1959-09-09 Cracovia - Ruch Chorzów 5:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Skocz do: nawigacja, szukaj

Herb_Cracovia

Trener:
Michał Matyas
pilka_ico
I liga , 16 kolejka
Kraków, środa, 9 września 1959

Cracovia - Ruch Chorzów

5
:
1

(4:0)



Herb_Ruch Chorzów

Trener:
Edward Cebula
Skład:
L. Michno
Durniok
Mazur
Gołąb
Malarz
Buda
Fudalej
Jarczyk
Marciniak
Manowski
Lusina

Ustawienie:
3-2-5

Sędzia: Pasierski
Widzów: 20 000

bramki Bramki
Marciniak (5')
Jarczyk (24')
Manowski (41')
Manowski (44' k.)

Marciniak (80')
1:0
2:0
3:0
4:0
4:1
5:1




Polok (53')


Opis meczu

Przegląd Sportowy

      Jeśli możesz, przepisz znajdujący się obok lub linkowany poniżej opis meczu.
Źródło: Przegląd Sportowy nr 162 z 10 września 1959 [1]


"Jak za dawnych lat.

Zwycięstwo Cracovii w pięknym stylu nad Chorzowskim Ruchem.

Pięć razy kapitulował Wyrobek przed strzałami biało-czerwonych." -
Echo Krakowa

Jak za dawnych lat.

Zwycięstwo Cracovii w pięknym stylu nad Chorzowskim Ruchem.

Pięć razy kapitulował Wyrobek przed strzałami biało-czerwonych.

Takiego nastroju zadowolenia i optymizmu, jaki po wczorajszym meczu z Ruchem zapanował wśród zwolenników Cracovii dawno nie notowały pióra sprawozdawców sporto­wych. Roześmiane twarze ki­biców opuszczających stadion przy al. Puszkina stanowiły nieomylny znak sukcesu biało-czerwonych. Nie chodzi już o wysokie zwycię­stwo 5:1 (4:0) i zdobycie dwóch punktów tak bardzo potrzeb­nych w obecnej sytuacji dru­żynie krakowskiej, lecz o styl w jakim zostało wywalczone. To, co obserwowaliśmy przez pierwsze 20 minut na boisku, wystawia jak najlepszą notę wszystkim zawodnikom Cracovii i stanowiło prawdziwą sjestę dla entuzjastów piłki nożnej. Rozjaśniły się oblicza nawet największych pesymi­stów.

Mecz dla krakowskiej drużyny miał ogromne znaczenie. A prze­cież wiadomo było, że Ruch nie zrezygnuje z walki. Toteż wielu sympatyków biało-czerwo­nych obawiało się o wynik. Wśród nich i red. Grzybowski, który w przedmeczowych rozmowach zwracał uwagę na tradycyjnego pecha prześladującego Cracovię w meczach z chorzowską jede­nastką.
Tymczasem okazało się, że "nie taki diabeł straszny, jak go ma­lują”. Po rozpoczęciu zawodów przez gości inicjatywę natych­miast przejmują gospodarze, przez długi okres panując niepodzielnie na boisku. W 5 min. Fudalej z daleka strzela — Wyrobek od­bija piłkę, a nadbiegający Marci­niak głową dopełnia reszty, zdo­bywając pierwszą bramkę. Entuzjazm na widowni szalony. Cracovia prowadzi 1:0.
— Tylko tak dalej — mówi zna­ny literat Tadeusz Kwiatkowski.
I rzeczywiście piłkarze w biało-czerwonych dresach spisują się bez zarzutu. Strzela młody lewoskrzydłowy Lusina, to znów Buda próbuje zatrudnić Wyrobka, jed­nak piłka szybuje wysoko po­nad bramką. Za chwilę pomocnik Cracovii posyła istną bombę...
— Jeeest — wyrwało się z ust red. Książka.
Okrzyk był przedwczesny. Pił­ka i tym razem ominęła świąty­nię Wyrobka. W ferworze walki Marciniak dość często wpada w pułapki ofsajdowe. Cracovia nadal naciera.
— Ale grają, ale grają — mówi wzruszonym głosem red. Słupek.
Obrona Ruchu zwija się jak w ukropie. Jest jednak bezbronna wobec efektownej a zarazem skutecznej gry „pasiaków”. W pewnym momencie Lusina wykorzystał błąd Siekiery strzelił — lecz bramkarz Ruchu przytomnie zażegnał niebezpieczeństwo. Za chwilę Fudalej z Marciniakiem inicjują groźną akcję. Nie została ona wykorzystana ponieważ żaden z współpartnerów nie nadążył za nimi. Ataki na bramkę chorzowian suną jak lawina.
— Ruch wydaje się być speszo­ny. Trzeba wykorzystać okazję. Już mogły być przynajmniej dwa ,,baniaki” — mówi któryś z są­siadów.
To prawda. Tym niemniej dru­gą bramkę zdobył dopiero Jarczyk w 20 m.
— Drużyna chorzowska wydaje się przereklamowana — dodaje inny z widzów.
Jakby w odpowiedzi na to Cie­ślik wykorzystuje sytuację pod­biega do piłki strzela — niezwy­kle groźnie.
— Stary lis — mówi z uznaniem red. Dobosz.
Michno w ładnym stylu zaże­gnał niebezpieczeństwo. Biało-czerwoni znów przechodzą do ataku. Finezyjne zagrania publi­czność nagradza oklaskami. Miło patrzeć na składne akcje.
— Ta Cracovia dwoi się i troi — zauważa przyjemnie zaskoczo­ny dobrą grą red. Merta.
Za chwilę strzał Cieślika idzie ponad poprzeczkę, to znów rzut wolny egzekwowany przez Suszczyka łapie Michno. Na 4 min. przed przerwą Manowski strzela trzecią bramkę, przy której nie bez winy był Wyrobek. 3 min. później sędzia dyktuje rzut kar­ny nie za rękę obrońcy, jak wie­lu widzów sądziło, lecz za faul na Jarczyku. Strzela Manowski. Wy­nik do przerwy 4:0.
Widzowie ostrzą sobie apetyty na dalsze bramki.
— To tak zawsze — wtrącił red. Habzda. Gdyby przed meczem po­wiedzieć kibicom, że Cracovia wygra 2:1 wszyscy przyjęliby tę wiadomość z zadowoleniem. Ape­tyt jednak rośnie w miarę jedze­nia...
Zaczyna się druga połowa za­wodów. Ruch w tym okresie gra lepiej. Strzeleckich umiejętności próbują Gasz, Suszczyk, Cieślik i Polok, który w 53 min. posyła pił­kę do siatki, obok wybiegającego Michny 4:1. Gospodarze znów atakują. Piękny strzał Marciniaka idzie tuż ponad poprzeczkę.
— Aaa-aaa -aa — rozlega się na widowni. Szkoda — dodaje red. Vogler. Przydałaby się jeszcze je­dna bramka. Wynik wyglądałby lepiej.
W pewnym momencie Manow­ski idealnie wybiega do piłki. Sę­dzia boczny dopatruje się urojo­nego spalonego, co spotkało się z ostrym protestem widzów.
— Pewnie postawił w „Totku” na Ruch — zauważył aktor scen dramatycznych M. Cebulski.
— Te mecze nie są objęte zakładami — wyjaśnia ktoś.
— Ale on o tym nie wie — replikuje Cebulski.
Gra toczy się dalej. Publiczność żądna jest bramki. Strzela ją Marciniak w 79 min. wykorzystu­jąc błąd obrony. 5:1. Wynik do końca spotkania nie ulega zmia­nie.
Cała drużyna Cracovii zagra­ła wczoraj swój wielki mecz. Wszyscy zawodnicy wykazali niezwykłą wolę zwycięstwa . i należą się im słowa uznania. Szczególnie dzielnie spisywał się Buda i Marciniak. Dobrze wypadł debiut Lusiny. W Ru­chu jedynym wyróżniającym się w ataku zawodnikiem był Polok. Obrona nie mogła sprostać dobrze usposobionym napastnikom gospodarzy.
W przedmeczu juniorzy Cracovii (mistrzowie Polski) pokonali w towarzyskich za­wodach juniorów Górnika Siersza 13:2. Na tablicy ukazał się jednak tylko wynik 9:2. Nie było wyższych cyfr, po­nieważ obsługa nie przypusz­czała, że młodzi piłkarze bia­ło-czerwonych będą aż tak bramkostrzelni.

Trenerzy o meczu

M. MATYAS (Cracovia)
- Jestem zadowolony nie tyl­ko ze zwycięstwa lecz także z postawy drużyny, która zagra­ła najlepszy mecz w sezonie. Wszyscy zawodnicy w pełni zapracowali na uzyskany wy­nik. Tym niemniej najwięcej cieszy mnie dobra gra Budy, czyniącego z meczu na mecz postępy oraz Marciniaka. Nie zawiódł również Lusina. Ruch miał momenty dobrej gry w drugiej połowie zawo­dów, wskazujące na spore umiejętności drużyny.

E. CEBULA (Ruch)
— Na grze naszego zespołu odbił się brak Lercha, który ostatnio doznał bardzo ciężkiej kontu­zji. Drużyna była załamana psychicznie. Atak prawie nie istniał. Cracovii mecz wyszedł. Dru­żyna biało-czerwonych grała jak za najlepszych czasów. Bardzo pocieszającym objawem jest fakt, że widać w niej dużo młodych piłkarzy. Gdyby Cracovia tak grała, jak w meczu przeciw Ruchowi z pewnością nie znajdowałaby się w stre­fie zagrożonej spadkiem.
Antoni Ślusarczyk
Źródło: Echo Krakowa nr 210 z 10 września 1959


Mecze sezonu 1959

Cracovia_herb 1959 Trening Noworoczny  Spartacus Békéscsaba 1959-02-15 Spartacus Békéscsaba - Cracovia 1:2  Ferencváros Budapeszt 1959-02-18 Ferencváros Budapeszt - Cracovia 2:0  EVTC Budapeszt 1959-02-22 EVTC Budapeszt - Cracovia 3:1  Spartacus Budapeszt 1959-02-25 Spartacus Budapeszt - Cracovia 1:0  Spartacus Budapeszt 1959-03-01 Spartacus Budapeszt - Cracovia 1:2  Zagłębie Sosnowiec 1959-03-08 Cracovia - Stal Sosnowiec 2:1  Hutnik Kraków 1959-03-12 Cracovia - Hutnik Nowa Huta 2:1  ŁKS Łódź 1959-03-15 Cracovia - ŁKS Łódź 2:2  Polonia Bytom 1959-03-22 Polonia Bytom - Cracovia 4:2  FC Stadlau 1959-03-29 Cracovia - FC Stadlau 2:2  Cambridge University 1959-03-30 Cracovia - Cambridge University 4:0  Legia Warszawa 1959-04-05 Legia Warszawa - Cracovia 1:1  Lechia Gdańsk 1959-04-12 Cracovia - Lechia Gdańsk 0:0  Ruch Chorzów 1959-04-19 Ruch Chorzów - Cracovia 3:0  Wisła Kraków 1959-04-26 Cracovia - Wisła Kraków 0:1  Gwardia Warszawa 1959-05-03 Gwardia Warszawa - Cracovia 6:1  Polonia Bydgoszcz 1959-05-10 Cracovia - Polonia Bydgoszcz 3:1  Wawel Kraków 1959-05-16 Cracovia - Wawel Kraków 0:3  Górnik Radlin 1959-05-24 Górnik Radlin - Cracovia 0:0  Pogoń Szczecin 1959-06-06 Cracovia - Pogoń Szczecin 3:5  Górnik Zabrze 1959-06-14 Górnik Zabrze - Cracovia 3:0  Stal Mielec 1959-06-21 Stal Mielec - Cracovia 0:1  Lublinianka Lublin 1959-07-04 Cracovia - Unia Lublin 5:0  Piast Nowa Ruda 1959-07-12 Piast Nowa Ruda - Cracovia 3:0  Śląsk Wrocław 1959-07-18 Śląsk Wrocław - Cracovia 2:1  Bielawianka Bielawa 1959-07-22 Bielawianka Bielawa - Cracovia 3:3  ŁKS Łódź 1959-08-01 ŁKS Łódź - Cracovia 0:2  Polonia Bytom 1959-08-08 Cracovia - Polonia Bytom 1:2  Legia Warszawa 1959-08-22 Cracovia - Legia Warszawa 1:2  Unia Tarnów 1959-08-30 Unia Tarnów - Cracovia 3:3  Hutnik Kraków 1959-09-03 Cracovia - Hutnik Nowa Huta 3:1  Lechia Gdańsk 1959-09-06 Lechia Gdańsk - Cracovia 0:3  Ruch Chorzów 1959-09-09 Cracovia - Ruch Chorzów 5:1  Wisła Kraków 1959-09-13 Wisła Kraków - Cracovia 2:3  Kraków (młodzież) 1959-09-17 Cracovia - Kraków (młodzież) 2:2  Gwardia Warszawa 1959-09-20 Cracovia - Gwardia Warszawa 0:1  Polonia Bydgoszcz 1959-10-04 Polonia Bydgoszcz - Cracovia 6:0  Calisia Kalisz 1959-10-10 Cracovia - Calisia Kalisz 3:0  Tarnovia Tarnów 1959-10-11 Tarnovia Tarnów - Cracovia 0:0  Brno 1959-10-17 Cracovia - Brno 5:1  Górnik Radlin 1959-10-25 Cracovia - Górnik Radlin 2:1  Pogoń Szczecin 1959-11-01 Pogoń Szczecin - Cracovia 0:0  Garbarnia Kraków 1959-11-08 Cracovia - Garbarnia Kraków 1:1  Górnik Zabrze 1959-11-15 Cracovia - Górnik Zabrze 0:1