1929-09-15 Cracovia - Garbarnia Kraków 2:2

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia



Trener:
Viktor Hierländer
Liga , 17 kolejka
Kraków, niedziela, 15 września 1929, 11:30

Cracovia - Garbarnia Kraków

2
:
2

(2:1)





Skład:
A. Malczyk
Lasota
T. Zastawniak
Ptak
Chruściński
Mysiak
S. Wójcik
S. Malczyk
Kałuża
Kossok
Sperling

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Adam Nawrocki z Poznania
Widzów: 4 000

Grafika:gol.gif Bramki
Kossok (14')

Kałuża (30')
1:0
1:1
2:1
2:2

K. Pazurek (16')

K. Pazurek (80')

Ciekawostki


Karol Kossok uzyskał w tym spotkaniu bramkę nr 100 w historii występów Cracovii w Ekstraklasie.
Uwaga! Klasyfikacja obejmuje wszystkie realnie uzyskane gole na boisku, czyli również w spotkaniach zweryfikowanych i anulowanych, natomiast bez walkowerów w spotkaniach nierozegranych. - przyp. Benedictus

Opis meczu

Przegląd Sportowy

Zawody stały na wysokim – jak na mecze ligowe poziomie i obfitowały w piękne pociągnięcia. Żałować tylko należy, że trafiały się momenty zapominania się graczy, w wyniku czego zmuszony był sędzia – bardzo zresztą tolerancyjny – do słusznego wykluczenia z boiska rozwydrzonego Jesionki z Garbarni, którego każde zetknięcie z przeciwnikiem, groziło niebezpieczeństwem.

Cracovia, mimo dobrej gry, posiadała i słabe punkty, co decydująco wpłynęło na wynik. Odnosi się to przedewszystkiem do linji ataku, gdzie pozbawiony całkowicie treningu Wójcik – zastępujący chorego Kubińskiego – do pauzy jaki taki, po niej – zupełnie nie istniał. Kontuzja Kozoka też robiła swoje. Malczyk słaby fizycznie. Reszta na wysokości zadania. W pomocy najpracowitszy Ptak, poświęcał dożo uwagi niebezpiecznemu Pazurkowi, Chruściński i Mysiak dobrzy, zbyt jednak ryzykowali w akcji ofensywnej. Obrona dobra w wykopie taktycznie grzeszyła często, Malczyk w bramce b. dobry.

Garbarnia zaprezentowała się znacznie lepiej, niż w spotkaniu ostatniem z Wisłą. Żywy ciąg na bramkę, cechuje atak, w którym Pazurek – dzięki przedewszystkiem sile fizycznej, gra pierwsze skrzypce. Groźnym też był Bator, puszczany wolno. Reszta nie wiele ustępowała poprzednim. Pomoc miała ułatwione zadanie, poświęcając uwagę przedewszystkiem środkowi i lewej stronie ataku Cracovii. Nagraba był w niej najlepszy. Bil w obronie znacznie lepszy od Jesionki. Bramkarz spokojny, pewny przy górnych rzutach, a przedewszystkiem szczęśliwy w swych akcjach.

Z wiatrem grająca Cracovia przejmuje inicjatywę. Jeden z jej ataków kończy się centrą Wójcika i ręką pomocnika w polu karnem. Karny strzela w słupek Kozok. W chwilę potem po akcji od środka otrzymuje Kozok podanie Kałuży, mija 3 graczy i strzela nieuchronnie. Następuje szereg groźnych ataków Garbarni, dochodzącej do niebezpiecznych pozycyj. W tym okresie wyzyskuje Pazurek nieporozumienie obrony i z bliskiej odległości wyrównuje. Gra staje się przez pewien czas wyrównana, potem Cracovia znowu przeważa. Centrę Sperlinga psuje Wójcik, przenosząc z kilku metrów. Wypad Mazura likwiduje Malczyk. Znowu bramkarz Garbarni szczęśliwie interweniuje przy strzałach Kozoka i Kałuży. Kilka kornerów niewyzyskanych. Wreszcie po jednym strzela z kozła Kałuża bombę w górny róg. Dalsze usiłowania obu stron bez rezultatu.

Po przerwie gra przenosi się początkowo na pole Cracovii. Wyrównanie pada znów przez Pazurka, wykorzystującego z 2 metrów błąd obrony.

Źródło: Przegląd Sportowy nr 59 (461) z 18 września 1929 [1]