1929-04-07 Czarni Lwów - Cracovia 2:2

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia



Trener:
(bez trenera)
Liga , 1 kolejka
Lwów, niedziela, 7 kwietnia 1929

Czarni Lwów - Cracovia

2
:
2

(0:1)




Trener:
Viktor Hierländer
Skład:
Krasicki
Chmielowski
Ozaist
Witkowski
Olejniczak
K. Piłat
W. Piłat
J. Reyman
Nastula
Sawka
Harasymowicz

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Franciszek Krukowski z Warszawy
Widzów: 2 000

Grafika:gol.gif Bramki

Nastula (55')
Nastula (67')
0:1
1:1
2:1
2:2
Kałuża (22')


Kubiński (80'-karny)
Skład:
Szumiec
F. Zastawniak
T. Zastawniak
Ptak
Chruściński
Mysiak
Kubiński
S. Malczyk
Kałuża
Kępiński
Sperling

Ustawienie:
2-3-5


Opis meczu

Przegląd Sportowy

Inauguracja sezonu ligowego we Lwowie wypadła pod złemi auspicjami. W sobotę zaczął padać intensywnie śnieg. W niedzielę rano pojawiło się wprawdzie słońce, jednak już po południu zrobiło się znów szaro i zimno i drugą część meczu przeprowadzono wśród silnej zawiei śnieżnej.

Pierwsze zawody – jeśli uwzględnimy ciężkie warunki i początek sezonu, stały na stosunkowo nienajgorszym poziomie.

Oceniając całokształt gry stwierdzić należy, że wynik remisowy 2:2 był słuszny. Cracovii należał się jeden punkt za jej piękną i stylową grę w pierwszej połowie. Czarni zasłużyli sobie na nagrodę za zapał i ambicję, którą wykazali po przerwie, szachując całkowicie groźnego przeciwnika.

Cracovia, stojąc technicznie znacznie wyżej od Czarnych, przyzwyczaiła się do swego boiska i po pierwszych już cięgach opanowała grę. Najlepsze jednak centry Sperlinga czy Kubińskiego szły na marne, ponieważ trójce środkowej brakło energji i strzału. Kałuża był zawsze jeszcze niedoścignionym kierownikiem napadu. Malczyk i Kempiński technicznie dobrzy, w polu odpowiadają zadaniu, pod bramką gdy zachodzi potrzeba indywidualnej akcji, kończy się ich wartość. Sperling i Kubiński reprezentują wciąż jeszcze wysoką klasę techniczną. W pomocy najlepiej prezentował się Mysiak. Chruściński przypominał jak zwykle raczej obrońcę, niż środkowego pomocnika. Ptak miał sporo słabych momentów. W obronie Zastawniak II znacznie lepszy od brata. Po przerwie obydwaj grali gorzej. Szumiec nie miał wprawdzie wiele do roboty, jednak to co pokazał wystarczyło, by mieć co do gry jego pewne zastrzeżenia.

Wydać krytykę o Czarnych jest dzisiaj rzeczą trudną. Faktem jest, że trójka obronna trzymała się b. dobrze, a Chmielowski był jednym z najlepszych graczy. W pomocy zwracał uwagę Piłat II. Olejniczak b. pracowity popadał w manierę obrońcy. Witkowski słaby. Napad nie kleił się. Bramki były zasługą błędów przeciwnika i specjalisty w ich wykorzystywaniu – Nastuli. Debiut Reymana wypadł słabo. ze skrzydłowych Piłat I lepszy od Harasymowicza.

Gra w pierwszej połowie należy do Cracovii, demonstrującej pokazowy futbol, pozbawiony jednak realnego efektu. Dopiero w 22-ej minucie udaje się Kałuży umieścić piłkę dalekim strzałem w siatce.

Po przerwie obraz się zmienia. Czarni przejmują inicjatywę i w 10-ej minucie, wykorzystując nieporozumienie obrony, strzela Nastula wyrównującą bramkę. W 33-ej minucie Zastawniak II zamiast piłkę wykopać podaje do tyłu, Nastula jest na miejscu i Czarni prowadzą 2:1. Napór gospodarzy zwolna słabnie, atak Cracovii w 35-ej minucie kończy się rzutem karnym, który stanowi dla widzów tajemnicę. Sperling wyrównuje. Ostatnie minuty gry należą do Cracovii, której napastnicy nie umieją wykorzystać najprostszych sytuacyj.

Sędzia p. Krukowski z Warszawy słabo się orjentował.

Źródło: Przegląd Sportowy nr 16 z 13 kwietnia 1929 [1]