycji numer dziewięć wymieniali się Darko Jevtić i Marchwiński, a w doliczonym czasie okazję debiutu w Ekstraklasie dostał Krzysztof Kołodziej. W sobotę w Krakowie problemy Żurawia prawdopodobnie rozwiąże jednak Gytkjaer, który normalnie trenuje już z zespołem.

Gorzej wygląda za to sytuacja wśród środkowych obrońców. Żuraw regularnie stawiał na duet Nikola Vujadinović - Thomas Rogne, ale ten drugi z powodu kontuzji nie wystąpił już w Szczecinie. Zastąpił go Rafał Janicki, ale żółta kartka wyłączyła go z kolei z meczu z Zagłębiem. Tym razem Żuraw dorzucił Vujadinovicowi do pary Dimitrisa Goutasa. Problem w tym, że mecz z urazem zakończył Vujadinović, więc w Krakowie do dyspozycji trenera Lecha będą prawdopodobnie tylko Janicki i Goutas, a ich zmiennikiem - młody Wiktor Pleśnierowicz. Z tego duetu jesienią korzystał już ówczesny trener Ivan Djurdjević - z różnym skutkiem. Goutas nie grał w pierwszym zespole przez pół roku, ale w sobotę grał całkiem poprawnie niemal do samego końca. Tyle że to po jego faulu na Bartłomieju Pawłowskim sędzia podyktował rzut karny dla Zagłębia.

Po pauzie za żółte kartki gotowy do gry powinien być też Maciej Makuszewski, a po wyleczeniu kontuzji - Juliusz Letniowski. Wątpliwe są za to występy Amarala i Żamaletdinowa, zaś wykluczony kapitana drużyny Pedro Tiby, który wrócił do Portugalii by tam przejść zabieg artroskopii kolana.
Andrzej Grupa
Źródło: Interia wydanie internetowe 7 maja 2019


"Zwycięstwo z Lechem zbliży „Pasy” do Europy" -
Gazeta Krakowska

Zwycięstwo z Lechem zbliży „Pasy” do Europy

Artykuł w Gazecie Krakowskiej
Cracovia zaczyna tryptyk - ma mecze z Lechem, Zagłębiem i Pogonią w ciągu ośmiu dni. Zadecydują one, czy ,,Pasy" zajmą 4.miejsce w rozgrywkach i pokażą się w europejskich pucharach. Na teraz ważne jest starcie z poznaniakami - w sobotę o godz.20.30 przy ul.Kałuży.

Cracovia zaczyna tryptyk - ma mecze z Lechem, Zagłębiem i Pogonią w ciągu ośmiu dni. Zadecydują one, czy ,,Pasy" zajmą 4.miejsce w rozgrywkach i pokażą się w europejskich pucharach. Na teraz ważne jest starcie z poznaniakami - w sobotę ogodz.20.30 przy ul.Kałuży.

,,Pasy" są na 5. miejscu, mają 51 punktów, Lech jest gorszy o dwa ,,oczka" zajmuje 7. lokatę. Cracovia w tym sezonie może imponować, bo jej forma cały czas rosła, z tym, że w grupie mistrzowskiej impet zmalał (1 wygrana, 3 porażki). Z kolei Lech znajduje się na równi pochyłej. Szczęśliwie dostał się do czołowej ósemki, nic nie wyszło z mocarstwowych ambicji. Zasadne jest więc pytanie, kto jest faworytem tego meczu?

Przed sezonem mówiłem, że gramy o mistrzostwo i nadal mi się to wypomina - mówi szkoleniowiec Cracovii Michał Probierz - Ale teraz powiem - jesteśmy faworytem, chcemy wygrać! Pamiętam, że jak pracowałem w Jagiellonii i ktoś odchodził do Lecha, to mówiło się, że jest to silniejsza drużyna, a zawsze byliśmy przednią na koniec sezonu.

Celem ,,Pasów" jest wywalczenie 4. pozycji, dającej prawo gry w eliminacjach Ligi Europy. Cel ambitny, trudny do osiągnięcia, ale realny. Trzeba jednak odrobić 3-punktową stratę do Jagiellonii -Większość moich zawodników miała stres na początku sezonu, związany z wyjściem z zagrożonej spadkiem strefy -przypomina szkoleniowiec. Chcieliśmy szybko wrócić do gry. Zakwalifikowaliśmy się do ósemki, ale sześć dni zadecydowało, że w tej chwili sytuacja wygląda, jak wygląda. Z perspektywy czasu widzę, że trzeba było rzucić wszystkie siły na mecz z Jagiellonią, by go nie przegrać, ale czasu już nie cofniemy. Mam nadzieję, że ten najbliższy tydzień będzie inny i po meczu z Pogonią będziemy się cieszyli.

Lech na razie zawodzi, ale w grupie mistrzowskiej odniósł zwycięstwo z Legią i zanotował trzy remisy. Trochę się zmieniło w tej drużynie - zauważa Probierz. - Wprawdzie wypadł Tiba, ze względu na kontuzję, ale Gytkjaer już trenuje i może być sporym wzmocnieniem. Nikt nie spodziewał się takiego Lecha w tym sezonie, jednak teraz jest to inna drużyna. Częste zmiany powodują, że niema stabilności, ale nie lekceważyłbym tego zespołu, bo ma indywidualności. Jóźwiak, Klupś, Gumny mogą jechać na reprezentacje. Smutne jest to, że np. taki Marchwiński pewnie odejdzie z klubu. Wystarczy, że ktoś zagra lepiej jeden, drugi mecz i już jest brany pod uwage przez zagraniczne kluby

Po pauzie za żółte kartki wracają już do gry Airam Cabrera i Javi Hernandez. O ile występ tego pierwszego w ,11" jest pewny, to Hernandeza niekoniecznie. Ostatnio Probierz kilka razy przewidział dla niego rolę jokera i wpuszczał Hiszpana na boisko dopiero w drugiej połowie. Wszyscy są zdrowi, choć Marcin Budziński nie doszedł jeszcze do pełnej sprawności i nie wiadomo, czy zdąży się pokazać na boisku w tym sezonie.
Źródło: Gazeta Krakowska nr 109 z 11 maja 2019



Rozmowa z Januszem Golem

"Puchary? Najfajniejsza jest gra w grupie, ale warto w ogóle w nich być" -
Gazeta Krakowska

Puchary? Najfajniejsza jest gra w grupie, ale warto w ogóle w nich być

Janusz Gol, kapitan Cracovii, ma już na koncie 150 meczów w polskiej ekstraklasie. Debiutował w niej 11 lat temu, w tym samym meczu co Robert Lewandowski.

Stęsknił się Pan za europejskimi pucharami? Ostatni raz grał Pan w nich 7 lat temu w barwach Legii z Rosenborgiem.

Na pewno jest to fajna przygoda, dopóki jest szansa, będziemy o nie walczyć. Mamy trzy mecze, w przypadku trzech wygranych puchary powinny być.

Udział w europejskich rozgrywkach to motor napędowy dla piłkarza?

By dostać się do rozgrywek grupowych trzeba przejść przez cztery rundy kwalifikacyjne. Najfajniejsza jest gra w grupie, ale dążymy do tego, by w ogóle się dostać do pucharów. Czy to jest bodziec? Na pewno tak. Każdy chciałby się pokazać na innym poziomie, sprawdzić się.

Wspomniał Pan o kwalifikacjach. Pan kojarzy się kibicom szczególnie z jednym meczem, w Moskwie ze Spartakiem, gdy strzelił Pan bramkę na 3:2, decydującą o awansie Legii do rozgrywek grupowych. Na słowo puchary też Pan sobie przypomina tę sytuację?

-Na pewno przez kibiców Legii jestem z nią kojarzony. Emocje były duże, był to doliczony czas gry. Najpierw przegrywaliśmy 0:2 i odrobiliśmy straty. Była to moja pierwsza bramka w barwach Legii.

Ma Pan gdzieś nagraną tę sytuację, wraca Pan do niej?

Nie, ale zawsze można ją znaleźć w internecie. Bardzo rzadko, ale czasami wracam do tego meczu.

Wyszliście z grupy i spotkaliście się ze Sportingiem Lizbona. Jemu tez Pan strzelił bramkę.

Tak, zremisowaliśmy 2:2 u siebie, w rewanżu przegraliśmy 0:1. Wyszliśmy z grupy, dawaliśmy radę. Byliśmy blisko awansu do kolejnej rundy. Ciekawy był mecz z PSV Eindhoven na wyjeździe. Był to przeciwnik z wysokiej półki. Otoczka, stadion była na wysokim poziomie.

W ostatnim meczu z Lechią „stuknął” Panu 150 występ w polskiej ekstraklasie.

Dowiedziałem się o tym dopiero po meczu. Fajnie jest mieć tyle na koncie. Teraz będę już w Polsce więc licznik będzie „bił” dalej.

Po prawie całym sezonie gry w polskiej ekstraklasie jak ją Pan ocenia?

Ligę weryfikują puchary, a ostatnie lata były dość chude dla naszej piłki. Można powiedzieć, że poziomem trochę odbiegamy od Europy. Jeżeli nasze drużyny zaczną grać przynajmniej w Lidze Europy co roku to jest szansa, że liga będzie mocniejsza. Na dzisiaj potentatem nie jesteśmy. Musimy my piłkarze dbać o to, by poziom się podnosił.

Pańskie oczekiwania wobec ekstraklasy pokryły się z rzeczywistością? Czy sądził Pan że będzie łatwiej, trudniej, a może oczekiwał Pan tego co jest?

Po pięciu sezonach gry w Rosji spodziewałem się sytuacji, jaką zastałem. Nic mnie nie zaskoczyło ani na minus, ani na plus.

Jaki jest pański sposób na unikanie kontuzji. Gra Pan co mecz, jeśli tylko kartki nie wykluczają Pan z gry? Czy to jest szczęście, czy super tryb życia i treningu?

Trzeba w miarę możliwości o siebie dbać, wszelkiego rodzaju rozluźnianie mięśni po treningach jest potrzebne, by organizmu mógł pracować. Są duże napięcia mięśni i staram się dbać, by ich nie było. Na szczęście wszystko jest OK. Dużą uwagę przykładam do rozciągania, przede wszystkim chodzi o nogi. Zawsze się z tym dobrze czułem, jeśli to robiłem, więc dalej się tego trzymam.

W ekstraklasie debiutował Pan w 2008 r. jako zawodnik GKS-u Bełchatów w meczu z Lechem. W tym samym spotkaniu przygodę z nasza ligą zaczynał Robert Lewandowski…

Wiem, wiem. Strzelił nam bramkę piętą. Jest trzy lata młodszy ode mnie, dobrze pamiętam tamten sezon.

Jak Pan patrzy na jego karierę, to przeciera Pan oczy ze zdumienia, że tak się ona potoczyła, że zrobił taki skok, z polskiej ligi do Bundesigi, w której pobija świat?

Grał w Lechu bardzo dobrze, został odpowiednio wprowadzany przez trenera Smudę. Trafił do reprezentacji, a napędził go transfer do Borussii Dortmund. Pierwszy rok miał trochę gorszy, ale pokazał, że potrafi o swoje walczyć, trafił do pierwszej jedenastki i ta jego kariera wystrzeliła. Tylko sobie zawdzięcza te sukcesy.

Pan ma jeszcze rok kontraktu z Cracovią. Wiąże Pan przyszłość z Krakowem?

Został jeszcze jeden sezon, skupiam się na graniu, a co będzie później, to się okaże. Najważniejsze, żeby było zdrowie. A później? Czemu nie zostać dłużej jeśli się to będzie wszystko układało, tak jak powinno.

A jak się mieszka w Krakowie?

Bardzo dobrze, wszystko jest OK. Wszędzie jest blisko, rodzina jest ze mną.

Cieszy się Pan zaufaniem trenera Michała Probierza. Nie tak dawno powiedział, że da niego wymarzona parę w drugiej linii reprezentacji Polski to: Gol – Żurkowski. Co Pan na to?

Za te słowa na pewno mogę trenerowi podziękować. A co do reprezentacji, to jestem na polskich boiskach więc wszyscy powinni widzieć co i jak. Wszystko zależy od selekcjonera. Pięć lat spędziłem w Rosji i byłem pomijany przy powołaniach. Teraz może być tak, że ci, którzy będą za granicą mniej grali będą powoływani, a mniej będzie się patrzyło na polską ligę. Tak mi się trafiło.

W skrytości serca jeszcze Pan liczy na występy w kadrze. Licznik nie stanie na ośmiu występach?

Jestem w dobrej formie, więc czemu nie?

A co Pan sądzi o wspomnianym Szymonie Żurkowskim. Gra na pańskiej pozycji, może go Pan ocenić?

Widać, że ma szansę na rozwinięcie się, by grać na dobrym, europejskim poziomie. Został już kupiony przez Fiorentinę. Zobaczymy, jak sobie tam poradzi, jak do tego podejdzie? Powinien dać sobie radę. Charakter i zdrowie ma, pozostaje kwestia treningów. Powinien się rozwinąć piłkarsko.

Wróćmy jeszcze do ligi. Na początku grupy mistrzowskiej graliście co trzy dni i to was trochę „zabiło”, ponieśliście trzy porażki. Widać, że polskim piłkarzom trudno grać w takim rytmie. Rzeczywiście jest to problem ligi, że zespoły nie są w stanie utrzymać formy przy takiej częstotliwości grania.

Na pewno zmęczenie dochodzi. Może rzeczywiście ten terminarz powinien być inaczej ułożony, na te decydujące mecze. Nas tamten nieszczęsny tydzień trochę podłamał, ale udało nam się mam nadzieję wrócić na dobre tory. Zostały jeszcze trzy mecze.

Dopędzicie Jagiellonię? Zostały trzy punkty różnicy.

Gramy z Lechem, Zagłębiem i Pogonią, walczymy z tymi drużynami o 4. miejsce. Jak pozabieramy im punkty to będzie nam łatwiej przeskoczyć też Jagiellonię.

A kto będzie mistrzem Polski?

Trzy drużyny są grze, ale sądzę, że jednak Legia.

Rosyjska ekstraklasę Pan jeszcze śledzi?

Czasem zobaczę, co się dzieje, ale meczów nie oglądam.
Jacek Żukowski
Źródło: Gazeta Krakowska wydanie internetowe 8 maja 2019


Trenerzy przed meczem

Michał Probierz, trener Cracovii

Mimo, że jeszcze nie zapadły ostateczne rozstrzygnięcia w lidze, to wiemy już jak będą wyglądać nasze przygotowania. 17 czerwca zaczynamy treningi, natomiast po raz pierwszy zawodnicy, którzy nie pojadą na Kadrę otrzymają dłuższe urlopy. To jest taki moment, że niektórzy mogą wyjechać na zgrupowania swoich reprezentacji. Mam tu na myśli Mateusza Wdowiaka i Michala Siplaka, ale nie wykluczam, że powołanie może otrzymać też Milan Dimun lub jeszcze ktoś inny. 20 czerwca natomiast wylatujemy na dwutygodniowy obóz do Słowenii, gdzie zagramy sparingi, a powrót planujemy na tydzień przed rozpoczęciem ligi. Analogicznie będzie to miało miejsce w przypadku naszego awansu do Ligi Europejskiej - chcemy powrócić na siedem dni przed pierwszym meczem. Niezależnie jednak od tego czy wywalczymy ten awans chcemy wzmacniać, a nie tylko uzupełniać drużynę. Po to zresztą budujemy zespół rezerw, którego trenerem ma być Piotr Giza. Jeśli chodzi o Lecha Poznań to jesteśmy faworytem i chcemy wygrać ten mecz. Na dzień dzisiejszy wszyscy zawodnicy - oprócz Viniciusa - są zdrowi, natomiast Marcin Budziński już trenuje, ale w sobotę jeszcze nie będzie zdolny do gry.

Źródło: [1]

Dariusz Żuraw, trener Lecha Poznań

Największy poznański szpital mieści się przy ulicy Szwajcarskiej, ale z przymrużeniem oka można powiedzieć, że w ostatnich dniach otworzył filię przy Bułgarskiej. – Mamy problem ze skompletowaniem meczowej osiemnastki. Do grona kontuzjowanych piłkarzy dołączył Pedro Tiba, który wyleciał już do Portugalii i w środę przeszedł tam zabieg artroskopii kolana. Jego brak na pewno będzie odczuwalny, bo od kiedy trafił latem do Lecha, opuścił raptem jeden ligowy mecz, kiedy pauzował za czwartą żółtą kartkę. – Pomysł na zastąpienie Pedro mam, ale oczywiście nie mogę go zdradzić, bo wiem, że trener Probierz dokładnie nas analizuje i nie chcę ułatwiać mu pracy. Z dobrych dla niego wiadomości, do treningów po prawie trzytygodniowej przerwie wrócił Christian Gytkjaer, ale jego występ w sobotę wciąż trzeba oceniać jako mało prawdopodobny. – Jeżeli będzie się dobrze czuł, to na pewno nie wyślemy go na mecz rezerw, tylko od razu włączymy do kadry na spotkanie z Cracovią

Źródło: [2]

Informacje prasowe po meczu

"Dobra passa „Pasów”" -
Sport

Dobra passa „Pasów”

Sport
Dwa mecze, dwie wygrane i Cracovia dalej liczy się w grze o puchary. O tych może zapomnieć Lech, który w Krakowie nie oddał celnego strzału na bramkę rywala...

Trener Michał Probierz po raz kolejny zaskoczył i na mecz z ,,Kolejorzem", na ławce rezerwowych, zatrzymał swoich hiszpańskich asów: najlepszego snajpera Airama Cabrerę oraz Javi Hernandeza, którzy ostatnio nie grali z powodu kartek.

Szybkie trafienie Słowaka

Nie miało to wpływu na grę będących w ostatnim czasie w dobrej formie krakowian. ,,Pasy" już po kilku minutach objęły prowadzenie. Na prawej stronie znalazła się dwójka skrzydłowych: Mateusz Wdowiak i Sergiu Hanca. Ten pierwszy zagrał Rumunowi, który świetnie dośrodkował w pole karne. Przed Jasminem Buriciem, niczym rasowy snajper, wyrósł Michal Siplak i efektownymi afieniem pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi Lecha. To pierwsze trafienie lewego obrońcy ze Słowacji w tym sezonie. - Ładna bramka. Ważne było to, że zdobyliśmy ją na początku. Łatwiej się potem grało - przyznawał strzelec gola.

chwilę pozniej na bramkę rywala ponownie szarżował Wdowiak, ale tym razem lepszy był bramkarz ,,Kolejorza". Goście odpowiedzieli mocnym i efektownym uderzeniem głową Kamila Jóźwiaka, ale piłka minęła bramkę. Potem dobrej okazji nie wykorzystał nastoletni Filip Marchwiński. Poznaniacy po stracie bramki atakowali, chcąc szybko odrobić straty. Drużyna z Wielkopolski grała wysokim pressingiem, wykorzystując przy tym swoich szybkich skrzydłowych, ze starającym się od pierwszej minuty Jóźwiakiem. Obrona Cracovii spisuje się jednak w ostatnim czasie bez zarzutu. W 21 minucie huknął z dystansu Darko Jevtić, ale futbolówka minęła cel. Lech przejął inicjatywę i atakował. Brakowało jednak celnych uderzeń na bramkę strzeżoną przez Michala Peskovicia czy groźnych dośrodkowań. W 33 minucie znowu pokazał się duet Siplak - Wdowiak. Ten pierwszy świetnie zagrał głową, a skrzydłowy gospodarzy mocno uderzył z woleja. Dobrze interweniował jednak Burić.

Gytkjaer nie pomógł

Drugą połowę gospodarze zaczęli z jedną zmianą, mającego na swoim koncie zółtą kartkę Filipa Piszczka zastąpił najlepszy strzelec Cracovii Cabrera. Pierwsze minuty to kolejne szarże aktywnego Wdowiaka. Za pierwszym razem fatalnie jednak spudłował, z kolei za drugim przymierzył już celnie, ale ponownie dobrą interwencjąbpopisał się bramkarz Lecha. ,,Pasy" ruszyły ze zdwojoną siłą chcąc rozstrzygnąć spotkanie. W 50 minucie Hanca mocno i płasko dośrodkował w pole karne, a Cabrerze zabrakło centymetrów, żeby skierować piłkę do siatki. Gospodarze mieli w II połowie przewagę w środku pola, dyktując swoje warunki gry. Przyjezdni starali się indywidualnymi akcjami - Jevtić, Jóźwiak - ale niewiele z tego wynikało. - To nie było to, co chcemy grać - zżymał się Darko Jevtić.

Widząc niemoc swojego zespołu z przodu, trener Dariusz Żuraw w końcówce zdecydował się na wprowadzenie do gry Christiana Gytkjaera. Dla kontuzjowanego ostatnio duńskiego napastnika był to pierwszy mecz po miesiecznei przerwie. Ta zmiana nie wpłynęła jedna na to, co działo się na boisku, bo Lech jak nie radził sobie w ataku, tak również ze swoim najlepszym napastnikiem niewiele był w stanie zdziałać. W 73 minucie pokazałbsię Jóźwiak. Urwał się obrońcom gospodarzy, nad poprzeczką. W odpowiedzi celnie trafił dobrze grający Hanca. W chwilę później minimalnie chybił Niko Datković. Ostatecznie skończyło się na drugim z rzędu zwycięstwie ekipy trenera Probierza.
Michał Zichlarz
Źródło: Sport nr 110 z 13 maja 2019


"Cracovia wygrywa z Lechem Poznań i wraca na czwarte miejsce w tabeli" -
Gazeta Krakowska

Cracovia wygrywa z Lechem Poznań i wraca na czwarte miejsce w tabeli

W meczu 35. kolejki ekstraklasy Cracovia pokonała Lecha Poznań 1:0 i jest teraz na 4. miejscu w tabeli, mając tyle samo punktów co Jagiellonia Białystok która w niedzielę zagra w Gliwicach z Piastem.

Trener Michał Probierz posadził na ławce rezerwowych najskuteczniejszych zawodników – Airama Cabrerę i Javiego Hernandeza. Mogło to zaskoczyć gości. Ale tak naprawdę zaskoczyła ich akcja „Pasów” z 6 min. Sergiu Hanca posłał dobre podanie ze skrzydła, a Michal Siplak z 5 m uderzył pod poprzeczkę. To pierwszy gol Słowaka w tym sezonie.

„Pasy” były w dobrym położeniu. Lech jednak nie zamierzał rezygnować. Ten zespół w dotychczasowych meczach w grupie mistrzowskiej raz wygrał i zanotował trzy remisy. W 14 min główkował Kamil Jóźwiak – nad bramką. Lech atakował, ale jego piłkarzom brakowało decydującego podania. Cracovia bramkowych szans nie miała, ale jeśli już je tworzyła, to były one bardzo groźne – w 37 min strzelał Mateusz Wdowiak, ale Jasmin Burić wybił piłkę.

Od początku II połowy szalał Wdowiak. W pierwszej akcji wyprzedził Dimitrisa Goudasa, ale jego podanie do Cabrery, który zmienił Filipa Piszczka, nie doszło do adresata, a gdy piłka wróciła do skrzydłowego, jego strzał był wybitnie nieudany. W kolejnej akcji „Wdówka” postraszył Buricia, który jednak wybił piłkę na róg. „Pasy” nada atakowały i po chwili do podania Hanki nie doszedł Cabrera. W 72 min groźnie na krakowską ramkę strzelał Jóźwiak, ale piłka poleciała nad spojeniem. W rewanżu na bramkę gości uderzał Hanka i golkiper wybił piłkę na róg. Po chwili Niko Datković główkował minimalnie koło słupka. W 76 min strzelał Milan Dimun - wprost w bramkarza. Potem "Pasy" kontrolowały już grę i utrzymały korzystny wynik do końca.
Jacek Żukowski
Źródło: Gazeta Krakowska wydanie internetowe 11 maja 2019


Trenerzy po meczu

Michał Probierz, trener Cracovii

Najważniejsze, że wytrzymaliśmy stawkę tego meczu. Wiedzieliśmy, że wygrywając, narzucimy presję na inne zespoły. Walka o miejsce w osiemnastce była bardzo duża, widziałem to w tygodniu. Trzeba pochwalić zespół, graliśmy agresywnie i potrafiliśmy ciekawie rozegrać. Pokazaliśmy moc. Zabrakło jedynie trochę cwaniactwa, by grać dokładniej i wykorzystać momenty, gdy Lech podejmował już naprawdę duże ryzyko w koncówce. Dobrze zagrała również defensywa, w drugim kolejnym meczu nie straciliśmy bramki. To dla nas bardzo ważne. Już teraz zastanawiamy się, jak pokonać Zagłębie Lubin i z pewnością będziemy się przyglądać jutrzejszym meczom. Po nich będziemy wiedzieć, jak będzie wyglądał nasz następny, kluczowy tydzień.

Na pewno wielu było zdziwionych, że dokonaliśmy takich zmian w składzie. Nie ma w tym drugiego dna, rozmawiamy z Airamem normalnie, mamy za to więcej alternatyw przed kolejnymi spotkaniami. Wszyscy zawodnicy poza Hanką, który ze względu na kartkę nie zagra w Lubinie, są do naszej dyspozycji. Już dziś zastanawialiśmy się z fizjoterapeutą, czy nie skorzystać z Marcina Budzińskiego, lecz doszliśmy do wniosku, że nie ma co jeszcze ryzykować. Na następne mecze jednak też będzie alternatywą, choć wykorzystamy ją raczej tylko wtedy, kiedy będziemy mieć naprawdę czerwone światło - trzeba pamiętać, że Marcin jest po długiej kontuzji.

Źródło: [3]

Dariusz Żuraw, trener Lecha Poznań

Gratulacje dla Cracovii. Bardzo szybko ułożyła sobie ten mecz. W piłce nożnej liczą się konkrety, a Cracovia była w tym lepsza. W pierwszej połowie próbowaliśmy grać swoje, lecz nie wychodziło nam to tak, jak chcieliśmy. Mamy swoje problemy w ataku i to było dziś widać. Cracovia grała agresywnie, nie pozwoliła nam rozwinąć skrzydeł. Wprowadzając Gytkjaera staraliśmy się, by dośrodkowań w pole karne było więcej. Niestety, nie wyszło.

Źródło: [4]

Mecze sezonu 2018/19

Górnik Wieliczka 2018-06-16 Górnik Wieliczka - Cracovia 0:4  MFK Karviná 2018-06-23 MFK Karviná - Cracovia 2:4  Partizan Belgrad 2018-06-27 Cracovia - Partizan Belgrad 0:1  NK Maribor 2018-06-30 NK Maribor - Cracovia 4:0  Gabala FK 2018-07-04 Cracovia - Gabala FK 1:0  Dinamo Zagrzeb 2018-07-07 Cracovia - Dinamo Zagrzeb 0:1  Puszcza Niepołomice 2018-07-14 Puszcza Niepołomice - Cracovia 0:3  Śląsk Wrocław 2018-07-21 Śląsk Wrocław - Cracovia 3:1  Lech Poznań 2018-07-29 Lech Poznań - Cracovia 2:0  Arka Gdynia 2018-08-06 Cracovia - Arka Gdynia 0:0  Pogoń Szczecin 2018-08-11 Pogoń Szczecin - Cracovia 1:1  Zagłębie Lubin 2018-08-17 Cracovia - Zagłębie Lubin 0:1  Piast Gliwice 2018-08-24 Piast Gliwice - Cracovia 3:1  Legia Warszawa 2018-09-02 Cracovia - Legia Warszawa 0:0  Podbeskidzie Bielsko-Biała 2018-09-07 Podbeskidzie Bielsko-Biała - Cracovia 2:2  Jagiellonia Białystok 2018-09-14 Jagiellonia Białystok - Cracovia 3:1  Wisła Płock 2018-09-22 Cracovia - Wisła Płock 3:1  ROW Rybnik 2018-09-26 ROW 1964 Rybnik - Cracovia 1:3  Zagłębie Sosnowiec 2018-09-30 Zagłębie Sosnowiec - Cracovia 1:1  Wisła Kraków 2018-10-07 Cracovia - Wisła Kraków 0:2  Piast Gliwice 2018-10-13 Cracovia - Piast Gliwice 0:0  Górnik Zabrze 2018-10-22 Cracovia - Górnik Zabrze 2:0  Korona Kielce 2018-10-28 Korona Kielce - Cracovia 0:1  Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2018-10-31 Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Cracovia 2:0  Miedź Legnica 2018-11-03 Cracovia - Miedź Legnica 0:0  Lechia Gdańsk 2018-11-10 Lechia Gdańsk - Cracovia 1:0  Podbeskidzie Bielsko-Biała 2018-11-17 Podbeskidzie Bielsko-Biała - Cracovia 2:1  Śląsk Wrocław 2018-11-24 Cracovia - Śląsk Wrocław 1:1  Lech Poznań 2018-12-02 Cracovia - Lech Poznań 1:0  Arka Gdynia 2018-12-10 Arka Gdynia - Cracovia 0:3  Pogoń Szczecin 2018-12-15 Cracovia - Pogoń Szczecin 2:1  Zagłębie Lubin 2018-12-22 Zagłębie Lubin - Cracovia 1:2  Cracovia_herb 2019 Trening Noworoczny  Stal Mielec 2019-01-18 Stal Mielec - Cracovia 1:1  Vejle BK 2019-01-23 Cracovia - Vejle BK 1:1  Terek Grozny 2019-01-26 Cracovia - Achmat Grozny 3:3  Partizan Belgrad 2019-01-31 Cracovia - Partizan Belgrad 1:0  Proleter Nowy Sad 2019-02-01 Cracovia - Proleter Nowy Sad 0:1  Piast Gliwice 2019-02-09 Cracovia - Piast Gliwice 2:1  Garbarnia Kraków 2019-02-10 Garbarnia Kraków - Cracovia 2:4  Legia Warszawa 2019-02-17 Legia Warszawa - Cracovia 0:2  Gwarek Tarnowskie Góry 2019-02-18 Gwarek Tarnowskie Góry - Cracovia 3:2  Jagiellonia Białystok 2019-02-24 Cracovia - Jagiellonia Białystok 1:0  Wisła Płock 2019-03-02 Wisła Płock - Cracovia 3:2  Zagłębie Sosnowiec 2019-03-09 Cracovia - Zagłębie Sosnowiec 2:1  Wisła Kraków 2019-03-17 Wisła Kraków - Cracovia 3:2  Stal Mielec 2019-03-22 Stal Mielec - Cracovia 0:0  Małopolski ZPN 2019-03-26 Małopolski ZPN - Cracovia 0:1  Górnik Zabrze 2019-03-29 Górnik Zabrze - Cracovia 0:1  Korona Kielce 2019-04-02 Cracovia - Korona Kielce 2:1  Miedź Legnica 2019-04-05 Miedź Legnica - Cracovia 2:1  Lechia Gdańsk 2019-04-13 Cracovia - Lechia Gdańsk 4:2  Legia Warszawa 2019-04-20 Legia Warszawa - Cracovia 1:0  Jagiellonia Białystok 2019-04-23 Cracovia - Jagiellonia Białystok 0:1  Piast Gliwice 2019-04-26 Piast Gliwice - Cracovia 3:1  Lechia Gdańsk 2019-05-05 Cracovia - Lechia Gdańsk 2:0  Lech Poznań 2019-05-11 Cracovia - Lech Poznań 1:0  Zagłębie Lubin 2019-05-15 Zagłębie Lubin - Cracovia 1:2  Pogoń Szczecin 2019-05-19 Cracovia - Pogoń Szczecin 0:3